MYŚLAŁA, ŻE JEDZIE NA DARMOWY ZABIEG | KHADIDJA O. I SHAHRABAN K. | NIEBEZPIECZNA SIEĆ #77
23-letnia Khadidja otrzymała na Instagramie propozycję darmowego zabiegu kosmetycznego w zamian za promocję salonu. Wszystko wyglądało wiarygodnie, dlatego zgodziła się na spotkanie. Nie podejrzewała, że z tego spotkania już nie wróci.----------------------------------------------------------------☕Postaw mi kawkę: https://buycoffee.to/kryminalnehistorie📖“Niebezpieczna sieć” już w sprzedaży! Książkę zamówisz tutaj ➡️ https://bit.ly/46ia12I [autopromocja]ZAPROPONUJ SPRAWĘ ➡️ https://forms.gle/tTUPgnEBZGur47ds9 ----------------------------------------------------------------📩Newsletter: https://kryminalnehistorie.com/newsletter-zapis✉️Współpraca: kryminalnehistorie@gmail.com----------------------------------------------------------------Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie na Youtube :) A także za każdą inną formę Waszego wsparcia. Przypominam, że podcast tworzony jest na podstawie ogólnodostępnych źródeł, które znajdziecie poniżej :)☛ Sklep: https://kryminalnehistorie.com/sklep/ ☛ Facebook: https://www.facebook.com/kryminalne0historie☛ Grupa na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/kryminalnehistorie☛ Instagram: https://www.instagram.com/kryminalne ☛ Youtube: https://www.youtube.com/kryminalnehistorie☛ Spotify: https://open.spotify.com/show/4MP3dZZu5efb5qvPSXu89k?si=e9c65befc023463d ☛ Mail: [email protected] ✔Animacja w intro została stworzona przez Sławka:www.vimeo.com/smdesigns✔Montaż: Paulina Kulpińska✔Muzyka:Kai Engel - Great ExpectationsSlow HammersŹródła: https://docs.google.com/document/d/1peTcYNSPOGCURwZsZoTjYf0k5uLymZumMJv8rzg-mXM/edit?usp=sharing
W końcu zbliżała się dwudziesta druga, a po kobiecie nadal nie było śladu. Jej rodzice niepokoili się coraz bardziej. Próbowali się z nią skontaktować, pisali także do niej na mediach społecznościowych, ale bez rezultatu. W końcu około godziny 23 uznali, że nie będą już dłużej czekać. Wsiedli do samochodu i wyruszyli z Monachium do Ingolstadt, żeby poszukać Shahraban. Skoro córka powiedziała, że ma spotkać się z Ravanem, skierowali się w okolice jego miejsca zamieszkania. Około 23.30 przy jednej z ulic zauważyli zabargowanego czarnego Mercedesa. Natychmiast rozpoznali samochód córki. Zatrzymali się i podeszli bliżej. Szyby były mocno przyciemnione, dlatego początkowo trudno było im dostrzec co znajduje się w środku.
Byli przekonani, że właśnie odnaleźli jej ciało. Kiedy policja rozpoczęła śledztwo, bardzo szybko pojawiła się osoba, na której skupiły się pierwsze podejrzenia. Był nią oczywiście Ravan, były partner, Shahraban. To właśnie z nim, zgodnie z tym, co wcześniej powiedziała rodzicom, miała się spotkać 16 sierpnia. Jej bliscy wiedzieli również, że związek pary rozpadł się w atmosferze przemocy, wzajemnych oskarżeń i konfliktu między rodzinami. Shahraban opowiadała też innym osobom, że Ravan ją prześladuje i może zrobić jej krzywdę. Kiedy więc kilka godzin później jej rodzice znaleźli ciało w Mercedesie, podejrzenia niemal natychmiast skierowali właśnie na niego. Informacja o zabójstwie szybko rozeszła się po okolicy i w mediach społecznościowych.
Wszystko układało się więc w pozornie logiczną historię. Kobieta jedzie porozmawiać z byłym partnerem, nie wraca do domu, a kilka godzin później zostaje znaleziona martwa w swoim samochodzie. Tyle, że w tym samym czasie zaczęły pojawiać się informacje, które zupełnie nie pasowały do tej wersji. Następnego dnia wiadomość o znalezieniu zamordowanej kobiety trafiła do mediów. Początkowo informowano, że ofiarą była najprawdopodobniej 23-letnia Shahraban, właścicielka Mercedesa. Wkrótce policja zaczęła jednak otrzymywać zaskakujące zgłoszenia. Kolejne osoby twierdziły, że widziały kobietę już po czasie, w którym miała zostać zamordowana. Pierwszą taką informację można byłoby uznać za pomyłkę.
Pojawił się też kolejny szczegół. Na ręce kobiety znalezionej w mercedesie zauważono niewielki tatuaż. Rodzice Shahraban twierdzili natomiast, że ich córka nie miała żadnego. W tym samym czasie nadal trwało przesłuchanie Ravana. Po około 4,5 godziny zarządzono przerwę. Mężczyzna wyszedł przed budynek, żeby zapalić papierosa. Chwilę później podeszła do niego jedna z policjantek. Powiedziała mu wtedy, że Shahraban żyje. Ravan początkowo nie potrafił zrozumieć, co właśnie usłyszał. Przez ostatnie godziny odpowiadał przecież na pytania dotyczące jej rzekomego zabójstwa. Teraz policjantka nagle go informowała, że kobieta, której śmierć próbują wyjaśnić, została zauważona cała i zdrowa. W jednej chwili kierunek śledztwa całkowicie się zmienił.
Skoro Shahraban żyła, to kim w takim razie była kobieta pozostawiona na tylnym siedzeniu jej samochodu? I gdzie w tym czasie znajdowała się właścicielka Mercedesa? W związku z tymi pytaniami zdecydowano się pobrać odciski palców ofiary, zabezpieczono także materiał do badań DNA i zaczęto porównywać rysopis ze zgłoszeniami dotyczącymi zaginionych kobiet. Sprawdzano przede wszystkim osoby w podobnym wieku, o długich ciemnych włosach, brązowych oczach i zbliżonej budowie ciała. Wniki potwierdziły to, co sugerowały już nagrania z monitoringu. Martwą kobietą nie była Shahraban. Dla jej rodziców musiał to być niewyobrażalny moment. Przez niemal dobę żyli w przekonaniu, że ich córka została brutalnie zabita.
Widzieli zakrwawioną kobietę na tylnym siedzeniu jej samochodu, wskazali ją sami jako ich córkę i zaczęli opłakiwać jej śmierć. Teraz nagle dowiadywali się, że ich córka prawdopodobnie żyje. Jednocześnie w jej Mercedesie przecież znaleziono ciało jakiejś kobiety, która była do niej bardzo podobna. Na tyle, że nawet oni dali się zwieść. O co w tym wszystkim chodziło? Z jednej strony czuli ulgę, z drugiej mieli mnóstwo pytań w głowie. Przede wszystkim chcieli też wiedzieć, gdzie jest ich córka i dlaczego zostawiła samochód z ciałem obcej kobiety. Czy wiedziała o tym, co się stało, czy był to jakiś zbieg okoliczności? Dla śledczych w tym momencie przestała być uznawana za ofiarę, a stała się osobą, którą policja pilnie musiała odnaleźć.
W jej relacji pojawił się również Shekir. To właśnie z nim spędziła poprzedni dzień i to on miał wiedzieć, co wydarzyło się z kobietą pozostawioną w Mercedesie. W związku z jej zeznaniami niedługo zatrzymano również jego. Policja miała zatem dwoje podejrzanych, bo na tym etapie takich właśnie traktowano. Nadal jednak policjanci nie wiedzieli, jak nazywała się ofiara. Odpowiedź na to miała przyjść następnego dnia. Wśród zgłoszeń dotyczących zaginionych kobiet śledczy natrafili na sprawę 23-letniej Khadidzi. Jej bliscy nie mieli z nią kontaktu od 16 sierpnia. A zatem kobieta zaginęła dokładnie w dniu, w którym Shahraban wyjechała z Monachium, a późnym wieczorem w jej samochodzie znaleziono ciało nieznanej kobiety.
Zgadzały się wiek, ogólny wygląd i przybliżony czas zaginięcia. Badania potwierdziły wkrótce najgorsze przypuszczenia. Kobietą leżącą na tylnym siedzeniu Mercedesa była właśnie Khadidzia. Ta sama, którą Shahraban znalazła przez Instagrama i której obiecała darmowy zabieg laserowy w zamian za promocję salonu. Dopiero teraz ta historia ich poznania, którą już Wam przybliżyłam, zaczęła odsłaniać się przed policją. Śledczy zabezpieczyli telefony kobiet i przeanalizowali ich wiadomości oraz aktywność w mediach społecznościowych. W telefonie Khadidzi znaleźli rozmowę z fałszywym kontem, z którego najpierw zaproponowano jej występ w teledysku, a później wiadomość z propozycją darmowego zabiegu.
Dosyć szybko policjanci ustalili, że za obydwoma profilami stała ta sama osoba, czyli Shahraban. Śledztwo wykazało, że 16 sierpnia kobieta rzeczywiście przyjechała po Khadijja. Towarzyszył jej Shekir. Khadijja wsiadła do czarnego Mercedesa przekonana, że jedzie do salonu kosmetycznego. Kilka godzin później jej ciało znajdowało się na tylnym siedzeniu tego samego samochodu. Kiedy śledczy zestawili ze sobą fałszywe kąta, podobieństwo obu kobiet i sposób pozostawienia zwłok, zaczął wyłaniać się plan, który trudno było uznać za przypadek. Khadidzia nie została wybrana dlatego, że Shahraban chciała przejąć jej życie albo tożsamość. Została wybrana dlatego, że miała umrzeć zamiast niej. Telefony nie były jednak jedynym źródłem informacji policjantów.
Śledczy przeanalizowali również dane zapisane przez systemy Mercedesa. Samochód rejestrował trasę, kolejne postoje oraz czas ich trwania. Połączenie tych danych z wiadomościami i zapisami połączeń pozwoliło odtworzyć znaczną część wydarzeń z 16 sierpnia. Żeby poznać ich początek, musimy się cofnąć o jeden dzień. Dzień przed zabójstwem Shahraban napisała do Shakira, że jutro mają dużo do zrobienia i że cieszy się na ten dzień. Wiadomość nie zawierała żadnych informacji ani nie nawiązywała do planu. Dopiero po tych tragicznych wydarzeniach zaczynało brzmieć to zupełnie inaczej. Przede wszystkim, że ten wspólny wyjazd, Shahraban i Shakira, nie był spontaniczny i że oboje przygotowywali się do wydarzeń następnego dnia.
A w rzeczywistości spotkała się z Shakirem, razem siedli do czarnego Mercedesa i wyruszyli do Eppingen oddalonego od Monachium o około 160 km. To właśnie tam mieszkała Khadidzia. Do tego momentu kobiety znały się wyłącznie z internetu. Khadidzia sądziła, że rozmawia z osobą związaną z salonem kosmetycznym. Nie wiedziała, że Shahraban wcześniej przeglądała jej zdjęcia, porównywała je ze swoim wyglądem i wybrała ją spośród wielu innych kobiet. Kiedy samochód pojawił się pod jej domem, Shahraban przedstawiła się jako osoba, z którą wcześniej wymieniała wiadomości. W aucie znajdował się również nieznany Khadidzi, mężczyzna i był nim właśnie wspomniany Shekir. Obecność dodatkowej osoby nie skłoniła jej jednak do wycofania się ze spotkania.
Wysiadła z samochodu, zupełnie nie myśląc o tym, że znajduje się w niebezpieczeństwie. Kiedy znalazła się poza autem, Szekir zaatakował ją od tyłu. Kilkakrotnie uderzył ją kastetem w głowę. Ciosy powaliły kobietę na ziemię i praktycznie odebrały jej możliwość obrony. Następnie Szekir wyjął nóż i zaczął zadawać kolejne ciosy. Na ciele kobiety, tak jak wspominałam, zanotowano później 56 ran. Ich rozmieszczenie pokazywało, że atak był długotrwały i niezwykle gwałtowny. Do jego przeważającej części doszło w lesie w pobliżu Eppingen. Dane z Mercedesa wykazały również, że między 19.28 a 19.40 samochód stał przez dokładnie 12 minut i 1 sekundę na parkingu w Bad Rapenau.
Ten postój stał się później ważnym elementem odtwarzania trasy. Nie udało się jednak z całkowitą pewnością przypisać do niego wszystkich wydarzeń, a nie ustalić dokładnej minuty śmierci Khadidji. Śledczy nie mieli natomiast wątpliwości, że została wyprowadzona z samochodu pod fałszywym pretekstem, zaatakowana z zaskoczenia i zabita przez Shakira. Shahraban uczestniczyła w przygotowaniu spotkania, prowadziła Mercedesa i doprowadziła kobietę do miejsca, w którym czekał na nią atak. Po zabójstwie ciało Khadidji umieszczono na tylnym siedzeniu. Shahraban ponownie usiadła za kierownicą, a Shakir zajął miejsce obok niej. Następnie przejechali z okolic Eppingen do Ingolstadt. I jak wspominałam, Plant zakładał również, że samochód zostanie podpalony, ale para nie zdążyła zrealizować tej części planu.
Ostatecznie pozostawili samochód w Ingolstadt w pobliżu miejsca zamieszkania Shakira. Niedługo później znaleźli go rodzice Shahraban. Ich pojawienie się przerwało dalszą realizację planu. Mercedes nie został podpalony, na jego tylnym siedzeniu nadal znajdowało się ciało Khadidji, a wewnątrz pozostały ślady, które później pomogły odtworzyć śledczym wydarzenia tamtego wieczoru. Mimo, że wydawało się, że sprawa jest jasna, to na rozpoczęcie procesu trzeba było czekać niemal półtora roku. W tym czasie, Shahraban i Shekir przebywali w areszcie, a przed sądem stanęli dopiero 16 stycznia 2024 roku. Sprawa od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie.
Trwał 53 dni, a sąd przeprowadził około 190 przesłuchań świadków. Analizowano telefony, wiadomości, nagrania głosowe, dane nawigacyjne Mercedesa, wyniki badań DNA, zeznania bliskich oraz zachowanie oskarżonych przed i po zabójstwie. Najtrudniejsze nie było jednak samo wykazanie, że Shahraban i Shekir spędzili z Khadijją ostatnie godziny jej życia. Wskazywało na to wiele niezależnych dowodów. Sąd musiał ustalić, czy rzeczywiście wspólnie zaplanowali jej śmierć, kto bezpośrednio zadawał ciosy i dlaczego w ogóle wybrali właśnie ją. Shakir, jak wspominałam, przez cały proces korzystał z prawa do milczenia. Nie przedstawił swojej wersji wydarzeń, nie wyjaśnił swojej relacji z Shahraban i nie powiedział, dlaczego pojechał z nią po Khadidżię.
Prokuratura zwracała jednak uwagę, że nikt nie uważał tego planu za szczególnie dobry. Był pełen luk, pozostawiał wiele śladów i rozpadł się w ciągu kilkunastu godzin. To, że został nieudolnie wykonany, nie oznaczało, że wcześniej nie istniał. Podczas tego procesu pojawiły się też takie nietypowe wątki. A jednym z takich najbardziej niezwykłych momentów był moment, kiedy omawiano dwa niewielkie pakunki znalezione w Mercedesie. W środku znajdowały się złożone kartki pokryte znakami oraz fotografia Shahraban i Ravana. Na wewnętrznej stronie jednego z pakunków ujawniono odciski palców Shahraban, choć ona sama twierdziła, że nigdy wcześniej go nie widziała. Początkowo zapisy na kartkach uznano za możliwe zaklęcia.
Po 53 dniach rozpraw i około 190 przesłuchaniach świadków przyszedł czas na mowy końcowe. Prokuratura przekonywała, że mimo wszystkich niejasności najważniejsze elementy sprawy tworzą spójną całość. To Shahraban miała opracować plan, znaleźć odpowiednią ofiarę i zwabić ją do samochodu. Shekir miał zaakceptować ten pomysł, zaatakować Khadiję kastetem, a następnie zadać jej 56 ciosów nożem. Później oboje przewieźli ciało do Ingolstadt i zamierzali spalić je razem z Mercedesem. Prokuratorzy domagali się dla obojga dożywotniego pozbawienia wolności oraz stwierdzenia szczególnej wagi ich winy. Wnioskowali również o pozostawienie możliwości dalszej izolacji po odbyciu kary, gdyby skazani nadal stwarzali zagrożenie dla innych.
O wyroku dowiedzieli się dopiero 8 stycznia 2025 roku, czyli niemal trzy tygodnie po jego ogłoszeniu, kiedy skontaktowała się z nimi dziennikarka. Matka Khadiji, która po przebytym krwotoku mózgowym zmagała się z niepełnosprawnością, próbowała samodzielnie zdobyć informacje i w tym celu przyjechała nawet do Niemiec. I też taka ciekawostka. Proces przyniósł też niespodzianki, a mianowicie około półtora roku po zabójstwie śledczy ponownie przeszukali Mercedesa Shahraban i wtedy znaleźli w nim pistolet.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
23-letnia Khadidja otrzymała na Instagramie propozycję darmowego zabiegu kosmetycznego w zamian za promocję salonu. Wszystko wyglądało wiarygodnie, dlatego zgodziła się na spotkanie. Nie podejrzewała, że z tego spotkania już nie wróci.
----------------------------------------------------------------
☕Postaw mi kawkę: https://buycoffee.to/kryminalnehistorie
📖“Niebezpieczna sieć” już w sprzedaży! Książkę zamówisz tutaj ➡️ https://bit.ly/46ia12I [autopromocja]
ZAPROPONUJ SPRAWĘ ➡️ https://forms.gle/tTUPgnEBZGur47ds9 ----------------------------------------------------------------
📩Newsletter: https://kryminalnehistorie.com/newsletter-zapis
✉️Współpraca: [email protected]
----------------------------------------------------------------
Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie na Youtube :) A także za każdą inną formę Waszego wsparcia. Przypominam, że podcast tworzony jest na podstawie ogólnodostępnych źródeł, które znajdziecie poniżej :)
☛ Sklep: https://kryminalnehistorie.com/sklep/
☛ Facebook: https://www.facebook.com/kryminalne0historie
☛ Grupa na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/kryminalnehistorie
☛ Instagram: https://www.instagram.com/kryminalne
☛ Youtube: https://www.youtube.com/kryminalnehistorie
☛ Spotify: https://open.spotify.com/show/4MP3dZZu5efb5qvPSXu89k?si=e9c65befc023463d
☛ Mail: [email protected]
✔Animacja w intro została stworzona przez Sławka:www.vimeo.com/smdesigns
✔Montaż: Paulina Kulpińska
✔Muzyka:
Kai Engel - Great Expectations
Slow Hammers
Źródła: https://docs.google.com/document/d/1peTcYNSPOGCURwZsZoTjYf0k5uLymZumMJv8rzg-mXM/edit?usp=sharing