Mentionsy Mentionsy
Kryminalne Historie
Kryminalne Historie

MYŚLAŁA, ŻE JEDZIE NA DARMOWY ZABIEG | KHADIDJA O. I SHAHRABAN K. | NIEBEZPIECZNA SIEĆ #77

09.09.2026 ·1 godz 3 min

23-letnia Khadidja otrzymała na Instagramie propozycję darmowego zabiegu kosmetycznego w zamian za promocję salonu. Wszystko wyglądało wiarygodnie, dlatego zgodziła się na spotkanie. Nie podejrzewała, że z tego spotkania już nie wróci.----------------------------------------------------------------☕Postaw mi kawkę: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://buycoffee.to/kryminalnehistorie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠📖“Niebezpieczna sieć” już w sprzedaży! Książkę zamówisz tutaj ➡️ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://bit.ly/46ia12I⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ [autopromocja]ZAPROPONUJ SPRAWĘ ➡️ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://forms.gle/tTUPgnEBZGur47ds9⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ ----------------------------------------------------------------📩Newsletter: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://kryminalnehistorie.com/newsletter-zapis⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠✉️Współpraca: kryminalnehistorie@gmail.com----------------------------------------------------------------Dziękuję wszystkim, którzy wspierają mnie na Youtube :) A także za każdą inną formę Waszego wsparcia. Przypominam, że podcast tworzony jest na podstawie ogólnodostępnych źródeł, które znajdziecie poniżej :)☛ Sklep: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://kryminalnehistorie.com/sklep/ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Facebook: ⁠⁠ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/kryminalne0historie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Grupa na Facebooku: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.facebook.com/groups/kryminalnehistorie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Instagram: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/kryminalne⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ ☛ Youtube: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.youtube.com/kryminalnehistorie⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Spotify: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://open.spotify.com/show/4MP3dZZu5efb5qvPSXu89k?si=e9c65befc023463d ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠☛ Mail: ⁠⁠[email protected]⁠⁠ ✔Animacja w intro została stworzona przez Sławka:⁠⁠www.vimeo.com/smdesigns⁠✔Montaż: Paulina Kulpińska✔Muzyka:Kai Engel - Great ExpectationsSlow HammersŹródła: https://docs.google.com/document/d/1peTcYNSPOGCURwZsZoTjYf0k5uLymZumMJv8rzg-mXM/edit?usp=sharing

Dziękuję też za Waszą aktywność, w tym udostępnianie odcinka i oczywiście bardzo dziękuję wszystkim, którzy wspierają moją pracę. A teraz zapraszam do wysłuchania dzisiejszej historii. W sierpniu 2022 roku 23-letnia Khadidja otrzymała na Instagramie wiadomość od nieznajomej. Kobieta przedstawiła się jako osoba związana z branżą beauty i twierdziła, że ma dla niej propozycję współpracy. Oferowała bezpłatny zabieg laserowy w salonie kosmetycznym w zamian za jego promocję w mediach społecznościowych.

Dla Khadjidzi, która interesowała się urodą i chciała rozwijać swoją obecność w internecie, była to szansa na zdobycie nowych obserwatorów i nawiązanie pierwszych zawodowych kontaktów. Zgodziła się więc na spotkanie, przekonana, że jedzie skorzystać z atrakcyjnej propozycji. Nie wiedziała, że wiadomość wysłano z fałszywego profilu. Nie wiedziała też, że jej autorka nie trafiła na nią przypadkiem. Zanim się odezwała, dokładnie obejrzała jej zdjęcia i uznała, że będzie odpowiednia. Khadidza wybrała dlatego, że znalazła w niej to, czego od początku szukała. Khadidza mieszkała w Eppingen w południowo-zachodnich Niemczech.

Urodziła się w Algierii, ale po rozstaniu rodziców wyjechała z ojcem do Niemiec. Jej matka pozostała w kraju, a Khadidża przez kolejne lata nie miała możliwości jej zobaczyć. Jednak w Niemczech nie wszystko układało się tak, jak powinno. Kiedy miała około 14 lat, trafiła do placówki opiekuńczej. To właśnie tam poznała dziewczyny, które stały się jej najbliższymi przyjaciółkami. Jedną z nich była Leila. Znały się przez ponad 10 lat i z czasem zaczęły traktować jak siostry. Khadidża miała za sobą trudne doświadczenia. W młodości związała się z chłopakiem, który stosował wobec niej przemoc. Bardzo wcześnie zaszła również w ciążę, którą straciła. Mimo tego według przyjaciółek była niezwykle pogodna, serdeczna i niezwykle lojalna.

Leila mówiła, że Khadidża miała największe serce spośród wszystkich osób, których znała. Opiekowała się bliskimi i zawsze można było na nią liczyć. Miała wyjątkową łatwość do nauki języków i marzyła o tym, żeby zostać tłumaczką. Chciała też wziąć ślub i założyć własną rodzinę. Pracowała, budowała swoją przyszłość i miała wiele planów, które wykraczały daleko poza media społecznościowe. Interesowała się również makijażem i branżą beauty, publikowała własne materiały na TikToku i Instagramie i chciała rozwijać swoje profile. Z tego powodu media zaczęły ją później nazywać blogerką albo influencerką beauty. Jej przyjaciółki jednak nie przepadały za tym określeniem. Uważały, że sprowadzało całe jej życie do jednej pasji i internetowego wizerunku.

A Khadidża miała do zaoferowania znacznie więcej. Pewnego dnia kobieta otrzymała wiadomość, która dała jej poczucie, że w końcu jej media społecznościowe zaczynają się rozwijać. Otóż 9 sierpnia 2022 roku otrzymała na Instagramie propozycję udziału w teledysku LUN, popularnej niemieckiej piosenkarki i raperki. Khadidża była bardzo podekscytowana. Wiedziała, że artystka ma wielu fanów, a dla niej taka oferta wyglądała jak ogromna szansa. Wiadomości zapewniano ją, że nie będzie musiała robić wiele, a za udział w nagraniu otrzyma oczywiście wynagrodzenie. Zdjęcia miały się odbyć w Hoffenburgu. Dija była zainteresowana, ale też oczywiście wiedziała, że pełno krąży takich fejków i uznała, że musi sprawdzić, czy ta propozycja jest prawdziwa.

Więc napisała bezpośrednio do Loon na Instagramie i wysłała jej nawet wiadomość głosową. Wyjaśniła, że skontaktowała się z nią kobieta, która oferuje udział w jej teledysku i zapytała, czy rzeczywiście trwają poszukiwania osób do nagrania. Właściwie to nawet nie sądziła, że Loon jej odpisze, ale dla spokoju uznała, że spróbuje. I ku jej zaskoczeniu wkrótce otrzymała wiadomość, natomiast to co przeczytała bardzo ją zaniepokoiło. Otóż artystka wyraźnie podkreśliła, że to jest jakiś spam, że nic takiego nie ma miejsca i najlepiej, żeby nie odpisywała tamtej osobie. Khadidża posłuchała i zrezygnowała ze spotkania. Jak się później okazało, w tamtym momencie ta jej ostrożność uchroniła ją od tego, że mogła paść ofiarą oszustwa.

Dlatego tym razem Khadidża nie była zaniepokojona, a wręcz ucieszyła się, że wpadła jej taka okazja. Też uważała, że będzie to fajnie wyglądało na jej koncie. Że inne marki zobaczą, że ona coś takiego może przygotować, więc będzie to tak naprawdę początek różnych współprac. A że na swoim profilu już wrzucała różne takie treści dotyczące makijażu, dbania o siebie i tak dalej, to uważała, że jak najbardziej to pasuje do tego, co przedstawia. Kobieta, która do niej napisała, podała się za przedstawicielkę salonu, przesłała jej adres. Khadidża oczywiście sprawdziła. Takie miejsce istniało, wszystko się zgadzało. Więc znów nie było tu niczego, co mogło jakoś zwrócić jej uwagę.

Problemem była jedynie odległość, ponieważ Khadidża, tak jak wspomniałam, mieszkała w Eppingen, a salon znajdował się w okolicach Ingolstadt, wiele kilometrów dalej. Napisała więc, że chętnie skorzysta z takiej opcji, ale ta odległość jest trochę wyzwaniem. Nie musiała się jednak tym długo martwić, ponieważ ta kobieta, która do niej napisała, od razu znalazła rozwiązanie, Zaproponowała, że w takim razie sama przyjedzie po Khadidżę i zawiezie ją do salonu, a po zabiegu odwiezie do domu. I tutaj pewnie można byłoby się już zastanawiać, że to jest trochę podejrzane, bo przyznam, że nie słyszałam o takiej opcji, ale widocznie na tyle ta rozmowa była przyjemna i nie wzbudzająca żadnych wątpliwości, że Khadidża przystała na to rozwiązanie, a wręcz ucieszyła się, że nie będzie musiała organizować sobie transportu ani ponosić żadnych kosztów.

W związku z tym zgodziła się, a spotkanie ustalono na 16 sierpnia 2022 roku. Khadidja jednak nie wiedziała, że obie propozycje, które w ostatnim czasie otrzymała, wysłała ta sama osoba. Kiedy pierwszy sposób zawiódł, nieznajoma założyła kolejne konto, zmieniła historię i spróbowała ponownie. Nie był to również przypadkowy profil ani zwykła próba internetowego oszustwa. Kobieta, która do niej napisała, od pewnego czasu przeglądała zdjęcia młodych kobiet i szukała takich, które zwróciły jej uwagę i spełniały pewne założenia. Jak się później okazało, łącznie skontaktowała się z 24 kobietami. Łączyły je pewne cechy.

Zbliżony wiek, ciemne włosy, brązowe oczy i podobna karnacja. Jednak spośród wszystkich przeglądanych profili to właśnie Khadidża została uznana za najlepszą kandydatkę. A kobietą, która stała za tymi fałszywymi kątami była... Shahraban. To właśnie z nią Khadidża umówiła się na 16 sierpnia i nie miała pojęcia, że tak naprawdę jest to pułapka, że żadnego zabiegu nie będzie, a do salonu nigdy nie dotrze. A jeśli chodzi o ten salon, to był on związany z mężczyzną, który miał na imię Ravan. Jak się wkrótce okaże, był byłym partnerem kobiety, która wysyłała wiadomości z fałszywych kont. Aby zrozumieć, dlaczego szukała kobiet o pewnych cechach w internecie, musimy się cofnąć o kilka lat i przybliżyć jej historię.

Następnie zamieszkali razem, a swoje życie związali z okolicami Ingolstadt. Raban prowadził salon fryzjerski w pobliskiej miejscowości, a Shahraban urządziła tam własną przestrzeń, w której wykonywała zabiegi kosmetyczne, między innymi pielęgnację twarzy oraz zabiegi laserowe. Mógła więc zarabiać na tym, czym interesowała się od czasów nastoletnich. I to właśnie adres tego salonu kilka lat później przesłała Khadiji. Dzięki temu jej fałszywa propozycja wyglądała wiarygodnie. Ale wróćmy na razie do tego, jak układało się wspólne życie Shahraban i Ravana. Początkowo było wszystko w porządku, z czasem jednak w ich relacji pojawiało się coraz więcej konfliktów. Większość szczegółów dotyczących tego okresu znamy z późniejszych zeznań Ravana, dlatego jest to przede wszystkim jego wersja wydarzeń.

Łącznie, jak wspomniałam, skontaktowała się z 24 kobietami i przez ten czas nie udało jej się tak naprawdę przekonać żadnej, aż trafiła na Khadidża. I tak wracamy do wiadomości, od której zaczęła się ta historia. Czyli przypomnę, najpierw pojawiła się ta fałszywa oferta udziału w teledysku Loon, ale w tej kwestii kobieta czuła, że coś nie gra, więc ostatecznie się wycofała. Ale potem, gdy otrzymała wiadomość z innego konta z bezpłatnym zabiegiem, z ofertą takiego zabiegu, to już się zdecydowała. Termin spotkania wyznaczono na 16 sierpnia, a kobiety dogadały się, że Shahraban przyjedzie po Khadidza do Heilbronn. Kobieta, która otrzymała wiadomość, nie miała pojęcia, że Shahraban nie będzie sama, a w samochodzie będzie z nią również Shekir.

W jej relacji pojawił się również Shekir. To właśnie z nim spędziła poprzedni dzień i to on miał wiedzieć, co wydarzyło się z kobietą pozostawioną w Mercedesie. W związku z jej zeznaniami niedługo zatrzymano również jego. Policja miała zatem dwoje podejrzanych, bo na tym etapie takich właśnie traktowano. Nadal jednak policjanci nie wiedzieli, jak nazywała się ofiara. Odpowiedź na to miała przyjść następnego dnia. Wśród zgłoszeń dotyczących zaginionych kobiet śledczy natrafili na sprawę 23-letniej Khadidzi. Jej bliscy nie mieli z nią kontaktu od 16 sierpnia. A zatem kobieta zaginęła dokładnie w dniu, w którym Shahraban wyjechała z Monachium, a późnym wieczorem w jej samochodzie znaleziono ciało nieznanej kobiety.

Zgadzały się wiek, ogólny wygląd i przybliżony czas zaginięcia. Badania potwierdziły wkrótce najgorsze przypuszczenia. Kobietą leżącą na tylnym siedzeniu Mercedesa była właśnie Khadidzia. Ta sama, którą Shahraban znalazła przez Instagrama i której obiecała darmowy zabieg laserowy w zamian za promocję salonu. Dopiero teraz ta historia ich poznania, którą już Wam przybliżyłam, zaczęła odsłaniać się przed policją. Śledczy zabezpieczyli telefony kobiet i przeanalizowali ich wiadomości oraz aktywność w mediach społecznościowych. W telefonie Khadidzi znaleźli rozmowę z fałszywym kontem, z którego najpierw zaproponowano jej występ w teledysku, a później wiadomość z propozycją darmowego zabiegu.

Dosyć szybko policjanci ustalili, że za obydwoma profilami stała ta sama osoba, czyli Shahraban. Śledztwo wykazało, że 16 sierpnia kobieta rzeczywiście przyjechała po Khadijja. Towarzyszył jej Shekir. Khadijja wsiadła do czarnego Mercedesa przekonana, że jedzie do salonu kosmetycznego. Kilka godzin później jej ciało znajdowało się na tylnym siedzeniu tego samego samochodu. Kiedy śledczy zestawili ze sobą fałszywe kąta, podobieństwo obu kobiet i sposób pozostawienia zwłok, zaczął wyłaniać się plan, który trudno było uznać za przypadek. Khadidzia nie została wybrana dlatego, że Shahraban chciała przejąć jej życie albo tożsamość. Została wybrana dlatego, że miała umrzeć zamiast niej. Telefony nie były jednak jedynym źródłem informacji policjantów.

A w rzeczywistości spotkała się z Shakirem, razem siedli do czarnego Mercedesa i wyruszyli do Eppingen oddalonego od Monachium o około 160 km. To właśnie tam mieszkała Khadidzia. Do tego momentu kobiety znały się wyłącznie z internetu. Khadidzia sądziła, że rozmawia z osobą związaną z salonem kosmetycznym. Nie wiedziała, że Shahraban wcześniej przeglądała jej zdjęcia, porównywała je ze swoim wyglądem i wybrała ją spośród wielu innych kobiet. Kiedy samochód pojawił się pod jej domem, Shahraban przedstawiła się jako osoba, z którą wcześniej wymieniała wiadomości. W aucie znajdował się również nieznany Khadidzi, mężczyzna i był nim właśnie wspomniany Shekir. Obecność dodatkowej osoby nie skłoniła jej jednak do wycofania się ze spotkania.

Oferta wydawała się wiarygodna, Shahraban przesłała jej wcześniej adres prawdziwego salonu, a do tego miała zapewniony transport w obie strony. Dlatego też zdecydowała, że wsiada do samochodu, przekonana, że jedzie skorzystać z darmowego zabiegu, a później wróci do domu. Krótko po 19.00 cała trójka wyjechała z Eppingen. Zamiast kierować się prosto do salonu, Shahraban zatrzymała samochód w pobliżu zalesionego terenu. Według ustaleń śledczych udawała, że pomyliła drogę. Poprosiła Khadiję, żeby wysiadła i sprawdziła znajdujący się w pobliżu znak. Ta prośba nie wzbudziła jej niepokoju, więc postanowiła ją spełnić. Sądziła, że naprawdę jedzie z właścicielką salonu, z którą od kilku dni ustalała szczegóły współpracy.

Ten postój stał się później ważnym elementem odtwarzania trasy. Nie udało się jednak z całkowitą pewnością przypisać do niego wszystkich wydarzeń, a nie ustalić dokładnej minuty śmierci Khadidji. Śledczy nie mieli natomiast wątpliwości, że została wyprowadzona z samochodu pod fałszywym pretekstem, zaatakowana z zaskoczenia i zabita przez Shakira. Shahraban uczestniczyła w przygotowaniu spotkania, prowadziła Mercedesa i doprowadziła kobietę do miejsca, w którym czekał na nią atak. Po zabójstwie ciało Khadidji umieszczono na tylnym siedzeniu. Shahraban ponownie usiadła za kierownicą, a Shakir zajął miejsce obok niej. Następnie przejechali z okolic Eppingen do Ingolstadt. I jak wspominałam, Plant zakładał również, że samochód zostanie podpalony, ale para nie zdążyła zrealizować tej części planu.

Ostatecznie pozostawili samochód w Ingolstadt w pobliżu miejsca zamieszkania Shakira. Niedługo później znaleźli go rodzice Shahraban. Ich pojawienie się przerwało dalszą realizację planu. Mercedes nie został podpalony, na jego tylnym siedzeniu nadal znajdowało się ciało Khadidji, a wewnątrz pozostały ślady, które później pomogły odtworzyć śledczym wydarzenia tamtego wieczoru. Mimo, że wydawało się, że sprawa jest jasna, to na rozpoczęcie procesu trzeba było czekać niemal półtora roku. W tym czasie, Shahraban i Shekir przebywali w areszcie, a przed sądem stanęli dopiero 16 stycznia 2024 roku. Sprawa od początku wzbudzała ogromne zainteresowanie.

W niemieckich i zagranicznych mediach nazywano ją morderstwem sobowtóra, ponieważ główna teoria oskarżenia brzmiała niemal jak scenariusz filmu. Shahraban miała wyszukiwać w internecie podobne do siebie kobiety, złabić jedną z nich propozycją współpracy, doprowadzić do jej śmierci, a następnie wykorzystać ciało do upozorowania własnego zabójstwa. Na ławie oskarżonych zasiedli Shahraban oraz Shekir. Obojgu zarzucono wspólne zamordowanie Khadidji. Shahraban odpowiadała dodatkowo za próbę nakłonienia Folkana do zabicia starszego brata Ravana. Prokuratura uważała ją za pomysłodawczynię obu planów, natomiast Shekirowi przypisywała bezpośrednie zaatakowanie Khadidji kastetem i zadanie jej 56 ciosów nożem.

Trwał 53 dni, a sąd przeprowadził około 190 przesłuchań świadków. Analizowano telefony, wiadomości, nagrania głosowe, dane nawigacyjne Mercedesa, wyniki badań DNA, zeznania bliskich oraz zachowanie oskarżonych przed i po zabójstwie. Najtrudniejsze nie było jednak samo wykazanie, że Shahraban i Shekir spędzili z Khadijją ostatnie godziny jej życia. Wskazywało na to wiele niezależnych dowodów. Sąd musiał ustalić, czy rzeczywiście wspólnie zaplanowali jej śmierć, kto bezpośrednio zadawał ciosy i dlaczego w ogóle wybrali właśnie ją. Shakir, jak wspominałam, przez cały proces korzystał z prawa do milczenia. Nie przedstawił swojej wersji wydarzeń, nie wyjaśnił swojej relacji z Shahraban i nie powiedział, dlaczego pojechał z nią po Khadidżię.

Do końca nie odpowiedział również na najważniejsze pytanie. Co miał zyskać, uczestnicząc w zabójstwie zupełnie obcej kobiety? Shahraban początkowo także milczała. Z czasem zdecydowała się jednak złożyć wyjaśnienia i przedstawiła wersję, w której sama nie wiedziała o planowanym zabójstwie. Przyznała, że razem z Shakirem pojechała po Khadidżie i że znajdowała się z nimi w samochodzie. Twierdziła jednak, że nie zamierzała jej zabijać. Według jej relacji, Szekir niespodziewanie zaatakował Khadidżię w lesie, a później groził również jej. Miał zmusić Shahraban do dalszej jazdy i przewiezienia ciężko rannej kobiety do Ingolstadt. Shahraban utrzymywała, że próbowała powstrzymać Szekira, ale bała się, że sama zostanie zaatakowana.

Po przedstawieniu tej wersji przeprosiła także ojca Khadidżii za to, co się wydarzyło, jednocześnie zaprzeczając, że stworzyła plan zabójstwa. Ta wersja pozostawiała jednak bardzo wiele pytań. Nie wyjaśniała, dlaczego Shahraban założyła fałszywe konta, wyszukiwała podobne do siebie kobiety i dwukrotnie próbowała zwabić Khadiję na spotkanie. Nie tłumaczyła też wiadomości wysłanej Shekirowi dzień przed zbrodnią, zakupu kanistrów, ani tego, dlaczego po wszystkim nie zwróciła się o pomoc do policji. Jednym z najmocniejszych elementów sprawy były ślady cyfrowe. Śledczy odzyskali wiadomości wysyłane z trzech fałszywych kont na Instagramie. Przedstawili wszystkie próby kontaktowania się z kobietami i wykazali, że były do siebie podobne.

Co też miało popierać wersję prokuratury o tym, że Shahraban szukała swojego sobowtóra. Obrona z kolei zaczęła skupiać się na różnicach pomiędzy kobietami. Przekonywała, że Shahraban i Khadijja nie były identyczne. Prawnicy oskarżonej twierdzili, że nazywanie ich sobowtórkami było przesadą i może wynikać z powierzchownego traktowania kobiet o podobnym kolorze włosów i karnacji. Dla oskarżenia nie miało jednak znaczenia, czy ustawione obok siebie wyglądały dokładnie tak samo. Liczyło się to, że Shahraban uważała, że podobieństwo wystarczy, aby jej rodzice w tych trudnych warunkach pomylili Khadidżię z własną córką. I dokładnie tak się stało. Przedstawiono też inne dane, o których wspominałam, a także to, że materiał biologiczny łączył Shakira z ofiarą, bo na ciele i ubraniu Khadidzi ujawniono liczne ślady jego DNA.

W samochodzie znajdowały się też ślady krwi Khadidzi oraz przedstawiono dowody na to, że po zabójstwie ciało kobiety zostało przewiezione na tylnym siedzeniu. Ważnym pytaniem było też to, po co Shahraban miała upozorować swoją śmierć. Prokuratura uważała, że motywu należy szukać w sytuacji kobiety po rozstaniu z Ravanem. Straciła mieszkanie, możliwość pracy w salonie i część niezależności finansowej. Po powrocie do rodziców miała ponownie znaleźć się pod znacznie większą kontrolą. Podczas procesu znajomi Shahraban opowiadali, że bardzo źle znosiła pobyt w domu rodzinnym. Według jednej z relacji ojciec pozwalał jej wychodzić jedynie na krótki czas. Inny świadek spotkał ją przy samochodzie z otwartymi drzwiami i bagażnikiem.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.