Mentionsy Mentionsy
Kryminalia
Kryminalia

ZABÓJCA TEJ RODZINY DŁUGO POZOSTAWAŁ NA WOLNOŚCI | Podcast kryminalny

09.03.2025 ·46 min 14 s · 7 rozdziałów

#polskaW tym odcinku podcastu kryminalnego przedstawiam Państwu sprawę rodziny McStay.Instagram: https://www.instagram.com/kryminaliaFacebook: https://www.facebook.com/kryminalia

0:00 · Wprowadzenie 2

Czwartek 4 lutego 2010 roku zapowiadał się w rodzinie McStayów jak każdy inny, zupełnie zwyczajny dzień. Joseph miał po południu umówione spotkanie biznesowe, o czym wspomniał w rozmowie telefonicznej z ojcem. Spotkał się tego dnia również ze swoim wspólnikiem biznesowym Charlesem Chase'em Merrittem, aby omówić sprawy związane z firmą. Merit współpracował z nim przy produkcji Fontan. Summer natomiast zajmowała się domem. Wiadomo, że rozmawiała przez telefon ze swoją siostrą, która niedawno urodziła dziecko. Nic nie wskazywało na to, by miało się zdarzyć coś niezwykłego czy niepokojącego. Niestety, tego dnia czteroosobowa rodzina McStayów rozpłynęła się w powietrzu.

Podwieczór kamera monitoringu sąsiada zarejestrowała fragment dolnej części pojazdu przejeżdżającego ulicą w okolicy domu McStayów około godziny 19.47. Analiza nagrania zasugerowała, że był to biały rodzinny SUV Isuzu Trooper z 1996 roku. Na nagraniu nie było widać pasażerów ani kierowcy, ale był to ostatni znany moment, gdy pojazd McStayów widziano w pobliżu ich domu. Niedługo potem o godzinie 20.28 z telefonu komórkowego Josepha wykonano połączenie do wspólnika Chase'a Merritta. Merritt nie odebrał telefonu. Mężczyzna zeznał później, że zignorował połączenie, ponieważ oglądał wówczas film.

12:36 · Zaginięcie rodziny 3

Podczas gdy część opinii publicznej skłaniała się ku wierze, że rodzina zniknęła z własnej woli, nie wszyscy śledczy byli do tego przekonani. Nieformalnie uwagę śledczych od początku przykuwała osoba Charlesa Chase'a Merritta, ostatniego znanego znajomego, który widział Josepha żywego. Merritt był partnerem biznesowym Josepha przy produkcji Fontan i to on sam zgłosił się do rodziny zaniepokojony brakiem kontaktu z Josephem kilka dni po zaginięciu, co czyniło go zarazem pierwszą osobą, która zauważyła zniknięcie poza rodziną. W trakcie wstępnych rozmów z policją Merritt podkreślał swoją przyjaźń z Josephem i zapewniał, że nie ma pojęcia co mogło się stać.

Dobrowolnie poddał się nawet badaniu wariografem, które, jak twierdził, przeszedł pomyślnie. Z czasem wyszły jednak na jaw fakty z jego przeszłości, rzucające cień podejrzeń. Dokumenty sądowe ujawniły, że Merritt był wcześniej karany. Miał na koncie wyroki za kradzieże i paserstwo. Między innymi w 2001 roku został skazany za kradzież sprzętu spawalniczo-wiertniczego wartego 32 tysiące dolarów z firmy w Kalifornii. Znajomy Merita w rozmowie z reporterem lokalnych wiadomości powiedział wprost, policja powinna mu się przyjrzeć oraz każdemu kto jest z nim związany. Merit stanowczo zaprzeczał, by miał cokolwiek wspólnego ze zniknięciem rodziny. Twierdził, że 4 lutego 2010 roku spędził z Josephem ponad godzinę na omówieniu interesów i że ostatni raz rozmawiał z nim telefonicznie, gdy Joseph wracał wieczorem do domu.

Merritt utrzymywał, że nie wie nic o dalszym losie rodziny i wręcz wyrażał chęć pomocy. Ojciec Josepha, Patrick, pytany w tamtym okresie, czy podejrzewa Merritta o udział w zaginięciu, odpowiadał – muszę wierzyć Chase'owi, bo mój syn mu ufał. Czy myślę, że Chase jest zamieszany? Nie sądzę i mam nadzieję, że nie. Mimo różnych podejrzeń i tropów, do jesieni 2013 roku nie znaleziono żadnych dowodów ani śladów pozwalających wyjaśnić, co stało się z McStayami. Sprawa była praktycznie zamrożona, choć formalnie FBI i szeryfowie kontynuowali dochodzenie. Przełom nastąpił niespodziewanie dopiero pod koniec 2013 roku dzięki przypadkowemu odkryciu daleko od Fallbruck.

21:00 · Przeszukanie domu 2

Teraz traktując pojazd jako część miejsca zbrodni, gdyż prawdopodobnie sprawca użył go, by ostatecznie porzucić na granicy, przeprowadzono szczegółowe badania kryminalistyczne wnętrza Isuzu Troopera. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych technik na kolumnie kierownicy oraz dźwigni skrzyni biegów wykryto ślady DNA należące do osoby trzeciej. Po analizie w bazach danych okazało się, że DNA odpowiada profilowi genetycznemu Charlesa Chase'a Merritta. Był to przełomowy dowód, który bezpośrednio wiązał tego mężczyznę, wspólnika biznesowego Josepha, z pojazdem ofiar w czasie, gdy już ich w nim nie było. Kolejnym krokiem było ponowne przesłuchanie wszystkich osób z otoczenia McStay'ów.

Śledczy wzięli pod lupę zwłaszcza dotychczasowe zeznania Merritta. Analizując nagrania jego wywiadów z 2010 roku zauważyli coś niepokojącego. Merit mówiąc o Josephie używał czasu przeszłego. Na przykład powiedział, Joseph był moim najlepszym przyjacielem. Mimo, że w tamtym momencie rodzina była oficjalnie jedynie zaginiona, gdyż nikt nie wiedział jeszcze o ich śmierci. Taki lapsus mógł sugerować, że Merit wiedział lub przeczuwał najgorsze zanim było to wiadome publicznie. W toku dalszego dochodzenia wykrystalizowały się trzy główne wątki i podejrzane osoby, którym należało się przyjrzeć. Charles Chase Merritt, Dan Cavano oraz były chłopak Summer Victor Wick Johansson.

27:00 · Hipoteza o dobrowolnym wyjazdzie 7

Obaj mężczyźni zostali ostatecznie oczyszczeni z podejrzeń we wczesnej fazie śledztwa, po odnalezieniu ciał. W centrum uwagi pozostawał zatem Chase Merritt i z każdym tygodniem dochodziło przeciw niemu więcej obciążających informacji. Analiza finansowa wykazała, że w dniach tuż po zniknięciu McStayów, między 5 a 8 lutego 2010 roku, Merritt wypisał z konta firmowego Josepha kilka czeków na swoją rzecz na łączną sumę ponad 21 tysięcy dolarów. Pieniądze te następnie spieniężył, a znaczną ich część szybko przegrał w lokalnych kasynach, gdzie regularnie bywał. Miał bowiem problem z hazardem. Śledczy ustalili, że Merritt od pewnego czasu borykał się z poważnymi trudnościami finansowymi.

Miał długi, w tym podobno winiem był Josephowi ponad 42 tysiące dolarów z tytułu źle wykonanych zleceń i strat biznesowych w 2009 roku. Joseph, dotąd wyrozumiały wobec przyjaciela, ponoć zaczynał tracić cierpliwość i rozważał zakończenie współpracy z Meritem, co oznaczałoby dla tamtego utratę dochodu. Motyw finansowy stawał się więc wyraźny. Merit mógł zabić wspólnika z obawy przed utratą źródła dochodu lub by przejąć pieniądze firmy. Prokuratura później stwierdziła wprost, Merritt miał poważny problem hazardowy i ten problem kierował jego życie, określając chciwość finansową jako główny powód zbrodyń. Bazując na zebranych dowodach, śledczy zaczęli odtwarzać prawdopodobny scenariusz wydarzeń z początku lutego 2010 roku.

Według ich teorii, Chase Merritt zaplanował zabójstwo rodziny McStayów z premedytacją, a celem było uzyskanie korzyści finansowych. Mężczyzna chciał usunąć długi wobec Josepha i wyłudzić pieniądze z jego firmy. Merritt 4 lutego 2010 roku spotkał się z Josephem na lunchu, gdzie najpewniej wybadał wówczas sytuację lub uśpił czujność ofiary. Wieczorem mógł wrócić do domu McStayów lub umówić się tam z Josephem pod jakimś pretekstem. Być może rodzina wpuściła go do środka, znając go i ufając mu. Wtedy mógł dokonać brutalnego ataku na domowników. Być może najpierw atakując Josepha, który był największym zagrożeniem fizycznym dla napastnika, a następnie Summer i dzieci, likwidując świadków.

Merit znał układ domu, był silnym, postawnym mężczyzną, mógł z łatwością zaskoczyć ofiary młotem. Śledczy podejrzewają nawet, że ofiary mogły być częściowo torturowane przed śmiercią. Wskazywały na to bowiem niektóre obrażenia, co sugeruje próbę wymuszenia informacji. Po dokonaniu zbrodni Merit prawdopodobnie zapakował ciała do samochodu ofiar. Mógł działać w pośpiechu, stąd pozostawione jedzenie. Następnie Merritt miał przebyć około 160 km na północ do rejonu pustynnego i tam, przy drodze w odludnej okolicy, zakopać ciała w dwóch płytkich grobach. Logowania komórki Merritta wskazywały, że jego telefon znajdował się w okolicach miejsca porzucenia zwłok w kluczowym czasie.

Sygnał telefonu mężczyzny zarejestrowano bowiem w pobliżu Victorville, krótko po zaginięciu McStayów. Po ukryciu zwłok, Merritt prawdopodobnie wyruszył w drogę powrotną na południe. Aby zmylić tropy, postanowił porzucić samochód McStayów w San Isidro przy granicy meksykańskiej. Zapewne liczył, że śledczy uznają, iż rodzina uciekła do Meksyku. Istotnie, jak wiemy, tak się stało. Hipoteza o dobrowolnym wyjeździe odsunęła podejrzenia od ewentualnego morderstwa na długi czas. Co więcej, podejrzewano, że to Merit mógł na komputerze rodziny dokonać podejrzanych wyszukiwań dotyczących wyjazdu do Meksyku i lekcji hiszpańskiego, by stworzyć fałszywe poszlaki. Po porzuceniu auta Merit wrócił do swojego domu.

Przez następne dni, jak wykazano, spieniężył czeki z konta ofiary i korzystał z pieniędzy. Zachowywał się tak, jakby był pewien, że Joseph nie żyje i nikt nie zgłosi kradzieży z konta. Podczas dalszego śledztwa na jaw wychodziły kolejne elementy układanki. Odkryto między innymi, że Merit w rozmowach z innymi osobami jeszcze przed odnalezieniem ciał wyrażał się o Summer negatywnie, sugerując np. że miała problemy z gniewem i mogła być zdolna do zrobienia krzywdy rodzinie. W styczniu 2014 roku, jeszcze przed swoim aresztowaniem, Merritt mówił nawet mediom, że zamierza napisać książkę o rodzinie McStayów, w której zamierza ujawnić prawdę, co odebrano jako próbę odwrócenia uwagi od siebie i zdyskredytowania ofiar.

Bliscy McStayów stanowczo odrzucili te rewelacje, nazywając je bezpodstawnymi i rozpaczliwymi. Z perspektywy organów ścigania, zachowanie Merita, jego publiczne wypowiedzi, finansowe motywy, kłamstwa i ślady biologiczne układały się coraz wyraźniej w obraz podejrzanego numer jeden. Zgromadzone dowody dały śledczym podstawy, by podjąć zdecydowane działania. 5 listopada 2014 roku, niemal dokładnie rok po odkryciu szczątków, detektywi z Wydziału Szerufu Hrabstwa San Bernardino dokonali zatrzymania Charlesa Chase'a Merritta. Aresztowania dokonano po cichu, wcześniej przez kilka dni obserwując podejrzanego, aby zapobiec jego ewentualnej ucieczce. Głównym argumentem we wniosku o areszt było wspomniane DNA Merita znalezione na kierownicy Suva McStayów, co bezpośrednio łączyło go ze sprawą.

34:00 · Śledztwo i nagranie z przejścia granicznego 2

Podkreślano motyw, hazardowe długi merita i chęć zysku. Ten ciąg zdarzeń – morderstwo, kradzież pieniędzy, hazard – miał w oczach oskarżycieli ukazać cynizm i wyrachowanie sprawcy. Przygotowania do procesu ciągnęły się długo. Charles Merritt kilkukrotnie zmieniał adwokatów lub zgłaszał chęć reprezentowania się samodzielnie, co spowodowało opóźnienia. Do lutego 2016 roku zdążył już zmienić prawnika pięciokrotnie. Sprawa toczyła się też w szczególnych okolicznościach. Prokuratura zapowiadała proces poszlakowy z dużą ilością dowodów cyfrowych i finansowych, co wymagało przesłuchania wielu biegłych i świadków. Obrona natomiast starała się ograniczyć część dowodów.

W kwietniu 2018 roku złożyła np. wniosek o wykluczenie z procesu ksiąg i rejestrów finansowych Josepha McStaya, argumentując, że to tzw. dowody zesłyszenia i nie powinny być dopuszczone. Sąd jednak większość tych wniosków oddalił, dopuszczając kluczowe materiały. Po wielu przesunięciach terminów, 7 stycznia 2019 roku w końcu rozpoczął się proces Charlesa Chase'a Merritta przed sądem w San Bernardino. Proces ten przyciągnął ogromne zainteresowanie. Na sali sądowej pojawiali się dziennikarze z całego kraju, a przebieg transmitowano i komentowano szeroko w mediach, m.in. w formie podcastów. Ławę przysięgłych stanowiło 12 obywateli hrabstwa, którzy mieli ocenić winę na podstawie przedstawionych dowodów.

40:00 · Teorie i spekulacje 4

Był częścią mojego życia. Nie zabiłem go ani jego rodziny. Prawdziwy zabójca wciąż jest na wolności. Te słowa jednak niewiele mu pomogły. 10 czerwca 2019 roku ława przysięgłych po wielu dniach narad wydała jednogłośny werdykt. Charles Chase Merritt jest winny czterech morderstw pierwszego stopnia. Przysięgli uznali także istnienie tzw. szczególnych okoliczności. Oznaczało to, że Merritt kwalifikuje się do kary śmierci zgodnie z prawem stanu Kalifornia. Następnie rozpoczął się oddzielny etap procesu, faza kary, w którym ta sama ława miała zarekomendować wyrok, dożywocie czy śmierć. 24 czerwca 2019 roku ławnicy po wysłuchaniu argumentów obrony o okolicznościach łagodzących merit miał bowiem rodzinę i dzieci oraz mów końcowych oskarżyciela i bliskich ofiar zarekomendowali większością głosów wymierzenie kary śmierci.

Dokładniej zarekomendowano trzykrotną karę śmierci za Samer i dwoje dzieci oraz dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego za zamordowanie Josepha. Taki podział wynikał prawdopodobnie z uznania, że zabicie dzieci i Samer kwalifikuje się jako szczególnie odrażające, co uzasadnia wyrok śmierci, podczas gdy zabójstwo dorosłego mężczyzny można ukarać jedynie dożywociem. Ostateczne ogłoszenie wyroku nastąpiło kilka miesięcy później ze względu na proceduralne wnioski obrony. Między innymi Merritt próbował jeszcze odwołać swoich prawników, co opóźniało termin. 21 stycznia 2020 roku sędzia wydał wyrok zgodny z rekomendacją ławy przysięgłych – kara śmierci dla Charlesa Merritta.

Sędzia podkreślił ogrom okrucieństwa czynu i niewyobrażalne cierpienie zadane rodzinie ofiar. Na sali ponownie głos zabrali bliscy McStayów. Siostra Summer ze łzami mówiła o tym, jak jej dzieci już nigdy nie pobawią się z kuzynami. Brat Josepha oskarżył Merita, że ograbił świat z czwórki pięknych istot, a najstarszy syn Josepha z poprzedniego związku, Johna, który stracił ojca i przyrodnie rodzeństwo, wspomniał, że Merit zabrał mu wzór i rodzinę. Emocje na sali były ogromne. Merritt słuchając tych wypowiedzi nie wykazał skruchy. W swoim oświadczeniu powtórzył tylko, że bardzo mu przykro z powodu Josepha i rodziny Summer, lecz nadal utrzymuje, że jest niewinny, a prawdziwi zabójcy wciąż pozostają nieuchwytni.

Sędzia nie dał wiary tym zapewnieniom. W momencie ogłoszenia wyroku Merritt miał 62 lata. Po wyroku mężczyzna został przetransportowany do celi śmierci w więzieniu stanowym San Quentin, gdzie trafiają skazani na egzekucję więźniowie w Kalifornii. W praktyce jednak wykonanie kary jest niepewne. W marcu 2019 roku w Kalifornii wprowadzono bowiem moratorium na wykonywanie kary śmierci, a od wielu lat i tak nie przeprowadzono żadnej egzekucji. Oznacza to, że Merit prawdopodobnie spędzi resztę życia w więzieniu, formalnie oczekując na egzekucję, lecz z dużą szansą, że do niej nie dojdzie, chyba że moratorium zostanie zniesione. Co istotne, nawet gdyby wyrok śmierci nie został wykonany, Merit nie ma możliwości wyjścia na wolność, gdyż otrzymał także wyrok dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego za zabójstwo Josepha McStaya.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.