Kozetka. Improwizacja
Czy trudno nawiązać dobrą relację z samym sobą? Dlaczego to jest ważne? O tym w czym pomagają improwizacje i na czym polegają, rozmawiają: Agnieszka Strzemińska i Barbara Kmietjan, trenerka rozwoju osobistego.
Kozetka Radio Katowice. Spróbujemy dziś nawiązać dobrą relację z samym sobą. Czy to jest możliwe? Podobno tak, ale o wszystkim opowie nam Barbara Kmietjan, trenerka rozwoju osobistego, która obok mnie na Kozetce. Dzień dobry Pani Basiu. Dzień dobry, witam serdecznie. Czy to możliwe Pani Basiu, żeby zbudować dobre relacje ze sobą i żeby w ogóle je budować? Ktoś powie po co? Po to, żeby nam było łatwiej żyć. Aczkolwiek my się chyba rzadko zastanawiamy nad tym i rzadko traktujemy siebie jako partnera, jako kogoś, z kim należy dojść do porozumienia, kogo warto byłoby polubić. No bo my to my. Rzadko się zastanawiamy, że ze sobą spędzamy raczej najwięcej czasu. No, myślę, że to jest powód, dlaczego tak dużo ludzi jest nieszczęśliwych.
O, każdy je popełnia. No właśnie, każdy je popełnia, ale jesteśmy, przynajmniej z moich doświadczeń, jak obserwuję uczestników, również siebie, jacy jesteśmy dla siebie często bezwzględni. I mam takie uczucie, że wcale nie jesteśmy dla siebie dobrym przyjacielem, partnerem, który pogłaszcze i powie, o, nie udało ci się, tylko ojej, znowu, do bani. Do niczego się nie nadajesz. Poza tym często jest tak, że jak coś schrzanimy, to często nie możemy tego oddzielić, że po prostu coś zrobiliśmy do bani, tylko że my jesteśmy do bani. Czyli nie potrafimy oddzielić czynności, jaką wykonujemy, od siebie samych. Dokładnie tak.
Pani Basiu, mówiłyśmy o tym, że tamy i mosty pomagają w budowaniu relacji i ze sobą i z innymi, ale zanim do tego dojdziemy, to takim pierwszym krokiem do tego, aby w ogóle się udało, są improwizacje, na których spotyka się Pani z osobami, które chcą ze sobą tę relację zbudować. No i na przykład, co robicie? Jakieś konkretne zadania. Wyobraźmy sobie, że są improwizacje i co pani mówi na przykład. No właśnie. No ciekawe jest, kiedy przychodzą ludzie z różnych sfer, z IT, dużo takich powiedzmy poważnych ludzi, którzy na co dzień zajmują się bardzo analitycznie, szczegółowo. I nagle robimy różne takie ćwiczenia.
No tak właśnie widzę przestrzeń do rozwoju. O takiej marzę szkole dla dzieci. Może kiedyś się uda. Kozetka. Z Barbarą Kmietjan, trenerką rozwoju osobistego na Kozetce Radio Katowice, rozmawiamy dziś o tym, jak budować relacje ze sobą, samemu ze sobą, jak budować mosty, a nie stawiać tam. No jak już wiemy, improwizacje, w których właściwie każdy może wziąć udział, jeśli się czuje na siłach, pani Basiu, prawda, pomagają nam się odblokować. No ale teraz Pani Basiu, nawet jeśli improwizacja sprawi, że dostrzeżemy u siebie jakieś blokady, te pejczyki, te schematy, te wszystkie naciski, które sprawiają, że my sami zatrzaskujemy siebie w jakimś musze i puszczają na przykład, ale no, trzeba by to przenieść na to nasze życie na co dzień, prawda?
Tylko z jakąś taką energią szłam. No tak, ale Pani Basiu, nie każdy potrafi tak wbrew i na przekór, no bo to trzeba poszukać w sobie, trzeba się zmobilizować i trzeba próbować uwolnić się od tego, że to nas przygniata. No a teraz wiele osób daje się przygnieść. No to myślę sobie, że to jest taka nasza wewnętrzna odpowiedzialność za nasze życie. Każdy ma swoje życie i każdy coś z nim robi. Albo nie robi. Albo nie robi. No i to, że nie robi jest też jakąś konsekwencją. Ja niedaleka jestem od tego, żeby mówić, że jest łatwo. No bo nie jest łatwo, to wiemy, no ale może być trochę lżej albo trochę trudniej, to już trochę od nas zależy. Oczywiście, że tak, więc jak już jest kiepsko, no to możemy iść... Na ów spacer w brzydkie miasto.
No właśnie i to jest to wszystko, co buduje nam tamę. No i jak ją mamy rozkruszyć sami ze sobą, bo jesteśmy już dorośli, już nie ma tego dorosłego, który mówi, ale Basiu, no dlaczego się nie postarałaś bardziej? Ale ten głos jest cały czas. Basiu słabiutko. No i jak my sobie mamy z tym głosem, jak mamy mu powiedzieć nie, kiedy jesteśmy dorośli, ale on ciągle w nas budzi to wystraszone dziecko. Właśnie. Myślę, że to już jest taka przestrzeń terapeutyczna, ale przede wszystkim myślę sobie, że należy usłyszeć ten głos i to nie jest... Jest mi bliski IFS albo SWR, system wewnętrznej rodziny i to jest taki model terapeutyczny, który zakłada, że składamy się z wielu części i z ja, z takiego źródła.
Właśnie myślę sobie, że taki głos, który mówi, że jesteś do bani, możesz więcej i tak dalej, to jest jakiś głos w nas, jakaś część. Tą część często zlokalizujemy, mogą to być nasi rodzice, mogła to być pani wychowawczyni i myśmy się już tyle nasłuchali tego w naszym życiu, a potem to może być znowu szef naszej korporacji, że znowu za mało, znowu nie tak, zawsze nie tak. Tak i bierzemy ten głos za swój. Tak i cały czas słyszymy komunikat, że cokolwiek zrobisz jest nie tak. Albo niewystarczająco dobrze. Albo niewystarczająco. No i to jest właśnie ten pejczyk. No to co ja mam zrobić, żeby być w porządku? To co ja mam robić, żeby w ogóle ten świat mnie zaakceptował? I żebym ja siebie w tym świecie zaakceptowała, bo to potem do tego prowadzi, że właściwie ja w tym świecie, no po co ja tu jestem, prawda?
No ja myślę, no myślę, że każdy. No właśnie to jest na improwizacji widać, że ludzie się śmieją, opowiadają jakieś historie, jest taka w ogóle energia akceptacji i oni właśnie się czują, hej, ja jestem okej. W ogóle to, co powiedziałam, to jest w ogóle fajne. Bo też widzimy w innych jak w lustrach, że wszyscy potrzebujemy być w kontakcie, w akceptacji, bo to jest nasza baza bezpieczeństwa. W takiej przestrzeni widzę właśnie budowanie mostów ze sobą. Ale tak podsumowując Pani Basiu, kiedy słucham tego, co Pani mówi, to oczywiście często jest tak, że musimy skorzystać, czy bez pomocy psychoterapeuty się nie obejdzie, prawda?
Jest zamiana ról i możemy usłyszeć, co ten wewnętrzny głos nam mówi. Rozumiem, czyli uczę się z nim rozmawiać w ten sposób, że na przykład ja jestem pani krytykiem i powiem Basiu, ale w ogóle jesteś do bani przecież. Znowu ci się nie udało, do niczego się nie nadajesz. No mogę usłyszeć, co na swój temat ja sama mówię, jakby za pośrednictwem kogoś innego. I mogę odpowiedzieć. I mogę odpowiedzieć, tak. Wypchaj się, krytyku, wcale taka nie jestem. Dokładnie tak, dokładnie tak. Mogę uruchomić złość, mogę uruchomić strach, no wszystko mogę, bo jest też bezpieczna przestrzeń, bo tak jak pani powiedziała, no jasne, że to jest nasza robota, ale często jest tak, że nie jesteśmy w stanie sobie sami. Że albo potrzebujemy tego przewodnika, takiego Wergiliusza, który z nami w tym piekle będzie nas prowadził.
Albo tego lustra, w którym się przejdziemy. Albo tego lustra, w którym w bezpieczny sposób możemy się zobaczyć. I dlatego i grupy terapeutyczne, bo psychodrama zawsze się odbywa w grupie. No, improwizacja absolutnie nie jest metodą terapeutyczną, chociaż śmiejemy się, że improwizacja jest tańsza niż terapia. A daje efekty. A daje efekty. No, przynajmniej możemy się przyjrzeć, w jaki sposób funkcjonujemy. I zobaczyć, jak wiele nas blokuje na przykład elementów, prawda? Dokładnie tak. Bo myślę, że to tam wychodzi, kto szybciej puści, a kto dłużej jest zablokowany. Dokładnie tak. Natomiast potem, co kto z tym zrobi, to już jego sprawa. Natomiast pani Basiu, myślę, że możemy wszystkim życzyć, żeby nie ustawali w budowaniu mostów ze sobą i żeby kruszyli te tamy, które utrudniają nam przebywanie we własnym towarzystwie, bo jak już powiedziałyśmy na początku, nie uciekniemy przed sobą i akurat ze sobą spędzamy w życiu najwięcej czasu.
Zgadzam się. Także trzymamy kciuki. Mamy nadzieję, że pomysły i podpowiedzi pani Basi zaowocują, bo można sobie przecież w gronie znajomych czy w domu też spróbować zrobić jakąś szaloną improwizację i przynajmniej się zrelaksujemy i będziemy się wszyscy śmiać. No nie będziemy opowiadać o tym co zwykle, albo przeglądać telefony, albo szukać dobrego tematu, tylko po prostu wejdziemy z tym co jest, z czymś żywym. No dzieci nie mają problemu, żeby się ze sobą bawić. No właśnie, to my powinniśmy się od nich uczyć. Absolutnie, że tak. Barbara Kmietjan, trenerka rozwoju osobistego, była dziś gościem na Kozetce Radio Katowice. Bardzo dziękuję pani Basiu. Dziękuję serdecznie. Agnieszka Strzemińska, kłaniam się nisko.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Barbara Kmietjan, trenerka rozwoju osobistego, omawia konцепcję budowania relacji ze sobą.
Barbara opisuje, jak improwizacje pomagają budować relacje ze sobą i z innymi.
Barbara opisuje ćwiczenia improwizacyjne, takie jak rzucanie piłeczek, tworzenie historii.
Barbara omawia znaczenie zabawy i relaksu w improwizacjach.
Barbara analizuje relacje ze sobą, podkreślając znaczenie samokrytyki i budowania relacji ze sobą.
Rozmowa o terapeutycznych technikach, takich jak psychodrama, i ich zastosowaniu w relacjach osobistych.
Podsumowanie i dziękowania gości i słuchaczy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.