#009 | Jak (nie) zatrudniać w marketingu B2B i/lub branży technologicznej
Najczęstsze problemy, z jakimi się spotykam, kiedy rozmawiam z zarządzającymi firmami w zakresie marketingu B2B, to: Zespół marketingu jest obciążeniem, a nie zyskiem dla firmy. Czy tak musi być? Jak to zmienić? Jakie cele i strategię powinien mieć zespół marketingu, jaki budżet, żeby się zwracać? Nie znam się na marketingu. Jak zatrudnić właściwych specjalistów i specjalistki do zespołu marketingu? Jaki powinien to być zestaw umiejętności? Wszystkie pytania się ze sobą łączą, natomiast szczególnie skupię się na tym ostatnim. W najnowszym odcinku dzielę się swoim doświadczeniem po przeprowadzeniu 18+ procesów rekrutacyjnych w ostatnich 5 latach, na różne stanowiska marketingowe, w tym: jakie są różnice między marketingiem B2C oraz B2B, jak to wpływa na dobór specjalistów i specjalistek do zespołu? czym się wyróżnia marketing w branży technologicznej, kiedy budowałabym zespół wewnętrzny, kiedy zatrudniała agencję, kiedy freelancerów albo niezależne konsultantki (tak sobie pożongluję odmianami), jakich kompetencji szukać, jakie pytania zadawać na rozmowach rekrutacyjnych, co weryfikować. Zapraszam do słuchania!
Wracając do tematu, myślę, że na rynek pracy w marketingu mam obraz dość szeroki i wydaje mi się, że trochę szerszy niż na popularne programy telewizyjne sprzed dekady. Jeśli miałabym uogólniać, to moim zdaniem rynek zasypany jest samozwańczymi marketerami, Którzy myślą sobie, ok, umiem po polsku pisać, zdałam, zdałem maturę, graficzkę w kanwie tam jakąś zrobię, bo to banał, no to znam się na marketingu, nie? Widzę copywriterów, którzy robią błędy ortograficzne i raczej są doświadczeni w pisaniu rozprawek i prac licencjackich, Ale są na bakier całkowicie z warsztatem copywriterskim. Nie znają pojęć, zasad, przykładów świetnych reklam na przykład. I dlatego myślę, że ten próg wejścia do marketingu jest bardzo niski, tak wstępnie.
Zobacz, która tam jest najstarsza. Tak jest, siostro. I najdłużej byli w tych agencjach, więc trochę, mówiąc brzydko, przez zasiedzenie zostali właśnie zarządzającymi. No i też mieli na pewno wyniki w swojej domenie. Ale zostawali tymi menadżerami czy headami i nie mieli przygotowania ani w zarządzaniu zespołem, ani w strategii, ani budżetowaniu dla całego zespołu. No i mieli takie poczucie, że już też nie są na bieżąco z domeną, z której wyszli. Więc trafiali na taki moment w swoim życiu, w swojej karierze, gdzie nadal nie potrafili zarządzać zespołem, nie mieli już styku ze swoją domeną, no i mieli coraz większy imposter syndrome, czyli syndrom oszusta, co nie wpływało pozytywnie oczywiście na ich kondycję taką powiedziałabym psychiczną w pracy.
To, co wydaje mi się ważne, to jest też myślenie o tym, że W naszych czasach promocja jest często nazywana marketingiem. I myślę tutaj o tym, że agencje, które właśnie pozycjonują się na marketing B2B czy B2C, nieważne, one tak naprawdę zajmują się tylko promocją. Wykupujemy specjalistów czy specjalistki od, powiedzmy, kampanii płatnych, od tworzenia contentu czy właśnie obsługi kanałów w social mediach. Natomiast to jest tylko Promocja. I odwołuję się tutaj do 7P marketingu, o których pisał Brian Tracy. Promotion to tylko jedno z 7P marketingu. Dla przypomnienia pozostałe to product, price, place, packaging, positioning i people, czyli kwestia produktu, ceny, miejsca, gdzie ten produkt jest sprzedawany, opakowania, pozycjonowania tego produktu na rynku, no i też ludzi, więc te wszystkie aspekty muszą ze sobą grać.
Natomiast jeśli zadać im pytanie bardziej szczegółowe, o ich doświadczenia, o wnioski, o jakieś insajty, no to tutaj dochodzą do ściany i okazuje się, że ładna fasada nie oznacza, że tam w tle coś jest. Ja przejdę przez kilka takich pytań, które z mojej perspektywy w obecnych czasach są kluczowe. Natomiast to przy założeniu, że na takiej wstępnej rozmowie, na screeningu rekrutacja już pyta o podstawę, tak? Więc mamy już wiedzę dotyczącą miejsc pracy, stanowiska, mamy sprawdzony angielski. Odmień być. No daj spokój. No odmień no. Weź się, tato. No nie odmienisz. Tak, nie odmienię. Znowu, w marketingu B2B, szczególnie w branży technologicznej, która celuje w rynki wszystkie i działa globalnie, potrzebujemy ludzi, którzy tak naprawdę na każdym stanowisku znają przynajmniej bardzo dobrze ten angielski.
009 009 009 009 009 Swoją wiedzę na temat tego, co ktoś robił, jak ktoś myśli o swojej pracy. Jeżeli właśnie chce się tego dowiedzieć, to często zadaję takie pytanie, jakie wyzwania miałeś, miałaś do tej pory z tworzeniem i tutaj można wpisać strategii, contentu, social mediów, zarządzania projektem. Co było najtrudniejsze, a co łatwe? I teraz, co mi sprawdza takie pytanie? Nie dość, że ktoś musi o tym doświadczeniu powiedzieć i wejść w szczegóły i wtedy mi to daje też taki, skoro pytam o wyzwania, to znaczy, że ktoś będzie mówił o najtrudniejszym przypadku.
Jeżeli z mojej perspektywy ten przypadek jest malutki i w naszej firmie jest dużo więcej poziomów skomplikowania, to znaczy, że to doświadczenie może nie być odpowiednie. Z drugiej strony, jeżeli pytam właśnie o to, co jest najtrudniejsze, jak ktoś sobie z tym poradzi, bo to są pytania dodatkowe do tego, to też widzę, czy ktoś myśli krytycznie o swojej pracy, czy się zastanawia nad tym, jak pracuje, jak to poprawić, czy optymalizuje, czy po prostu bezwiednie ta osoba wykonywała zlecone zadania przez, nie wiem, PM-a, menadżera, menadżerkę. Jedno pytanie, które otwiera nam tak naprawdę dyskusję na wiele innych aspektów i pozwala nam wejść bardzo głęboko w to, co ktoś robił, co ktoś uważa za wyzwanie, co ktoś robił, czego ktoś nie robił.
Albo ktoś faktycznie ma takie stanowisko, w którym to menadżer monitoruje kwestie konwersji, co moim zdaniem jest niebezpieczne, bo 009 009 009 009 Czyjejś pracy i blokowania tej wiedzy, przepływu informacji jest bardzo niebezpieczne. To się często zdarza, że po prostu są zlecane dane zadania komuś, nie wiem, od contentu, komuś od social mediów, natomiast to ze sobą nie gada i te osoby ze sobą nie gadają, bo po prostu, no okej, no menadżer mi zlecił, no to robię, nie?
Wewnętrznej potrzeby, żeby je sprawdzić, zweryfikować, czy one działają, bardzo dużo mi mówi o tym człowieku. Mówi mi o tym, czy ktoś z takich rozwiązań chce korzystać, czy musi być zmuszony, czy ktoś w naturalny sposób lubi to, co robi, więc sobie przetestuje nowe rozwiązania, czy nie. Takie niby jedno zwykłe pytanie, bardzo dużo mi mówi o podejściu tej osoby do pracy i to też potem weryfikuje właśnie, czy ja chcę z taką osobą pracować czy nie i czy na tym stanowisku to jest kluczowe, żeby ktoś patrzył innowacyjnie i się rozwijał czy nie. Też pytanie, które często jest problemem, a wydaje mi się dość proste, to jest to, kogo dana osoba śledzi w social mediach, skąd czerpie wiedzę o swojej dziedzinie, o technologiach. Czy czyta jakieś newslettery? Jakie? Czy słucha jakichś podcastów? Jakich? I uwierzcie mi, że naprawdę na większości rekrutacji ludzie mają z tym problem, bo z jednej strony twierdzą i myślą o sobie, że śledzą trendy, są na bieżąco, ale potem jak ich zapytać o szczegóły, okej, to jaki post ostatnio zwrócił Twoją uwagę?
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Najczęstsze problemy, z jakimi się spotykam, kiedy rozmawiam z zarządzającymi firmami w zakresie marketingu B2B, to:
Zespół marketingu jest obciążeniem, a nie zyskiem dla firmy. Czy tak musi być? Jak to zmienić? Jakie cele i strategię powinien mieć zespół marketingu, jaki budżet, żeby się zwracać? Nie znam się na marketingu. Jak zatrudnić właściwych specjalistów i specjalistki do zespołu marketingu? Jaki powinien to być zestaw umiejętności?Wszystkie pytania się ze sobą łączą, natomiast szczególnie skupię się na tym ostatnim. W najnowszym odcinku dzielę się swoim doświadczeniem po przeprowadzeniu 18+ procesów rekrutacyjnych w ostatnich 5 latach, na różne stanowiska marketingowe, w tym:
jakie są różnice między marketingiem B2C oraz B2B, jak to wpływa na dobór specjalistów i specjalistek do zespołu? czym się wyróżnia marketing w branży technologicznej, kiedy budowałabym zespół wewnętrzny, kiedy zatrudniała agencję, kiedy freelancerów albo niezależne konsultantki (tak sobie pożongluję odmianami), jakich kompetencji szukać, jakie pytania zadawać na rozmowach rekrutacyjnych, co weryfikować.Zapraszam do słuchania!