Mentionsy Mentionsy
Kind of Jazz
Kind of Jazz

FreeRun (09.06.2026)

11.06.2026 ·1 godz 0 min · 7 rozdziałów

Audycja nagrana dla Studenckiego Radia „Żak” Politechniki Łódzkiej Muzyka: Yazz Ahmed- Dawn Patrol, Tamikrest- Adagh Oyantid, Elina Duni, Rob Luft- […]

20:14 · Tuaregowie i blues 1

Faran, Kamina, Kamina, Zinuaport, Kianjena, Szpettmort, Wielkie dzięki i do zobaczenia! Elina Duni i Rob Luft w utworze Kamina Kamina z płyty wydanej w tym roku. Płyta się nazywa Reaching for the Moon i nadała ją wytwórnia, nadała, co ja już opowiadam, wydała ją wytwórnia, teraz by to wypadało powiedzieć głosem Mateusza Golemiego, wytwórnia ECM.

25:10 · Kamina Kamina - Elina Duni i Rob Luft 1

Tutaj nie ma jakiegoś tam sobie I ojczenia tym wokalem, tylko naprawdę to jest zaśpiewane z pełnym przekonaniem. Luft też gra ciekawie, bo Luft tutaj się mocno porusza w tych takich pejzażach ambientowych. Bardzo chętnie wykorzystuje swelle, czyli ściszanie i zgłaśnianie gitary, najczęściej z potencjometru gitary w taki sposób, że robią właśnie takie swelle, że ten dźwięk jakby wygasa i potem znowu się pojawia typowa technika ambientowa. Natomiast ten duet jest bardzo, no przede wszystkim nakierowany na fantastyczne brzmienie, ale to nic dziwnego, skoro ECM wydawał, ale on jest bardzo, bym powiedział, intymny. I czasami słuchając płyt tego zespół, a w zasadzie nie płyt, tylko właśnie tej konkretnej płyty, Racing for the Moon, no mamy wrażenie jakiegoś takiego obcowania, jakiejś takiej bardzo intymnej, Może nie będę kontynuował tego wątku, ale czasami jak oglądamy obrazy Piera Bonarda, to trochę mam podobne uczucie, jak słucham właśnie tego duetu.

29:32 · Tigran Hamasyan - Digital Leviathan 2

Ale to nie jest przypadek. To jest sprawa i zaskakująca i niezaskakująca. Zaskakująca z tej strony, że Hamasyan, bo to on jest liderem zespołu, z pochodzenia Ormianin, zresztą tak jak Polmocjan, więc jakieś dobre tam są chyba wiatry w tej Armenii do grania skomplikowanej muzyki. Nagrywał na co dzień płyty dla wytwórni ACM. I trudno uwierzyć, słuchając tej kompozycji Digital Leviathan z płyty Manifesto, że zrobił karierę i zapisał się w świadomości miłośników muzyki jazzowej taką płytką Atmospheres. Jak sama nazwa wskazuje, płytka Atmospheres była wyjątkowo atmosferyczna. A jak mówimy o atmosferycznym graniu, to w ciemno można stawiać, że będą wzorce ambientowe. Nie inaczej było tym razem. Nagrał ją ze skandynawami, co się zowie. Z muzykami wybitnymi. Zarwa Henriksenem, Eyvindem, Arsetem, Janem Bangiem, też chyba obsługującym elektronikę, ale mnie pamięć nie myli.

No i robił niezłą karierę. W tym ECM-ie stawał się coraz bardziej taki dostrzegalny, jeżeli chodzi o ten ambientowy jazz, minimal, też granie solo, ale takie bardzo stonowane, bardzo właśnie operujące bardziej klimatem niż efekciarstwem. No i nagle taka zmiana. Zmienia wytwórnię, przechodzi do Naive Records. I co? I nie jest zaskakujące, że brzmi dobrze ta płyta, bo dobrał się z fachowcami. Nagrał tę płytę z takim perkusistą. Moim zdaniem to jest najmocniejszy element tej płyty. Jest w ogóle nie jazzowy ten perkusista i być może dlatego jest najmocniejszym elementem tej płyty. Matt Garstka, którego możecie znać, ci co lubią trochę mocniejsze odmiany hardkorowe, zwłaszcza z zespołu Animals as Leaders. Tam gra taki wirtuoz gitary absolutny Tosin Abasi. A na gitarze tutaj gra ta gitara, zwróćcie uwagę, to ciekawy zabieg, ona jest trochę schowana.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.