Pierwsze deski w karierze Roya Jonesa - Roy Jones Jr. vs Lou Del Valle
Od sparingpartnera Jonesa do pierwszego człowieka, który posłał go na deski - Lou Del Valle w unifikacyjnym starciu o pasy WBA i WBC wagi półciężkiej nie zamierzał tanio sprzedać skóry.Roy Jones Jr. po wielu perypetiach z pasem WBC w końcu zmierzył się z innym mistrzem i jak zawsze zdominował rywala w ringu. Poza nokdaunem z 8. rundy Lou nie zdołał mu zagrozić, ale też nie dał się znokautować. To, że znał Jonesa z 38 wspólnie przeboksowanych rund sparingowych, wystarczyło, by na chwilę zburzyć mit „nietykalnego" Roya.Strength of the Titans" Kevin MacLeod (incompetech.com)Licensed under Creative Commons: By Attribution 4.0 Licensehttp://creativecommons.org/licenses/by/4.0/
Dobra robota. Z lewej ręki przez De Valle. Nigdy wcześniej nie zniszczył. Roy Jones Jr. swoje pierwsze deski w karierze zaliczył w starciu z mistrzem WBA wagi półciężkiej Lou Del Vallem. Lou ustrzelił go mocnym lewym krzyżowym, a bezbronny Jones musiał przyjąć cios prosto na szczękę, w utrzymaniu równowagi nie pomogła mu przy tym śliska mata. Walka Jones kontra Del Valle z 1998 roku była pojedynkiem unifikacyjnym, Roy był wtedy mistrzem WBC, próbował wszystkiego, żeby skruszyć twardego Del Valla, ale ten wytrzymywał absolutnie wszystko. Jedyne co go lekko ruszało to uderzenia na ciało, nowość w repertuarze Jonesa po tym jak w ten sposób złożył Vergila Heela w poprzedniej walce. Po zaliczeniu desek Roy spokorniał, a Del Valle zyskał jego szacunek niemal do końca pojedynku. Bo w 12 rundzie Jones zaczął się już wygłupiać, biegał po ringu i odbijał się od Lin, tak bardzo był pewny swojego zwycięstwa na punkty.
Droga Jonesa do tej walki była bardzo wyboista, więc najpierw przedstawię Wam pełny kontekst panowania Roya jako mistrza WBC. Na początku 1997 roku Roy Jones Jr. został mistrzem świata WBC wagi półciężkiej, awansowany z poziomu tymczasowego czempiona, którym był po pokonaniu Mike'a McCalluma. O tej walce opowiadałem w poprzednim odcinku z tej serii. Mimo, że w tej kategorii wagowej Jones był świeżakiem, już pod kres 96, tuż po walce z McCallumem, według magazynu The Ring doszło do wstępnych negocjacji w sprawie kolejnego skoku wagowego Jonesa, tym razem do wagi junior ciężkiej, gdzie miałby zmierzyć się z ówczesnym mistrzem IBF Adolfo Washingtonem. Jednak negocjacje nie wypaliły, a Roy został w półciężkiej. I właśnie w swojej pierwszej obronie utracił pas WBC. W marcu 1997 zmierzył się z niepokonanym Montelem Griffinem, a trenerem rywala był Eddie Fudge, legendarny szkoleniowiec znany jako człowiek stojący za pogromcami Muhammada Allego.
Jones przez to w końcu poczuł motywację w ringu, nawet jeśli obudziła się przez własną nieuwagę. Mając w pamięci pierwszą walkę, w rewanżu zdemolował Griffina i zamknął usta wszystkim krytykom, odzyskując swój pas. Po tym starciu WBC miało już dla niego gotowego, obowiązkowego pretendenta, Michaela Nanna, byłego mistrza wagi średniej i superśredniej, dokładnie tak jak Jones. Do tej walki jednak nie doszło. Time Warner, czyli właściciel HBO nie było zainteresowane emisją starcia Jones kontra Nan, choć podobno Roy dostał od nich pozwolenie na stoczenie jej na innej stacji. Dlaczego wspominam o tym? Bo wymówką Jonesa było to, że nie może walczyć z Nanem na gali pay-per-view na Request TV, bo była to stacja rywalizująca z HBO i w taki sposób złamałby swój kontrakt telewizyjny. Ostatecznie Jones stwierdził, że przechodzi do wagi ciężkiej, by zawalczyć z Busterem Douglasem, który wrócił do ringu w 96 po niemal 6-letniej przerwie.
Jones miał dostać za tą walkę 6 milionów dolarów, ale jak wiemy wtedy jeszcze nie został ciężkim. Od tego pomysłu odwiódł go ojciec, twierdząc, że niepotrzebnie ryzykowałby zdrowiem. Zrzekł się pasa WBC, byle tylko nie bronić go przeciwko Nanowi, przez co organizacja ustanowiła go tak zwanym mistrzem w stanie spoczynku. Gdyby wrócił do półciężkiej, z automatu stałby się głównym pretendentem do tytułu. Roy został więc w pół ciężkiej, ale tak jakby. Zanim ponownie ruszył po pasy, rozprawił się w cztery rundy z Vergillem Hillem w walce w umownym limicie wagowym, kompletnie zmiatając byłego mistrza z planszy potężnym ciosem na żebra, za który magazyn The Ring przyznał mu później nagrodę za Knockout Rocku. Tyle lat mówiło się o walce Jones kontra Hill i o tym, jakie byłoby to widowisko.
Było tyle, że mocno jednostronne. Na wejście do ringu Jones będąc showmanem zaserwował koncert dla widowni, a po walce Michalczewski mógł tylko płakać, patrząc jak Roy rujnuje jego najlepsze zwycięstwo w karierze. Historia z Nanem miała jednak ciekawszy ciąg dalszy. W marcu 1998 zwakuowany pas zawalczyli w Niemczech właśnie Nan i Graziano Rocchigiani. Wygrał ten drugi, zaciekły rywal Michalczewskiego, co oznaczało, że Niemcy z powrotem przejmują wagę półciężką. Lecz po pewnym czasie Jones podbił do WBC i powiedział, siemka, chcę swój pas z powrotem, a te moje zabawy z przejściem do ciężkiej to był tylko żarcik. I organizacja oddała mu tytuł. Wcześniejsze kontrakty i treści umów uznano za błędy typograficzne, twierdząc, że Nan i Rocky Gianni bili się nie o główny pas, tylko o tymczasowy.
Jak możecie zauważyć, Roy w tamtym okresie stał się dość marudny, nie był zbyt podekscytowany wcześniej wspomnianą walką z Hillem i mówił, że nie stęsknił się za ringiem, wolał siedzieć w domu, łowić ryby i zajmować się swoimi kurami, ale biznes to biznes, choć i od tej strony popadł w konflikt z HBO. Telewizja ostatecznie dała mu nowy 3-letni kontrakt, pół miliona dolarów za sam podpis, 3,5 za walkę z Hillem, a do tego jeszcze Rolls Royce'a. Na walkę z Del Vallem odzyskał motywację stwierdzając, że nie musi już sobie zaprzątać głowy ludźmi w garniturach. Roy Jones Jr. i Lou Del Valle zmierzyli się 18 lipca 1998 roku w unifikacyjnym starciu o pasy WBA i WBC. Jones z bilansem 36-1, Del Valle 27-1. Miała to być pierwsza unifikacja w karierze Jonesa i to właśnie przy niej po raz pierwszy zaliczył deski.
Nie tylko Roy i Lou byli w bojowym nastroju, bo podczas wejścia Jonesa do ringu fani zaczęli między sobą szarpaninę. Del Valle był mańkutem, co miało stanowić dla Jonesa dodatkowe wyzwanie. Prawym prostym trzymał na odległość lewą Roya, wyczuwając dystans i szukając możliwości wejścia z lewym krzyżowym, głównie na brzuch, w ramach przyciśnięcia Jonesa do lin i rzucenia się na niego. Po takiej pierwszej akcji Roy się przebudził, nagle zaczął polować na rywala, rzucał odwrócone 1-2 i odpalił się na nogach, żeby wybić Del Valla z rytmu. Można było odnieść wrażenie, że przeskakuje pół ringu, byle tylko doskoczyć do Lou i upolować go czymś szalonym. Jones uważał przy tym na lewą Del Valla i był na nią gotowy, co mogło wynikać ze wspólnych sparingów, wiedział, że nie ma co ryzykować. Przez to dość niezgrabnie odchylał się, gdy znajdował się przy Lou po swoich seriach i wyglądało to zabawnie.
Wbc, wba, light heavyweight champion of the world, and he is Roy Jones Jr. Roy Jones Jr. został nowym mistrzem WBA wagi półciężkiej, wygrywając zdecydowanie na kartach sędziowskich dwa razy 118-109 i raz 119-108. Co z tym całym pasem WBC? Wróćmy do wątku Rockiego, bo obiecałem. Żeby Graciano nie czuł się zbyt poszkodowany, zdegradowano go najpierw do rangi mistrza tymczasowego, a Jones został pełnoprawnym czempionem WBC. Niemiec miał zmierzyć się z Royem o ten pas pod kęs 99, ale gdy Rocky nie pojawił się na konferencji prasowej promującej walkę, promotorzy Jonesa ją odwołali, a WBC wyrzuciło go z rankingów za bezczynność. Rocky pozwał WBC i w 2003 wygrał sprawę.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Przedstawienie kontekstu panowania Roya Jonesa Jr. jako mistrza WBC wagi półciężkiej, omówienie jego pierwszej obrony, walki z Vergilem Hilliem i negocjacji z Michaeliem Nanem.
Opis starcia między Royem Jonesem Jr. a Lou Del Vallem, w tym techniki bokserskie obu bokserów, kluczowe chwile i rezultaty rund.
Opis walki Roy Jones Jr. z Del Vallem, wygranego przez Jonesa na punkty i odzyskania przez niego tytułów WBA i WBC.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Od sparingpartnera Jonesa do pierwszego człowieka, który posłał go na deski - Lou Del Valle w unifikacyjnym starciu o pasy WBA i WBC wagi półciężkiej nie zamierzał tanio sprzedać skóry.
Roy Jones Jr. po wielu perypetiach z pasem WBC w końcu zmierzył się z innym mistrzem i jak zawsze zdominował rywala w ringu. Poza nokdaunem z 8. rundy Lou nie zdołał mu zagrozić, ale też nie dał się znokautować. To, że znał Jonesa z 38 wspólnie przeboksowanych rund sparingowych, wystarczyło, by na chwilę zburzyć mit „nietykalnego" Roya.
Strength of the Titans" Kevin MacLeod (incompetech.com)Licensed under Creative Commons: By Attribution 4.0 Licensehttp://creativecommons.org/licenses/by/4.0/