Węgry w XX wieku: od monarchii do upadku komunizmu. Prof. Robert Rajczyk
Historia Węgier w XX wieku obejmuje rozpad Austro-Węgry, trudny okres międzywojenny oraz doświadczenia II wojny światowej. Po jej zakończeniu kraj znalazł się w strefie wpływów Związek Radziecki, co doprowadziło do wieloletnich rządów komunistycznych.zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z prof. Robertem Rajczykiem z Uniwersytetu Śląskiego.#historiabezkituZapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl
Te idee państw narodowych, tak jak mówiłem, zaczęły kiełkować w świadomości narodowej w 1840, od 1848 roku, więc to dało znać o sobie, Zabójstwo arcyksiędzia Ferdynanda to było takie preludium już do wybuchu tego konfliktu. W każdym razie rozumiem, że to nie Węgrzy parli do tego, żeby przekształcić to napięcie w otwartą wojnę na przykład z Rosją. To chyba nie jest ich tutaj jakby to powiedzieć rola. Nie sądzę, żeby można było w ten sposób to określić. Mamy oczywiście Stanatiso, ówczesnego premiera liberała, zwolennika kontynuowania oczywiście tego duopolu państwowego z Austriakami, ale w czasie wojny, no cóż wojna ma to do siebie, że na każdą krainę wikłaną spadają takie chociażby klęski jak głód, jak choroby, prawda, z drugiej strony ludzie giną na froncie, tutaj przecież Węgrzy byli jedną z ważnych składowych armii austro-węgierskiej, czy tutaj jakiś jakby to powiedzieć ten nastrój
Którzy na tym wyrośli, w tym oczywiście. Admirał Bezmorza, czyli Admirał Horthy. Natomiast tutaj ja spotkałem się oczywiście z określeniem, że pierwsze lata po strumieniu rewolucji to są lata białego terroru, więc oczywiście domyślam się, że represje w stosunku do zwolenników belikuna, czyli komunistów czy bolszewików węgierskich musiały być krwawe. Natomiast czy w czasach Republiki Rad też nie było coś, co można by było nazwać czerwonym terrorem? Czy nie mieli czasu na większe represje w stosunku do swoich politycznych... Nie wadałem tego dokładnie, ale znając powiedzmy genezę i filozofię funkcjonowania reżimów komunistycznych, oczywiście tego typu rzeczy na pewno miały miejsce, tylko że 130 dni to jest w sumie mało, także nawet i dla komunistów, żeby takich naprawdę komunistów, no powiedzmy, nie chcę tego jakoś ładnie określać,
No to chyba to miasto miało trochę więcej szczęścia w odbudowie, bo jednak dzisiaj to Budapeszt kamienicami z przełomu wieku i z wieku XIX dalej cieszy oko. No Warszawie, no cóż, jakby to powiedzieć, od tkanki miejskiej nie udało się odtworzyć, ale może ta jej tkanka miejska wtedy była trochę gorszej jakości niż to, co budowano nad Dunajem. Ale jeszcze pozwoli pan, to powiedzmy jedną rzecz, bo oczywiście armia, zanim doszło do katastrofy 1944 i 1945 roku, No cóż, Węgrzy zostali jakby zmuszeni, no bo trochę chyba to było przymuszenie do tego, że mają wysłać kontyngent na wojnę ze Sowietami, prawda? I tutaj ta druga armia węgierska, która znalazła się w kotle stanigradzkim, tam chyba ze 200 tysięcy Węgrów też, czy poległo, czy poszło do niewoli, z której pewnie, domyślam się, niewielu potem wróciło.
I tutaj bardzo mocno działał wywiad niemiecki wojskowy, który po prostu w odpowiednim momencie poinformował czynniki kierownicze III Rzeszy o tym, że Horfi nawiązał oczywiście nie bezpośrednio kontakty z aliantami, ale tam nawet propozycja rozejmowa zdaje się przez radio w którymś momencie została Nadana do Armii Czerwonej, która wchodziła od strony Dukli i Słowacji. Posuwała się dosyć szybkim tempem w stronę Węgier. Ale tak jak mówiłem, nawet porwanie i uwięzienie syna Miklosza Juniora, syna admirała Horfiego, nie zmusiło go do tego, żeby zaprzestać tego rodzaju działalności.
I studenci akurat w tym przypadku zdecydowali się na demonstrację, moment pod pomnikiem generała Bema, na pokojową demonstrację z polskimi flagami. Przeszli pod parlament i zaczęła się rewolucja. Padli pierwsi zabici. Potem oczywiście udało się sytuację uspokoić, ale 4 listopada znowu Armia Czerwona, tym razem Armia Czerwona rzeczywiście z całą siłą i mniej więcej do 10 listopada stłumiła to powstanie węgierskie, którego efektem poza oczywiście gigantyczną traumą społeczną także był największy chyba w historii Węgier eksodus, około 200 tys.
Mieliśmy też ciekawą historię. Węgra, który mieszkał w Katowicach, założył restaurację, która chyba się nazywała Hungaria w latach 50-tych, najbardziej znaną. Był pierwszym dyrektorem Stadionu Śląskiego, ale był kimś, kogo spokojnie moglibyśmy uznać za prekursora postaci Jamesa Bonda. Przepraszam, Jamesa Bonda w jakim kontekście? Był szpiegiem. Ale czyim na czyim rynku? Pracował między innymi dla Armii Krajowej. Aha, czyli mówimy o kimś, kto już tu przed wojną... W czasie wojny. W czasie wojny, tak, tutaj. Jasne, no ale wie pan co, ja się nie dziwię, żeśmy przegrali z Węgrami, bo w Węgrzy to też już nie pamiętamy.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Historia Węgier w XX wieku obejmuje rozpad Austro-Węgry, trudny okres międzywojenny oraz doświadczenia II wojny światowej. Po jej zakończeniu kraj znalazł się w strefie wpływów Związek Radziecki, co doprowadziło do wieloletnich rządów komunistycznych.zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z prof. Robertem Rajczykiem z Uniwersytetu Śląskiego.#historiabezkituZapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl