Urszula Kifer - po co nam dziś prasa
„Pismo” wyrasta z bardzo prostego założenia: że wciąż warto czytać rzeczy dłuższe, spokojniejsze i lepiej przemyślane. A to od razu uruchamia szersze pytania - o prasę, o papier, o uwagę i o to, czy naprawdę wystarcza nam dziś wszystko, co krótkie i natychmiastowe. Im dłużej się nad tym myśli, tym mniej jest to temat o jednym magazynie, a bardziej o tym, jak chcemy obcować z treścią.
mogą w krótkim czasie kliknąć w sensacyjny artykuł, ale w dłuższym czasie, jeżeli dane medium nie dostarcza im treści, na które oni gdzieś jednak liczą i ich potrzebują, to się od nich odwrócą. Po prostu przestają mieć potrzebę klikania, wchodzenia na stronę, kupowania danego tytułu w kiosku. Ojejku, dotknęłaś w ogóle bardzo ważnej rzeczy. Ja niestety tak mam, że w mojej głowie latają różne kulki, one się raz na jakiś czas zderzają. Jakiś czas temu byłem na wybitnej konferencji medycznej, organizowanej przez akurat nie żadnego z producentów,
I czasem zderzamy się z taką sytuacją, że Autorzy, autorki naprawdę są zaszokowani, zaszokowane, czego my od nich wymagamy. Że do innego medium po prostu siadają, piszą i to leci, a u nas praca nad tekstem potrafi trwać pół roku. Zaczyna się od konspektu, Później tekst jest odsyłany z naszymi uwagami, później ten tekst jest weryfikowany przez fact checkerkę zewnętrzną i trzeba podać źródła do każdej informacji, do każdego cytatu, do każdej danej podanej w tekście. A później z kolei jest redakcja językowa, wreszcie redakcja techniczna już na kolumnach, więc to jest coś, co czasem się... Zderzamy z tym, że na pewnym etapie ktoś ma dosyć i mówi, nie, ja już po prostu nie jestem w stanie tego wytrzymać, ale o wiele częściej mamy reakcję, o wow, wreszcie mam, nigdy nie miałam takiego doświadczenia, wreszcie mam poczucie, że ktoś nad tym tekstem ze mną pracuje, że pomogliście mi, pomogłyście mi wyciągnąć coś więcej, coś lepszego i finalnie jestem dumny, dumna z tego rezultatu.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kifer omawia zmiany w branży prasy i powstanie magazynu Opinii.
Kifer opowiada o założeniu i celach magazynu Opinii.
Kifer i gość debatują o przewidywalności świata i ucieczce przed nimi.
Kifer opowiada o tradycji czytania gazet w swojej rodzinie.
Kifer omawia trendy sprzedaży papieru i apel do klientów firmy.
Kifer debatuje o roli prasy i kultury w społeczeństwie i jej znaczeniu.
Kifer omawia strategie premiumizacji mediów i jej konsekwencje, podkreślając, że lepsza jakość i rzetelność mogą przynieść dłużsą perspektywę biznesową, a nie skupienie na szerokim zasięgu.
Kifer omawia problemy i perspektywy przyszłości prasy papierowej, w tym proces redakcyjny, sprzedaż i dystrybucję.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Pismo” wyrasta z bardzo prostego założenia: że wciąż warto czytać rzeczy dłuższe, spokojniejsze i lepiej przemyślane. A to od razu uruchamia szersze pytania - o prasę, o papier, o uwagę i o to, czy naprawdę wystarcza nam dziś wszystko, co krótkie i natychmiastowe. Im dłużej się nad tym myśli, tym mniej jest to temat o jednym magazynie, a bardziej o tym, jak chcemy obcować z treścią.