Mentionsy Mentionsy
Gry Frejtaga
Gry Frejtaga

Wiedźmin - krew elfów | S01E06

21.02.2023 ·3 godz 47 min · 8 rozdziałów

Zabierzemy Was do świata znanego z książek i gier o Wiedźminie. Jednak w tej historii wydarzenia z poszczególnych tomów sagi będą pretekstem i tłem dla poczynań czwórki bohaterek i bohaterów. Zaczynamy od krwi elfów!       🔴 Nagranie wideo na YouTube. 📯 Sesje są transmitowane na Twitchu i YouTubie od 9 stycznia 2023 r. Odbywają się w każdy kolejny poniedziałek o godz. 20.30 przez okres dwóch miesięcy. Materiał po premierze będzie do obejrzenia również na YouTube oraz Spotify.             W centrum naszej opowieści pojawią się: 🗡 Wiedźmin Yornvill z Kaer Trolde - Sonia Allan ze Zgubne Granie w RPG 🪕 Bardka Xattra Ningivard - Aga Ejsmont 🔮 Czarodziejka Muriel Szarowłosa - Natalia Ciesielska z Ustatkowanego Gracza 🍀 Zielarka Coni z Brugge - Michał Krzyżanowski     🎃 Bajać wspólnie z graczami będzie Tomek Frejtag. 📯 O odcinku: Wideo, grafika: Sebastian Żarnowski z Sesja Zero Muzyka: - Olga Anna Markowska https://linktr.ee/olgamarkowska - Bartek "Grensir" Supronik https://youtube.com/@GrensirMusic - Tabletopaudio RPG        Więcej o Grach Frejtaga znajdziecie tutaj: https://linktr.ee/gryfrejtaga

0:00 · Podsumowanie i Planowanie 5

Yornville przyznał mi się, po długim przesłuchaniu, że wsadził sobie łapsko w trzewia i sam przywołał tego dobrodzieja. Nie wiem, gdzie tu logika, ale nawet trochę się wbrew sobie rozczuliłam, choć oczywiście wolałabym, żeby tego nie robił. Dalej bardzo martwię się o niego i po spojrzeniach Muriel i Coni widzę, że one również. Coni rozmawiała dzisiaj długo z Niną, ale jeszcze nie wiem, co z tego wyniknęło. Muriel po powrocie z Aretuzy też oszczędna w słowach, Prawdopodobnie Tisaja przybędzie osobiście, by zabrać Ninę na badania.

Ja muszę się rozejrzeć za wozem, bo jeśli faktycznie Ronadin i Barret mają się do nas przyłączyć, a z nimi Ciężarna i Stara Tekla, to wygodniej będzie podróżować wozem. Albo trzeba będzie jakiś ukraść, albo sprzedam biżuterię, skoro i tak nie mogę teraz żadnej nosić, wedle Muriel. Ale przejdę się z Ronadinem. To obrotny chłopak jest. Pewnie we dwoje po nocy ukradniemy jakąś furę bez problemu. A Yorn dostanie przy okazji piany na pysku. Trzeba ruszać stąd. Nie ma co mi trężyć. Gdzieś tam są i Tygo, i Kapłan.

Wybiega. Zataczając się, staje obok Muriel. Muriel. Ja wiem. Ja wiem, że ty myślisz, że ja Powinnam przejąć inicjatywę. Ale... Ale ty nie rozumiesz, że... że Yorn najpierw musi sam zrozumieć. Bo co z tego, że ja mu powiem, że go kocham? Jak on się... Chodźmy stąd dalej, bo jeszcze usłyszy. Jak on się nigdy nie zastanowił nad tym, czy kocha mnie.

Niezależnie od tego, jak bardzo na to zasłużył. I tak, to było działanie, ale tym konkretnym, to znaczy twoim i Wiedźmina przypadku, nie o takie działanie chodzi. Robisz wiele rzeczy wokół Wiedźmina, ale nie z Wiedźminem. On zresztą podobnie. W sytuacji zagrożenia w pierwszej kolejności myśl o tym, czy ty jesteś bezpieczna. Chodzicie wokół siebie jak czapla z żurawiem, ale żadne z was nie ma odwagi, nie wiem, albo siły powiedzieć jako pierwsze o swoich uczuciach, odsłonić się.

I nie mówię tego dlatego, że w kontekście tego, że ja bym się po prostu bała na jego miejscu, chociaż ja bym się bała, ale po prostu mam na myśli to, że Jak się ma przy sobie tak wartościową osobę jak ty, to trzeba o nią dbać. A on musiał zrobić coś okropnego, żebyś już go nie chciała widzieć, czyli nie dbał wystarczająco. Już się zamykam, już się patrzę na gwiazdę. Może chodź do środka, zaśpiewasz coś. I otwieram drzwi, wpuszczając satrę przodem.

20:05 · Rozmowa w Chatce 4

W tym samym pomieszczeniu Są też pozostali. Ich stan jest różny, umówmy się. Ta noc była długa. Ale nawet jeżeli ich stan jest mocno wskazujący, to żadne z nich nie mogło nie widzieć i nie słyszeć tego, co właśnie się wydarzyło. Widać Coni. Cóż Coni tam robi teraz, kiedy jest już ciemna noc? Mimo, że jest ciemna noc, to Coni wciąż krząta się po chacie. Zawsze jest jakiś gardło umycia.

I jako, że niedługo mamy się zbierać, to rozłożyłem część swoich przyborów, rzeczy, które zwykle są przytulczone do siodła Stefana. I pomimo tego, że przepalanka już miło szumi w głowie, to sprawdzam ile zostało olejów, ile zostało eliksirów, których się u mnie brakuje, które muszę uzupełnić. Chociaż przez chwilę jest święty spokój, szczególnie jak wyszło na jakiś czas. Nina! Też jest razem z wami. Przyglądała się tej całej scenie sama. Sama nie piła alkoholu.

Nie wiem, czy wiedza na temat tego, że w ciąży nie należy pić jest tutaj powszechną wiedzą. Wątpię w to, szczerze mówiąc. Ale nie piła. Tak czy inaczej przyglądała się może wcześniej jakimiś ziołami. Koni uraczyła ją. Jak słychać odgłosy garnków, to również gdzieś tam jest i Tekla, u której widać pewną zmianę wyraźną na twarzy. Tych godzin pobytu tutaj naszych bohaterów wcale tak dużo nie minęło, a nastawienie Tekli zmieniło się powiedziałbym diametralnie, bo teraz współtowarzyszy w tym wszystkim, co się dzieje. Może nie jest tak śmiała,

Tam nie były schody, tylko była drabina. Więc stopień po stopniu zaskakiwał, a może gdzieś tam też patrzył Ronadin. Tego nie wiemy. Możemy się jedynie domyślać, że mógł tyłkiem spoglądać. No i oczywiście jego przyjaciel, który to on zasnął pod stołem, bo jakżeby ktoś inny. Właśnie on, zmęczony, strudzony. Przenieśmy się na chwilę z tej sielskiej atmosfery do pewnej komnaty. Komnaty, którą mogliście już widzieć w tej historii, a na pewno słyszeliście o niej. Komnaty arcymistrzyni, czarodziejek, członkini kapituły, Isai.

30:53 · Rozważania Arcymistrzyni 5

Isaiah sterczy nad księgą. Oprócz tego kilka innych książek, manuskryptów leży obok. Ona sama przy magicznym świetle. Rozpalonej. Takiej kuli niebieskiej, która daje wystarczające światło, żeby nie popsuć sobie oczu, ale żeby zobaczyć wszystko, co jest napisane na tych starych manuskryptach. Isaiah przekręca stronę. Możemy jedynie się domyślić, że jest to jakaś stara księga dotycząca dziejów kontynentu. Widzimy tam ilustrację, linoryt, przedstawiający kobietę raczej średniego wieku, która jest w takiej pozycji kucającej, ale dzierżącej swój miecz.

Seja się zamyśla, bo wie, że pomimo tego, że Falka jako ta niechciana córka, równo 200 lat temu, została Z jednej strony wplątana w polityczną grę, z drugiej strony jakiś czas później została spalona na stosie, to jej rebelia i odpryski tej rebelii trwały jeszcze dziesięciolecia. To jej wpływ na chłopów, na strach wśród mieszczan, na strach wśród szlachty, na tych, którzy gdzieś w sercach noszą buntowniczą naturę, cały czas był symbolem.

Po tych 200 latach możemy śmiało powiedzieć, że kontynent nie odchorował tego, co było. Po tych 200 latach te dziesiątki wzniecionych rebelii przez Falkę, przez jej zajadliwą naturę, przez chęć zemsty, przez coraz Mordowane osoby znaczące, czy to związane z przeróżnymi królami, czy to związane z dworem, to przez te 200 lat ludzie na kontynencie, tym uważanym przez choćby Nilfgaard, Za barbarzyńców.

Może to zbieżność? Może to faktycznie przypadek? Niemniej trzeba wiedzieć, że kontynent od 200 lat podobnych ruchów miał naprawdę wiele. A teraz, gdyby podsumować to jeszcze z dwiema bitwami pod Soden, Mamy krajobraz liściobitewny. Nasi bohaterowie są w lesie, są w miejscu, które jest chyba najbezpieczniejsze z tego, co w ostatnim czasie widzieli i gdzie byli. Przez chwilę są jeszcze w sierankowej sytuacji, są w chacie, ale za chwilę zamierzają wyruszyć do wypalanki.

Czy znajdą tam to, czego szukają? Czy może krajobraz i tam w ciągu tych kilku, kilkunastu dni się zmienił? Niestety południowe części kontynentu zalewają wciąż pełne przemocy i agresji akty. Dochodzi do odprysków. Dochodzi do tego, że ci, którzy byli niedawno jeszcze w armii, Dzisiaj albo zdezerterowali, albo szukają swojego konta, albo całkowicie oszaleli, bo rzeczy, które widzieli na wojnie, na zawsze ich zmieniły.

40:29 · Przygotowania do Podróży 8

Jak z nami ciężarna ma iść, to trzeba dobre zaopatrzenie od razu mieć. A świst do spiżarenki, ja ci tutaj zaraz wyliczę co zabrać masz ze sobą i tego tutaj obudź, bo przyda ci się dodatkowa para rąk, mało tego nie będzie. Barret się przekręca na drugi bok. Barret nachyla się do niego i słyszycie, jak mówi po elficku mu coś do ucha, po czym tamten momentalnie się po prostu zrywa, rozgląda się. Gdzie? Nie! Przestań, Ronadin! Potrzepuje się i wstaje. Ronadin taki uśmiechnięty od ucha do ucha tym, że udało mu się dość szybko dobudzić swojego kumpla.

I ja muszę teraz. I w zasadzie nie zwracając na to uwagi, czy ktoś jest w okolicy, czy nie, chociaż widzę tylko koni w tym momencie. Rozbieram się, wchodzę do tej bali i tak z takim Zaraz zacznę żyć. Obiecuję. Muriel, to ja ci drzwi popilnuję, a tak z ciekawości powiedz starej kobiecie. Wy magowie uniesieniem brwi zamki potraficie wznieść. Pokonać pół kontynentu. A kaca nie umie cię uleczyć tak po prostu pstryknięciem palców? Do tego magia by się chyba przydała. Proste rzeczy. Są rzeczy, które mogę i są rzeczy, których nie mogę i nie chcę i Katz należy do tych ostatnich.

Ad jebl eb ars. No dobrze, w takim razie po kąpieli, po rozejściu się, w jakichś rozmowach jeszcze co do ustaleń, co do tego co wziąć i kto ma gdzie wyruszać, to w rezultacie ustalacie. Jakie są kolejne kroki i do jakich scen możemy przenieść naszych bohaterów dalej, to powiedzcie. Ja mam sprawę tygo na sercu, więc proponuję Coni, żeby, jeśli oczywiście moja pomoc nie będzie konieczna przy zdobywaniu wozu i konfrontacji z kapłanem w wypalance, która cały czas wisi, proponuję Coni, żebyśmy zostały i żebyśmy spróbowały wykonać rytuał wyszukiwania, który znalazłam w jednym z grimoirów poprzedniego właściciela domu.

No i pytanie, czy Coni będzie chciała wziąć w tym udział? Coni jak najbardziej ochoczo pokiwa na to głową, chociaż przez jej cień, przez jej twarz przebiegnie taki specyficzny cień i ta poranna wesołość gdzieś się na moment ulatnia, kiedy pojawia się osoba tygo, ale jak najbardziej wraca z powrotem do swojej rezolutnej postawy, zgrywając bardziej miną niż czymkolwiek. To znaczy, ja przeglądam przez tę postawę, ale nie komentuję tego, tylko patrzę na resztę w takim układzie, czekając na ich decyzję. Reszta? Coni, czy musimy zdobyć wóz, czy Nina da radę jechać konno albo iść? Moja droga, wóz się zawsze przyda.

Taką ambiwalentną chęć powrotu do tego miejsca. Z jednej strony tak, ale z drugiej nie było jakoś w tym przekonania. Kiedy teraz pytasz o to, czy chcesz, żeby coś przekazać, czy ona chce, żeby coś przekazać rodzicom, to chyba do niej dotarło, że to już jest ten moment, że te ostatnie godziny, kilkadziesiąt ostatnich godzin Tak, chciałbym, żebyście powiedzieli, że wszystko jest ze mną dobrze.

W zakonie Białej Róży, czy jakoś tak oni się nazywają. Nie pamiętam w tym momencie. A to są rycerze zbrojni. Czy do tego wszystkiego, co udało nam się zmontować do tej pory, chcemy dokładać jeszcze zbrojnych, którzy będą Boni się nas po świecie niczym błędni rycerze z misją. Chcemy robić kolejnego męczennika za wiarę, bo zapewniam was, że o to się odbije. Ale... Wolimy, żeby robili takie rzeczy, jakie robią w tej okolicy. Nie będą robić takich rzeczy, bo w tym momencie zabrakło źródełka magicznych mocy. Tylko Tekla i Nina wiedzą, to pozbył się dobrodzieja.

No teraz jeszcze Ronadin. I Barret. Jeżeli pozbędziemy się kapłana po cichu, to kto ma połączyć kropki? Jakie kropki? To znaczy co, chcecie iść tam pod osłoną nocy i zabić go w łóżku? Też noćmy gardłów w nocy, tak, ja bardzo chętnie. Posłuchajcie, czarodziejki, kiedy mądrze prawi. Za dużo hałasu, nikomu się tutaj nie przyda. A zabijać? Łatwa rzecz, jak się słowa rzuca. A to niepotrzebne. Dużo ludzi ostatnimi czasy umiera. Ludzi, nie ludzi. Może wystarczy już tego na jakiś czas, chociaż na chwilę.

Yorn. Co? No ty trzymasz miecz. Słucham? Co powiedziałeś, Yornwillu? Myślę, że teraz nie masz tego argumentu. Odsuwam się tak po kroku. Trzeba wstać dalej od Muriel. Dobrze. Obiecuję... Ja obiecuję. Za Yorn Willa nie mogę ręczyć. Obiecuję, że postaram się najpierw przemówić kapłanowi do rozsądku. Ale tylko spróbuję.

69:25 · Rytuał wyszukiwania 3

On jako czujka, jako łowca idzie pierwszy. Widać, jak coraz zatrzymuje się i przysłuchuje się coraz bardziej. W zasadzie przez te półtorej godziny nawet niewiele mówi. Z tego pogodnego mężczyzny, którego zdążyliście poznać już przy okazji wspólnego biesiadowania, teraz jest skupiony na zadaniu. Nawet jego czoło i jego twarz nieco się zmienia. Ktoś mógłby powiedzieć, posmutniał, ale on po prostu jest bardzo, bardzo skupiony. Czasami się zatrzymuje, czasami dotyka kory na drzewie, czasami przygląda się śladom drapieżników i kieruje was.

Kieruje was inną drogą niż szliście wcześniej, ponieważ w tej części lasu to on zdecydowanie lepiej się porusza. Mówi, że powinniście być wcześniej. W tym samym czasie, Muriel, razem z Coni jesteście facie. Proszę, Muriel, opisz, jak przygotowujesz się do rytuału. Oprócz tego, że zjadam owsiankę? Tak jest. Ponieważ jest to dosyć ważna część przygotowania do rytuału i pierwszy posiłek dzisiaj.

Ale ostatecznie wyciągam dłoń do Coni, prosząc ją o to, żeby stanęła ze mną w środku. I patrzę jej w oczy. Kup się teraz na Tygo, dobrze? Coś szczególnego mam myśleć? Nie wiem, jak to działa. Myśl o nim, wiesz? Myśl o nim, przypominaj go sobie. Jaki ma kolor włosów, jakie ma oczy, jak się zachowywał. Możesz na przykład pomyśleć o jakimś przyjemnym wspomnieniu albo nieprzyjemnym. Takim, które wywołało w tobie emocje. Dużo tych przyjemnych wspomnień było.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.