Wiedźmin - krew elfów | S01E06
Zabierzemy Was do świata znanego z książek i gier o Wiedźminie. Jednak w tej historii wydarzenia z poszczególnych tomów sagi będą pretekstem i tłem dla poczynań czwórki bohaterek i bohaterów. Zaczynamy od krwi elfów! 🔴 Nagranie wideo na YouTube. 📯 Sesje są transmitowane na Twitchu i YouTubie od 9 stycznia 2023 r. Odbywają się w każdy kolejny poniedziałek o godz. 20.30 przez okres dwóch miesięcy. Materiał po premierze będzie do obejrzenia również na YouTube oraz Spotify. W centrum naszej opowieści pojawią się: 🗡 Wiedźmin Yornvill z Kaer Trolde - Sonia Allan ze Zgubne Granie w RPG 🪕 Bardka Xattra Ningivard - Aga Ejsmont 🔮 Czarodziejka Muriel Szarowłosa - Natalia Ciesielska z Ustatkowanego Gracza 🍀 Zielarka Coni z Brugge - Michał Krzyżanowski 🎃 Bajać wspólnie z graczami będzie Tomek Frejtag. 📯 O odcinku: Wideo, grafika: Sebastian Żarnowski z Sesja Zero Muzyka: - Olga Anna Markowska https://linktr.ee/olgamarkowska - Bartek "Grensir" Supronik https://youtube.com/@GrensirMusic - Tabletopaudio RPG Więcej o Grach Frejtaga znajdziecie tutaj: https://linktr.ee/gryfrejtaga
On nie wie, czy mnie kocha. I jeżeli ja mu to powiem, to on ucieknie. Przerażony takim obrotem spraw. Mhm. Patrzę na Satrę trochę rozbawionym, trochę skonfundowanym spojrzeniem, po czym twierdzam, wiesz, no... Jest jeszcze jedna możliwość. Jaka? Mmm... że da mu to do myślenia? Przez chwilę patrzę gdzieś w przestrzeń, po czym znowu wracam wzrokiem do ciebie.
Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, się nie żałuję. Z krzaków oprócz łamanych gałęzi, trzasków, przepychania się przez chaszcze słychać zmodulowany głos Satry. O! Jestem wielkim, groźnym wiedźminem! Nie potrafię się komunikować! Słychać taki głośny trzask, kiedy Satra się przewraca. Kurw! Zaraza! Muriel! Ja dźgnęłam teranowe ptrzewia! Czy... Bo mu zagroził. Powiesz mi, że to nie jest... Ała kurwa. Powiesz mi, że to nie jest akcja? Może mi powiesz, że to jest bezczynność?
Ale jak to? Kochasz go, ale nie chcesz go widzieć? Co tam się przydarzyło, Muriel? Kto to jest? Nigdy o nim nie mówiłaś. Nie mówiłam i wciąż nie chcę mówić. Bo może ja boję się odsłonić. Może boję się, że ktoś mi powie, że to ja byłam nieskończenie głupia i naiwna. Obie te cechy nie przystoją czarodziejce. Kiedyś Satra.
I nie mówię tego dlatego, że w kontekście tego, że ja bym się po prostu bała na jego miejscu, chociaż ja bym się bała, ale po prostu mam na myśli to, że Jak się ma przy sobie tak wartościową osobę jak ty, to trzeba o nią dbać. A on musiał zrobić coś okropnego, żebyś już go nie chciała widzieć, czyli nie dbał wystarczająco. Już się zamykam, już się patrzę na gwiazdę. Może chodź do środka, zaśpiewasz coś. I otwieram drzwi, wpuszczając satrę przodem.
Czuć zresztą ciepło, które się na naszych twarzach natychmiast układa. Siadam. Przez jakiś czas faktycznie posłusznie gram. Co sobie zażyczysz, Muriel? Ale po dosłownie dwóch piosenkach siadam w kącie i wyciągam notatnik. I zaczynam mamrotać do siebie pod nosem. Mamrotać, zapisywać, grać coś na lutni, mamrotać, zapisywać, grać. I znasz, znacie wszyscy ten widok, bo tak wygląda Satra, kiedy pisze nową balladę. I po pewnym czasie podchodzę do Muriel i wtykam jej w ręce notatnik.
Myślę, że zaraz po wyjściu Ronadina, Coni podchodzi do Yornvilla z takim troszeczkę nieprzeniknionym uśmiechem. Strzela jeszcze oczami w kierunku przepalanki, która gdzieś tam została. Oj, Wiedźminie, Wiedźminie. Przecie ci to dałam, abyś się zaprzyjaźnił. Taka przyjaźń w waszym przypadku surowa, jak i z pozostałymi, co? Zaprzyjaźniłem się przecież, chodzi jeszcze. Ooo, Bogom dziękować w takim razie. O! Przypalanki jeszcze trochę. Jak zadzierzgniecie dalej więzi, to kto wie? Może śpiewać razem będziecie kiedy? Śpiewanie to jest satra. A, no pewnie. Piękną pieśń wczoraj śpiewała.
No to po prostu żyć za mądrość. Zapomniała, że kości trzeba wyciągnąć, ale to wszystko wina kaca. Dobrze. Dwie dziesiątki. To jest szesnaście. Yorn, Satra i Ronadin. Czy przez te półtorej godziny chcielibyście odegrać jakąś scenę, czy przechodzimy już do sceny, kiedy dojeżdżacie, jesteście już nieopodal wypalanki?
Są trzy stany, kiedy Satra milczy. Jest to czarna rozpacz, obrażenie się i kac. Nigdy nie wiadomo, który z tych stanów akurat trwa. Przepraszam, Yorn nigdy nie wie, który z tych stanów akurat trwa. Świetnie. Nie przeszkadzam Ronadinowi ani Yornowi, więc myślę, że... Chyba, że Yorn zapragnie coś powiedzieć. Jak dla mnie możemy być już wypalani? Co Yorn miałby ci powiedzieć?
Jadąc na koniu, ja próbowałabym po prostu przejechać dalej. Urzucam spojrzenie, ale idę, idę obok Stefana i Satry. Więc raczej po prostu patrzę, czym był sam w chacie. To jest tylko takie kontrolne spojrzenie. Ale tym bardziej, skoro jest w takim stanie, w jakim jest, to przynajmniej na razie nie będziemy, myślę, że nie będziemy poświęcać zbyt dużo czasu. Tak, wygląda na to... Ciężko powiedzieć, czy ktoś w innych izbach nie był, ale wygląda na to, że jak najbardziej był.
O, jak wy w podróży, to chleba dostaniecie. To może jeszcze jak... Eleon! Elenor! Sama zapominam, jak oni się zło w tych nerwach. Elenor, chodź, przynieś chleba. Ja tak szuram trochę, trochę upłatam je, zanim ona pójdzie. To może zanim pójdziemy, to może pani by coś napisała tej linii, albo Satra tutaj pomoże. No ja pisać nie umiem. No Xattra tam coś pisze. Tylko żeby od was było, bo my tam... Znaczy Xattra potrafię, ja to bym zapomniał. Kocham cię córko moja.
Przejeżdżacie obok chaty, kiedy zatrzymujecie się tutaj dokładnie. Ja zakładam, że tutaj mniej więcej, gdzie jest Satra, staje wóz. Tak właśnie. Widzicie, że przy samej chacie krząta się jakaś kobieta. Starsza, nieco grubsza, która właśnie przekłada jakieś rzeczy pod samą chatą. Jak już tylko zastanawiacie się nad tym, żeby ruszyć dalej,
A potem widzisz tą krasnoluda, który Z taką długą, w ogóle totalnie rozsypaną brodą i włosami, z blizną przez całe oko, rusza bez słowa, z takim morderczym wzrokiem skierowanym w ciebie. Ronadin, widząc, że coś się dzieje, zdejmij sobie stabilnością 1 Satra. Pomogę! A jakże, pomogę! Mówi ten z mieczem i w kolczudze. Tamten wycelowuje z kuszy w swoim kierunku.
Oni przyszli tu po was i się nie cofną. Choćby mieli tu szczeznąć, to będą chcieli zrobić to najpierw wam. Coś konkretnego. Więc mężczyzna w kolczudze podnosi ten swój półtoraroczny miecz i łapie go w dwie ręce, a krasnolud znowu jakby chowa się tak, że część jego ciała jest zakryta. Ale druga część jest na tyle dobrze usytuowana, że wystarczy tylko ułamek sekundy, żeby ta cięciwa została spuszczona i trafiła w kierunku satry albo w kierunku konia albo po prostu w kierunku wozu.
Ale to jeszcze nie koniec. Satra, dostrzegasz, że od strony tej chaty, zza rogu tej chaty kapłana, by być precyzyjnym to pokażę, Pojawia się kolejny gość. Oj, trochę za bardzo się powiększył. Pojawia się kolejny gość. I ten nie jest odzbrojony w żadną broń strzelecką, ale rusza takim gwałtownym krokiem, po prostu rusza w swoim kierunku.
Nie daj się trafić, wykonaj ruch. Ja za chwilę powiem dalej, w dalszej scenie, z czym dokładnie to jest związane. Pamiętaj, że masz minus jeden do nie daj się trafić przy swoim ruchu. Mhm, czyli mam minus dwa, bo jeszcze zarane, czyli mam tylko plus jeden w sumie. Tak. Yorn is back. Sześć. Dobrze, więc odwracasz głowę w kierunku Satry. W momencie, kiedy Zattra ty się wydzierasz, wyskakuje Ronadin. Poziołkuje, jest gdzieś na wysokości, jest gdzieś w tym momencie na wysokości tego płotu i od razu rusza w kierunku mężczyzny.
Poproszę cię, Satra, o rzucenie na... Podejmij ryzyko. To będzie... To opatrywanie, które tutaj jest niezbędne. Pamiętaj, że w razie czego możesz użyć jeszcze ku przeznaczeniu jako ostatniej deski ratunku. Na kościach mam sześć. Plus zimna krew. Moja zimna krew chyba nie jest wcale na jakimś wysokim poziomie. No nie, nie jest. Łącznie to będzie siedem. To może pobawię się w adobokata diabła.
Jeśli mogę, mistrzu. Gry mi pomoże. Pozwoli? Chciałam spróbować pomóc Satrze. Bo jako, że Yorn przyjął krytyczną ranę, to może dalej działać. Mhm. A więc jak widzę, Satra, że ci się trzęsą ręce, że upuszczasz rzeczy, to w którymś momencie po prostu, no niestety tą uwaloną krwią dłonią, łapię twoją rękę i zaciskam na niej palce, przytrzymując. Mhm. Satra. Dobra, zróbmy tak. Bez rzutu. Robiłaś to już wiele razy. Pamiętasz? Tak jak ćwiczyliśmy.
Nic się nie stało. I tak miej dokładnie na nas zlecenie, no. Tak, ale nie muszę wiedzieć, gdzie jesteśmy, więc pilnuj. Słowa Satry stają się aż za głośne. Twoje zmysły wyostrzają się niesamowicie. Słyszysz dosłownie każde uderzenie i każdą nierówność tego i czujesz jeszcze bardziej nierówność, po której jedziecie wozu. Ronaldin jeszcze przed jazdą przekazał Wam, żebyście jechali do rozstroju dróg. Do jednego ze znaków, który stoi. Faktycznie on stąd jest jakąś godzinę drogi.
Te wszystkie dźwięki, które dochodzą do Ciebie tutaj z miejsca, w którym jesteś fizycznie, zaczynają cichnąć. Słyszysz gdzieś głos Satry, która kilka razy pyta, czy trzymasz się, jak się trzymasz. I ten głos przemienia się w głos Landera. Jesteś w gąszczu. Jesteś młodym wiedźminem, adeptem. Jesteś obok swojego mistrza. Wysoki gąszcz skalistego Skellige. Przed wami słyszysz ten dziwaczny ruch pod ziemią.
Zmęczony, Ronadin, który siada na kamieniu i wkłada ręce, głowę w ręce i widzimy gdzieś Satrę, która jest cała brudna, cała we krwi, w brudzie. I wszyscy, wszyscy dokładnie wiecie, że znowu będzie potrzeba trochę czasu, ale Wiedźmin przeżyje.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Muriel i Satra rozmawiają o uczuciach i decyzjach. Muriel planuje podróż z Ronadinem i innymi.
Coni opisuje swoje obowiązki i rozmawia z Yornville o przygotowaniach do podróży.
Isaiah czyta starą księgę o rebeliach i kontynencie. Rozważa zjawiska historyczne i polityczne.
Coni i Muriel rozmawiają o tym, że nie wolno im zostawić wsi i muszą dobrze zorganizować wyjazd. Muriel proponuje various strategie, takie jak próba przekonać kapłana do podpisania umowy na wóz, a Yorn sugeruje niezawodne przejście przez las.
Muriel i Coni wykonują rytuał wyszukiwania, aby znaleźć Tygo. Rozmawiają o jego marzeniach i przeszłości, a Coni przypomina Muriel o jej własnych marzeniach z lat ubiegłych.
Grupa podróżników przygotowuje się do kontynuowania podróży, natomiast Yorn przygotowuje się do zasłania zasadzki przed potencjalnymi zagrożeniami.
Bohaterowie walką bronią się przed napastnikami, Yorn dostaje krytyczną ranę. Muriel i Coni pomagają w leczeniu Yorna i przenoszą go do chaty.
Trening młodego wiedźmina Yorna w walce z bestią, jego pierwszy zmagania i zwycięstwo pod kierunkiem Landera.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zabierzemy Was do świata znanego z książek i gier o Wiedźminie. Jednak w tej historii wydarzenia z poszczególnych tomów sagi będą pretekstem i tłem dla poczynań czwórki bohaterek i bohaterów. Zaczynamy od krwi elfów!
🔴 Nagranie wideo na YouTube.
📯 Sesje są transmitowane na Twitchu i YouTubie od 9 stycznia 2023 r. Odbywają się w każdy kolejny poniedziałek o godz. 20.30 przez okres dwóch miesięcy. Materiał po premierze będzie do obejrzenia również na YouTube oraz Spotify.
W centrum naszej opowieści pojawią się:
🗡 Wiedźmin Yornvill z Kaer Trolde - Sonia Allan ze Zgubne Granie w RPG
🪕 Bardka Xattra Ningivard - Aga Ejsmont
🔮 Czarodziejka Muriel Szarowłosa - Natalia Ciesielska z Ustatkowanego Gracza
🍀 Zielarka Coni z Brugge - Michał Krzyżanowski
🎃 Bajać wspólnie z graczami będzie Tomek Frejtag.
📯 O odcinku: Wideo, grafika:
Sebastian Żarnowski z Sesja Zero
Muzyka:
- Olga Anna Markowska https://linktr.ee/olgamarkowska
- Bartek "Grensir" Supronik https://youtube.com/@GrensirMusic
- Tabletopaudio RPG
Więcej o Grach Frejtaga znajdziecie tutaj: https://linktr.ee/gryfrejtaga