Aleksander Sochaczewski – Syberia pędzlem i piórem
W cyklu "Zaułki historii" przypomnieliśmy postać Aleksandra Sochaczewskiego - malarza i pisarza, a także zesłańca syberyjskiego.
Załóki historii. Wacław Cholewiński, dzień dobry Państwu. Dziś w Załukach Historii przypomnimy postać Aleksandra Sochaczewskiego, malarza i pisarza, polskiego zesłańca syberyjskiego. Do rozmowy zaprosiłem dziś Małgorzatę Karolinę Piekarską, pisarkę, kierownika działu zbiorów w Muzeum Niepodległości. Dzień dobry Małgosiu. Dzień dobry, witam Wacku, witam Państwa. Aleksander Sochaczewski urodził się w roku 1843 w Iłowie i nosił przez kilkanaście lat inne nazwisko. W jakiej rodzinie się urodził?
Wybiera czerwonych. Ma świadomość, że jednak bez walki zbrojnej tej niepodległości nie uda się odzyskać. Zostaje aresztowany w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1862 roku. Co jest powodem aresztowania? To jest fala aresztowań po nieudanym zamachu na Aleksandra Wielopolskiego. Natomiast oczywiście on jest też tam zadenuncjowany. U niego znajdują nie takie jak trzeba materiały, czyli gazetki różne. Znajdują też broń. Broń. A on tam jeszcze się broni, jeszcze rani. Znaczy strzela do jednego z żandarmów. Musimy pamiętać jedną rzecz, że w momencie, w którym aresztowanie następuje w czyimś mieszkaniu, to jest to o tyle korzystna sytuacja dla tego kogoś, kto jest aresztowany, że on się właśnie może bronić.
On zresztą wtedy napisał taki wiersz na odlocie i wydał taką broszurkę z tym wierszem. Zachował się list Sochaczewskiego, jak on zabiega o to, żeby te jego obrazy na terenie Galicji pokazywać. I to jest też ten moment, kiedy decyduje się Muzeum Historyczne Miasta Lwowa zaproponować Sochaczewskiemu, jak to byśmy dzisiaj powiedzieli, interes życia. Zapisz nam w testamencie swoje obrazy, w testamencie podkreślam, a my będziemy ci wypłacać dożywotnią rentę. I Sochaczewski w to wchodzi. Problem cały polega na tym, że rok później wybucha I wojna światowa. Wojna to zawsze inflacja, a inflacja powoduje, że ta pensja jest coraz niższa, a potem jak Polska odzyskuje niepodległość,
Tak, ale to był jedyny uśmiechnięty. W całej kolekcji. Jedyny uśmiechnięty portret. Nosi tytuł Opowiadanie Wesołej Historyjki. Jeżeli słucha nasz złodziej, to zapraszam, żeby podrzucił ten obraz jednak do muzeum, bo sprzedać się go nie uda. Może miłośnik po prostu. Może miłośnik, ale jeżeli ktoś znajdzie u siebie na strychu Opowiadanie Wesołej Historyjki, to też zachęcam o podrzucenie do muzeum. Małgosiu, wyobrażam sobie, że w 1913 roku, w pięćdziesięciolecie wybuchu Powstania Styczniowego, wystawa, na której pokazywano obrazy Sochaczewskiego, musiała się cieszyć wielką, miała wielką publiczność.
Jak się zaczyna dzień zesłańca i jak się kończy tym zakuwaniem w kajdany, tak? W albumie wydanym w ubiegłym roku przez muzeum przypomnieliście państwo twórczość nowelistyczną Sochaczewskiego, kompletnie nieznaną. Gdzie te opowiadania zostały po raz pierwszy opublikowane? W 1906 roku w Berlinie, po niemiecku. Co jest ciekawe, ja nie mogłam znaleźć tej książki w oryginale po niemiecku nigdzie. W bibliotekach niemieckich, w odpowiedniku naszej narodowej, ona widnieje na listach strat wojennych. Podzieliła losy całej masy książek. W osiemdziesiątych latach udało się pracownikom Muzeum Historii Polskiego Ruchu Rewolucyjnego, czyli poprzednika Muzeum Niepodległości, dotrzeć do maszynopisu.
To znaczy tak i nie. Jeszcze jest jeden, wydaje mi się, że jeden obraz Muzeum Wojska Polskiego. My mamy całą tę kolekcję syberyjską. Być może gdzieś jeszcze są jakieś obrazy w Belgii. Na to zresztą liczę, śledząc strony aukcyjne antykwariatów zachodnich. Więc może jeszcze gdzieś u kogoś na strychu leży jakiś przykurzony portret ze Słańca. W łańcuchach. Tak, ten nasz nie jest w łańcuchach, ale to jest bardzo niewielki obraz i został niedawno uroczyście zawieszony już na Galerii Malarstwa Aleksandra Sochaczewskiego w stałym miejscu.
O Aleksandrze Sochaczewskim, malarzu polskich zesłańców, noweliście dokumentującym przerażający los nie tylko skazanych, ale i tych pozornie wolnych na Syberii. Rozmawiałem dziś w Załukach Historii z Małgorzatą Karoliną Piekarską z Muzeum Niepodległości. Bardzo ci Małgosiu dziękuję za rozmowę. Dziękuję bardzo. Ja już też się z Państwem żegnam. Zachęcam do słuchania za dwa tygodnie kolejnego odcinka Załógków Historii. Wacław Cholewiński. Do usłyszenia.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wacław Cholewiński przedstawia Małgorzatę Karolinę Piekarską, pisarkę i kierowniczkę działu zbiorów w Muzeum Niepodległości, z którą rozmawia o Aleksandrze Sochaczewskim.
Rozmowa koncentruje się na urodzeniu i edukacji Sochaczewskiego, jego rodzinie żydowskiej i przeprowadzce do warszawskiej szkoły rabinów.
Rozmowa omawia edukację w warszawskiej szkole rabinów, zmianę nazwiska na Sochaczewski i wpływ na jego wykształcenie.
Rozmowa omawia zakłócenia polityczne w 1861 roku, aresztowanie Sochaczewskiego i jego karę śmierci.
Rozmowa koncentruje się na przebiegu zesłania, doświadczeniach na Syberii, w tym na katorży i jego relacjach z kobietami.
Rozmowa omawia powrót Sochaczewskiego do Europy, jego nowe relacje i tworzenie obrazów, takich jak Pożegnanie Europy.
Rozmowa koncentruje się na prezentacjach obrazów Sochaczewskiego na Zachodzie i ich znaczeniu symbolicznym.
Rozmowa kończy się rozmową o popularności wystaw obrazów Sochaczewskiego i jego wpływ na publiczność.
Rozmowa kontynuuje omówienie wystaw i opowiadań Sochaczewskiego, jego malarskich i nowelistycznych dzieł, oraz ich znaczenia.
Podsumowanie ostatnich prac artysty i oceny jego twórczości przez rozmówcę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.