Aleksander Sochaczewski – Syberia pędzlem i piórem
W cyklu "Zaułki historii" przypomnieliśmy postać Aleksandra Sochaczewskiego - malarza i pisarza, a także zesłańca syberyjskiego.
Nauka trwała bodajże 4 lata, ale uczono się nie tylko tych przedmiotów takich stricte religijnych. Czyli tam Pisma Świętego, Midrasza, Talmudu, ale też historii powszechnej, historii Polski, matematyki, geografii. No i oczywiście oprócz języków hebrajskiego uczono polskiego, niemieckiego i francuskiego, bo trzeba pamiętać, że mamy XIX wiek i wtedy tym takim językiem ogólnym, europejskim jest francuski. A nie angielski. A nie angielski. A powiedz, to był odpowiednik szkoły średniej? No trudno powiedzieć, dlatego że system szkolny w XIX wieku wyglądał zupełnie inaczej niż dziś. No ale skoro po takiej szkole możesz być nauczycielem, no to musi ona prezentować jednak dość wysoki poziom.
No ale on w tej szkole za długo to nie przebywał. Kierownikiem tej szkoły był Jakub Tuggenhold i to był taki dosyć otwarty na świat, a ponieważ Sochaczewski dosyć szybko doszedł do wniosku, że nie jest osobą religijną, określał siebie jako ateisty, a na dodatek bardziej interesowało go malarstwo, w związku z czym ten Tuggenhold dogadał się ze Szkołą Sztuk Pięknych i Sochaczewski został uczniem w Szkole Sztuk Pięknych, która już była czymś w rodzaju akademii. No tak, ale tam dochodzi też do jeszcze jednej zmiany bardzo istotnej, bo zmienia nazwisko. Dlaczego zmienił to nazwisko i skąd akurat takie nazwisko?
Podobno zmianę na Sochaczewski zaproponował mu jego profesor Józef Zimler. Nazwisko prosto i uf jest pod Sochaczewem. Najbliższe, duże miasto to jest Sochaczew. Natomiast Zonder, Aleksander brzmi bardzo podobnie. A trzeba też pamiętać, że Imię Aleksander jest niezwykle popularne w XIX wieku. Poza tym jednym z nauczycieli w tej Szkole Sztuk Pięknych jest również Aleksander Lesser, to jest wybitny polski, ale też i żydowski malarz, twórca właściwie można powiedzieć malarstwa historycznego i jak wiedzą wszyscy historycy sztuki, bez Lessera nie byłoby Matejki. W związku z tym można powiedzieć, że Zonder brzmi trochę podobnie do Aleksander.
Tak, ale on potem już na zesłaniu udziela lekcji języków, pracuje też jako urzędnik, a poza tym swoje opowiadania pisze po niemiecku. Więc on musiał te języki znać. Wiadomo, że on znał na pewno dobrze francuski, na pewno znał dobrze niemiecki, natomiast nabijano się z niego, dlatego że on miał ten silny akcent żydowski, który z tego powodu, że język, czy to hebrajski, czy jidysz, nie jest językiem indoeuropejskim, w związku z tym to zawsze ten akcent pozostaje i no brzmi, słychać go po prostu, kiedy się mówi w obcych językach. Powiedz, czym była Szkoła Sztuk Pięknych? Najpierw to trzeba pamiętać, że była taka klasa, w momencie, w którym była szkoła główna, Uniwersytet Warszawski, to tam był taki oddział sztuk pięknych.
Kurier warszawski z czerwca 1861 roku podaje taką informację. Szczególną uwagę zwróciły prace A. Galińskiego, A. Wrzesińskiego, A. Sochaczewskiego, czyli nasz bohater, i K. Szermentowskiego. Zwracam uwagę, że to jest K. Szermentowski, a powinno być J. Józef Szermętowski, autor słynnego obrazu Pogrzeb Chłopski, przedstawiającego taką biedną rodzinę, trumnę, wołki ciągnął. Więc do historii sztuki przeszły z tych czterech nazwisk te dwa. Powiedzmy, jakie było w tym początkowym okresie malarstwo Sochaczewskiego? Tego nie wiemy. Nie zachowały się żadne obrazy, więc w ogóle nie wiemy ani jakie poruszał tematy, ale sądząc po obrazach, które znamy, raczej nie był pejzażystą.
Wybiera czerwonych. Ma świadomość, że jednak bez walki zbrojnej tej niepodległości nie uda się odzyskać. Zostaje aresztowany w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1862 roku. Co jest powodem aresztowania? To jest fala aresztowań po nieudanym zamachu na Aleksandra Wielopolskiego. Natomiast oczywiście on jest też tam zadenuncjowany. U niego znajdują nie takie jak trzeba materiały, czyli gazetki różne. Znajdują też broń. Broń. A on tam jeszcze się broni, jeszcze rani. Znaczy strzela do jednego z żandarmów. Musimy pamiętać jedną rzecz, że w momencie, w którym aresztowanie następuje w czyimś mieszkaniu, to jest to o tyle korzystna sytuacja dla tego kogoś, kto jest aresztowany, że on się właśnie może bronić.
No niekoniecznie dlatego, że te konfrontacje to były z ludźmi, którzy się przyznawali i oskarżali wręcz Sochaczewskiego i na tej podstawie przecież skazano go. No tak, no został zadenuncjowany, ale no mój Boże, no jedni są silniejsi, drudzy słabsi, to zawsze tak jest. Został skazany na karę śmierci. I teraz tak. On podobno był już ubrany w tę śmiertelną szatę. Zobaczył w tłumie gapiów przerażoną twarz swojego ojca. I to był ostatni moment, kiedy go widział. Kiedy przyszło ułaskawienie od wielkiego księcia? Pod Szubienicą. Pod szubienicą, a to ułaskawienie przyszło dlatego, że on miał tylko 19 lat, a uważano wtedy, że pełnoletnim mężczyzną jest się wtedy, kiedy ma się 21, a niepełnoletniego nie można skazać na karę śmierci.
I zamieniono mu to na 22 lata zsyłki, z tego 10 lat katorgi i ileś tam przykucia do taczki, ale ile, to nie pamiętam. No i wyrusza w swoją podróż na Syberię. Ta podróż trwa półtora roku. Oni idą na piechotę? Sochaczewski idzie na piechotę. Idzie na piechotę dlatego, że jest z biednej rodziny. Gdyby miał pieniądze, to by sobie może opłacił jakiś przejazd jakiegoś konia czy powóz. A tak oni idą na piechotę w kajdanach. Idą tymi etapami. Ja tylko przypomnę, że pierwsze zsyłki to są jeszcze z XVII wieku, tylko oczywiście Polacy wtedy nie byli zsyłani, bo mieli swoją Rzeczpospolitą, ale car niewygodnych dla siebie to jeszcze w XVII wieku zaczął zsyłać.
Musimy pamiętać, że oczywiście fotografia już wtedy istnieje, ale Rosjanie nie fotografują swoich zbrodni, tak jak i dzisiaj przecież nie fotografują. Poza wszystkim było to potwornie drogie wówczas. Tak, ale to nie znaczy, że na zesłaniu nie było aparatów fotograficznych, tylko fotografowano zesłańców w atelier, a nie przy pracy katorżniczej zwłaszcza. Po drugie, on widział dopiero jedną trzecią drogi, więc jeszcze nie zdawał sobie sprawy z tego, co czeka go Przez te dwie trzecie, które były przed nim, jak stał przed tym słupem na Uralu. Sochaczewski dociera do Usola, ale on nie odbywa całej kary katorgi. Odbywa całą karę zesłania, ale katorgi niecałą, dlatego że
Nie może on wrócić do Królestwa Polskiego, więc osiedla się we Lwowie. Ale z jakiego powodu nie może? Dlatego, że przecież jest buntownikiem przeciwko carowi, a Królestwo Polskie jest w zaborze rosyjskim. No więc bardzo często zesłańcy mają zakaz powrotu na ziemię polskie. No tak samo po opuszczeniu Cytadeli Ludomir Benedyktowicz, który siedział tylko 8 miesięcy, powstanie styczniowe, też ma zakaz, zostaje wydalony z Królestwa Polskiego i mieszka w Krakowie. Więc tak to jest. Żeni się z Różą Lewenstein, to była córka bogatego kupca żydowskiego. Ale to nie jest szczęśliwe małżeństwo, dlatego że on cierpi na coś, co dzisiaj się określa mianem syndromu pourazowego. Czyli zrywa się w nocy, krzyczy, ma koszmary.
Albo córka z nim. Nie wiemy, która strona zerwała ten kontakt. Wiadomo, że rozpad drugiego małżeństwa następuje z tego powodu, że Sochaczewski żyje w biedzie, a w biedzie żyje z tego powodu, że nie zgadza się na sprzedaż żadnego obrazu z kolekcji sybirackiej. Uważa się za kronikarza losów polskich zesłańców, uważa się za Polaka, za kronikarza losów swojego narodu i nie chce, żeby ta kolekcja była rozdzielona. Sochaczewski, on poznał nowe prądy. Wie, że w tym czasie, kiedy był na Syberii, no bo musiał się z nimi zapoznać, będąc na Akademii Monachijskiej, że w tym czasie już był impresjonizm, już symbolizm, już za moment secesja puka do drzwi. Ale on w to nie wchodzi. On w to nie wchodzi, dlatego że nie są to kierunki, które by pomogły mu pokazać to, co on przeżył.
Tatuowano literami kat, katorżnik lub wor. Trzy litery, jedna na jednym policzku, jedna na czole, druga na drugim policzku i to namalował Sochaczewski na swoich obrazach. Więc człowiekowi tak napiętnowanemu, z naszytym czymś na plecy, nawet jak się uda gdzieś pozbyć kajdan, chociaż nie wiem jak, bo przecież to są kajdany, w które zakuwa kowal, a nie jak W serialu kryminalnym kluczykiem ktoś otwiera. Więc jeżeli się nawet komuś uda pozbyć kajdan, no to nie odrośnie mu natychmiast połowa zarostu, czy połowa włosów na głowie, no i nie wywabi sobie tych tatuaży na twarzy. Ale pożegnanie Europy, ten najsłynniejszy chyba obraz Sochaczewskiego, ma też inny wymiar symboliczny, bo to jest miejsce, w którym tracono nadzieję.
On zresztą wtedy napisał taki wiersz na odlocie i wydał taką broszurkę z tym wierszem. Zachował się list Sochaczewskiego, jak on zabiega o to, żeby te jego obrazy na terenie Galicji pokazywać. I to jest też ten moment, kiedy decyduje się Muzeum Historyczne Miasta Lwowa zaproponować Sochaczewskiemu, jak to byśmy dzisiaj powiedzieli, interes życia. Zapisz nam w testamencie swoje obrazy, w testamencie podkreślam, a my będziemy ci wypłacać dożywotnią rentę. I Sochaczewski w to wchodzi. Problem cały polega na tym, że rok później wybucha I wojna światowa. Wojna to zawsze inflacja, a inflacja powoduje, że ta pensja jest coraz niższa, a potem jak Polska odzyskuje niepodległość,
Ta pensja jest oczywiście zrewaloryzowana, ale inflacja też jest w Polsce, a Sochaczewski umiera w 1923 roku przed reformą Grabskiego. Więc umiera znowu w nędzy. Co ciekawe, wiemy, że jest skremowany, ale nie wiemy, gdzie ma grób i czy w ogóle ma. Na obrazach są znajomi Sochaczewskiego, to Welsze Zesłania. Są towarzysze zesłania, są postaci, które on spotkał i tych postaci jest sporo. Jedną z jego mus jest Anna Gudzińska, która jest przedstawiona na pożegnanie Europy jako taka pani z pieskiem. Szkice zresztą jej i tego psa też się zachowały, szkice do tego obrazu. Obraz on zresztą nazywał wcale nie pożegnanie Europy.
No tak, ale my musimy na to spojrzeć z punktu XIX-wiecznego myślenia, a nie dzisiejszego. Tutaj się wydaje mi się, że wszelką logikę trzeba odrzucić. Poza tym, ja nie wiem, które opowiadanie zrobiło na tobie największe wrażenie, bo na mnie to ostatnie oska. Myślę, że jest najbardziej wstrząsające. Wstrząsające jest też opowiadanie, w którym policjant postanawia zdobyć majątek chłopów, bogatych chłopów syberyjskich, ale jednocześnie postanawia się zabawić z młodą żoną jednego z nich i to jest koszmarna rzeczywistość.
Tak, ale to jest też coś, co było codziennością i co Sochaczewski codziennie widział. Natomiast to opowiadanie Oskar, które bardzo dużo mówi Oskar, prawdopodobnie dlatego tak nazwany ten chłopiec, że był ospowaty. Historia chłopca, którego on dwunasto, może piętnastoletniego znajduje najpierw myśli, że to jest jakieś mięso, że potem że trup, a potem okazuje się, że ten trup żyje. Żyje, ale jego przyjaciel lekarz ratuje życie temu chłopcu. Tak, mówiąc cały czas, że z tego nic nie będzie. Absolutnie przejmujące opowiadanie, ale pokazujące też pewne cechy charakteru Sochaczewskiego, dlatego, że on z jednej strony ratuje życie chłopców, wykształca go, wysyła w świat, a z drugiej strony robi wszystko, żeby ten chłopiec się do niego nie przywiązał.
Jest po konserwacji. Dostał też ramę, bo my go kupiliśmy bez ramy. Musiał przejść konserwację, bo tam był trochę zniszczony blejtram, więc już w tej chwili można oglądać. Aleksander Sochaczewski jest bez wątpienia najwybitniejszym malarzem polskich zesłańców. Malarzem, jak sądzę, zdecydowanie niedocenianym. A jego twórczość prozatorska? To świadectwo. Fotograficzna precyzja zła. Mam wrażenie, że jej miejsce jest w lekturach obowiązkowych obok np. na nieludzkiej ziemi Józefa Czapskiego. Każdy, kto chce poznać, choć odrobinę lepiej, historię carskiej despoty, powinien sięgnąć po te opowiadania.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wacław Cholewiński przedstawia Małgorzatę Karolinę Piekarską, pisarkę i kierowniczkę działu zbiorów w Muzeum Niepodległości, z którą rozmawia o Aleksandrze Sochaczewskim.
Rozmowa koncentruje się na urodzeniu i edukacji Sochaczewskiego, jego rodzinie żydowskiej i przeprowadzce do warszawskiej szkoły rabinów.
Rozmowa omawia edukację w warszawskiej szkole rabinów, zmianę nazwiska na Sochaczewski i wpływ na jego wykształcenie.
Rozmowa omawia zakłócenia polityczne w 1861 roku, aresztowanie Sochaczewskiego i jego karę śmierci.
Rozmowa koncentruje się na przebiegu zesłania, doświadczeniach na Syberii, w tym na katorży i jego relacjach z kobietami.
Rozmowa omawia powrót Sochaczewskiego do Europy, jego nowe relacje i tworzenie obrazów, takich jak Pożegnanie Europy.
Rozmowa koncentruje się na prezentacjach obrazów Sochaczewskiego na Zachodzie i ich znaczeniu symbolicznym.
Rozmowa kończy się rozmową o popularności wystaw obrazów Sochaczewskiego i jego wpływ na publiczność.
Rozmowa kontynuuje omówienie wystaw i opowiadań Sochaczewskiego, jego malarskich i nowelistycznych dzieł, oraz ich znaczenia.
Podsumowanie ostatnich prac artysty i oceny jego twórczości przez rozmówcę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.