Echa Rynku #278: Na złe czasy wybieraj dobre spółki
Więc moim zdaniem i tu i tu ta psychologia, czy możemy kupić dobrą spółkę, ale na przykład kupić ją za drogo, albo kupić dobrą spółkę, która staje się jeszcze tańsza, no i też pytanie, czy wytrzymamy, dobrze dywersyfikujemy ten portfel i tak dalej. To patrz, polska giełda może kupić spółkę, która jest bardzo tania i ona będzie tania przez kolejne 10 lat, to też tak może być. Tak, a zarząd mówi, że w Stanach byłaby wyceniana razy 100. I tak sobie siedzimy, patrzymy, lata mijają, patrzymy się na to. Słuchaj, witamy na rynku kapitałowym. Jeszcze chciałem jedną rzecz odpowiedzieć, bo chyba powoli będziemy kończyć ten temat. To jest też bardzo ciekawa obserwacja, że my jesteśmy wręcz podręcznikowym managing markets, czyli po pierwsze surowcowy, hostce surowcową często widać na naszym parkiecie, po drugie bardzo duży udział banków,
Nie ma chosy bez banków, tak? Przypomnijmy. Tak, nie ma chosy bez banków. Raz były zalążki, ale potem banki też dołączyły i swoje tam dołożyły. No i trzecia sprawa, no to bardzo dużo politycznie, nie? I teraz między innymi też mamy... Mamy z tym do czynienia od kilku lat, to wręcz przybrało na sile. I czwarta rzecz, to już może nie tyle Emerging Markets, ale to też na co zwróciliście uwagę, nasze położenie geograficzne też nie sprzyjał. Już abstrahując od wojny, która teraz się dzieje, to oczywiście jest takim jeszcze bardziej negatywnym tu argumentem, przemawiającym za tym, żeby nie inwestować na naszym polskim rynku. Pewnie dla jakiś inwestorów zagęszczonych. Natomiast nawet jak tej wojny nie było, to cały czas
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.