CPK: czy to będzie polski Ramstein?
Do roku 2027 w Baranowie ma powstać największe w Polsce i jedno z największych na świecie lotnisk. Centralny Port Komunikacyjny, zakładający oprócz megalotniska 10 szybkich linii kolejowych oraz specjalne autostrady, jest sztandarowym projektem rządu. Od 2018 roku, kiedy Sejm przyjął ustawę w sprawie budowy CPK, projekt wciąż budzi spory. Mieszkańcy terenów, przez które maja przechodzić linie kolejowe, protestują w obawie o przymusowe wywłaszczenie ich nieruchomości, gospodarstw i ziemi. Czy ta inwestycja jest naprawdę potrzebna? O plusach i minusach CPK rozmawiamy w kolejnym odcinku podcastu „Dzieci i ryby głosu nie mają”.
Jak na razie widzimy tylko prywatne cele i nabijanie sobie kasy poszczególnych funkcjonariuszy, którzy żyją z tego projektu. Słusznego odszkodowania nie ma. Proponuje się za domek jednorodzinny, w którym żyje jedna osoba, odszkodowanie rzędu 100 tysięcy złotych. Mniej niż patriotyczna ławeczka. Wydaje się, że zamiar budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego ma znacznie więcej przeciwników niż zwolenników i nie tylko wśród mieszkańców terenów objętych programem. Dla wielu z nich jego realizacja oznacza konieczność opuszczania domów i mieszkań. Sztandarowy projekt PiS jest krytykowany przez przedstawicieli władz regionalnych i samorządy.
Ostatnio sojusznikiem protestujących mieszkańców został Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego, który w listopadzie odszedł z PiS i dołączył do ruchu samorządowego. Jak wyjaśnił wcześniej, był nakaz partyjny, żeby traktować CPK jak świętość. To jest ważny projekt, ale żaden ważny projekt nie może wykluczać mieszkańców. Nie może niszczyć dobytku ich życia. Ludzie czują się bezradni w starciu z machiną państwową, dodał. Z dystansem ocenia pomysł powstania CPK i tras dojazdu z i do lotniska Robert Kapuściński, zastępca burmistrza Lipna. Pilnuje przede wszystkim interesu swego miasta i jest gotów wesprzeć projekt, jeśli jego mieszkańcy będą mieli z tego korzyści. Nikt nie chce się pozbywać swoich domów tam, gdzie prasa jest jakby wytyczona.
Na tym korzystają wyłącznie ci, którzy w tej chwili tworzą zarząd. Czegoś co nie istnieje, bo tam w ogóle nic się nie dzieje. Jest taki zarząd, którzy zarabiają bardzo dużo pieniędzy, ale co oni robią to właściwie nie wiadomo. Oni tam coś podają, coś planują. Niepotrzebna inwestycja, która zresztą na szczęście nigdy nie powstanie, bo PiS przegra wybory. Jak widać w czasie, gdy zbliża się termin wyborów do Sejmu kontrowersyjne tematy takie jak ten dotyczący Centralnego Portu Komunikacyjnego nabierają na sile i stawiają pod znakiem zapytania celowość promowania przez rząd megaprojektu. W opinii mieszkańców terenów przeznaczonych pod budowę CPK i samorządów nic dobrego ta inwestycja za sobą nie niesie. Jest wyłącznie gigantomanią i elementem rządowej propagandy sukcesu.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa z Robertem Pindorem o konsekwencjach projektu CPK dla mieszkańców Baranowa.
Opis protestów przeciwko projektowi CPK i wyniki referendum w Baranowie.
Opis problemów społecznych i prawnych związane z projektami CPK, w tym przymusowe wywłaszczenia i niezadowolenie mieszkańców.
Komentarze posłanki Gabrieli Lenartowicz i zastępcy burmistrza Lipna Roberta Kapuścińskiego o projektach CPK.
Krytyka projektu CPK i zapowiedzi Marca Choralego o jego korzyściach dla Polski.
Wojskowe aspekty projektu CPK, w tym wspomnienia generała Ben Hodgesa i rola projektu w NATO.
Krytyka projektu z perspektywy Polaków, w tym opinie Piotra Zgorzelskiego i Stefan Niesiołowskiego.
Opis konsekwencji projektu CPK dla regionu, w tym zagrożenia dla produkcji rolnej i klimatu w powiecie Płockim.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Do roku 2027 w Baranowie ma powstać największe w Polsce i jedno z największych na świecie lotnisk. Centralny Port Komunikacyjny, zakładający oprócz megalotniska 10 szybkich linii kolejowych oraz specjalne autostrady, jest sztandarowym projektem rządu. Od 2018 roku, kiedy Sejm przyjął ustawę w sprawie budowy CPK, projekt wciąż budzi spory. Mieszkańcy terenów, przez które maja przechodzić linie kolejowe, protestują w obawie o przymusowe wywłaszczenie ich nieruchomości, gospodarstw i ziemi.
Czy ta inwestycja jest naprawdę potrzebna? O plusach i minusach CPK rozmawiamy w kolejnym odcinku podcastu „Dzieci i ryby głosu nie mają”.