CPK: czy to będzie polski Ramstein?
Do roku 2027 w Baranowie ma powstać największe w Polsce i jedno z największych na świecie lotnisk. Centralny Port Komunikacyjny, zakładający oprócz megalotniska 10 szybkich linii kolejowych oraz specjalne autostrady, jest sztandarowym projektem rządu. Od 2018 roku, kiedy Sejm przyjął ustawę w sprawie budowy CPK, projekt wciąż budzi spory. Mieszkańcy terenów, przez które maja przechodzić linie kolejowe, protestują w obawie o przymusowe wywłaszczenie ich nieruchomości, gospodarstw i ziemi. Czy ta inwestycja jest naprawdę potrzebna? O plusach i minusach CPK rozmawiamy w kolejnym odcinku podcastu „Dzieci i ryby głosu nie mają”.
Dzieci i ryby. Pięcioletnie doświadczenie pokazuje nam, że rząd i spółka CPK nie traktuje społeczeństwa mieszkańców podmiotowo, traktuje ich przedmiotowo i raczej społeczeństwo jest przeszkodą w ekspresowej realizacji tego projektu, który w tej chwili jest projektem przede wszystkim politycznym i propagandowym. Mówił wiceprzewodniczący Rady Społecznej ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Robert Pindor na konferencji prasowej zorganizowanej po zakończeniu konsultacji społecznych. W rezultacie powstał raport na temat skutków jakie niesie ze sobą przebiegająca przez powiat płocki kolej
Prowadząca do mającego postać węzła Centralnego Portu Komunikacyjnego łącznie z Megalotniskiem. Przecież do tak ambitnego projektu jak Megalotnisko trzeba jakoś dojechać. Pociągiem wychodzi to najszybciej. Jak podaje oficjalna strona CPK, port ma być węzłem przesiadkowym między Warszawą a Łodzią. Istotną jego funkcją będzie także integracja transportu nie tylko lotniczego, ale kolejowego i drogowego. Jego lokalizacja znajduje się w odległości około 37 km od centrum Warszawy, na terenie części gmin Baranów, Teresin i Wiskitki. Projekt od początku budzi wątpliwości mieszkańców, którzy boją się, że w związku z inwestycją ich domy zostaną wyburzone. Jeszcze w 2018 roku mieszkańcy gminy Baranów wzięli udział w referendum w sprawie budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.
Zadano im dwa pytania. Czy jesteś za lokalizacją Centralnego Portu Komunikacyjnego na obszarach gminy Baranów? oraz czy zgadzasz się na warunki rozliczeń zaproponowane przez rząd RP mieszkańcom gminy Baranów w związku z budową centralnego portu komunikacyjnego. Wyniki były jednoznaczne. 84% odpowiedziało, że nie chce wielkiego kompleksu lotniskowego w tej lokalizacji. Z kolei 92,4% uznało warunki zaproponowane przez polityków za niezadowalające. Przekaz jest bardzo jasny. Mieszkańcy nie chcą CPK. Po upływie pięciu lat jest coraz więcej protestów i nie tylko w Baranowie. Od miesięcy przeciwko planom budowy CPK protestują mieszkańcy województwa śląskiego. Przez Śląsk ma biec linia, która stanie się jednym z elementów tzw. szprych, które łączyć będą z portem największe miasta w Polsce.
Głównym powodem niezadowolenia mieszkańców jest przymusowe wywłaszczenie pod CPK nieruchomości, gospodarstw i ziemi. Żaden aspekt społeczny nie jest brany pod uwagę, oburza się radna z Mikołowa Ewa Chmielosz. Jest to inwestycja dla naszego regionu niepotrzebna, budowana na krzywdzie, na niepokoju społecznym, na stresie, w którym jako mieszkańcy żyjemy od trzech lat. Od trzech lat zmieniane są koncepcje, zmieniane są przebiegi. Ludzie nie potrafią normalnie funkcjonować, pracować, bojąc się o swój dobytek i o swoją przyszłość. Posłanka na Sejm Gabriela Lenartowicz tłumaczy sprawę od strony prawnej. Przymusowe wywłaszczenia możliwe są tylko na cel publiczny, a ten cel ani razu nam nie został przedstawiony, nie udowodniony.
Ostatnio sojusznikiem protestujących mieszkańców został Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego, który w listopadzie odszedł z PiS i dołączył do ruchu samorządowego. Jak wyjaśnił wcześniej, był nakaz partyjny, żeby traktować CPK jak świętość. To jest ważny projekt, ale żaden ważny projekt nie może wykluczać mieszkańców. Nie może niszczyć dobytku ich życia. Ludzie czują się bezradni w starciu z machiną państwową, dodał. Z dystansem ocenia pomysł powstania CPK i tras dojazdu z i do lotniska Robert Kapuściński, zastępca burmistrza Lipna. Pilnuje przede wszystkim interesu swego miasta i jest gotów wesprzeć projekt, jeśli jego mieszkańcy będą mieli z tego korzyści. Nikt nie chce się pozbywać swoich domów tam, gdzie prasa jest jakby wytyczona.
Wiadomo, że jest duży opór społeczeństwa, aby coś takiego się nie zadziało. To tak jak w każdym jednym miejscu. Ja rozumiem, że będzie rekompensata, czy będzie zadośćuczynienie za grunt, czy będzie wywłaszczenie, ale to jakby jeszcze wszystko nie jest w tych przepisach do końca sprecyzowane. Czy to będzie coś fajnego, czy nie będzie fajnego, Będzie dla społeczeństwa czy nie będzie, bo jeżeli byłby u nas na przykład jakiś port przeładunkowy, stacja czy coś innego, no to wtedy to wiadomo, że jakiś tam rozwój dla miasta może być. Ale jeżeli nic nie będzie, to wiadomo, że miasto też nie będzie zainteresowane tym, żeby gdzieś bliska jakaś linia kolejowa przychodziła, której żadnej korzyści nie będzie miało. A jakie korzyści ma przynieść CPK całej Polsce? Do roku 2027 na powierzchni 3000 hektarów ma zostać zbudowane największe w Polsce i jedno z największych na świecie lotnisk, które pozwoli bodajże na obsługę 45 milionów pasażerów, a po rozbudowie aż 100 milionów.
Jak zapowiedział pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego Marcin Chorała, Port Lotniczy Solidarność będzie wręcz wizytówką Polski, który zapewni doskonały rozwój polskim liniom lotniczym LOT, w tym możliwość uruchomienia dodatkowych połączeń. Będzie to projekt niepowtarzalny, zaznaczył Chorała oraz dodał, że CPK powinno być pokazaniem, że Polska jest krajem z pierwszej ligi. Marcin Chorała nie ukrywa, że CPK ma również służyć do stacjonowania wojsk USA i NATO, podobnie jak lotnisko we Frankfurcie z pobliską bazą amerykańską Ramstein. Centralny port komunikacyjny otrzymał także wsparcie ze strony byłego dowódcy amerykańskich wojsk lądowych w Europie, generała Bena Hodgesa. W jego ocenie infrastruktura portu Solidarność jest właśnie tym, czego potrzebuje NATO na swojej wschodniej flance.
Wojskowi przedstawiciele NATO wskazywali, że ta rola tego systemu transportowego, właśnie bardzo szybkich, bardzo dużych wolumenów transportowania jest niezwykle istotna. To również wypełnienie zobowiązań z artykułu IV Traktatu Północnoatlantyckiego, no i również zakotwiczenie Polski w roli tego, co się nazywa host nation, ten wiodący naród na wschodnich lancenatach. Znaczy ta funkcja powiedzmy bazy wojskowej jest też istotna, choć tak jak mówię nie najistotniejsza, bo baz w Polsce sporo mamy. Najistotniejsze jest to zwiększenie przepustowości dostarczenia do Polski amunicji i zaopatrzenia sprzętu. Zdaniem większości Polaków CPK powinien służyć wymianie handlowej i wymianie pasażerskiej. I to powinno być jego główną funkcją. Żaden kraj nie rozwija się na elementach straszenia wojną.
Z takiego regionu uciekają inwestycje. Do takiego regionu z dużą rezerwą podchodzą ci, którzy dysponują dużymi środkami. Brak jasności co do realizacji megaprojektu wzbudzają na dodatek nie lada emocje po opublikowaniu ostatniego sprawozdania finansowego spółki CPK za 2021 rok. Cały projekt zakładający lotnisko, 10 szybkich linii kolejowych oraz specjalne autostrady ma kosztować 35 mld zł. W 2021 roku spółka była finansowana ze środków własnych, czyli ze środków uzyskanych z dokapitalizowania w wysokości 300 mln zł przez Skarb Państwa oraz w wysokości ponad 2 mld zł poprzez obligacje skarbowe. Jak na razie spółka odpowiadająca za budowę hubu transportowego przyniosła ogromne straty.
Ze sprawozdania wynika, że skumulowane straty od momentu powstania spółki CPK wyniosły prawie ćwierć miliarda złotych. Duża część strat to pochodna zmiany wartości obligacji będących w posiadaniu spółki. Dużą część kosztów pochłaniają wynagrodzenia 500 zatrudnionych pracowników, które w porównaniu do 2020 roku wzrosły o prawie 50% i wyniosły około 13 tysięcy złotych. Zarząd spółki w tym czasie zarobił ponad 2 miliony złotych, wskazuje portal Pasażer.com. Przykładem giganta manipulacji nazwał CPK wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Mam już ogromnie duże doświadczenia negatywne związane z tą inwestycją, która moim zdaniem jest inwestycją totalną i przykładem gigantomanii i też tego jak nie powinno się prowadzić inwestycji w demokratycznym kraju, ponieważ w wielu przypadkach ta inwestycja po prostu jest na granicy łamania praw człowieka.
Wiem co mówię, ponieważ jestem zaangażowany w pracę i współpracę z osobami, które wzięły w obronę mieszkańców gmin, w których CPK miało się rozwijać, a póki co jest to tylko i wyłącznie inwestycja, która generuje koszty, a polega na pilnowaniu łąki. Dzisiaj mieszkańcy gmin, w których ta inwestycja miała być rozpoczęta, żyją w strachu, niepokoju, lęku o swój los, o swoje życie. Zwłaszcza, że rządzący prowadzą tę inwestycję z narażeniem także życia. Ludzie, dzisiaj tam mieszkający, coraz częściej potrzebują pomocy psychologicznej. Żadna inwestycja w demokratycznym kraju nie może być prowadzona wbrew ludziom.
Na tym korzystają wyłącznie ci, którzy w tej chwili tworzą zarząd. Czegoś co nie istnieje, bo tam w ogóle nic się nie dzieje. Jest taki zarząd, którzy zarabiają bardzo dużo pieniędzy, ale co oni robią to właściwie nie wiadomo. Oni tam coś podają, coś planują. Niepotrzebna inwestycja, która zresztą na szczęście nigdy nie powstanie, bo PiS przegra wybory. Jak widać w czasie, gdy zbliża się termin wyborów do Sejmu kontrowersyjne tematy takie jak ten dotyczący Centralnego Portu Komunikacyjnego nabierają na sile i stawiają pod znakiem zapytania celowość promowania przez rząd megaprojektu. W opinii mieszkańców terenów przeznaczonych pod budowę CPK i samorządów nic dobrego ta inwestycja za sobą nie niesie. Jest wyłącznie gigantomanią i elementem rządowej propagandy sukcesu.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Rozmowa z Robertem Pindorem o konsekwencjach projektu CPK dla mieszkańców Baranowa.
Opis protestów przeciwko projektowi CPK i wyniki referendum w Baranowie.
Opis problemów społecznych i prawnych związane z projektami CPK, w tym przymusowe wywłaszczenia i niezadowolenie mieszkańców.
Komentarze posłanki Gabrieli Lenartowicz i zastępcy burmistrza Lipna Roberta Kapuścińskiego o projektach CPK.
Krytyka projektu CPK i zapowiedzi Marca Choralego o jego korzyściach dla Polski.
Wojskowe aspekty projektu CPK, w tym wspomnienia generała Ben Hodgesa i rola projektu w NATO.
Krytyka projektu z perspektywy Polaków, w tym opinie Piotra Zgorzelskiego i Stefan Niesiołowskiego.
Opis konsekwencji projektu CPK dla regionu, w tym zagrożenia dla produkcji rolnej i klimatu w powiecie Płockim.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Do roku 2027 w Baranowie ma powstać największe w Polsce i jedno z największych na świecie lotnisk. Centralny Port Komunikacyjny, zakładający oprócz megalotniska 10 szybkich linii kolejowych oraz specjalne autostrady, jest sztandarowym projektem rządu. Od 2018 roku, kiedy Sejm przyjął ustawę w sprawie budowy CPK, projekt wciąż budzi spory. Mieszkańcy terenów, przez które maja przechodzić linie kolejowe, protestują w obawie o przymusowe wywłaszczenie ich nieruchomości, gospodarstw i ziemi.
Czy ta inwestycja jest naprawdę potrzebna? O plusach i minusach CPK rozmawiamy w kolejnym odcinku podcastu „Dzieci i ryby głosu nie mają”.