Mentionsy Mentionsy
Draft Rozmowy
Draft Rozmowy

S03E25 Ten o celach indywidualnych

01.05.2023 ·41 min 4 s · 7 rozdziałów

Bull's eye! Tak mawiali już nasi dziadkowie. My tę dobrą tradycję kontynuujemy rozmawiając o celach indywidualnych każdego w organizacji. Founder, konsultant, sales, marketing czy backoffice - każdy ma jakiś cel lub kilka, do których realizacji dążymy w ciągu roku. Jak te cele ustalamy, jak mierzymy drogę do ich realizacji, kamienie milowe (bardzo Zająca razi to określenie - prosił, żeby zaznaczyć) na rzeczonej i wreszcie ich realizację. Bull's eye! o tym porozmawiamy w dzisiejszym odcinku. Link do podcastu CTO Morning Coffee: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/episode-14-jeden-na-jeden/id1637582757?i=1000610301874

8:56 · Spotkania jeden na jeden 3

Ale i ty rozmawiasz z Leszkiem po to właśnie, żeby, jeżeli Guzik ma dużo przecięć z Leszkiem na co dzień sprzedażowo, to żebyś ty mógł to swoim okiem zweryfikować. I to daje, myślę, fajne wglądy z innych percepcji. Blendujemy się, bo też, co jest ważne, to potem każdy z nas, możemy chyba wprowadzić pojęcie goal body, prawda? Bo to trochę też ułatwia naszą opowieść. To trzeba wspomnieć moim zdaniem jeszcze o krok wcześniej, nagrywaliśmy taki odcinek a propos macierzy kompetencji, bo to od tego powinniśmy zacząć, że te cele jako takie są częścią obowiązków, ale to zaraz cele vs obowiązki to też sobie to omówimy.

Ale są częścią naszej macierzy kompetencji, że każdy ma po prostu do zrealizowania cele, tak jak nasza macierz mówi, cele indywidualne. A te spotkania są po to, żeby je ustalić i pilnować, pomagać tak naprawdę, to nasza rola, ja tak na to patrzę, jest po to, żeby pomagać te cele ludziom dowozić po prostu. No właśnie, bo użyliśmy nazwy, zając użyłeś nazwy Goal Buddy, to od razu gdzieś tam nawiązuje, że to jest... Ja mam konkurs, uwaga, nawet nagrodę jakąś wymyślę, ale skoro my jesteśmy Goal Buddy dla naszych pracowników, to kim oni są dla nas? W sensie potrzebuję słowa z Goal, tylko nie wiem. W sensie, nie oni, co? W sensie, okej, nie są dla nich goalbuddy, to oni są dla nas goal team members? Goalkeeperami?

Mi wyszli bromkarze. Ale to może, to rzucam w ether, może internet nam powie. Okej, tak, etherze internetowy pomóż. W każdym razie... Ja sobie myślę tak, że... Ja myślę tak, że to jest obustronne Gold Buddy. No tak, to też ma sens. Ja jak rozmawiam z kimś, to jest spotkanie Gold Buddy. Ale meta dyskusja nam się zrobiła. Peon... Ja nie widzę, z czego się śmiejecie. Rozumiem, że nie można tego pokazać. Można, ale Stysiak to jest jakiś internetowy hejter, który jest jakimś graczem Warcrafta Nawiązuję do peonów, którzy byli na niższej klasy robolami. To ja nie wiem, o co chodzi, ale nazwa mi się podoba. Nie, nie powinna mi się podobać. Nie, nie podobnie. Aha, to bardzo zła nazwa.

16:29 · System zarządzania relacjami 3

No to jest tak jak... Dobra, już koniec. Peon to nie jest też takie określenie na... Na beściaki, na propozycja MJ-ka. Okej. Coś mówiłeś, Zając. Tak, bo peon mi się kojarzy z określeniem z literatury. Ale dobra, to może mi się coś powodzi. Peony, właśnie, może peony. Ale nie, peon to był taki dla niższej klasy robol do zbierania drewna. I golda, generalnie. Zbierał gold i drewno. Ja bym nie odrzucał tej propozycji, dobra, zapiszę sobie. Nomen omen, ja chcę bardzo to podkreślić, że nazwa gold buddy po pierwsze wskazuje, że ta funkcja jest związana z Z celami, ale po drugie Buddy, to jest mocno zmiękczające. To nie jest takie Goal Manager czy Goal Supervisor, tylko to jest dokładnie Goal Buddy.

Skąd się w ogóle wzięła ta nazwa? Ktoś ją wymyślił. No, to my chyba wymyśliliśmy, bo przypomnę, że mamy Best Buddies, a wymyślił Fala. Tak, ja to wymyślałem? Sam nie pamiętam tego zupełnie. Best Buddy to też przypomnijmy, każdy kto do nas przychodzi przez pierwszy czas, co chyba nie jest co to określone jest teraz. Tyle ile potrzebuje. Tyle ile potrzebuje, ma kogoś, kto jest jego Best Buddy, to jest osoba, która wprowadza dewelopiko, tę nową osobę na pokładzie. Ja zawsze mówię, żeby best buddy mówił tej nowej osobie to, co sam, sama chciałby usłyszeć, wiedząc już po tych paru miesiącach czy latach w dewelopiko, co można by było na początku powiedzieć. Powiedzieć o nas, powiedzieć o firmie, o kulturze pracy.

Więc naturalnie ten buddy został. Zaczynam sobie przypominać faktycznie. A to ci powiem, że od razu akurat GolBuddy to się wzięło z firmy szwedzkiej FindWise, gdzie pracowałem przez półtora roku i tam jest funkcja BestBuddy. A to BestBuddy. BestBuddy skomplikowaliśmy stamtąd. Natomiast GolBuddy jest całkowicie naszym wymysłem. No ale okej, mamy tego GolBuddy'ego, mamy te spotkania raz w miesiącu. Co my mówimy o takich spotkaniach? I to jest też rzecz, którą wprowadziliśmy dzięki temu systemowi. Mamy strukturę tych rozmów, co jest dość istotne, bo tak jak Fano powiedziałeś, że próby przecięcia, spotkania, co tam u ciebie, przy kawusi, to zwykle fajne rozmowy, ale one nie miały struktury. To są bardzo złe pytania. Tak, dokładnie. A tutaj mamy... Siłą rzeczy mamy na razie Excela, chociaż to nie jest najważniejsze.

23:40 · Spotkania i execution plan 3

Coś takiego, co się nazywa self-checkiem, barometrem, barometrem samopoczucia, jakoś tak to nazwaliśmy, gdzie każdy z tych members, goal buddies, przed spotkaniem, takim podsumowującym miesiąc, wypełnia w skali 1 do 5, jak ocenia ostatni miesiąc. Ogólnie, taka ogólna nota na zasadzie 3, może 4. Jeżeli tak, to dlaczego? Zawsze jest to dlaczego jest istotne, czyli opis, rozszerzenie, umotywowanie tej oceny. Potem jeszcze dodajemy dodatkowe pytanie pod tyłem, jaka jest jedna najlepsza rzecz, jaką w tym miesiącu zrobiłeś, w której jesteś najbardziej zadowolony, dumny? Jakie emocje to w tobie spowodowało? I w ten sposób też wchodzimy właśnie tak dość płynnie, pomimo rozmowy o celach,

On być może w przyszłym roku będzie trochę inny. Ja nie mam z tym żadnego problemu, że wymieniamy się doświadczeniami. Naszym założeniem było to, że każdy z nas trzech, mamy kręgosłup tych spotkań, ale prowadzi je na swój sposób i pewnie na koniec roku się zsynchronizujemy, zobaczymy, co działa, co nie. To, co teraz w guziku pisałeś, mi się bardzo podoba i ja spróbuję u siebie w moim Goal Buddies Committee też właśnie to wprowadzić i porozmawiać. Swoją drogą, pojęcia gildii... W moim cechu. W Spotify'u czy w Netflixie było pojęcie gildii i trajbów. To też mi się strasznie kiedyś... Jarałem się takim podejściem. To jest mocno turkusowe podejście i na przykład wiem, że chłopaki z Objectivity mają u siebie i gildie i trajby.

Dokładnie, to nie jest to, że jak ty wygrasz, to ja muszę przegrać, nie? Ja to bym tak podsumował, że staram się zdecydowanie mniej mówić na tych spotkaniach od moich goal buddy. To jest taka zasada. Pierwszą siłą rzeczy, gdzie prezentowaliśmy też, czy budowaliśmy sobie, ustalaliśmy, co w naszym Excelu chcemy zapisywać i w jaki sposób, to było wyjątkiem. Ale już przy drugim, to nawet przed spotkaniami na czacie po prostu powiedziałem, hej, pierwsze 10 minut są wasze. To też wymusza takie przygotowanie do tego spotkania z obu stron. Więc ja generalnie staram się słuchać. Ja mam tak, że ja powiem szczerze, nie mierzę tego czasu. W sensie ja nie sprawdzam, że staram się dbać o proporcje. Staram się aktywnie słuchać, w związku z czym jak druga strona coś powie, no to

29:20 · Podsumowanie i zakończenie 2

A na ogół w każdym innym spotkaniu jest odwrotnie, że tu gadamy więcej. A przy obowiązkach, no tam musimy sobie to jakościowo jakoś podsumować. No i ja sobie wyobrażam, że znowu będę oczekiwał od swoich goal buddy, żeby to oni najpierw zrobili. W sensie ja chcę tylko to skomentować. To ja bym pociągnął ten wątek domykania i celów. No bo jak teraz chcemy na to patrzeć? Jak ktoś nie dowiezie tych celów? Albo nie wiem, dowiezie połowę. Sayonara! No właśnie, czy to się wiąże z scenario, czy to jest takie na zasadzie nic się nie stało i mamy wywalone? Jakby z czym się wiąże niedomykanie tych celów? Dla mnie to jest zawsze indywidualna rzecz. Cele indywidualne są, pamiętajmy, że one są częścią macierzy kompetencji, więc przeskoczeniem na kolejny etap, czy to jest widełki w ramach widełek juniora, regulara, seniora, czy z jednego poziomu na kolejny, założeniem jest spełnienie celów indywidualnych.

I jakby mój ten taki PM, goal buddy, jakbyśmy go nazwali, On wiedział o tym, że ja mam te dodatkowe rzeczy, ale Michał, no ale słuchaj, no ale cele są cele, musisz zrobić 85% realizacji. I kurde, wiesz, mi suszył głowę, chociaż... To jest bardzo ważna cecha w ogóle budowania tej listy celów, że ludzie, którzy je dostają, muszą mieć moc sprawczą, żeby je dowieźć, a ty w tym momencie nie miałeś. Tak, po pierwsze muszą mieć moc sprawczą. Po drugie, ja też sobie wyobrażam, że te cele mogą żyć. One są dla nas pewnym tylko taką latarnią, ale to nie jest coś, co tak jak powiedziałeś Zając, mówi, że jak tego nie dowiesz, to koniec. Nie, jedyne co musimy być w stanie poprzez te spotkanie Goal Buddies osiągnąć, to jest żeby nie być zaskoczonym, że coś się nie udało dowieść.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.