Mentionsy Mentionsy
Dobra Rozmowa
Dobra Rozmowa

Rób, jak uważasz… czyli dobre rady na własny użytek

08.09.2026 ·1 godz 23 min

Każdy chętnie dzieli się radami, zwłaszcza kiedy nie musi później żyć z ich konsekwencjami. A jednak czasem jedno cudze zdanie potrafi nazwać coś, co od dawna przeczuwaliśmy, albo dodać odwagi do decyzji odkładanej latami. Problem w tym, że nie istnieją rady dobre dla wszystkich. Ta sama wskazówka może jednemu pomóc, a drugiego zaprowadzić w zupełnie niewłaściwą stronę. Dlatego innych warto słuchać uważnie, ale ostatnie słowo zawsze zachować dla siebie.Materiał powstał w ramach płatnej współpracy z T-Mobile.

Wiem, pewnie dla wielu z was nie mam prawa w tej chwili prosić was o to, bo w końcu jestem tym złym, prowadzącym, chamskim Wojtkiem, ale i tak was proszę. Proszę was o to, żebyście reagowali, żebyście komentowali, żebyście po prostu sprawiali, żeby nawet te fajne, przyjemne, sympatyczne rozmowy A teraz zapraszam do najnowszego odcinka Dobrej Rozmowy. Porozmawiajmy o dobrych radach. Dziękuję.

Dzisiaj zaczynam ja, bo będzie o dobrych radach, a skoro o dobrych radach, to jestem dobrą osobą, żeby zacząć, bo ja generalnie wierzę, żeby nie dawać ludziom dobrych rad i to jest w ogóle najważniejsze. I dlatego wymyśliłeś ten temat w sumie. Nie, to słuchacz nam napisał chyba. Chyba słuchacz nam wysłał ten temat i on jest absolutnie doskonały, wybitny albo słuchaczka, nie wiem, właściwie nie chcę zmieniać, ale dziękuję wam, że podrzucacie tematy do dobrej rozmowy i to są dobre rady, które nam dajecie i Wujek Dobra Rada byłby z nas dumny. Ale pięknie zaczęło się. Już nie mam nic do dodania. Myślę, że jesteśmy gotowi na pierwszą głosówkę. Cześć Aga, cześć Wojtek. Zastanawiałam się, czy nagrać tą głosówkę. Odkryłam was całkiem niedawno i słucham teraz archiwalnych odcinków. W jednym z tych archiwalnych odcinków o lęku wypowiadała się taka dziewczyna, która robiła bułeczki.

I to tak ładnie obrazuje właśnie, jak my o sobie myślimy, że my zawsze o sobie myślimy chyba trochę gorzej jednak niż myślą inni. Przynajmniej dopóki coś tam nami nie trząchnie. A ja się cieszę, że się nagrałaś droga słuchaczku i cieszę się, że tobie ta rada służy. A ty rogle robisz bułeczki? Ty właśnie, czy nasza słuchaczka robi bułeczki też? Albo czy tamta jeszcze robi bułeczki? Właśnie, napasz nam tamta druga słuchaczko, czy robisz dalej bułeczki, czy się nie poddałaś, czy one są pyszne. Rady, które zmieniły moje życie. Przeminęło z wiatrem. Motto Scarlett O'Hara. Pomyślę o tym jutro, zniosę to wtedy lepiej. Film 7 lat w Tybecie, kiedy Dalai Lama mówi do Henryka Harrera, że jak masz problem i wiesz jak go rozwiązać, to nie masz się czym martwić.

Nie powiem, nie przydała mi się ta rada. Ale wierzę, że było to ze szczerego serca powiedziane. W dupie mam, o której Dalaj Lama staje. Mnie się wstawało źle. Przezabawne, no. Fajne to było. Śmieszne to było. Ale wierzę, że ze szczerego serca. Ja w związku z tym mogę dać swoją dobrą radę. Nawet dzisiaj, jak nagrywaliśmy tę rozmowę Informowałaś słuchaczy o mojej magicznej skakance, która liczy... A na Instagramie, tak, pokazywałam. ...skoki. To jest moja dobra rada. Żeby być wysoko w czołówce światowej, musisz zrobić trening odpowiednio wcześnie. Kropka. Wcześnie, jeżeli chodzi o porę dnia.

Uważałem to za egoizm. Okazuje się, że życie nie jest takie proste i zero-jedynkowe. I jak jesteś dobry, to wszyscy cię gdzieś w końcu skopią. Co nie znaczy, że to była zła rada. Kołotko, następnym razem jak będziesz montowała taką głosówkę, to wytnij ten końcowy fragment. Miałaby zupełnie inny wydźwięk. Ta głosówka była tak śliczna. Do pewnego momentu. Do końca, bo ja wierzę generalnie drogi słuchaczu, że jeżeli jest jedna rada, ale ja nawet nie wiem czy to jest rada, Kurde, no w życiu chodzi o to, żeby być dobrym człowiekiem. Nie ma nic ważniejszego. To prawda. Tak po prostu. U mnie się sprawdza.

Bo ja uważam, że jak my myślimy o tym, że świat będzie zawsze taki przyjemny, to to jest dobra rada wujka Wojtka. Zaakceptujmy, że świat czasami będzie dla nas nierzeczliwy i niemiły. Ale od zarania dziejów... Że nas zwolnią z pracy kiedyś, że nas kolega oszuka, to się zdarza. Od zarania dziejów mówili nam, że nie będzie zawsze tak kolorowo i ostrzegano nas. Ja w ogóle jestem teraz na etapie, jestem osobą niewierzącą, wiele razy to powtarzałam, ale byłam w kościele, no bo byłam na weselu teraz i na ślubie. W ostatni weekend, zresztą na przepięknym ślubie i mimo, że jestem osobą niewierzącą, to zawsze mnie takie momenty wzruszają, a ksiądz poprowadził ten ślub przepięknie, ale też miałam pewne przemyślenia, no bo jest na przykład taka pieśń, tam solistka śpiewała, błogosławiony kto się boi pana.

A potem ksiądz jeszcze opowiadał o, nie wiem tam, plagach, które spadły, o potopie, które Bóg zesłał i tak dalej. Czyli nawet w tej religii, która mówi ci, bądź dobrym człowiekiem, nawet tam cię ostrzegają, że jak będziesz kurwa niegrzeczny, to życie cię skopie. Pamiętaj, że ta wiara jest oparta na strachu generalnie. Tak, w ogóle, błogosławiony kto się boi Pana, no daje spokój. Więc jakby nie wchodźmy aż tak bardzo, ale tak jakby ten świat jest. Więc drogi słuchaczu, dalej uważam, że lepiej być kopanym w dupę jak się jest dobrym człowiekiem, niż lepiej być kopanym w dupie jak się jest chamem. Bo i tak będziesz kopany w dupę. Tak. Pozytywnie. Dzień dobry. W temacie dobrych rad, u mnie to był początek roku 2019, kiedy bardzo interesowałam się złotą erą polskiego himalaizmu i dużo czytałam książek na ten temat i w mojej głowie wykiełkowała myśl, że też bym chciała te Himalaje kiedyś zobaczyć.

Nie rób z igły wideł. Dziękuję, pozdrawiam serdecznie. Co wy się martwicie? Nie przyjedzie, to nie będzie musiał odjeżdżać. A to śliczne jest. Ładne to jest bardzo. I teraz dochodzimy do takich rad, które są radami naszych przodków. Moja babcia. Mama mojego taty. Niezwykle mądra kobieta. Jeżeli ktoś był Głową naszej rodziny, taka, która naprawdę nas spajała i jakby utrzymywała nas wszystkich razem w takiej mądrości, która robiła obiad niedzielny i na nas zapraszała.

No a we wrześniu odbędzie się nasza czwarta Dobra Rozmowa w kawiarni Jagoda. Także zapraszam serdecznie do Białegostoku na naszą dobrą rozmowę. Pozdrawiam. Dasz wiarę? Ja mam inną dobrą radę i to powiem ze swojego doświadczenia. Jeżeli masz takie sny jak ja, to nie słuchaj dobrych rad, które ci się śnią. Nie, zupełnie poważnie. Ojejku, to śliczne. To przepiękne w ogóle, ale cieszę się, że w ogóle postrzegasz to jako znak i nie, mnie bardziej cieszy, że jesteś zadowolona w tym, bo ja znam takie osoby, które były w No bo ja dalej będę konsekwentnie podkreślał, że dla większości osób korporacja jest superbezpiecznym miejscem.

To nie jest dobra rada. Jest to problem, bo wtedy to jest sytuacja, która zagraża naszemu bezpieczeństwu, jak już ustaliliśmy. Ja w ogóle chciałabym podziękować wszystkim panom, którzy do tego odcinka się nagrali, bo ja w tym naszym duecie z Wojtkiem jestem osobą, która prosi o głosówki i je zbiera. I ostatnio zauważyłam, że panowie wolą słuchać, bo chętnie piszą jakiś komentarz, ale rzadziej się nagrywają. Ja wiem, że wy wolicie słuchać, niż uczestniczyć, ale po moim apelu nagrało się wielu panów, także Także dziękuję, chociaż nagrał się też jeden pan, który będzie w którejś kolejnej głosówce, który ma teorię pewną na ten temat, dlaczego akurat do tego odcinka panowie nie chcieli się nagrywać, zobaczymy. Ale wracając do tego, fajnie.

Fajnie. Ja jestem taką osobą, która pewnie też chciałaby spłacić jak najszybciej. Ja raz w życiu miałam kredyt i miałam go tylko przez rok, po czym sprzedałam mieszkanie i się go pozbyłam. Ja jakoś boję się takich zobowiązań i bardzo nie chcę, więc pewnie miałabym gdzieś z tyłu głowy Że to na mnie wisi w ogóle i że to był taki dyskomfort. Chciałabym mieć wtedy przy sobie taką starszą ciotkę, która by mi powiedziała, no i tak wypróbujesz sobie żyły, a wiadomo ile pożyjesz. Także fajnie mieć taką ciotkę przy sobie. Cześć dobrorozmówce. U mnie nie tyle rada, co doświadczenie, które to zmieniło moje nastawienie do życia. Pamiętam, jak moja mama nie chciała, abyśmy świętowali jej 49 urodziny.

A myślcie sobie, że naprawdę tak trochę jest, bo... Bo jeżeli nie dodajemy tego, to później się to kończy. I to jest mój dzisiaj duży problem, że ludzie się rozwijają i czerpią swoją wiedzę o życiu, nie wiem, z rolek na TikToku. Z cytatów motywacyjnych. Później ludzie mają wyobrażenie, jak dealować w relacji na bazie tego, że obejrzeli dwa profile i tam było 16 inspirujących rolek nagranych przez kogoś. Ty, jak dealować w relacji? Kiedyś się uczyliśmy, przez kilkanaście lat, będąc we wspólnocie, która się nazywała wioską, słuchając dobrych rad naszych wujków, babć, ciotek i tak dalej, ale wszystkim byliśmy z ludźmi, a my dzisiaj jesteśmy zamknięci w tym swoim telefonie i mówimy, over love, love bombing, wyrzucę go.

A później siedzimy sami w koncie. Trudne się trafiło. Słowa, które zmieniły moje życie, to zmień marzenia na cele. Nie masz, tylko miej cele, do których dążysz. Zresztą kiedyś już sprzedałem te słowa Agnieszce, o których już też kiedyś wspominała w Dobrej Rozmowie. Pozdrawiam serdecznie, Arek. Czołem, Arku. Nie mam nic do dodania, no co no. Też raczej mam cele, nie marzenia, ale marzenia też fajnie mieć. Hej, a w temacie rad, które zmienimy wasze życie, pewnie polecę klasykiem, ale rada, którą udzieliła mi kiedyś moja babcia, dopiero teraz zaczynam ją rozumieć. Moja świętej już pamięci niestety, babcia była bardzo mądrą kobietą i zawsze jak przychodziłyśmy z moimi kuzynkami czy z siostrami i opowiadałyśmy o kimś i mówiłyśmy, że

Skomplikowane, ale grunt, że słuchaczka rozumie. Ja chciałem tylko powiedzieć, że najbardziej mi się podoba w słuchaczce to, że a, jest moją kuzynką, bo też mieliśmy mądrą babcię. A, okej. Najmądrzejsze. Po drugie, to, że babcie są najważniejsze na świecie i najmądrzejsze i to jest w ogóle coś, co jest cudowne i myślę, że wszyscy, którzy mają to szczęście, że mogli mieć mądrą Babcie, to jest piękne, ale to jest znowu ten moment, kiedy jest o bliskości. O tym, żeby pamiętać, że jak masz wyzwanie i problem, to żeby pójść do ludzi, którzy są starsi. I w ogóle umiejętność słuchania rad starszych osób, to jest w ogóle śliczne. Kurde. Ja w ogóle o tym też bym chciał sobie kiedyś porozmawiać.

Nic więcej. No tak, tylko że jakby, oczywiście jak ja byłem w jego wieku, też nie rozumiałem, czym oni się martwią i on też nie rozumie, czym ja się martwię. No dokładnie tak. Będę to będę, no. Cześć Agnieszko, Wojtku. Jest parę rad, które otrzymałem w swoim życiu, ale czy one zmieniły jakoś moje życie? No nie wiem. Na pewno rady od mojej żony. One może nie diametralnie, ale na pewno w dużym stopniu zmieniły moje życie. Podejście przede wszystkim do zdrowia i do relacji. Dużo nad nią pracowaliśmy, nad tą relacją. No i przede wszystkim to, że się otwarłem. Zaczęliśmy rozmawiać o problemach, bo w domu nigdy nie byłem nauczony, żeby rozmawiać. Wszystkie problemy zamiatały się pod dywan.

I to są wspaniałe doświadczenia, także no właśnie jakbym miała dać jedną radę, O którą nikt nie prosił. Jedźcie oglądać świat, nawet jeżeli nie znacie języka. Naprawdę, to jest możliwe. To się da zrobić. Da się zrobić. Jeszcze z dzisiejszą technologią. Skoro da się z kartką papieru i ołówkiem, to da się też z Googlem. A ja bardzo ci dziękuję, że przywołałeś słowa. Wymagajcie od siebie, nawet jeżeli inni od was nie wymagają. Bo to w ogóle jest piękne. Huh. Rada, która zmieniła moje życie. Rada mojego dziadka, mojego ojca i pewnie też moja dla potomnych.

Rada brzmi tak. Nie słuchaj rad innych, miej swój umysł, bądź sobą, działaj. Tyle w temacie. Pewnie dlatego masz tak mało głosówek, bo dużo facetów po prostu słyszało taką radę. Za to kobiety uwielbiają rady słuchać, zwłaszcza takich półgłówków różnych, którzy nazywają się psychologami, a psychologami nie są, a występują w internecie masowo. To kobiety masowo uwielbiają takich rad słuchać. To się normalnie nóż w kieszeni otwiera i człowiek chciałby zabić takiego za pierwszym rogiem. Takich pizdusiów niestety jest dużo z radami. Mocne słowa. Ja nie wiem, czy to akurat domena kobiet. Jest mnóstwo facetów, którzy obserwują profile, a to jakieś wiesz, o piramidach finansowych, czy też w ogóle jak się dorobić szybciutko bańki, jak tanio kupić, drogo sprzedać i tak dalej.

To może nie jest gdzieś tam obszar jakiejś psychologii, ale Ale to też nie do końca wiem, czy to akurat jest domena kobiet. Natomiast jak powiedział o tych radach od ojca, dziadka, czyli takiej uniwersalnej radzie, jaką mają u nich trzy pokolenia, to ostatnio widziałam taką śmieszną rolkę. Jeden facet pyta drugiego chyba hindusa w ogóle, bo to miał taki akcent. Jaką jedną radę dałbyś pokoleniu, które nadchodzi? Nie nadchodźcie. Ładne to było, dzwoni mi w głowie, dzwoni mi w głowie od przed weekendem. No tak, ale to jest trochę o tym, żeby zadawać sobie jednakże takie trochę pytanie.

Ja uważam, że to jest jakby, ja uważam, że wbrew pozorom to jest bardzo To jest bardzo mądra rada i nie chodzi o to, o pokolenie, które nadchodzi, tylko o gotowość do tego, żeby się zatrzymać w ogóle. I to bym chciał, żeby taka rada pewnie do nas doszła, żebyśmy zaczęli krytycznie patrzeć na świat i krytycznie patrzeć na zmiany, które postępują. Bo myślę sobie, że wiele rzeczy, o których dzisiaj słuchacze na przykład mówią, że są szczęśliwi, bo zrobili, kolejne pokolenia już pewnie nie będą mogły co robić, bo będzie to po prostu niemożliwe.

Najlepsza rada, motywacyjna w sumie, jaką usłyszałam brzmiała, jeżeli ci się nie chce, zacznij niechętnie, bo albo ci się zachce, albo będzie zrobione. To jest story of my life. Mnie się zazwyczaj nie chce. Ja tak bardzo nie lubię słowa obowiązek i tego poczucia w głowie, że mam jakiś obowiązek i że muszę coś zrobić. No ale przecież muszę, no rachunki jeśli same nie popłacą, czy jesteśmy związani z kimś, jakimiś terminami i tak dalej. No mamy obowiązki i tak mi się czasami nie chce i ja zawsze robię wszystko niechętnie. I czasami mi się nie zachciewa, ale przynajmniej jest zrobione.

Nagrywam się w sprawie tej jednej dobrej rady, bo wiadomo, że w życiu ludzie, masę ludzi udziera masę rad, wszystko, wszyscy wiedzą najlepiej, zwłaszcza ci, co są z boku. Ale pamiętam, że moje życie zmieniło się w momencie, kiedy było mi bardzo źle, myślałam, że się rozwiodę, w ogóle chciałam tego rozwodu, ale wszyscy wokół do mnie, że no wiadomo, 30 lat temu, jak było tak, po co się rozwodzić, macie dziecko, trzeba dla dziecka, trzeba przebaczać, trzeba żyć dalej i tak dalej. A przyjechał mój młodszy brat, który wtedy mieszkał już za granicą i powiedział do mnie, ty głupia, ty się wejdź, weź się rozwiedź. I możesz z nim być dalej. Możecie sobie jeszcze życie poukładać, możecie mieć jeszcze piątkę dzieci, ale niekoniecznie już musisz być żoną, a w momencie, kiedy nie będziesz żoną, on nie będzie się już nigdy czuł tak pewien jak w tej chwili, bo w tej chwili to jest tak, że jesteście małżeństwem, on wychodzi, nie mówi gdzie wychodzi, wraca, wymyśla, co chwilę cię straszy, że się rozwiedziecie, że on złoży pozew o rozwód, a tak naprawdę weź go uprzeć.

Odważyłam się sama żyć, postawiłam na siebie. W tej chwili jestem już od wielu lat w nowym związku, jestem szczęśliwa i nie biorę na razie ślubu. Zobaczymy, co będzie dalej. Wszystkiego dobrego. Wojciechu? Podniosłeś brwi, słuchając tej głosówki. Nie, bo... Cieszę się bardzo, słuchaczko, że... Rada jej posłużyła. Że ci ta rada posłużyła. Ale co to jest za rada? Rozwiedź się, to on się nie będzie czuł pewnie. Też tego nie rozumiem. Może to była taka rada pod konkretnego faceta, który po prostu w taki sposób chyba postrzegał małżeństwo.

Okej, to rozumiem. Super, że ci to posłużyło, natomiast ja też tego nie rozumiem. Świat jest o tym, żeby ludzie się czuli pewnie. I czuli się bezpiecznie. I czuli się komfortowo. I to jest moja dobra rada. I oczywiście raz na jakiś czas... Ta historia nie jest o tym, co się tutaj wydarzyło. Bo jeżeli byłaś w związku, który ci nie służył, to rozumiem, że 30 lat temu było to dobre. To zmień związek, który ci nie służył. Jeżeli nie da się go zmienić pracując nad związkiem i trzeba go zakończyć, no to totalnie cieszę się, że ci to zadziałało. Natomiast nie chciałbym bardzo, żeby z Dobrej Rozmowy wybrzmiała historia pod tytułem Zaburzanie innym poczucia pewności jest dobrym sposobem na budowanie relacji.

A tam dzień dobry Halinko, dzień dobry Danusiu, co tam u ciebie? No i ta kobieta opowiada, że właśnie wraca z grobu swojego byłego męża i że strasznie żałuje tej decyzji, że ona sobie życia nie ułożyła, że była i jest do tej pory samotna, że ona była gotowa mu tę zdradę wybaczyć i tak naprawdę bardzo żałuje tej decyzji. A podjęła ją tylko i wyłącznie pod wpływem tych swoich koleżanek, dobrych rad tych koleżanek. To troszeczkę otworzyło mi głowę, bo pomyślałam sobie, że to co mi się wydaje, że jest dobre, niekoniecznie może być dobre dla Bardzo ładny wniosek jest wyciągnięty z tej historii.

Która może być oczywiście jakąś anegdotą, mogła się nigdy nie wydarzyć, ale bardzo ładny wniosek jest wyciągnięty z tej historii, bo ktoś mógłby wyciągnąć wniosek, trzeba wybaczać. Nie, jest wniosek, to co jest dobre dla mnie i co mnie się wydaje, że byłoby dobre dla ciebie, nie musi być dla ciebie dobre. No i to jest znowu jakby powrót do tego, że trzeba mieć swój własny rozum i jednak proszenie o radę to jedno, a kierowanie się własnym rozsądkiem, sercem, nie wiem, czymkolwiek, to zupełnie inna bajka. I tu możemy zrobić piękną klamrę do początku tej rozmowy. Jest jedna rada, którą ja bardzo chętnie daję ludziom. I naprawdę jest taka rada, którą ode mnie można bardzo łatwo usłyszeć.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.