Rób, jak uważasz… czyli dobre rady na własny użytek
Każdy chętnie dzieli się radami, zwłaszcza kiedy nie musi później żyć z ich konsekwencjami. A jednak czasem jedno cudze zdanie potrafi nazwać coś, co od dawna przeczuwaliśmy, albo dodać odwagi do decyzji odkładanej latami. Problem w tym, że nie istnieją rady dobre dla wszystkich. Ta sama wskazówka może jednemu pomóc, a drugiego zaprowadzić w zupełnie niewłaściwą stronę. Dlatego innych warto słuchać uważnie, ale ostatnie słowo zawsze zachować dla siebie.Materiał powstał w ramach płatnej współpracy z T-Mobile.
Już można było rozmawiać tylko i wyłącznie, nie wiem, wchodziła moja kuzynka, która robiła jakiś performance i śpiewała, nie wiem, Kaczmarskiego. Wchodziło jakieś takie już zupełnie, ja wiem, za co się powiem politycznie, nie, to było już tylko bicie brawa, haha, co w szkole i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. To było piękne i druga rzecz, z tych samych czasów mój dziadek, który jak byłem mały, założył mi notesik, w którym mieliśmy dyskutować o książkach i tam musiałem spisywać, jakie książki przeczytałem i on, i to jest dla mnie naprawdę imponujące, on czytał książki, które ja czytałem. W takim sensie, że to nie było, nie chodziło tylko o to, żebym wiesz, przyszedł i powiedział, przeczytałem Czuka i Heka. Tylko żebyście pogadali. Tylko o tym rozmawialiśmy i on skubany faktycznie czytał te same książki co ja. Czyli jak to było, lepiej mądrze milczeć niż głupio gadać.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Każdy chętnie dzieli się radami, zwłaszcza kiedy nie musi później żyć z ich konsekwencjami. A jednak czasem jedno cudze zdanie potrafi nazwać coś, co od dawna przeczuwaliśmy, albo dodać odwagi do decyzji odkładanej latami. Problem w tym, że nie istnieją rady dobre dla wszystkich. Ta sama wskazówka może jednemu pomóc, a drugiego zaprowadzić w zupełnie niewłaściwą stronę. Dlatego innych warto słuchać uważnie, ale ostatnie słowo zawsze zachować dla siebie.
Materiał powstał w ramach płatnej współpracy z T-Mobile.