Mentionsy Mentionsy
Czytu Czytu
Czytu Czytu

#94 – Elliot Page „Pageboy”

30.06.2023 ·56 min 57 s · 5 rozdziałów

Witajcie w dziewięćdziesiątym czwartym odcinku podcastu Czytu Czytu! Kolejny raz pochylamy się nad gwiazdorską autobiografią. Recenzowałyśmy dla was już dzienniki Alana Rickmana i autobiografię księcia Harry’ego, a tym razem rozmawiamy o króciutkiej autobiografii Elliota Page’a, która kilka tygodni temu trafiła na księgarskie półki. Będzie to pozycja o tyle ciekawsza do recenzowania, że Elliot napisał ją całkiem sam, bez pomocy ghostwritera. Autor odkryje przed nami brudy Hollywood, gorycz niedopasowania i unikalne doświadczenia najsłynniejszej transpłciowej gwiazdy w historii przemysłu rozrywkowego. W segmencie torebkowym wyjątkowo pojawia się tylko jedna książka. A to dlatego, że obie przeczytałyśmy „Necroveta” Joanny W. Gajzler (wydawnictwo SQN). Jak wypada polskie cosy fantasy o techniczce weterynarii od magicznych zwierząt na prowincji? Tego dowiecie się w tym odcinku. Życzymy miłego słuchania. Czytu Czytu prowadzą: Magdalena Adamus (Catus Geekus) Katarzyna Czajka-Kominiarczuk (Zwierz Popkulturalny)

31:37 · Krytyka książki Pageboy 3

Teraz już zabrawszy się za książkę Mai Heban, że rzeczywiście to jest coś, co podkreślają kolejne osoby transpciowe, które piszą w ogóle o sobie i wydają na ten temat książki. Niby z naszej perspektywy wydawałoby się, że taka deklaracja nie jest potrzebna, ale kiedy widzi się tą masę uogólnień i jakichś dziwnych założeń, to jednak rozumiem, dlaczego te deklaracje się pojawiają w tych książkach. Tak, to znaczy, od razu chciałabym powiedzieć, że właśnie, dobrze przywołałeś książkę Mai Heban, bo to jest książka, którą ja bym polecała absolutnie każdemu, kto czuje się zagubiony w tematach trans i chciałby kogoś, kto powołujący na własne doświadczenie, ale także na działalność aktywistyczną i także na bycie zajebistą osobą, ci to po prostu fantastycznie wyjaśni i to wyjaśni na bardzo wielu różnych planach.

I wydaje mi się, że jeśli się czujecie na przykład zagubieni w tej tematyce i trochę nie rozumiecie o co chodzi i dlaczego coś jest okej, a coś nie, Książka Mai Heban, godność proszę. Jest jakby fantastyczną, krótką lekturą, której moim zdaniem jakby bardzo w Polsce brakowało i można ją tak podawać ludziom zagubionym. Natomiast nie jest tym książka Eliota Page. Nie jest. Książka Eliota Page nie jest książką aktywistyczną, nie jest pisana przez aktywistę, jest pisana przez osobę, która ma pewne doświadczenia. Jest bardzo mocno, dużo mocniej niż książka Mai Heban na tych doświadczeniach skupiona i nie dowiecie się jak to jakby O głównych teoriach, o głównych, jakby takich szerszej jakby bańce, w której funkcjonuje osoba queerowa, osoba trans. Dowiecie się tej jednej historii i wydaje mi się, że gdybym miała kiedyś polecać jakiś taki double feature lekturowy, to bym polecała jakby te dwie książki obok siebie.

Jedna z nich jakby tłumaczy wszystko wokół, mimo że mówi z perspektywy głównie polskiej, a druga bardzo się skupia na tym, co wewnątrz. Tak i ja właśnie z tego samego powodu od razu zakończywszy biografię Eliota Page'a sięgnęłam po książkę Mai, bo czułam taką potrzebę, żeby poczytać na ten temat coś więcej, a chyba sięgając po biografię Page'a liczyłam, że właśnie tych rozważań na temat queerowości, Niekliurowości. Samej transpłciowości będzie więcej. Chociaż oczywiście wychodzę z założenia, że tak jakby nie mamy prawa dyktować osobom transpłciowym w jaki sposób i iloma informacjami na temat swojej tożsamości muszą się z nami dzielić. Dlatego właśnie tak szybko przeszłam do książki Mai, bo wiedziałam, że jako książka, która jest skupiona na tym jednym temacie, uzupełni wszystkie te braki, które ja potrzebowałam uzupełnić.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.