Mentionsy Mentionsy
Czytu Czytu
Czytu Czytu

#94 – Elliot Page „Pageboy”

30.06.2023 ·56 min 57 s · 5 rozdziałów

Witajcie w dziewięćdziesiątym czwartym odcinku podcastu Czytu Czytu! Kolejny raz pochylamy się nad gwiazdorską autobiografią. Recenzowałyśmy dla was już dzienniki Alana Rickmana i autobiografię księcia Harry’ego, a tym razem rozmawiamy o króciutkiej autobiografii Elliota Page’a, która kilka tygodni temu trafiła na księgarskie półki. Będzie to pozycja o tyle ciekawsza do recenzowania, że Elliot napisał ją całkiem sam, bez pomocy ghostwritera. Autor odkryje przed nami brudy Hollywood, gorycz niedopasowania i unikalne doświadczenia najsłynniejszej transpłciowej gwiazdy w historii przemysłu rozrywkowego. W segmencie torebkowym wyjątkowo pojawia się tylko jedna książka. A to dlatego, że obie przeczytałyśmy „Necroveta” Joanny W. Gajzler (wydawnictwo SQN). Jak wypada polskie cosy fantasy o techniczce weterynarii od magicznych zwierząt na prowincji? Tego dowiecie się w tym odcinku. Życzymy miłego słuchania. Czytu Czytu prowadzą: Magdalena Adamus (Catus Geekus) Katarzyna Czajka-Kominiarczuk (Zwierz Popkulturalny)

0:09 · Wprowadzenie i porozmawianie o książce Nekrowet 1

To znaczy Kasia przeczytała książkę, którą nie zgadniecie, ja też przeczytałam, więc będziemy miały jakiś dialog za chwilę. Tak, albo będzie to nudny, albo ciekawy dialog. Ja przeczytałam książkę na krowet i teraz to jest straszne, muszę sprawdzić, kto ją napisał, bo zapomniałam po prostu nazwiska aktorów. Joanna W. Gajzler. A, no właśnie, Joanna Gajzler napisała książkę Nekrowet. Usługi weterynaryjno-nekromantyczne. I ja uważam, że to jest bardzo przyjemna książka. Tak, to jest dobre słowo, to jest bardzo przyjemna książka. Mi bardzo przypomniała, nie wiem czy czytałaś kiedykolwiek taką brytyjską serię, James Harriet napisał to, wszystkie stworzenia duże i małe, Harriet się go czyta. To była taka seria książek, która była wspomnieniami z jego pracy jako wiejskiego weterynarza, w której on opisywał w każdym tomie no właśnie przypadki weterynaryjne,

11:08 · Krytyka książki Pageboy 1

Wyrobiony kunszt językowy powiedzmy, ale myślę, że Gajzler jest na dobrej drodze, żeby to osiągnąć, tylko może jeszcze potrzebuje czasu. No to każdy musi zadebiutować, tak? To nie jest tak, że... Ale to nie jest jej debiut. To nie jest jej debiut. A, bo ja myślałam, że to jest debiutancka książka. Nie, ona napisała wcześniej jeszcze książkę Bóg, Maszyna, publikowała też dużo różnych opowiadań w różnych zbiorach, dlatego zwracam na to uwagę, debiutantce bym to łatwiej przepuściła. Przy czym ja przyznam szczerze, że nie wydała mi się to ta książka, w której ja szukam jakichkolwiek literackich oświeceń. To może też jest, może z tego wynika. Jakby miałam takie poczucie, że ciekawsze jest po prostu usiąść sobie z książką, która wiem, że wszystko będzie dobrze, bo wszyscy kochają zwierzątka. Ale dobrze, ale jestem w stanie to przyjąć. Ja jakoś być może rzeczywiście zakładałam, że to jest debiut. Nie wiem, dlaczego założyłam, że to jest debiut.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.