#275: Jak budować markę osobistą na LinkedIn | Adrian Gamoń
Jak budować markę osobistą na LinkedIn – o tym opowiada Adrian Gamoń, strateg marki osobistej i ekspert komunikacji w social mediach. Rozmawiamy o tym, jak budować autentyczną obecność na LinkedIn, dlaczego profil powinien być zaproszeniem do relacji, a nie tablicą ogłoszeniową, i skąd bierze się kryzys autentyczności w social mediach. Poruszamy temat algorytmu LinkedIn, tworzenia treści, roli AI i tego, dlaczego samopoznanie jest fundamentem każdej marki osobistej.
I tam myślałem, no kurde, musi być coś o personal brandingu w ramach tego programu studiów. Musi być też kwestia, to co mnie najbardziej interesuje, to też LinkedIn. I w Polsce nikogo nie było, kogo obsadzić do tych zajęć, zajęć z LinkedIna, dlatego że No to ten LinkedIn był taki skromniutki. Jak ja wczoraj zbierałem dane o LinkedInie, a to było 11 lat temu czy 12 lat temu, to zupełnie ten LinkedIn inaczej wyglądał. Więc stwierdziłem, że ja poprowadzę te zajęcia. Tym bardziej, że już byłem na szkoleniu z LinkedIna, jeszcze prowadzonym w języku obcym. A miałeś profil wtedy na LinkedInie założony, tak? Tak, tak. Profil to już mam, nawet nie pamiętam, dwa tysiące...
Bo tych projektów mogę robić kilka w roku. I jak to się mówi, częściej mam sytuację taką, że muszę odsyłać do kogoś innego, niż ja mam zasoby, żeby przyjąć dany projekt. I nie ogłaszam. Na przykład LinkedIn nie służy do komunikowania tym, że zajmuję się strategią. Ale natomiast czuję presję na LinkedInie na to, że muszę się pokazywać od strony LinkedIna i konkurować z innymi osobami, które szkolą z LinkedIna. Bo ich pięć lat temu było niewielu, a dzisiaj jest bardzo dużo. Pięć lat temu to było trenerów kilku. Nie miałem problemu z zapytaniem, nie musiałem brać udziału w konkursach, a dzisiaj jest cały zespół osób, które gdzieś tam między sobą trochę rywalizują o klienta. Mówiłeś o tym, że dobrze jest sobie zadać pytanie, po co w ogóle, do kogo chcę docierać, czy nie wiem, jest jakaś taka strategia, technika budowania jakichś takich person, tak jak w marketingu.
To jest dobry krok czy pomysł, jak zaczynasz w ogóle stawianie swoich pierwszych kroków na LinkedInie. Chociaż niekoniecznie chyba zaczynać, bo to można zrobić zawsze. Ja też sobie mogę usiąść i zweryfikować profil i stwierdzić, no dobra, może mi się grupa zmieniła, może chcę teraz trochę inaczej działać i może trzeba zrobić takie odświeżenie. I właśnie szczególnie, że mamy początek roku. To jest taki dobry moment, żeby sobie zaktualizować, żeby sobie zobaczyć na to, gdzie ja jestem, dokąd chcę zmierzać, co ja tu komunikuję tym profilem, czy jest za dużo o mnie, a jest mało o tej wspomnianej personie. Narzędzie zbudowania persony się przydaje do tego, szczególnie jak nie jesteśmy marketingowcami, żeby sobie łatwiej zobrazować, jak mamy się komunikować, jak pisać i też zobrazować to, czy to, co ja piszę swoim językiem twardej swojej branży, będzie zrozumiałe dla innych.
Między funkcjonalnościami LinkedIna, bo one są powiązane między funkcjonalnościami i różnymi celami, które można osiągnąć na LinkedInie i cechami osobowości, czy też predyspozycjami według testu Gallupa, czy archetypów osobowości, czy jeszcze innych 16 typów osobowości też takich testów. I na bazie wyników tych testów albo po prostu ktoś samodzielnie może sobie czytając opisy tych ścieżek dobrać dla siebie ścieżkę. Czyli na przykład najlepsza ścieżka na LinkedIn sprzedażowa w ogóle nie jest związana z publikacją postów. Jak ktoś chce budować sukces sprzedażowy na LinkedIn najlepsza ścieżka to są prywatne wiadomości. Architekt relacji one to one, czyli ktoś, kto buduje relacje. Tutaj jest ciekawy wątek wyciągnąłeś, bo to jest jedna z rzeczy, która mnie bardzo frustruje, że ja mam wrażenie trochę, bo dostaję, myślę, że każdy z nas dostaje takie wiadomości prywatne.
No i dobrze, że nie wchodzisz. Uważam, że czasami trafi się temat, że będzie interesujący, ale w większości przypadków to jest spam po prostu. To nie jest budowanie relacji. I dlatego właśnie nazwałem to Architekt Relacji. Czyli chodzi o to, że jesteśmy zorientowani na jakąś relację biznesową. To nie chodzi o jakąś tam relację życiową, ale... W ogóle, żeby patrzeć na LinkedIna, takim elementem takiego mojego spojrzenia, filozofii bycia na LinkedInie, to jest zorientowanie na relacje. Nie na zasięgi. Posty służą nam do budowania relacji. To jest ważny wymiar postów. Ja zauważyłem też taką ciekawą rzecz, że ci wejdę w słowo a propos budowania relacji. Prowadzę studia na SWPS-ie dla liderów i Nie zdarzyło mi się, to jest w ogóle bardzo ciekawa rzecz a propos LinkedIna, że osoby, z którymi wchodziłem w jakąś tam komunikację, nie to, że pisałem o tych studiach do nich, tylko często było tak, że osoby pytały o różne rzeczy, piszą do mnie, pytają czy to jest dla nich, czy w ogóle ten program jest okej, czy jak brak doświadczenia w leadershipie w ogóle u nich jest, no to czy powinny aplikować, czy nie.
To też jest słabe moim zdaniem. Tak, a to też od razu nawiążę może do tego, że co roku przygotowuję raport LinkedIn w Polsce i na świecie i tak zbieram informacje od sześciu, teraz siódmy rok będzie nawet, zbieram informacje co się zmienia na LinkedIn. Jak ludzie są aktywni. Też między innymi ważna taka informacja. Teraz w styczniu mamy dziewięć milionów sześćset tysięcy użytkowników LinkedIna. Kont założonych na LinkedInie w Polsce, co jest rekordowym w ogóle i w ubiegłym roku mieliśmy rekordowy przyrost. Półtora miliona osób założyło konta na LinkedInie. Więc najwięcej w historii. Poprzednim roku było milion czterysta tysięcy, też dużo, ale jednak... Ciekawe co w ogóle ich popycha do tego, czy jest jakaś taka korelacja między tym, że ludzie zaczynają jakąś taką swoją działalność, zaczynają być finanserami coraz częściej.
Więc tak trzeba przez jedną trzecią liczyć. Dlatego też mówię, że skupcie się na LinkedIn i na tych, którzy są aktywni. Zobaczcie, czy oni lajkowali, komentowali ostatnio, czy publikowali posty. Więc jeżeli ta osoba jest martwym duszyczką na LinkedInie, no to, no to bym po prostu szedł dalej. No ja mówiłem akurat o takich osobach, które zachęcają do tego, żeby do nich pisać na LinkedInie, a potem nie ma, nie ma odpowiedzi. A, nie ma odpowiedzi. Tak, tak. No gdzieś tam, wiesz, szkolenie jest jakieś i ktoś później mówi, no to kontaktujcie się, piszcie jak macie pytania i... Bo to dostałem też taką informację od jednej osoby, która właśnie mi się żaliła, że no co z tego, że piszę jak... Nie reaguje. Nikt nie reaguje właśnie, nie. A to tak też może być. Ja zwykle reaguję, więc staram się tym bardziej... Pisałem do ciebie przez LinkedIn, a stwierdziłem, że sprawdzę, czy gość jest wiarygodny w ogóle, ale odpisałeś mi.
Bo można być na LinkedInie i po prostu sobie z niego korzystać. Większość osób tak robi. Ale kiedy się wchodzi na ścieżkę budowania marki eksperta z użyciem LinkedIna, no to to wymaga pracy. To jest inna praca już. Ja jestem tutaj w tym celu, a nie tak, że sobie korzystam dodatkowo z LinkedIna. No to wtedy bym powiedział 2-3 posty w tygodniu, to jest dobra liczba. Nie przesadzałbym, żeby to był post codziennie, ale jeżeli ktoś chce aktywnie budować markę, 2-3 systematyczne publikacje, Ja jeszcze wtedy wychodzę z takiej perspektywy, żeby sobie podzielić te publikacje, swoją tematykę komunikacji na linie narracyjne, czyli takie główne wątki. Jak w serialu, w książce mamy główne wątki, tak samo w naszej opowieści dobrze, żeby były. Szczególnie ten nowy algorytm, jak to się nowa tam odsłona, jeszcze bardziej będzie nagradzać naszą spójność tematyczną.
O tych ścieżkach można u mnie na profilu poczytać między innymi. To wybrać sobie jedną, dwie i testować. AdrianGamoń.com Tak, czy na stronie www albo na profilu na LinkedIn. Po prostu też najczęściej odsyłam do profilu na LinkedIn. Pamiętam pierwsze lata jak wyszedłem ze swojej agencji reklamowej. To nie miałem strony www, tylko odsyłałem do profilu i to była moja wizytówka i najlepiej mi działało. I to jest fajna rzecz właśnie, profil na LinkedIn zamiast strony www, bo można go tak poukładać, że on może być takim landing page'em, taką stroną docelową. Oczywiście uważam, że dzisiaj stronę własną też dobrze jest mieć, szczególnie jak się buduje wizerunek eksperta. Bo jakaś taka baza, punkt jest. Im więcej tych punktów też odbiorcy nasi znajdą u nas w sieci, czyli strona www, profil na LinkedInie, na Instagramie i one będą w jakiś sposób spójne, to jest ważne, no to też wiarygodniejsi się stajemy.
I to jest ta rzecz, nad którą chcemy mieć kontrolę. Często się mówi jak pokonać algorytm, jak tam mieć większe zasięgi. Czyli to jest jakby odzyskiwać sprawczość, gdzie nie do końca to jest jasne jak mamy, więc to jest taka walka z wiatrakami. Przesadzam może, ale ja myślę, że to co ważnego i zawsze się to nie zmienia od lat, chociaż pomimo pewne parametry mniej czy bardziej mają znaczenie, to jest to, żeby pisać ciekawie dla osób z naszej sieci kontaktów. Po prostu, żeby to było dla nich wartościowe, szczególnie dla naszej sieci kontaktów na LinkedInie, gdzie jest tradycyjny algorytm, nie jak na TikToku czy na Instagramie, gdzie tam jest interest graph, a nie ma znaczenia nasza relacyjność. Na LinkedInie wciąż bardzo dużo znaczenia mają nasze relacje.
Może nie powinienem tego mówić, ale to jest też jakieś, nie wiem, jakieś moje doświadczenia z tym kanałem właśnie komunikacji. Na LinkedInie jest zupełnie inaczej. Tamte osoby są mi jakoś bliskie, chociaż tak często jakby nie publikuję jak na TikToku, bo na TikToku trochę To wynika z tego, że po podcaście mam określoną pulę shortów, które wrzucam jeszcze, żeby wzmocnić te treści, o których my tutaj rozmawiamy. Tak samo będzie z nami zresztą tutaj po tej rozmowie. Ja myślę, że w ogóle dotykamy specyfiki różnicy tych różnych mediów, czyli jakim jest medium TikTok, czy trochę też częściowo Instagram z rolkami. I TikTokami, a LinkedIn. I często też, ja tak przy okazji, bo mi to przyszło, że osoby, które działają na Instagramie i wchodzą na Linkedina i robią rolki, to się rozczarowują LinkedInem.
Ta treść ma być wartościowa, a nie kto to robi. No chyba, że jestem jakąś gwiazdą. Czyli ta marka nie ma znaczenia takiego. Ta osobista, tak jak na LinkedInie. No, znaczy trochę w pewnym sensie potem ma, bo już ktoś chce sobie TikTokera, zbudował społeczność, ale dopóki dostarcza tą wartość związana z tą marką, z którą się kojarzy, to ma, nie? To będzie mieć. Potem już jest kwestia przywiązania, są dalsze etapy, ma się już duży, duży TikTokerzy, czy tam TikTokerki mają swoje fankluby i tak dalej, społeczności. Ale na LinkedIn jest to mniej. Na LinkedIn ta relacyjność, ona jeszcze tym bardziej w tych nowych odsłonach algorytmu jest bardziej nagradzana będzie. Czyli z kim ja wchodzę na codziennie interakcje. Kogo lajkuję, kto mnie lajkuje. I to ma kluczowy wpływ na to, kto będzie widział nasze treści.
Na LinkedIn jesteśmy najmniej anonimowi też. Na LinkedIn mamy najwięcej informacji o sobie, bo jest nasza historia szkoły, cały profil. I to jest bardzo ważne. To jest kluczowy wyróżnik LinkedIn'a. To jest to, co mamy na tym profilu. Na tym profilu istotne jest właśnie, że te rzeczy są najbardziej wiarygodne. Nigdzie indziej nie ma takiego zaufania i to od lat są robione badania, że LinkedIn cieszy się największą wiarygodnością. Więc też przy okazji polecam zweryfikować swój profil. Jest taka funkcjonalność na LinkedIn. Można to robić nowym paszportem albo poprzez miejsce pracy. A jakbyśmy tak mieli podsumować ten wątek algorytmiczny, za co nagradza w ogóle algorytm? Mógłbyś zebrać to w kilku punktach, tak powiedzieć, na co zwracać uwagę przy myśleniu w ogóle o tym algorytmie?
Prosto, przystępnie, ale to nie ma być to, że jak się powinno być najlepszym rozwiązaniem, tylko jaki ja mam zasób. To jest ważne. Nie, że ty się pominiesz tak to robić. Albo zobacz, czy taki sposób komunikacji będzie dla ciebie dobry. Bardziej tak bym podchodził do LinkedIn'a, zobacz, czy to jest dla ciebie dobre, sprawdź. Być może jeszcze tego nie wiesz, czy to jest dobre. Nie wiadomo, bo może to będzie twój sposób komunikacji. Cieszę się, że w ogóle o tym mówisz, bo też w swoim ebooku masz taki rozdział, w którym piszesz o czym opowiadać, żeby to było zgodne z tobą. Te rzeczy wszystkie, o których powiedziałeś, to one... Ja też to obserwuję, że jest taka pokusa w tworzeniu w ogóle, czy w budowaniu marki osobistej, zwłaszcza jak mówimy o LinkedInie, bo to jest nasz taki temat przewodni dzisiaj, że ludzie...
Czasem właśnie sprawdzić i zobaczyć jak pod LinkedIna, a czasem sprawdzić inaczej. To eksperymentowanie to jest ważne, żeby sprawdzać, bo szczególnie jak ktoś jest początkujący na LinkedInie... Bardzo Ci dziękuję, bo akurat sobie przypomniałem co Ci chciałem powiedzieć. To wchodzi na LinkedIna właśnie, że... Nie znamy tej platformy, ja też mam lata doświadczenia, inaczej patrzę, to jest dla mnie częsta pułapka, a ktoś kto pierwszy wchodzi to nie wie gdzie co jak kliknąć, jest w takim stresie. I niż tam myśli o jakichś abstrakcjach, samopoznanie, hej ja tu dopiero profil zakładam. No właśnie, ale właśnie korzystając z tego, że się zawiesiłem na moment, no to wyszła fajna rzecz, żeby eksperymentować z treścią. I właśnie a propos eksperymentu, to chciałem Ci powiedzieć, że ja odkryłem niesamowitą też moc, a propos też tworzenia swojej marki osobistej, właśnie w nie...
To jest ta kolejna linia narracyjna, jakbym to nazwał. Oczywiście standardowa informacja tak, ale Twoje refleksje, przemyślenia, bo stąd ten cały temat podcastu i w ogóle tego, co robisz. To są takie wątki, jakby ktoś prześledził te newslettery, to by zobaczył też, czym się interesuję, gdzie byłem kiedyś, gdzie jestem teraz, no bo to jest też jakby twoja ewolucja jako osoby, jako autora tej marki. I to jest takie cenne też dla społeczności. I to przybliża. I to jest bardziej wiarygodne. To, co ludzi często najbardziej karmi na LinkedInie, to komentarze. Bo tam jest więcej tej autentyczności, więcej tej takiej spontaniczności potrafi być. A my potrzebujemy znaleźć prawdę o życiu. Nawet jeżeli nie do końca wiemy, że to to, ale potrzebujemy szukać. I właśnie kiedy ktoś się otwiera, pokazuje, ujawnia siebie, to łatwiej nam się otworzyć.
Czy mam energię do działania? Mam inne pomysły? Czy też nie? To jest ciekawe. Czyli nie tylko wiedza, merytoryka, ale właśnie nasza perspektywa, to dla niej właśnie ludzie nas chcą obserwować, a ona buduje wiarygodność, ona bardziej otwiera. Jak tego się nie wnosi w swoich postach, co jest trudne dla wielu osób, No to te posty będą mieć mniejszą widoczność, bo będą bardziej AI'owe. No właśnie, a propos AI'a. Właśnie cieszę się, że wyciągnąłeś ten temat, bo też chciałem o tym pogadać, bo nie da się dzisiaj rozmawiać o LinkedIn'ie bez tego wątku. Jak w ogóle podchodzisz do AI'a? Też w kontekście budowania autentyczności, bo jednak jest jakaś taka skrajność w pisaniu postów LinkedIn'owych, że... Mam wrażenie, że to jest takie bezrefleksyjne przeklejanie treści, które AI gdzieś tam wygenerował i to dla każdej osoby, która ma do czynienia w jakikolwiek sposób z AI, to od razu jest widoczne.
Wyobrażam sobie, że... Mogą być osoby, które jakby nie napiszą albo będą czuły jakiś taki niepokój, lęk przed pracą nad tekstem bez ejaja. Ale to już jest taki temat trochę na inną rozmowę. Takie ostatnie pytanie, które Ci chciałem zadać, gdybyś tak sobie pomyślał o naszych widzach, słuchaczach. Gdyby ktoś, kto nas ogląda, słucha, miał zmienić taką jedną rzecz w podejściu do LinkedIna czy w pracy z LinkedInem. Co Twoim zdaniem to powinno być? Nad czym powinien popracować? Na co powinien zwrócić uwagę? To tak może, żeby zebrać to też zarazem z tego dzisiejszego naszego spotkania, to ja bym powiedział samopoznanie, czyli pozwolić cały czas siebie być ciekawym i odkrywać siebie i innych, bo to jest ważne, też innych.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak budować markę osobistą na LinkedIn – o tym opowiada Adrian Gamoń, strateg marki osobistej i ekspert komunikacji w social mediach. Rozmawiamy o tym, jak budować autentyczną obecność na LinkedIn, dlaczego profil powinien być zaproszeniem do relacji, a nie tablicą ogłoszeniową, i skąd bierze się kryzys autentyczności w social mediach. Poruszamy temat algorytmu LinkedIn, tworzenia treści, roli AI i tego, dlaczego samopoznanie jest fundamentem każdej marki osobistej.