Mentionsy Mentionsy
Człowiek Plus
Człowiek Plus

#275: Jak budować markę osobistą na LinkedIn | Adrian Gamoń

02.03.2026 ·1 godz 30 min

Jak budować markę osobistą na LinkedIn – o tym opowiada Adrian Gamoń, strateg marki osobistej i ekspert komunikacji w social mediach. Rozmawiamy o tym, jak budować autentyczną obecność na LinkedIn, dlaczego profil powinien być zaproszeniem do relacji, a nie tablicą ogłoszeniową, i skąd bierze się kryzys autentyczności w social mediach. Poruszamy temat algorytmu LinkedIn, tworzenia treści, roli AI i tego, dlaczego samopoznanie jest fundamentem każdej marki osobistej.

Dlatego najważniejszą walutą dla algorytmu jest czas spędzony na naszej publikacji. Więc ważne jest, żeby osoby z naszej sieci kontaktów otwierzyły ten post. To tak jak następnym razem zobaczę twój post, to nie tylko szybko dam lajka, bo to będzie mało wartościowy post dla algorytmu. Jeżeli ten post ma być bardziej wartościowy, to najlepiej, żebym przeczytał całość, czyli kliknął zobacz więcej tego tekstu, sobie przeskanował. Człowiek Plus. Ale tak, żeby się logować co miesiąc, to jest około ponad 2,5 miliona średnio, mniej więcej miesięcznie osób jest zalogowanych na LinkedIn.

Dużo osób wchodzi w ogóle bez zalogowania, bo trafia na treści, na posty. One są bardzo widoczne w wyszukiwarkach i tak dalej. Post jest jak wystąpienie publiczne. Ja bym porównał post do wystąpienia publicznego. Czyli to jest jakiś moment stresujący. Może nie tak, że jak faktycznie występuję na forum, ale jednak gdzieś tam ujawniam się światu, pokazuję się innym i w jakiś sposób przygotowany i zarazem trochę autentyczny i nieautentyczny. I to jest trudne, bo jednak to jest post i może być różnie przyjęty i to dla innych może być super doświadczenie, bo tym się karmią, ładują, a niektórzy jeszcze tylko wyjdą wycieńczeni. Jak budować markę osobistą na LinkedIn Adrian Gamoń. Names mentioned, jak budować markę osobistą na LinkedIn Adrian Gamoń. Names mentioned, jak budować markę osobistą na LinkedIn

Adrian Gamoń jest dzisiaj moim i waszym gościem. Strateg marki osobistej. Człowiek, który zajmuje się komunikacją w social mediach. No i myślę, że to mnie też tak zaciekawiło, że pomagasz też budować taką autentyczną obecność na LinkedIn, bo myślę, że to jest taka rzecz, o której nie wszyscy myślimy, jak wchodzimy na LinkedIn, czy w ogóle zaczynamy tam działać. Witam cię bardzo serdecznie. Cześć. Cześć. Chciałem Cię zapytać na początek, jak Ty w ogóle trafiłeś do tego świata marki osobistej, jak Ty w ogóle trafiłeś do świata związanego z budowaniem strategii na LinkedIn, bo teraz to jest temat taki bardzo chodliwy. Miałeś jakiś taki moment, kiedy coś takiego się wydarzyło, że akurat stwierdziłeś, że to jest temat dla mnie?

I tam myślałem, no kurde, musi być coś o personal brandingu w ramach tego programu studiów. Musi być też kwestia, to co mnie najbardziej interesuje, to też LinkedIn. I w Polsce nikogo nie było, kogo obsadzić do tych zajęć, zajęć z LinkedIna, dlatego że No to ten LinkedIn był taki skromniutki. Jak ja wczoraj zbierałem dane o LinkedInie, a to było 11 lat temu czy 12 lat temu, to zupełnie ten LinkedIn inaczej wyglądał. Więc stwierdziłem, że ja poprowadzę te zajęcia. Tym bardziej, że już byłem na szkoleniu z LinkedIna, jeszcze prowadzonym w języku obcym. A miałeś profil wtedy na LinkedInie założony, tak? Tak, tak. Profil to już mam, nawet nie pamiętam, dwa tysiące...

1907 to już sporo lat, ale to był kompletnie inny LinkedIn wtedy. Ja też pamiętam, że ja założyłem LinkedIna w zasadzie jeszcze jak pracowałem w korporacji. To był 2006-2007 chyba, więc to bardzo wcześnie było i to był zupełnie inny świat. LinkedIn zupełnie zmienił profil można powiedzieć. Kiedyś wartość na LinkedIn budowało się poprzez komentarze w grupach, a teraz te grupy to taką, można powiedzieć, trochę przestrzenią martwą są na LinkedIn. Nie znaczy, że nie istnieją, nie funkcjonują, ale tam nie ma takiej energii jak kiedyś. Czytałem twojego ebooka, którego mi podesłałeś przed nagraniem o budowaniu marki właśnie na LinkedIn, o byciu w zgodzie ze sobą.

Pracy z ludźmi na LinkedIn. Ja mam taką swoją definicję, bo uważam, że to jest przede wszystkim marka osobista, to jest to, co zostawiamy na temat siebie w umysłach innych osób, jak inni nas postrzegają. I to faktycznie może być wykreowane, bo w każdym umyśle innej osoby możemy zostawić inny ślad. Czyli różne osoby mogą mieć różne opinie na temat naszej osoby, ale to, co buduje markę osobistą choćby na LinkedIn, to jest oczywiście nasz profil, nasza twarz, jak wyglądamy. To oczywiście są rzeczy nasze uczelnie ukończone, wszystkie osiągnięcia, zrobione kursy, ale też to, co buduje naszą markę osobistą na LinkedIn, to też nasza sieć kontaktów, kogo znamy, kto jest w naszej sieci, z kim wchodzimy w interakcje.

Można powiedzieć, że zbijamy piątki oraz co się dzieje na LinkedIn pod kątem naszych aktywności właśnie codziennych. To buduje naszą markę, bo takim dla mnie ważnym aspektem to są relacje, czyli nie ma marki osobistej bez relacji z innymi. Napisałeś a propos tych relacji właśnie też w e-booku coś, co bardzo mnie jakoś tak zatrzymało, że Twój profil jest takim zaproszeniem do relacji. Jak takie profile budować, żeby one były takim zaproszeniem, a nie odpychały? Myślę, że to jest taka idea... Co w ogóle miałeś na myśli, jak tak myślałeś sobie o tej metaforze? Ja mam taką perspektywę, której powiem szczerze trochę odchodząc z perspektywy marketingu, a bardziej na personal branding, czy nawet bym powiedział...

Z drugiej strony, ja pamiętam, że się borykałem z takim wyzwaniem, co tam wrzucić, bo akurat mam dużo różnych takich... Część aktywności, część jest związana z biznesem, a część na przykład, nie wiem, jak to co ci mówiłem, studia muzyczne i w ogóle ta moja noga muzyczna. Chwalić się tym na LinkedIn czy nie chwalić? No bo wiesz, jak myślisz sobie o budowaniu takiego profilu, to myślisz też pod kątem biznesu, bo LinkedIn jest biznesowy. Z drugiej strony, jak ja widzę, że ktoś działa na polu biznesowym, ale też ma ten swój świat taki, Names mentioned by Adrian Gamoń.

Jakoś, nie wiem, budujemy jakąś taką fasadę tym profilem. Pompujemy go tak sztucznie. Co tam pokazywać w ogóle, żeby to miało ręce i nogi. My jesteśmy, współczesny człowiek jest bardzo różnorodny. Może nie każdy ma bardzo dużą, szeroką różnorodność zainteresowań, ale dużo osób, jak widzę na LinkedIn po latach, to zbiera. To jest kierunek studiów, potem ta praca w takiej branży, w takiej, potem się jeszcze to zmienia. Ja też do tego mojej historii dołożyłem kilka lat temu szkołę psychoterapii Gestalt. Jak to łączyć? Okazało się, że jesteśmy w tej samej szkole, tylko jesteśmy na innym roku. To co jest takiego... I to było dla mnie wyzwaniem. W ogóle mogę się do tego odnieść. Jak to łączyć? Na każdym szkoleniu dostaję to pytanie, jak prowadzę też szkolenia dla firm.

Pytają się mnie, Adrian, bo ja jeszcze robię to, to i to w życiu, to co mam pokazać na tym LinkedIn? Czy robić drugi profil? To jest często takie pytanie. To też jest ciekawy pomysł. A ja mówię, nie, no absolutnie nie, nie drugi profil, bo to już jakby niezgodne z regulaminem, ale przede wszystkim to to, że warto wybrać jedną najważniejszą rzecz. Dla której się jest na LinkedIn? Czyli ustalić cele. To jest fundament też tego mojego workbooka dołączonego do tego ebooka. Ustalić sobie cel. Po co tu jestem? Jaki wizerunek chcę budować? Co chcę opowiadać o sobie innym? Orientacyjny to nie musi być, że ja to wiem na pewno wszystko, tylko to, co czuję na ten moment sobie ustalam. I on jest świetnym filtrem do tego, co potem ma być na profilu. Bo jeszcze drugie pytanie to jest, drugi krok to z kim?

Czyli do kogo chcę dotrzeć i kto może mi pomóc w dotarciu. Kiedy mamy jasność co do tego, to potem cała reszta idzie łatwiej. Ja uważam, że trzeba wybrać np. ja na LinkedIn będę bardziej jako trener LinkedIn niż psychoterapeuta. Ale gdzieś ten obraz budowania marki psychoterapeuty coraz mocniej się mi może pojawiać. Na razie to będzie 20% można powiedzieć tej objętości aktywności LinkedIn'owej. Z drugiej strony, LinkedIn to też jest dobry klient z punktu widzenia terapii, więc pytanie, jak na to patrzysz? W kolejności spójności doświadczeń, tak. Ja też jestem strategiem komunikacji marek od lat. Ale tego nie pokazuje prawie w ogóle.

Bo tych projektów mogę robić kilka w roku. I jak to się mówi, częściej mam sytuację taką, że muszę odsyłać do kogoś innego, niż ja mam zasoby, żeby przyjąć dany projekt. I nie ogłaszam. Na przykład LinkedIn nie służy do komunikowania tym, że zajmuję się strategią. Ale natomiast czuję presję na LinkedInie na to, że muszę się pokazywać od strony LinkedIna i konkurować z innymi osobami, które szkolą z LinkedIna. Bo ich pięć lat temu było niewielu, a dzisiaj jest bardzo dużo. Pięć lat temu to było trenerów kilku. Nie miałem problemu z zapytaniem, nie musiałem brać udziału w konkursach, a dzisiaj jest cały zespół osób, które gdzieś tam między sobą trochę rywalizują o klienta. Mówiłeś o tym, że dobrze jest sobie zadać pytanie, po co w ogóle, do kogo chcę docierać, czy nie wiem, jest jakaś taka strategia, technika budowania jakichś takich person, tak jak w marketingu.

To jest dobry krok czy pomysł, jak zaczynasz w ogóle stawianie swoich pierwszych kroków na LinkedInie. Chociaż niekoniecznie chyba zaczynać, bo to można zrobić zawsze. Ja też sobie mogę usiąść i zweryfikować profil i stwierdzić, no dobra, może mi się grupa zmieniła, może chcę teraz trochę inaczej działać i może trzeba zrobić takie odświeżenie. I właśnie szczególnie, że mamy początek roku. To jest taki dobry moment, żeby sobie zaktualizować, żeby sobie zobaczyć na to, gdzie ja jestem, dokąd chcę zmierzać, co ja tu komunikuję tym profilem, czy jest za dużo o mnie, a jest mało o tej wspomnianej personie. Narzędzie zbudowania persony się przydaje do tego, szczególnie jak nie jesteśmy marketingowcami, żeby sobie łatwiej zobrazować, jak mamy się komunikować, jak pisać i też zobrazować to, czy to, co ja piszę swoim językiem twardej swojej branży, będzie zrozumiałe dla innych.

Tam są różne takie odsłanianie się. Taka totalna transparentność. Inni idą w jakieś takie notki z wyjazdów na szkolenia, na konferencje. Nie każdy ma swoją drogę. Do tego podchodzę. I tutaj idealny moment, aby opowiedzieć o 16 ścieżkach rozwoju marki osobistej, bo ja tutaj się w tym momencie... To brzmi jak jakaś droga zen, jak czytałem ten fragment. Bo wychodzę z tego właśnie to, że tu od razu gnamy i to często się kojarzy, OK, mam profil na LinkedIn i muszę postować, a ja mówię stop. Postowanie to jest może, zresztą tylko około 2% użytkowników LinkedIna w Polsce publikuje posty. Takich mniej więcej publikujących, aktywnych jest około 7-8% takich można powiedzieć.

Między funkcjonalnościami LinkedIna, bo one są powiązane między funkcjonalnościami i różnymi celami, które można osiągnąć na LinkedInie i cechami osobowości, czy też predyspozycjami według testu Gallupa, czy archetypów osobowości, czy jeszcze innych 16 typów osobowości też takich testów. I na bazie wyników tych testów albo po prostu ktoś samodzielnie może sobie czytając opisy tych ścieżek dobrać dla siebie ścieżkę. Czyli na przykład najlepsza ścieżka na LinkedIn sprzedażowa w ogóle nie jest związana z publikacją postów. Jak ktoś chce budować sukces sprzedażowy na LinkedIn najlepsza ścieżka to są prywatne wiadomości. Architekt relacji one to one, czyli ktoś, kto buduje relacje. Tutaj jest ciekawy wątek wyciągnąłeś, bo to jest jedna z rzeczy, która mnie bardzo frustruje, że ja mam wrażenie trochę, bo dostaję, myślę, że każdy z nas dostaje takie wiadomości prywatne.

Rzecz, która mi bardzo utrudnia w ogóle wejście w kontakt z taką osobą, która do mnie pisze, jest to, że widzę, że to jest szablon. To nie jest w ogóle wiadomość do mnie, tylko czuję się jednym z tysiąca adresatów, do którego to trafiło. Rzecz jest prosta, ja rozumiem dlaczego tak jest, bo ci ludzie chcą sobie ułatwić życie i po prostu ładują jakąś grupę i to do mnie trafia. Ale myślę, że wszedłbym, mówię o sobie, w jakąś taką relację sprzedażową z taką osobą. Niektóre tematy są bardzo ciekawe dla mnie też, ale sam fakt, że ja jestem jakimś tam takim odpadem jakiejś grupy, która została, nie wiem, dopisana do jakiejś tam listy takiej mailingowej, LinkedIn'owej powoduje, że ja w ogóle nie wchodzę w taką interakcję.

No i dobrze, że nie wchodzisz. Uważam, że czasami trafi się temat, że będzie interesujący, ale w większości przypadków to jest spam po prostu. To nie jest budowanie relacji. I dlatego właśnie nazwałem to Architekt Relacji. Czyli chodzi o to, że jesteśmy zorientowani na jakąś relację biznesową. To nie chodzi o jakąś tam relację życiową, ale... W ogóle, żeby patrzeć na LinkedIna, takim elementem takiego mojego spojrzenia, filozofii bycia na LinkedInie, to jest zorientowanie na relacje. Nie na zasięgi. Posty służą nam do budowania relacji. To jest ważny wymiar postów. Ja zauważyłem też taką ciekawą rzecz, że ci wejdę w słowo a propos budowania relacji. Prowadzę studia na SWPS-ie dla liderów i Nie zdarzyło mi się, to jest w ogóle bardzo ciekawa rzecz a propos LinkedIna, że osoby, z którymi wchodziłem w jakąś tam komunikację, nie to, że pisałem o tych studiach do nich, tylko często było tak, że osoby pytały o różne rzeczy, piszą do mnie, pytają czy to jest dla nich, czy w ogóle ten program jest okej, czy jak brak doświadczenia w leadershipie w ogóle u nich jest, no to czy powinny aplikować, czy nie.

Praktycznie wszystkie osoby, z którymi rozmawiałem, poświęcałem na to jakiś tam czas, żeby tą relację zbudować taką przez wiadomości, później były studentami czy studentkami na tym kierunku. O widzisz, no właśnie, Ty z Tobą byłeś, przyszły z czymś do Ciebie, dostały odpowiedź, wartość, miały swoją wątpliwość, to można powiedzieć, że to jest jak spotkanie w podróży bohatera. Kiedy mamy podróż bohatera, to spotkanie z mędrcem. Na pewnym etapie ktoś fajnie, to przyszły do ciebie, bo miały wątpliwość, a ty byłeś tym, który powiedział idź tą drogą, jeżeli chcesz tego. No i też mam taką zasadę, że zawsze odpowiadam, chociaż czasami to trwa bardzo długo, ale właśnie jakby nie bagatelizuję tych kontaktów. A to się też zdarza, że często słyszę, że ktoś pisze do kogoś, do jakiejś osoby, która nawet zachęca do tego, żeby pisać do nich przez LinkedIn, a później okazuje się, że te osoby w ogóle nie reagują i są nieresponsywne na LinkedIn.

To też jest słabe moim zdaniem. Tak, a to też od razu nawiążę może do tego, że co roku przygotowuję raport LinkedIn w Polsce i na świecie i tak zbieram informacje od sześciu, teraz siódmy rok będzie nawet, zbieram informacje co się zmienia na LinkedIn. Jak ludzie są aktywni. Też między innymi ważna taka informacja. Teraz w styczniu mamy dziewięć milionów sześćset tysięcy użytkowników LinkedIna. Kont założonych na LinkedInie w Polsce, co jest rekordowym w ogóle i w ubiegłym roku mieliśmy rekordowy przyrost. Półtora miliona osób założyło konta na LinkedInie. Więc najwięcej w historii. Poprzednim roku było milion czterysta tysięcy, też dużo, ale jednak... Ciekawe co w ogóle ich popycha do tego, czy jest jakaś taka korelacja między tym, że ludzie zaczynają jakąś taką swoją działalność, zaczynają być finanserami coraz częściej.

Ja myślę, że jest tu kilka zmiennych, czyli jest taka fala rozpędzona, ta świadomość tego LinkedIna, że on wszedł trochę do różnych kontekstów. Ale jest taka duża świadomość od razu do wyjaśnień tego, że to co powiedziałaś mnie zatrzymało, że z tych dziewięciu i pół miliona osób ponad, tylko tak powiedziałbym jedna trzecia max jest aktywna na LinkedIn, czyli dużo osób zakłada konta. Ale tak, żeby się logować co miesiąc, to jest około takich ponad 2,5 miliona średnio, mniej więcej miesięcznie osób jest zalogowanych na LinkedIn. Dużo osób wchodzi w ogóle bez zalogowania, bo trafia na treści, na posty. One są bardzo widoczne w wyszukiwarkach i tak dalej. Ale to, co jest ważnego, to jedna trzecia jest aktywna. I nam się to może zdarzyć właśnie w budowaniu marki i swojej obecności, że wysyłamy do kogoś zaproszenie, ktoś nie zareaguje, albo też wyślemy wiadomość.

Więc tak trzeba przez jedną trzecią liczyć. Dlatego też mówię, że skupcie się na LinkedIn i na tych, którzy są aktywni. Zobaczcie, czy oni lajkowali, komentowali ostatnio, czy publikowali posty. Więc jeżeli ta osoba jest martwym duszyczką na LinkedInie, no to, no to bym po prostu szedł dalej. No ja mówiłem akurat o takich osobach, które zachęcają do tego, żeby do nich pisać na LinkedInie, a potem nie ma, nie ma odpowiedzi. A, nie ma odpowiedzi. Tak, tak. No gdzieś tam, wiesz, szkolenie jest jakieś i ktoś później mówi, no to kontaktujcie się, piszcie jak macie pytania i... Bo to dostałem też taką informację od jednej osoby, która właśnie mi się żaliła, że no co z tego, że piszę jak... Nie reaguje. Nikt nie reaguje właśnie, nie. A to tak też może być. Ja zwykle reaguję, więc staram się tym bardziej... Pisałem do ciebie przez LinkedIn, a stwierdziłem, że sprawdzę, czy gość jest wiarygodny w ogóle, ale odpisałeś mi.

Także czasami zdarzy się, że mi coś umknie też, jak każdemu, bo zobaczę, odczytam... Jasne. Wiesz, odczyta się w nocy późno, ale już nie ma się zasobów na to, żeby odpisać, a potem jakoś ta odpowiedź... Może gdzieś umknąć, ale staram się odpisać. Też często na szkoleniach mówię, że po prostu macie jakieś pytania, piszcie do mnie przez Linkedina czy tam na maila i odpowiadam. A jak już jest za dużo, jak ktoś się rozkręci, to potem mówię, że dobrze, to już na konsultacje. A czy mógłbyś coś więcej powiedzieć? Nie musisz jakby zdradzać wszystkich szczegółów, bo tego jest tam sporo, ale o tych 16 ścieżkach jeszcze. Co to w ogóle tak bardziej konkretnie? Powiedziałeś, że jest to pogrupowane jakoś na kanały, jest jakiś kanał, jakaś grupa ścieżek sprzedażowych.

Tak, tak, są ścieżki, można powiedzieć, że można je podzielić względem na takie klasyczne cele, czyli sprzedażowe, wizerunkowe, budowanie profilu eksperta. Te ścieżki się też wzięły z mojego doświadczenia, bo już od kilkunastu lat prowadzę szkolenia z LinkedIna właśnie z budowania marki osobistej. W ogóle to też taki konik swojego czasu mój był. Taki, można powiedzieć, po godzinach trochę też personal branding. To doszedłem do tego, że są różne, jakby nie ma jednej drogi. Przychodzą do mnie prezesi, członkowie zarządów, że jakby nie ma tej jednej idealnej drogi, ale zobaczyłem, że pewne rzeczy działają lepiej w różnych przypadkach. I doszedłem do tego i tak właśnie określiłem, te ścieżki to są taktyki działania. Które można łączyć, czyli najpierw nauczyć się jednej ścieżki, potem drugą, bo w ogóle jestem też zwolennikiem szkoły krok po kroku, a nie wchodzić na głęboką wodę i się frustrować szybko albo wypalać, przepalać tą swoją energię.

Więc na przykład jednym osobom bardziej pasuje ścieżka architektyści premium. To jest moja ścieżka na przykład, którą ja nie lubię codziennie postować. Nie mam zasobów na to. To jest dla mnie trudne, być w takim codziennym kontakcie, bo to mnie za bardzo angażuje. Ale ja wolę na przykład posiedzieć, poanalizować sobie, przygotować jakiś materiał, nad którym posiedzę tydzień, dwa, trzy i sobie gdzieś coś rozkminię i to się skończy artykułem i tak dalej. I wiem, że z jednej strony, okej, nie ma mnie w ciągu tych dwóch tygodni, bo piszę, tak samo jak w zasadzie tworząc tego e-booka przez miesiąc nie byłem aktywny na LinkedIn. Prawie w ogóle coś tam tego reagowałem, ktoś coś mnie oznaczył. Ale nie byłem, bo pracowałem nad e-bookiem, ale teraz mam materiał, który może mi pracować przez kolejne miesiące czy nawet lata.

A to nie jest tak, że jak nie postujesz regularnie, to algorytm LinkedIn'owy cię później jakoś nie popycha do przodu, bo słyszałem coś takiego, że musisz regularnie pisać, no bo jak nie będziesz regularnie... Tak, to jest skrót myślowy właśnie, który też wprowadza trochę błąd. Algorytm jakby nie każe nas za brak aktywności. Ale to, co jest karą, to jest to, że my tracimy relacje z innymi. Bo z niektórymi osobami możemy mieć relacje, nieważne czy minęło 10, 20 lat, będziemy w fajnym kontakcie. Ale większość osób, które lekko poznaliśmy, dzisiaj mogą być nam bliższe, ale jeżeli nie utrzymujemy tej relacji, czyli nie widzą naszych postów systematycznie, To zanikamy z ich świadomości, nie? I może ktoś inny, ta sama osoba od Agile'a czy tam Scrum'a może wejść w nasze miejsce, nie?

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.