Bieda. Gość: Jan Śpiewak
Poruszanie tego tematu budzi oczywisty i jasny sprzeciw. W końcu: to stan, który dotyka boleśnie, a nie służy podcastowej rozmowie. Dlaczego go więc, mimo wszystko, brać na warsztat? Dlatego, że, jak bogactwo, omawiane w odcinku poprzednim, z Janem J. Zygmuntowskim, jest tematem dzisiejszej kultury, tak jest nim też bieda: starczy przypomnieć Parasite, Beef, Squid Game. Dzisiejsze spojrzenie na nią różni się od tego, jakie dominowało kiedyś, i warto spytać, co spowodowało te różnice; jakie wydarzenia w ostatnich dekadach kazały wyzbyć się ówczesnego widzenia niedostatku.Gościem tego odcinka jest Jan Śpiewak - socjolog, aktywista i publicysta, były radny Dzielnicy Śródmieście M. St. Warszawy. Rozmawiam z nim jako z człowiekiem, który ujawnił tę polską aferę, która była jednym z donioślejszych przykładów żerowania na ludzkiej biedzie, tj. aferę reprywatyzacyjną. Rozmawiamy o tym, jak różniło się widzenie biedy w PRL-u - ustroju, w którego początkach istniała godnościowa polityka i prędko została zaprzestana - i w III RP; jak w tej ostatniej rodziło się dyskursywne postrzeganie niedostatku. Nie ma zapewne nikogo, komu ten odcinek się spodoba - i być może to bardzo dobrze.This podcast uses the following third-party services for analysis: Podtrac - https://analytics.podtrac.com/privacy-policy-gdrp
I ci wyborcy, prawda, ci których oni obsługiwali, no dzisiaj są w PiS-ie po prostu, tak. I to są po prostu wyborcy, którzy, to nie są wyborcy, prawda, którzy zawsze głosowali na prawicy, którzy zawsze byli, prawda, popierali, tylko to są po prostu wyborcy, którzy kiedyś byli w innych partiach. Ale też to, co się zmieniło, też trzeba pamiętać, no to jest tragicznie niska frekwencja wyborcza, która tak naprawdę dopiero została zmieniona. No właśnie, od czasów Prawa i Sprawiedliwości, od roku 2015, a wcześniej mieliśmy przecież frekwencję wyboczą zawsze oscylującą w okolicach 50% i mniej, więc ten mandat demokratyczny tego systemu władzy w Polsce przez całe lata 90. i początek XXI wieku był naprawdę bardzo słaby. A jak wtedy wygląda jakiś pomysł na wychodzenie z biedy w Polsce? Bo jeśli chodzi o taką kulturową reprezentację tego, to przypomina mi się taki stary film, którego tytułu Ci nie podam.
Tylko, że później mamy kwestię tego, że jednak to jest taka rewolucja, która była na początku, a potem żadna następna się, jeśli dobrze znam albo też rozumiem historię ekonomiczną Polski Ludowej, nie wydarza. Pamiętam taki opis jak korowcy jadą do Radomia tak w 76 roku i po prostu nie są w stanie uwierzyć własnym oczom jak ci robotnicy w Radomiu żyją. I faktycznie to różnie wyglądało w zależności od miejsca, w którym żyłeś i w zależności od zawodu, który pełniłeś. W latach 80-tych masz marsze głodowe chociażby w Łodzi kobiet, które pracują w przemyśle włókienniczym.
że muszą być szkoły publiczne, że ja płacę, więc płacę podatki, więc jeśli płacę podatki, to dlaczego ja nie dostaję usług, za które płacę, więc też takie rozumienie kontraktowe też mocno tego, jak obywatelstwo w Polsce wygląda, że jakby to obywatelstwo jest w dużym stopniu po prostu transakcyjne w Polsce. No i faktycznie ta klasa średnia z miasteczka Wilanów, prawda, Mazurek nazwał ich lemingami. Ja myślę, że to jest trochę za bardzo okrutne stwierdzenie, ale są to na pewno ludzie, którym się udało w tym systemie i którzy potrafią wykorzystywać swoje kompetencje kulturowe do realizacji własnych interesów. Co się zmienia w roku 2015, kiedy PiS dochodzi do władzy i zaczyna się rewolucja socjalna i rzeczywiście z jednej strony, bo ja mam bardzo ambiwalentny stosunek do tego z dwóch powodów, bo z jednej strony widzę, że rzeczywiście skrajne ubóstwo się dzięki 500 plus i tak dalej w Polsce zmniejsza,
No i to wywołuje na pewno taką reakcję i masz powrót właśnie, tak jak mówiłem, no tego urasowienia, że to były w ogóle, no to są dyskursy praktycznie dla mnie mocno rasistowskie, no jakby chociażby pamiętam też takie teksty profesor Środy, pamiętam takie teksty profesora Hartmana, tak szczególnie, że kojarzono, że 500 plus pójdzie, mówiono bardzo dużo, że pójdzie to na patologię, że pójdzie na alkohol, to pójdzie, prawda, że ci ludzie nie potrafią dysponować własnymi pieniędzmi, że oni nie mają kompetencji takich, prawda, żeby... Nie są racjonalnymi podmiotami. No są z innej małpy niemalże, tak? Po prostu. I to się wszystko okazało oczywiście nieprawdą, tak? I wydawałoby się mi, że po ośmiu latach tej rewolucji, załóżmy PiS-owskiej nazwijmy ją, no że już takie głosy powinny gdzieś tam być w mniejszości.
No i de facto odbicie tych narracji z tej połowy XIX wieku można było znaleźć wtedy, po tym roku 2015, gdzie wszyscy byli po prostu zszokowani tym wszystkim. Wcześniej przypominam sobie też, że ten język matki, 500+, to wszystko, co przeniknęło do polskiego dyskursu publicznego, też jest odbiciem Myślę, że tej sytuacji, którą PiS zapoczątkował, tak? Co się dzieje z biedą w Polsce, po pierwsze z racji pandemii, a po drugie z racji inflacji? Bo jeśli chodzi o pandemię, to przypomina mi się kwestia, przeczytałem w gazecie, że na zajęciach zdalnych tam chyba 15 czy też 20% gdzieś się w ogóle nie pojawiało.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnik Jan Śpiewak omawia definicje biedy i jej zastosowanie w dyskursie społecznym.
Jan Śpiewak opisuje swoje doświadczenia związane z klasy społecznej i klasowymi rozróżnieniami.
Jan Śpiewak opowiada o swojej roli w opórze przeciwko reprywatyzacji nieruchomości w Warszawie.
Jan Śpiewak analizuje reprezentację biedy w politycznym dyskursie po 1989 roku.
Jan Śpiewak omawia reformy po 1989 roku i ich wpływ na klasowe społeczeństwo w Polsce.
Jan Śpiewak analizuje wybory i ruchy samobrony po 1989 roku w kontekście biedy.
Jan Śpiewak omawia neoliberalną wizję wychodzenia z biedy i jej konsekwencje.
Jan Śpiewak omawia zmiany w podejściu do biedy po 2015 roku, analizując skutki polityki Prawa i Sprawiedliwości i ewolucję klasy średniej.
Jan Śpiewak analizuje wpływ pandemii na biedę w Polsce, podkreślając problemy z dostępu do technologii i oszczędności społeczeństwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Poruszanie tego tematu budzi oczywisty i jasny sprzeciw. W końcu: to stan, który dotyka boleśnie, a nie służy podcastowej rozmowie. Dlaczego go więc, mimo wszystko, brać na warsztat? Dlatego, że, jak bogactwo, omawiane w odcinku poprzednim, z Janem J. Zygmuntowskim, jest tematem dzisiejszej kultury, tak jest nim też bieda: starczy przypomnieć Parasite, Beef, Squid Game. Dzisiejsze spojrzenie na nią różni się od tego, jakie dominowało kiedyś, i warto spytać, co spowodowało te różnice; jakie wydarzenia w ostatnich dekadach kazały wyzbyć się ówczesnego widzenia niedostatku.
Gościem tego odcinka jest Jan Śpiewak - socjolog, aktywista i publicysta, były radny Dzielnicy Śródmieście M. St. Warszawy. Rozmawiam z nim jako z człowiekiem, który ujawnił tę polską aferę, która była jednym z donioślejszych przykładów żerowania na ludzkiej biedzie, tj. aferę reprywatyzacyjną. Rozmawiamy o tym, jak różniło się widzenie biedy w PRL-u - ustroju, w którego początkach istniała godnościowa polityka i prędko została zaprzestana - i w III RP; jak w tej ostatniej rodziło się dyskursywne postrzeganie niedostatku. Nie ma zapewne nikogo, komu ten odcinek się spodoba - i być może to bardzo dobrze.
This podcast uses the following third-party services for analysis:
Podtrac - https://analytics.podtrac.com/privacy-policy-gdrp