Mój pierwszy start biegowy!
Mój pierwszy start biegowy! Z Trenerem Pawłem Machowski - omawiamy pierwszy poważny start w imprezie biegowej! Jak? Po co? Na co? Odpowiadamy, Wyjaśniamy!
Wyciągać, wyciągać, wyciągać i jakby się w tym wszystkim tak w cudzysłowie zaklepać. Czyli to, że będziemy w stanie biec godzinę, półtorej, dwie, dwie i pół godziny i jakby cały czas tym samym tempem upośledza naszą motorykę i naszą zdolność takiego wszechstronnego ruszania się. I sprawi to, że jeśli ktoś jakby w szybkim czasie wejdzie w te duże kilometry, w bieganie dużo, często i dużo naraz, no to po prostu nie będzie w stanie się rozpędzić, nie będzie w stanie sięgnąć do podłogi jak zrobi skłon i gdzieś ten jego ruch będzie po prostu taki bardzo upośledzony. Dlatego do tego maratonu Po drugie, trzeba się przygotować także w sensie takim motorycznym, sprawnościowym i go przebiec, a nie przeczołgać się czy przeczłapać.
Rozpędzać, a nie zwalniać i lepiej ruszyć spokojniej, a potem dać z wątroby na końcówie, niż walnąć głową w ścianę gdzieś na wczesnym etapie biegu. Życzę powodzenia. No słuchaj, chcieć to jedno, a potem realizować to drugie, wiadomo, że tutaj ambicje wchodzą, natomiast mówimy tutaj o strategii tzw. negative split, czyli tego, żeby druga połowa dystansu była szybsza od pierwszej i jest to święty graal wielu, wielu biegaczy. Coś, co bardzo rzadko zdarza się osiągnąć, ale za to jak już się uda, no to wielką Satysfakcję przynosi. I w każdym razie tą piątkę, jak biegniemy, to pierwszy kilometr naprawdę taki jeszcze pełna kontrola i tak dalej.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Z Trenerem Pawłem Machowski - omawiamy pierwszy poważny start w imprezie biegowej! Jak? Po co? Na co? Odpowiadamy, Wyjaśniamy!