Mentionsy Mentionsy
Chodź na dwór
Chodź na dwór

Mój pierwszy start biegowy!

12.07.2025 ·43 min 28 s

Mój pierwszy start biegowy! Z Trenerem Pawłem Machowski - omawiamy pierwszy poważny start w imprezie biegowej! Jak? Po co? Na co? Odpowiadamy, Wyjaśniamy!

Pan trener Paweł Machowski, gości po raz kolejny w naszym cyklu sportowym Chodź na dwór. Dzień dobry panie trenerze. Dzień dobry, dzień dobry. To nowy Tony Hawk, tylko biegowy. No źle. Kolejny follow up. A jak? Bardzo dziękujemy. Dziś będzie... O tym już trochę pobiegaliśmy. Powiedzieliśmy o tym, jak zacząć. Mówiliśmy o tym, jakie buty wybrać. Nie tylko na początek mówiliśmy o ciuchach w tym cyklu biegowym. Więc dziś spróbujemy przenieść się do świata startowego. Startowego po prostu. I spróbujemy podpowiedzieć, jak mądrze wybrać pierwsze zawody. Może nie jak się do nich przygotować. Chociaż pewno o tym też co nieco powiemy, że dobrze by było się do nich przygotować.

Może być bardzo krótką przygodą i w dodatku wyboistą po drodze drogą i może przede wszystkim zakończyć się uszczerbkiem na zdrowiu. Czy, jeśli przysłałbym, no nie wiem, nie mam takich znajomych, ale hipotetycznie załóżmy sytuację. Przychodzi do ciebie człowiek, który dzisiaj posłuchał naszej audycji. Przychodzi do ciebie i mówi, Paweł, mam grubą bańkę, dam ci tę grubą bańkę, powiedz mi, w ile czasu przygotujesz mnie do maratonu. Za grubą bańkę to w dwa tygodnie. No nie, ale w sensie w takim naprawdę realnym, no bo wiesz, ja mam świadomość tego, bo od kilku lat to obserwuję, wiem jak wygląda trening maratoński. Mimo tego, że, znaczy nie to, że wiem, no w sensie obserwuję proces, mam świadomość tego, jak ludzie przygotowują się do maratonów, wiem jakie tam są jednostki treningowe, czasem na to patrzę i myślę sobie, Jezus Maria, po co ludzie sobie to robią.

O teraz bieg wedla na przykład jest w okolicach Walentynek w parku skarżewskim na dystansie chyba 4,8 czy 5,2 kilometra. I to oczywiście jakby nie ma żadnego znaczenia w świecie życiówek i jakichś takich wyników w profesjonalnym sporcie, ale taki torcik wedlowski czekoladowy na mecie oprócz medalu może być bardzo fajną nagrodą, bardzo fajną motywacją do tego, żeby czegoś innego może następnym razem spróbować. Ja jednak tutaj mam trochę inną optykę, bo Paweł startuje w zupełnie innej grupie biegaczy niż ja. Więc ja na przykład pod względem tego, że chciałbym, znaczy dawno nie biegłem takiego biegu just for fun, bo zazwyczaj ostatnio biegam je po to, żeby spróbować wykręcić 110%, ale wiem, że nie biegłbym takiego biegu wośpowego, bo wiem co się na nim dzieje.

No a do tego wszystkiego dojdzie wam jeszcze na pewno trochę stresu, bo zazwyczaj przed pierwszymi startami, nie tylko przed pierwszymi startami, ale w ogóle przed startem, no jest jakieś takie delikatne poddenerwowanie, więc te nasze brzuchowo-jelitowe sprawy mogą różnie wyglądać, więc warto Wziąć sobie do serca to, o czym pan trener mówi, czyli delikatnie już na dzień przed i w ogóle chyba dobrze myśleć w ogóle w ten dzień przedstartowy już o tym, co wkładamy do tej naszej paszczy i co nam tam zlatuje w dół, nie tylko już przed samym startem. Państwo sobie przemyślcie, czy owsianka, czy tościk z dżemem, a my zaraz wrócimy, żeby powiedzieć o tym, co w ten dzień startowy może być kluczowe. Jesteśmy z powrotem z panem trenerem Pawłem Machowskim.

Jak będziecie chcieli, to zrobicie z tym, co po prostu chcecie. Ja chciałem się odnieść przede wszystkim po prostu do takiego mitu i niestety to jakby wiele osób w dobrej wierze myśli. Piwko po bieganiu jest super, bo sprzyja regeneracji, znamy ten mit. Tak, że piwo na zakwasy, czy jakieś nawadnianie się, no niestety alkohol nie pomaga w regeneracji. Pójdźcie sobie na ramen, na burgera, na coś co lubicie jeść, pójdźcie do tej cukierni, o której Paweł wspomniał, zrobicie z tym co chcecie, ale wiecie co zrobić można, żeby pomóc sobie właśnie po takim katorżniczym Wysiłku, a uwierzcie mi, no na takiej piątce, na takiej dyszce, na takim dystansie na pierwszy raz, który sobie wybierzecie, no tam naprawdę można się nieźle zmęczyć. Lub jak mawiają trenerzy, wypłukać bardzo dobrze.

Pozdrawiamy serdecznie wszystkich, którzy lubią się na takim biegu dobrze wypłukać. Trzymamy za was kciuki i zachęcamy do tego, żeby na taki bieg się zapisać, bo to naprawdę mega satysfakcja po ukończeniu takiego biegu. Już nawet nie chodzi o ten medal, ale Jak kudosy na strawie lecą, o proszę Pana, to najważniejsze. O Jezu, ja też chyba, chyba, chyba się zapiszę na jakieś zawody teraz, bo to naprawdę zmotywowałeś mnie, Kamil. Mam nadzieję, że Was też zmotywowaliśmy. Paweł Machowski był moim gościem tutaj w tym naszym biegowym cyklu Wyjdź na dwór. Dzięki Paweł, do usłyszenia. Jedna miłość, bracia i siostry. Elo.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.