Mój pierwszy start biegowy!
Mój pierwszy start biegowy! Z Trenerem Pawłem Machowski - omawiamy pierwszy poważny start w imprezie biegowej! Jak? Po co? Na co? Odpowiadamy, Wyjaśniamy!
To jest bardzo dobry motyw, bo niestety, ale ja obserwuję jakąś taką chorobę w przestrzeni publicznej, czy takiej infosferze okołobiegowej, że ten maraton ma po prostu hype przekraczający granice rozsądku i ludzie, którzy biorą się za bieganie, albo ludzie, którzy nie biorą się za bieganie, ale mają jakiś ogląd biegaczy, To utożsamiają biegi uliczne z maratonem i się tak mówi, że ktoś biega maratony, mimo że biega tak naprawdę piątkę, dychę. Ale jakby to wszystko jest gdzieś do tych maratonów sprowadzane. No i mylę państwo, maraton to jest 42 kilometry, 195 metrów i to jest...
Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Piąteczka mieli Państwo. 5K to jest taki dystans, który często towarzyszy czy większym imprezom, czyli jakiś tam bieg towarzyszący przy maratonie, półmaratonie, czy jakieś biegi takie same w sobie. Często te piątki są Organizowane lokalnie, nawet w takiej mniejszej skali, gdzie co prawda medali nie ma, ale jest taka możliwość sprawdzenia się, to w soboty o dziewiątej rano w setkach lokalizacji w Polsce są parkrany, gdzie też można z tą grupą się spotkać, stanąć. Piątka jest takim dystansem, który z jednej strony bardzo dużo wybacza i pozwala posmakować tego, jak to jest się sprawdzić, ale z drugiej strony też pozwala się naprawdę zmęczyć, sponiewierać i jest doskonałym sprawdzianem tego, gdzie jesteśmy w danym momencie ze swoją formą i pobiegnięcie takiej piątki
Mocno sprawia, że czy my sami, czy nasz trener będzie miał odpowiedź na czym stoimy i jak potem ten trening sobie układać. Więc to jest odpowiedź krótka. Mili Państwo, że na piąteczkę zawsze warto się zapisać. Natomiast odpowiedź druga, bardziej złożona będzie taka, że trzeba przemyśleć sprawę, co nas jara i się zastanowić, czy nas interesuje fajny wyjazd, czy nas interesuje jakaś ciekawa trasa, czy może jakiś konkretny dystans. I tutaj zgodnie znowu ze sztuką trenerską, to będzie zacząć od piątki, czy nawet od jakiegoś jeszcze krótszego dystansu. W tym roku co prawda jedna mila na stadionie się Nie będzie odbywać, ale może będzie Warsaw Track Cup, gdzie są dystanse takie typowo lekkoatletyczne, stadionowe, jeszcze krótsze.
Natomiast warto zacząć od krótszego dystansu i potem sobie tej objętości dokładać, dokładać, dokładać, aż zaznamy spokoju i satysfakcję. No można też zacząć od takiego biegu, jakim jest na przykład bieg w oś, popolić się z cukrzycą, gdzie nie dość, że wy startujecie, dostaniecie swój pierwszy medal, jeśli będzie to wasz pierwszy bieg, to jeszcze pomożecie komuś, nie? No bo to, to czemu nie? No ale jeśli chcecie to potraktować bardziej, no to warto wybrać, w sensie sprawdzić, jaką macie życiówkę na piątkę i faktycznie tam pobiec w takich zawodach, zawodach, no to jednak będziemy sugerować, żeby wybrać taki, No bieg z trasą, która jest policzona i który, nazwijmy, znaczy nie nazwijmy, który jest biegiem profesjonalnym.
Muszą to robić, ale jak ktoś już złapał bakcyla, chce, no to to jest piękne, no bo właśnie dzięki tej standaryzacji, pomiarom, atestom mamy możliwość obserwowania swojej takiej ludzkiej sprawczości. Tego, że kiedyś biegałem 30 minut, a teraz biegam 27, a za rok będę chciał pobiec 22. Bo mogę i bo to, co robię, mój wysiłek, moja determinacja, moja dyscyplina sprawiają, że to przynosi skutki i jestem zwycięzcą. Co da się policzyć, da się poprawić. Tak jest. To moja dewiza. Wybraliśmy tę piątkę. Znaczy, ty poleciłeś, żeby zacząć od tej piątki. Co racjonalnie powinienem zrobić, żeby do takiej piątki się przygotować?
Czy jest jakaś złota zasada? Powiedzieliśmy trochę o tym rozgraniczeniu, że jeśli chcesz bić życiówki, to już zapewne będziesz biegać. No ale weźmy kogoś, kto słucha nas po raz trzeci i kto jeszcze nigdy w życiu nie przebiegł takiego biegu i w ogóle to zaczął biegać dwa miesiące temu i sobie tak klepie kilometry dwa razy w tygodniu. Co dobrze by było zrobić, żeby na takim starcie, do takiego startu się przygotować? Czy w ogóle coś trzeba robić? Czy na taką piątkę to można po prostu, no biegam dwa razy w tygodniu, robię tam, nie wiem, 15 do 20 kilometrów tak tygodniowo, to sobie poradzę. Tak, no piątka wybacza i piątka jest tym dystansem, że sobie jakby krzywdy nie zrobimy, więc akurat przy takim dystansie, no to zupełnie szczerze to ryzyko niedobiegnięcia, czy właśnie zostania pokonanym przez ten dystans,
Czyli ten bieg mamy w sobotę, w piątek nie biegamy. Co robimy w czwartek? Wychodzę pobiegać, tak jak zawsze wychodzę pobiegać. Czy jednak coś tu zmieniam? No oczywiście, że odpowiem, to zależy, więc to zależy od tego, jak to nasze bieganie wygląda i czy my do tej piątki się szykujemy w taki sposób, że robimy jakiś trening, który ma nam tę naszą dyspozycję, jakiś tam szczyt formy osiągnąć i poprawić, czy po prostu sobie biegamy Bez żadnych udziwnień po bożemu jednym tempem kilka razy w tygodniu. To bym powiedział w ten sposób, że cały tydzień startowy, już nawet nie trzy dni, ale cały tydzień startowy powinien być taki spokojny, regularny.
Może to potrwać do godziny. Zazwyczaj widełki czasowe są takie, że w godzinę na piątkę jest założony limit czasu, więc ja się nim posłużę. Godzina to taki bardziej marsz-obieg. W godzinę to się idzie w piątkę, więc pod to jest to policzone. No ja może tutaj wejdę w tą rolę trenera i znawcy i powiem, że tą piątkę no to tak z umiarem warto ruszyć, czyli ten pierwszy kilometr to powinien być taki względnie komfortowy i ruszenie sprintem pierwszych 100 metrów niczego dobrego nam nie przyniesie i myślę, że taką dobrą, złotą zasadą będzie to, żeby się
Rozpędzać, a nie zwalniać i lepiej ruszyć spokojniej, a potem dać z wątroby na końcówie, niż walnąć głową w ścianę gdzieś na wczesnym etapie biegu. Życzę powodzenia. No słuchaj, chcieć to jedno, a potem realizować to drugie, wiadomo, że tutaj ambicje wchodzą, natomiast mówimy tutaj o strategii tzw. negative split, czyli tego, żeby druga połowa dystansu była szybsza od pierwszej i jest to święty graal wielu, wielu biegaczy. Coś, co bardzo rzadko zdarza się osiągnąć, ale za to jak już się uda, no to wielką Satysfakcję przynosi. I w każdym razie tą piątkę, jak biegniemy, to pierwszy kilometr naprawdę taki jeszcze pełna kontrola i tak dalej.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Z Trenerem Pawłem Machowski - omawiamy pierwszy poważny start w imprezie biegowej! Jak? Po co? Na co? Odpowiadamy, Wyjaśniamy!