Radość czy religia?
Czy można być bardzo religijnym, a jednocześnie minąć się z tym, co najważniejsze? W Liście do Filipian 3 Paweł rozprawia się z pokładaniem ufności we własnych osiągnięciach, tradycji i duchowych zasługach. To przesłanie o wolności, która przychodzi, gdy przestajemy budować swoją wartość na sobie, a zaczynamy opierać ją całkowicie na Chrystusie. Posłuchaj, jeśli chcesz odkryć, skąd bierze się prawdziwa chrześcijańska radość.
Więc zupełnie nie przyjmując do wiadomości, że Fatih Tatuś robił coś złego w swoim życiu. To był jej Fatih. I koniec. Dlaczego od tego zacząłem, jeszcze się okaże. Wchodzimy dzisiaj w trzeci rozdział listu do Filipian. Kończyliśmy drugi rozdział takim długim wywodem Pawła na temat pełnej poświęcenia postawy Epafrodyta. I teraz rozpoczyna on nowy ważny wątek w tym trzecim rozdziale, czyli mówi o czymś, co jest jakby takim głównym motywem przewodnim całego listu. Pierwszy werset przeczytajmy. Ponadto, bracia moi, radujcie się w Panu.
Już nie mówię nawet, że z ręki Boga, ale w ogóle, patrząc tak jeszcze szerzej. Kluczowe w tym zdaniu, które przeczytałem przed chwilą, w tym zdaniu apostoła Pawła, który rozpoczyna trzeci rozdział do listu do Filipian, jest to, że mamy radować się w Panu. Nie chodzi o radość jako taką po prostu, żeby być człowiekiem wesołym w życiu. Niektórzy mają po prostu takie usposobienie, ale Paweł pisze radujcie się w Panu. O tym co jest istotą radości jeszcze sobie powiemy, bo Paweł ten temat będzie jeszcze eksploatował. Natomiast tu tak wstępnie przyglądamy się tej idei, bo ona się tu pojawia pierwszy raz. I mamy się radować w Panu.
Mówi, strzeżcie się psów, strzeżcie się złych pracowników, strzeżcie się przesady w obrzezywaniu. Jak to często u Pawła wydaje się, że to zdanie nie ma nic wspólnego z poprzednim i nagle jakby coś mu się przypomniało i zupełnie zmienia temat i idzie w zupełnie innym kierunku. No bo jak to? Radość i psy? Oczywiście ja wiem, że psy dostarczają radości, ale to nie w tym sensie Paweł to łączy. Więc to są słowa o ostrzeżenia o zwodzicielach. Paweł ostrzega ich, Filipian, przed zwodzicielami, ale nie takimi po prostu jakimikolwiek zwodzicielami, ale takimi, z jakimi rzeczywiście Filipianie mieli do czynienia.
Ale czczenie Go w sercu, nie w obrzędzie, który jest czysto zewnętrzny, który jest czysto pokazowy. Więc sednem życia z Bogiem jest chlubienie się Chrystusem, a nie chlubienie się własnymi zasługami, własnymi osiągnięciami, własnymi zdobyczami, własnym poświęceniem takim czy innym itd. Więc sednem życia z Bogiem jest pokładanie ufności w Nim, a nie pokładanie ufności w swoim ciele, czyli w tym, co dla Boga możemy zrobić. I teraz Paweł naucza tego, co tak naprawdę idzie pod prąd całego dziedzictwa i całego systemu, w którym oni Filipianie byli wychowani, bo mówiliśmy, że to zbór, który się składał w większości z Żydów, więc on tak pisze do nich jak do Żydów.
Więc idzie pod prąd tego wszystkiego, co oni też widzą wokół siebie, tego świata, który ich otacza. Paweł stara się nauczyć Filipian tego, żeby nie patrzyli na świat wokół nich, nie patrzyli na to, jak się dopasować do tego świata, do wymogów kultury tego świata. Patrząc na to, co jest głośniejsze, co jest bardzo wpływowe, W czasach Pawła to, czego on nauczał, tak jak wcześniej to, czego nauczał Jezus, to była kontrkultura, to było coś, co szło w poprzek, to, co szło na przekór tego, jak wyglądała ówczesna kultura, kultura tego świata antycznego. I też kultura religijna tego świata antycznego, już nie ta politeistyczna, ale ta nawet wąsko rozumiana, ta związana z monoteizmem żydowskim.
Paweł cały czas jakby w swoich listach przeciwstawia się tym tendencjom obowiązującym, tym tendencjom panującym, idzie pod prąd cały czas i rzeczywiście wygląda tak, że wcale nie wszyscy podzielają jego zdanie w ówczesnym kościele. On ciągle musi się z kimś zmagać, jakby przeciwstawiać się tym, którzy chcą jednak budować ten kościół po swojemu. Więc jego listy są świadectwem tego z jakim trudem Paweł się przebija przez mur tego oporu, przez mur tych przyzwyczajeń, zasad religijnych, utartych schematów i robi to nierzadko narażając się wszystkim w oku i obrywa raz po raz dosyć mocno, co widać w jego różnych listach. I po tym, co wcześniej pisał o unikaniu pychy, o pokonywaniu braku jedności, co pisał do nich, do Filipian w pierwszym, drugim rozdziale, pokazując też na przykład Jezusa, później pokazując na przykład Tymoteusza, Epafrodyta, teraz z kolei jakby demaskuje fałszywe chrześcijaństwo.
Nagle Saul poczuł się nagi i ślepy i bezradny całkowicie. I bezwartościowe jego życie całe się okazało w jego własnych oczach. Nie mówiąc o tym, że takie było w oczach Jezusa. I właśnie tak samo to wyglądało w przypadku bogatego młodzieńca, jak czytamy, a ten na to słowo sposępniał i odszedł zasmucony, albowiem miał wiele majątności, więc tego nie potrafił zrobić. I teraz tego właśnie wszystkiego Paweł chce zaoszczędzić Filipianom i po to jest cały ten wywód rozpoczynający trzeci rozdział, żeby nie taki był finał ich życia, nie tak, żeby się skończyło ich życie, kiedy przez całe życie wypełniali zasady, prawa, religii,
Natomiast czego chce zaoszczędzić nam, Paweł, nam współczesnym Filipianom, jakbyśmy na te słowa spojrzeli właśnie współcześnie? No więc, tak jak to już staram się przedstawiać, chcę nam zaoszczędzić życia budowanego na mechanicznym wypełnianiu zasad religii, na chlubieniu się czymś, co w istocie jest bez znaczenia dla Boga. Na przykład tego, z jakiego kościoła jesteśmy, żeby z góry patrzeć na innych chociażby. W ogóle szukanie jakichkolwiek innych powodów do chluby, Z tego kim się jest albo jak się żyje, innych niż te, które są wynikiem prawdziwego związku z Chrystusem.
I to właśnie jest zdaniem Pawła powód do prawdziwej radości z życia, od której on właśnie tej radości zaczął cały swój wywód. Więc temu to wszystko służy. I tak jak dla niego pisać do was jedno i to samo nie przykrzy mi się, to tak dla nas jest to zabezpieczeniem. Mówienie o tym jest dla nas zabezpieczeniem. Bo kiedy to sobie powtarzamy, To chroni nas przed zgorzknieniem, przed niezadowoleniem z życia i szukaniem jakichś tam substytutów radości tam, gdzie ich nigdy nie znajdziemy i kiedy one nigdy nam niczego nie dadzą. Więc Paweł napisał ten fragment akurat listu do Filipian, później będzie to rozwijał, właśnie żeby nas zabezpieczyć, żeby nas uchronić,
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Grzegorz podziękowuje za wsparcie i informuje o spotkaniu w przyszłości.
Autor skupia się na temacie radości w Bogu, podkreślając, że prawdziwa radość jest źródłem Bożym, a nie zewnętrzne doświadczenia.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy można być bardzo religijnym, a jednocześnie minąć się z tym, co najważniejsze? W Liście do Filipian 3 Paweł rozprawia się z pokładaniem ufności we własnych osiągnięciach, tradycji i duchowych zasługach. To przesłanie o wolności, która przychodzi, gdy przestajemy budować swoją wartość na sobie, a zaczynamy opierać ją całkowicie na Chrystusie. Posłuchaj, jeśli chcesz odkryć, skąd bierze się prawdziwa chrześcijańska radość.