Sam jak palec - Marcin Chabowski
„Chaboś” to najszybszy polski maratończyk w 2021 roku. Od 21 lat biegacz wyczynowy, ale nie zawodowy, multimedalista mistrzostw Polski, żołnierz Marynarki Wojennej, trener biegania, coach i miłośnik kotów. W podcaście opowiedział między innymi o tym: - czy z trudnego charakteru można wyrosnąć? - co ma wspólnego z Davidem Beckhamem? - jak konsultuje plany startowe z teściową? - dlaczego maraton to nie dwa półmaratony? Na rozmowę zaprasza Kuba Pawlak
I tutaj fajnie nawet napisałem też u siebie na social mediach, że cieszę się, że to on wygrał mi Czosła Polski i pojedzie na Igrzyska do Sapporo. Będziemy biec razem w maratonie, no bo 20 lat ta nasza kariera się cały czas gdzieś tam krzyżuje, łączy. Mam z nim chyba najwięcej startów, pojedynków w ciągu przebiegu całej kariery. No taką drugą osobą, z którą też fajnie się realizowało treningi, rywalizowało i na zawodach i na treningach to był Kamil Murzyn, to był Mateusz Demczyszak, no Krystian Zalewski nie był w tej grupie, bo był młodszy, ale pamiętam, że swego czasu bardzo często zjeździł z nami Marcin Lewandowski na obozy kadry juniorów i podłączał się pod takie treningi, czasami też pod jakieś ściganie właśnie na ostatnim czterysetce czy na ostatnim kilometrze na reglach szklarskiej, tak.
Marcin, Ty można powiedzieć, że jak mało kto wiesz, co to znaczy dobra bomba w trakcie maratonu i że takie powiedzenie, że maraton to nie są dwa półmaratony, to Ty na pewno potwierdzisz, że jest prawdziwe. Ten weekend ostatni wydarzyło się sporo, jeżeli chodzi o polskie bieganie i oczy kibiców były skierowane na świeżo upieczonego rekordzistę Polski w półmaratonie, czyli Krystiana Zalewskiego. Wszyscy spodziewali się, że on... nabiega w tym maratonie nie wiadomo jaki wynik. Jak na debiut oczywiście nabiegał wynik świetny i to nie podlega wątpliwości. Natomiast to, że oczekiwania mogły być jeszcze wyższe, nie znając całych kulisów, ja tutaj nie będę teraz wchodził w szczegóły, bo to moja ostatnia rozmowa z trenerem Jackiem Kostrzebą, więc muszę
uważać na każde słowo, żeby nikogo nie obrazić, ale nie mniej jednak można powiedzieć, że wszyscy spodziewali się bardzo wiele po Krystianie, a ten debiut w maratonie okazał się dosyć trudny. W Twoim przypadku było podobnie, bo Ty jak debiutowałeś w maratonie, no to miałeś rekord w połówce 62 minuty 26 bodajże, więc też... predestynujący Cię do tego, żeby nie wiadomo co nabiegać, a maraton w Wiedniu w 2011 bardzo mocno Cię wtedy zweryfikował. Opowiedz trochę o tym i jakbyś mógł postawić jakąś hipotezę, co wtedy, bo teraz już jesteś doświadczonym trenerem samego siebie, trenerem zawodników, gdzie był wtedy błąd w przygotowaniach lub w taktycznym rozegraniu tego biegu, a może coś innego?
No tak, tylko że Kamil, mówię, Kamil zadebiutował spokojnie w maratonie, chyba pobiegł, nie chcę skłamać, ale 2.17, 2.18 chyba w Poznaniu, potem drugi maraton w Oleśnie, teraz trzeci maraton, fajny, super wynik. No a ja od razu z grubej rury w pierwszym maratonie nastawiłem się na wynik 2.10, zresztą zostałem nastawiony na taki wynik. Oczywiście, wracając znowu do mojego charakteru, wierzyłem w to, że jest to realne. No i pobiegłem na wynik 2.10 i maraton bardzo mocno mnie zweryfikował. Sytuacja Krystiana jest troszeczkę inna, z tego względu, że Krystian debiutował de facto w wieku 31 lat, a nie w wieku 25.
z dużo większym stażem treningowym. Można powiedzieć, że oficjalnie po prostu zadebiutował, ale na maraton już był gotowy dwa lata wcześniej, bo to była jego trzecia robota maratońska, praktycznie w pełni wykonana. No nie ma trochę szczęścia do tego, że wcześniej nie zadebiutował, więc to porównanie wtedy mojego debiutu z Krystianem debiutem, no Bardziej miałem na myśli to, nie chciałem Was porównywać bezpośrednio, tylko powiedzieć o tym, że te debiuty maratońskie niejednokrotnie są po prostu trudne i ciężko jest zawodnikom bez doświadczenia przewidzieć, co się wydarzy. No tak, trudne z tego względu, że Nie jesteś w stanie tak zasymulować wysiłku maratonowskiego na treningu przed tym oficjalnym debiutem.
Druga sprawa to jest kwestia adaptacji. Każdy przebiegnięty maraton zdecydowanie bardziej adaptuje Cię później do tej konkurencji, do tego biegania. Zostawia ślad w organizmie i zakładam, że Krystian debiutując 2058 w Dębnie, wykonując bardzo solidne treningi do maratonu, Ten jeden maraton już ma w pamięci mięśniowej, nerwowej. W drugim pobiegnie, jeżeli wszystkie czynniki, czyli forma, dyspozycja dnia, trasa, pogoda, bieg się zgrają, to na pewno stać go na wynik na przykład poniżej 2.10. I wydaje mi się, że im więcej tego doświadczenia będzie nabierał i też stażu treningowego, no to będzie ma solidne podstawy ku temu, żeby biegać maraton bardzo szybko.
A czy rekord Polski? Czas pokaże. Ja życzę każdemu jak najlepiej. Wydaje mi się, że Krystian jeszcze ma trzy, może cztery lata na to, żeby się do tego rekordu zbliżyć, czy go pobić. No i czas pokaże. Żeby nie było wątpliwości, wszyscy mu tego życzymy i trzymamy kciuki, żeby rekord Polski padał każdego roku w maratonie, bo bardzo wszyscy byśmy tego chcieli. A jeżeli jeszcze jesteśmy przy ekipie Krystiana, to ja zapytam, czemu wy nie biegliście w ogóle razem w tym dewnie, dlatego że... Był taki program, trenerska liga mistrzów to się nazywała bodajże. W internecie można było zobaczyć właśnie z trenerem Jackiem Kostrzewą, który na łamach tego powiedział, że ty byłeś już w zasadzie z Krystianem umówiony na wspólne bieganie i troszeczkę zdezerterowałeś do tej Holandii.
Bardzo z chęcią to sprostuję. Ja z trenerem Kostrzewą nie miałem kontaktu przed tym maratonem w Dębnie. Miałem kontakt z Krystianem, no i oczywiście ze względu na to, że się znamy, kolegujemy, no to zadzwoniłem do Krystiana i się zapytałem, gdzie biegnie, bo jest tak jak ja zgłoszony do Holandii i do Dębna. Powiedział mi, że jeszcze nie wie, bo nie zna trasy, zdecyduje pewnie we wtorek, w środę. Ja w rozmowach z nim stwierdziłem sam, że boję się troszeczkę tej Holandii ze względu na to, że trasa jest na lotnisku i jak tam trafimy wieczny dzień, no to będzie trudno. Na szczęście trafiliśmy w fajne warunki pogodowe zarówno w Niemczech, jak i w Holandii.
Ale ja ze swojej strony mogę powiedzieć z pełną odpowiedzialnością, że z nikim nie umawiałem się na bieg w Dębnie, tylko wydawałem swoją opinię, że gdyby Krystian zdecydował się na bieg w Dębnie, to jest szansa, że ja też na taki bieg się zdecyduję, bo gdyby powiedział mi, że nie biega w Dębnie, to z pełną odpowiedzialnością na 100% też będę mnie nie pobiegł. W międzyczasie jako zawodnik oczywiście rozmawiałem też i konsultowałem swój wybór maratonu z moim menadżerem, który też podawał plusy i minusy startu w Demnie i w Holandii i rozmawiałem z zawodnikiem, co zrobi. z moim konkurentem, rozmawiając z Adamem Nowickim, bo trenowaliśmy razem w Teneriffie i byłem na łączach i z Adamem, i z Krystianem, i z Arkiem Gardzielewskim rozmawiałem, i rozmawiałem z Henrykiem Szostem, rozmawiałem z moim menadżerem Marcinem Fudaleniem i wszystkie te rozmowy, dokładnie wszystkie, miały wpływ na to,
No tak, no ale lekka atletyka jest sportem wymiernym, czyli jeżeli jest wymierny, no to decyduje wynik. Ja mogę obronić swoją kandydaturę na igrzyska, w postaci tego, że z całej tej piątki mam najlepszy wynik w maratonie. Z całej tej piątki mam najwięcej przebiegniętych szybkich maratonów, bo dwa po 2.10, jeden po 2.11, inny po 2.13. Też zostałem mistrzem Polski. Tylko Krystian Zalewski ma lepszą ode mnie połówkę. Z całej tej piątki mam najlepszą dychę. Z całej tej piątki na imprezach mistrzowskich startowałem w biegach długich oczywiście, bo Krystian ma tylko przeszłość z przeszkód.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
„Chaboś” to najszybszy polski maratończyk w 2021 roku. Od 21 lat biegacz wyczynowy, ale nie zawodowy, multimedalista mistrzostw Polski, żołnierz Marynarki Wojennej, trener biegania, coach i miłośnik kotów. W podcaście opowiedział między innymi o tym:
- czy z trudnego charakteru można wyrosnąć?
- co ma wspólnego z Davidem Beckhamem?
- jak konsultuje plany startowe z teściową?
- dlaczego maraton to nie dwa półmaratony?
Na rozmowę zaprasza Kuba Pawlak