"CAŁA PRAWDA O BYCIU: MUZUŁAMANKĄ, ŻYDÓWKĄ, RUMUNEM - CO ZNACZY DLA NICH POLSKA?"
Trzeci odcinek maratonu rozmów w którym wątkiem głównym zostali cudzoziemcy w Polsce. Pamiętajcie, że podcasty możecie odsłuchać również na Spotify.
Tacy jesteśmy razem z mężem. Ale to nie jest przypisane do płci, jak wiemy. Super. Miriam, dziękuję Tobie bardzo serdecznie. Było mi bardzo miło. Dużo się dowiedziałem i na pewno były to rzeczy takie po prostu najzwyczajniej w świecie. Ciekawe. Bardzo dziękuję za zaproszenie. Mam nadzieję, że podobało się słuchaczom i słuchaczkom również. Michał, miłośnik polski, kulturoznawca, Irańczyk. Dzień dobry. Dzień dobry, cześć. Michale, bardzo się cieszę, że dzisiaj będziemy mogli porozmawiać, bo nazwę to taką miniserią, którą otworzyliśmy na kanale Bez Tajemnic, kiedy poznajemy kulturę innych osób.
Czy do tego, które wynajmowałem jako student, czy do domu moich rodziców. Oni też byli przyzwyczajeni od zawsze do moich obcokrajowców, którzy przyjeżdżają do mojego domu. No i Boris i Ola właściwie byli jedynymi ludźmi spośród tych wszystkich, którzy zaprosili mnie do siebie. Zaprosili mnie na swoje wesele. A ja wtedy jako młody Irańczyk wiedziałem, że gdybym chciał zaaplikować na wizę turystyczną, żeby tylko przyjechać na ich wesele, to raczej nie dostanę takiej wizy, bo to jest... Ufność wobec Irańczyków jest bardzo niska i nie dostałbym takiej wizy, więc zaaplikowałem na studia i przyjechałem na studia do Polski, żeby pójść na ich wesele.
Co? Gościnność. Że Irańczycy to niebywale gościnne osoby. I na domiar wszystkiego mogę dołożyć to, że jak rozmawiałem z dwoma podróżnikami, oni to samo mi powiedzieli, że w Iranie jest niebywała gościnność. Ale tak szczerze, tak jest czy tak nie jest? Tak jest. Zresztą ja jak podróżowałem po Iranie, bardzo często Udawałam obcokrajowca, żeby Irańczycy z większą otwartością mnie przejęli, bo Irańczycy... Iran jest zamkniętym krajem od wielu lat, od 46 lat Iran jest zamkniętym krajem, co postanowi go w miejscu, w opozycji tego tak zwanego Zachodu, w związku z czym te sankcje powodują, że Irańczycy nie mogą widzieć tego świata zewnętrznego.
Co jest powodem tego, jest to, że nie ma Erasmusów w Iranie, nie ma exchange programów, nie ma jakichś tam firm międzynarodowych w Iranie, więc widok obcokrajowca w Iranie już jest takim widokiem ciekawym. Więc jak ktoś jest obcokrajowcem, to od razu Irańczycy są zaciekawieni, chcą podejść, przywitać się i rozmawiać, poznać skąd przechodzi. Irańczycy są ciekawymi ludźmi. Są ciekawi świata i są niestety pozbawieni wielu swoich praw jako ludzi i nie mogą, na przykład irański paszport jest bardzo nieprzedatnym paszportem, tylko można podróżować do 30 krajów bez wizy i nawet jak się przyjeżdża do tych 30 krajów, też są na granicy złe potraktowania.
Więc tak, Irańczycy mają w sobie bardzo dużo ciekawości i miłości do świata, którego nie zawsze mogą pokazać, okazać. Więc jak najbardziej, jak ktoś przyjeżdża do Iranu, zawsze jest miło przywitany. Gości nieprzyjęty. Kolejną rzeczą, którą zauważyłem było, jak włączyłem sobie film jednego z podróżników, zresztą gościa też z kanału Bez Tajemnic, opowiadał o Iranie, bo tam był. Tomek. Tak, bo tam był. No i jak spojrzałem sobie na ulice w tym kraju, To praktycznie w ogóle nie widziałem kobiet na tych filmach.
Czy to jest wynikowa tego, że rzeczywiście kobiety w tym kraju mają bardzo znikome prawa? Czy nie ma poszanowania dla kobiet? Czy kobieta stanowi tę taką drugą nogę mężczyzny? Jak to jest? Tylko powiedz nam naprawdę szczerze, jak to tam wygląda. Trochę tak jest, że kobieta jest takiej drugiej kategorii potraktowana. Oczywiście warto tutaj Wspomnieć, że Iran jest ogromnym krajem, jest pięć razy większe niż Polska i każdy zakątek Iranu też ma, to jest różnorodny kraj, jeśli chodzi o samych Irańczyków, samych obywateli Iranu, to oni mogą być z różnych grup etnicznych przede wszystkim. I każda grupa etniczna też ma jakieś swoje zasady wewnętrzne, które też aplikuje do swojego społeczeństwa.
Mordują Irańki i Irańczyków na ulicach tego kraju z powodu tego, że oni chcą żyć liberalnie, właśnie tak samo jak żyją ich dzieci, tylko że po prostu lepsza krew, lepszy sort i tak dalej, więc coś takiego ma miejsce. Opowiedziałeś o rządzących, no to przytoczmy Homainiego. To jest bardziej, twoim zdaniem, mafijny boss? To jest przywódca? To jest osoba, najprościej mówiąc, dobra? Zła? Jak myślisz? Ja bym nie powiedział, że to jest osoba dobra, bo gdyby była osoba dobra, to nie te rzeczy, które obiecał Irańczykom, bo reżim, tutaj warto wspominać, że dynastia Pahlavitów też, może ojciec Pahlavitów, czyli Reza Pahlavi, był dobrym królem dla Iranu.
A syn już był taki mniej ogarnięty i też wiele, wiele konfliktów takich wewnętrznych spowodował. Ryszard Kapuściński to opisał bardzo ładnie w tej swojej książce, Szachin Szach. Napisałem o tej książce praktycznie pracę magisterską. Pięknie. I, i Khomeini w momencie, kiedy pojawił się w Iranie obiecał wiele zmian, wiele dobroci Irańczykom. Natomiast żadne z tych rzeczy, które obiecał nie zostały zrealizowane dla Irańczyków. I to, że obiecał, że Iran jest takim bogatym krajem, więc Irańczycy muszą czuć to bogactwo na swoich stołach, Oczywiście inaczej powiedział, bo w Iranie nie je się tak często na stołach, tylko na podłodze.
Jest takie zjawisko kulturowe pod tytułem sofry, które siedzi się po prostu przez sofry i je się. I on takie słowa powiedział, że Irańczycy będą korzystać ze swojego naftowego bogactwa na swoich właśnie sofrach. A ja mówię to w przetłumaczeniu na swoich stołach. że będą mogli korzystać z tego bogactwa, natomiast Irenczycy to jest teraz, tym bardziej, to jest biedny naród. To jest naród, który nie zarabia wcale dobrze, a koszty życia tam są Tak podobno, może trochę mniej niż w Europie, ale są bardzo wysokie i bardzo wielu Irańczyków nie stać na wiele rzeczy. Na przykład takie zjawisko jak wegetarianizm, który my mamy w Europie.
I jedziesz na miasto i otwierasz okna i na przykład zagadujesz do kogoś przez okno. I jeździsz po prostu po mieście i krążysz się tyle, ile chcesz. To jest rozrywka. To jest rozrywka, bo Irańczycy nie mają gdzie się bawić. Ja rozumiem. I to jest ich radość, cała ich radość. Więc dużo spotykasz takich ludzi na ulicy, którzy niekoniecznie są w jakimś celu. Na ulicach. Podczas swojej wypowiedzi, nie chciałem tobie przerywać, opowiadałeś o tej dziewczynie, o hijabie i powiedziałeś 2022, ale już słyszałem, już się bałem, że powiesz 2022, bo już tak chciałeś powiedzieć i tak się ugryzłeś w język,
Wszystkie te aplikacje są zablokowane. YouTube i Facebook też? Tak. No. Instagram też. Nie ma? Jest. Irenczycy korzystają z tego. Wszyscy mają VPN-a. Aha, wszyscy mają VPN. Każdy, który korzysta z tych aplikacji, korzysta z VPN-a. No tak, tak, bo inaczej się nie połączy. Ale normalnie, nominalnie wpisując w Iranie przez przeglądarkę nie wejdę. Nie wyjdziesz. Straszne. Takie blokowanie społeczeństwa. No to jest kolejna rzecz. No a randki? Jak można poznać dziewczynę? To chciałem powiedzieć, że to jest bardzo utrudniona sprawa i bardzo złożona zresztą, dlatego że Irańczycy do końca liceum są w szkołach jednopłciowych.
Tak naprawdę w Iranie każdy musi być inżynierem, albo lekarzem, albo prawnikiem, a ja chciałem zajmować się czymś innym. Ja skończyłem potem kulturoznawstwo w Polsce i studia, które rzeczywiście mnie interesują, jak sztuki wezwolone i tak dalej. Natomiast w Iranie dużo ludzi idzie na studia, żeby właśnie poznać drugą płeć pierwszy raz, żeby właśnie w bezpiecznej przestrzeni poznać tę drugą płeć. I jeśli rodzice nie są otwarci, rodzice tych właśnie Irańczyków i Iranek, jeśli nie są otwarci wystarczająco, żeby zaprosić tę osobę ukochaną, która poznaje ich dziecko, do domu, to To jest bardzo niebezpieczne już dla tej osoby, dla tego dziecka i dla tej drugiej osoby również, dlatego że policja w każdej chwili może ich złapać, powiedzieć nawet policja uniwersytecka, taka ochrona uniwersytecka może podejść na przykład, jeśli dwoje ludzi rozmawia ze sobą i nie są z tego samego kierunku.
I on tak Mmm, wow. I tak, wiesz, ręka położył, dziękuję, coś tam, bo on po polsku też umiał mówić. Mnie to zdziwiło, że, wiesz, taka reakcja od razu, taka gościnność. Akurat w tym przypadku było to bardzo miłe. To nie mogę nic powiedzieć, ale zdziwiłem się od razu, że tak zareagował. No ale to co z tymi randkami? No to jak ja, będąc Irańczykiem, miałbym poznać swoją żonę? W jaki sposób? Często rodzice dobierają drugą połówkę dla swojego dziecka. No ale jakby się tobie nie spodobała ta druga połówka. Rozwody w Iranie są milej widziane niż w Polsce. No ale nie, do rozwodu bym nie doszło, bo ja bym nie zawarł z nią małżeństwa. No ale jeśli kochasz swoich rodziców, to nie możesz im powiedzieć nie. Tak? No. W Iranie rodzina jest bardzo dużym fundamentem życia.
No i moja mama po emeryturze gra w ping-ponga dwa razy w tygodniu, chodzi na siłownię trzy razy i chodzi na zajęcia z ośpiewania, z tańca, z grania na bębnach. To wszystko jest oczywiście nielegalne też i moja mama to robi. Więc ona ma tę chęć życia, zdobywa tę chęć do życia i to jest to, co ja bardzo doceniam w niej. Znowu odpłynęłam od tematu. Ale to czekaj, to szybko wrócimy na właściwy temat. Czy w związku z tym, że jeżeli byłbym Irańczykiem i spodobałaby mi się określona kobieta, spotkałbym się z nią? Nie spotkałbyś się z nią. Powiedziałbyś o tym swoim rodzicom? No, ale nie powiedziałbym. Zresztą, że jestem na tyle buntowniczy. W zasadzie taki, jaki jestem, ale...
Niestety są... Tak naprawdę to nie jest w ogóle dozwolone, żeby trzymać się za rękę. Nawet w małżeństwo? To są niespisane prawa. To są niespisane prawa. Pamiętam, że na przykład w momencie, kiedy ja miałem chyba 8 lat, Pojawił się pierwszy taki kandydat na prezydenta w Iranie, nazywał się mu Savi wtedy, co wydawało się wszystkim Irańczykom. Ja wtedy pamiętam, że ja nigdy nie głosowałem w Iranie, nigdy nie chciałem być, jako dorosły człowiek, nigdy nie chciałem być częścią ich statystyki w Islamskiej Republice, bo uważam, że to jest po prostu, to są wybory, nie wybory, po prostu to są wszystko ustawione. Ale wtedy, jak miałem 8 lat, myślałem, że nie, ten człowiek wydaje się bardzo liberalny, wydaje się, bo co zrobił?
Bo trzymał się, na swoim plakacie wyborczym, trzymał się za rękę ze swoją damą, ze swoją kobietą, żoną. I to było dla Irańczyków bardzo duża, nie chcę powiedzieć sensacja, ale duża rzecz, duża sprawa, że wow, on jako, nawet oczywiście, mimo tego, że jest z opozycji, ale wciąż jest częścią Islamskiej Republiki, jego żona chodzi w hijabie, takim pełnoznaczeniowym hijabie, jeszcze z takim ciadorem, z takim... Czyli co, że tylko oczy widać? Nie, nie, nie, całą twarz widać, nie ma nikabu w Iranie, co przynajmniej Mogą chodzić kobiety, ale nie muszą wcale. Wystarczy, że wszystko oprócz twarzy jest zasłonięte.
Wszystkie rodzaje kiełbasy i takie mięso procesowane są liczone jako jedzenie niezdrowe. Aha. Kiełbasy są niezdrowe. Jakby Irańczycy tak uznają. I poza tym nie ma takiej kultury kiełbasy. Ja nawet robiłem kiedyś i nagrywałem to zresztą. Na moim kanale można zobaczyć, że robię kiełbasę odręcznie razem z mężem mojej przyjaciółki. Robimy i on mnie uczy jak trzymać to jelito, do której wchodzi z tej maszyny mięso. I robię właśnie, robimy razem kiełbasę. I w ten sposób widziałem, że na własne oczy widziałem, że jak bardzo kiełbasa jest w taki dobry sposób i przyzwoity sposób, bo robi on coś przyzwoite, to dziwnie to brzmi, wkładając do jelita jakiegoś zwierzaka mięso.
Ale w każdym razie to jest, jakby wiem, że kiełbasa w Polsce jest takim czymś domowym i zdrowym raczej. No i najważniejsza rzecz, o której zapomniałem na śniadanie, czyli jajka. Jaka też mogą być, sadzone albo w takim omlecie z... Ale je się. Je się, tak, tak. Można jeść. Na przykład to jest najbardziej takie powszechne śniadanie, które jak się wychodzi gdzieś na zewnątrz w knajpach czy coś, to właśnie robią taki omlet, taki czerwony z pastą z pomidorów. Robi się taki omlet. Dobra, jedziemy teraz obiad. Typowo irański obiad. Typowo irański obiad. Kuchnia w Iranie jest taka, że Irańczycy te dania, które mi się chwalą i z których są dumni i chcą to prezentować, są w większości te różne szaszłyki irańskie, które przechodzą obok ryżu szafranowego, na którym się topi kawałek masła.
I na tym ryżu, tak jak powiedziałem, jest szafran, obok tego są te szaszłyki i to jest takie typowe irańskie danie, które Irańczycy chcieliby, żeby reprezentować Iran w ogóle tymi szaszłykami. Natomiast moim zdaniem one są zbyt nudne. I ja bardzo lubię takie irańskie gulasze, które ostatnimi laty, właśnie pod moją nieobecnością już zostały wprowadzone też do restauracji. W moich czasach nie było w restauracjach na przykład tych wszystkich gulaszy i tak dalej. Na przykład jeden z moich ulubionych gulaszy jest fesenjun. To jest taki gulasz, który najczęściej robi się na jakimś drobiu i gotuje się w sosie, który zawiera orzechy włoskie zmielone i te orzechy włoskie tak długo się gotują i na wolnym ogniu tak długo perkają,
Nie, nie, nie, nie. Międzynarodowa kuchnia w Iranie jest słaba bardzo. Nie, jakby Irańczycy... Ja dopiero jadłem sushi, jak miałem 20 lat. Właśnie z tymi moimi przyjaciółmi polskimi, Borissem i Olo. A pizze? Pojechaliśmy do Teheranu. Jest pizza, ale pizza irańska jest zupełnie inna. Nie, nie, nie irańska. Mówię o włoskiej. Włoska pizzeria na ulicach całego miasta. No tak słabo. Irańczycy uznaliby, że włoska pizza jest nudna, bo nie ma tam tak dużo rzeczy. Bo Irańczycy są przyzwyczajeni do tego, że na pizzę muszą być tyle materiału i tyle tych składników. Że włoska pizza jest zbyt biedna dla Irańczyków. Rozumiem. Tak, że ten ser musi się ciągnąć kilometrami i nie może w ogóle spadać.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Michał opowiada o spotkaniu z polskimi podróżnikami Borisem i Ołą, którzy zaprosili go do swojego wesela, co stało się początkiem jego zamieszkania w Polsce.
Podróżnik opisuje typowe irańskie śniadanie i obiad, w tym chleb sangak, ser, orzechy włoskie, ogórki, jajka i gulasze, podkreślając różnice w kuchni polskiej i irańskiej.
Esme omówia rolę kobiety w islamie, podkreślając, że obie strony mają swoje zadania i obowiązki. Równocześnie rozmawia o seksualności i relacjach międzyludzkich w islamie.
Kobieta opisuje swoje zdanie na temat wielożeństwa i jego zastosowania, podkreślając, że jest to zgodne z jej woli i zrozumienie islamu.
Rozmowa przenosi się na temat związków małżeńskich, seksualności i prawa do odmowy seksu pod pretekstem religii.
Rozmowa o sytuacji kobiety w Armenii, w tym handlu ludźmi, uroda i randkowanie.
Rozmowa koncentruje się na roli seksualnej kobiet i męskich zachowaniach w Armenii. Autor opisuje niską świadomość na temat molestowania i opowiada o sytuacjach, gdy kobiety nie mówią o zaszłości w ciążeniu. Autor podkreśla kontrast między otwartością w Polsce a tajemniczością w Armenii.
Rumun opowiada o swoim dzieciństwie i doświadczeniach w Rumunii, porównując ją z Polską. Podkreśla wartości religii i rodzinnych w Rumunii, a także opisuje problemy związane z biedą i korupcją.
Pasażery rumuńscy są popularni, a Dumą narodową jest Decebal. Autorитетem jest Drakula. Autor opowiada o swoim doświadczeniu jako emigrant w Polsce.
Autor opowiada o swoim doświadczeniu jako emigrant w Polsce, mówiąc po polsku i próbując się wyróżnić. Chce pozostać w Polsce i korzystać z możliwości jako influencer.
Rozmówca opowiada o roli Rumunii podczas II wojny światowej, wspominając o pomocy udzielonej Polsce i jej neutralności w czasie konfliktu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Trzeci odcinek maratonu rozmów w którym wątkiem głównym zostali cudzoziemcy w Polsce. Pamiętajcie, że podcasty możecie odsłuchać również na Spotify.