Mentionsy Mentionsy
Bez Tajemnic
Bez Tajemnic

"CAŁA PRAWDA O BYCIU: MUZUŁAMANKĄ, ŻYDÓWKĄ, RUMUNEM - CO ZNACZY DLA NICH POLSKA?"

21.09.2026 ·6 godz 6 min · 11 rozdziałów

Trzeci odcinek maratonu rozmów w którym wątkiem głównym zostali cudzoziemcy w Polsce. Pamiętajcie, że podcasty możecie odsłuchać również na Spotify.

Bez Tajemnic. Podcast. Maraton Rozmów. Dymitr Błaszczyk. Zapraszam. Drodzy widzowie oraz słuchacze, zapraszam Was na dzisiejszy maraton. Być może część z tych odcinków umknęła Waszej uwadze, dlatego to świetna okazja, aby nadrobić najciekawsze rozmowy w jednym miejscu. Mam nadzieję, że znajdziecie tu wiele interesujących historii, inspirujących gości i wartościowych wniosków. Jeżeli ten podcast się Tobie spodoba, to będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie łapkę w górę na YouTube lub ocenę na Spotify. Dziękuję i życzę udanego seansu. Miriam, matka, fanka wszystkich kolorów tęczy, ortodoksyjna Żydówka.

Dzień dobry. Dzień dobry. Miriam, w pierwszej chwili ludzie, którzy nas słuchają, to wydaje mi się, że po pierwsze uderzył ich fakt, że nazywasz się Miriam, bo to bardzo niecodzienne imię tutaj, w Polsce. Tak, myślisz? Myślę, że na pewno. Nie znam innej osoby, która ma na imię Miriam. A to widzisz, bo ja znam bardzo dużo osób i mam takie wrażenie, że Miriam to jest takie popularne imię, ale może wśród Żydów, może masz rację. Dokładnie. No może tak, no czasem ludzie mówią, o co to za imię, no to mówię, no Maria po prostu, przecież to jest to samo imię. No właśnie. I to jest pierwsza rzecz. Natomiast druga rzecz, bez gradacji, ale wydaje mi się, że to jeszcze bardziej zdziwiło ludzi, a mianowicie ortodoksyjna Żydówka.

Słowo Żyd, Żydówka w Polsce ma bardzo pejoratywny wydźwięk. Jak tobie żyje się w Polsce? Mnie się w Polsce żyje dobrze. Jestem Polką, wręcz patriotką, bo gdyby mi się żyło źle, to bym tutaj nie mieszkała. Tak sobie myślę. Czy dostrzegasz jakieś Nie wiem, nieprzyjemne sytuacje. Wyglądasz bardzo charakterystycznie. Dla ludzi, którzy mniej więcej znają się trochę na świecie, to mogą bardzo mocno skojarzyć z jaką religią twój ubiór mocno licuje. A zatem, jeżeli ktoś wie, że jesteś Żydówką, to na ulicy spotykasz się z jakimiś takimi, nie wiem, wyrazami twarzy, spojrzeniami.

Nie, no spotkałam się, tylko że to jest też to, że ja nie wyglądam na Żydówkę. To znaczy to jest to, że... Po pierwsze, co to znaczy wyglądać na Żydówkę? No dzisiaj Żydzi mają tak różne twarze, że nie ma czegoś takiego jak jeden żydowski wygląd. Nie wyglądam na religijną Żydówkę, bo jednak ludzie w Polsce mają ten obraz Żydów z książek, czy z seriali na Netflixie. Czyli raczej jeden kolor i peruka ewentualnie. No to ja tak nie wyglądam, jak widać. Ale, ale, więc kiedy jestem sama, to ten wzrok jest taki, że aha, idzie sobie jakaś baba w turbanie na głowie. Nie pierwsza, nie ostatnia. No, dla niektórych pierwsza. Mam nadzieję, że nie ostatnia, bo turbany są super.

Natomiast jeżeli idę z jakimś mężczyzną, religijnym Żydem, gdzie tutaj już dochodzi jarmułka i cicy, czyli te frędzle przy pasie, albo jeżeli idę z moim synem, który ma prawie 16 lat i długie pejsy, to to już wzbudza zainteresowanie i to już jest dosyć jednoznaczne, to znaczy oni wyglądają jak Żydzi. No i wtedy ten wzrok jest taki bardziej intensywny i taki bardziej takie, co tu się dzieje? Ale nie twierdzę, że zawsze jest negatywny. Czasem jest to taki wzrok na zasadzie, ale fajnie, że na mojej polskiej ulicy jest Żyd. I to widać czasem, takie okej, czyli Żydzi tu są. To też nas spotyka. No ja, naprawdę przemierzając już trochę ulic w tym kraju, wydaje mi się, że chyba widziałem tylko raz i właśnie mężczyznę, Żyda, bo Żydówki, no to tak jak sama powiedziałaś, najciężej jest gdzieś tam sobie wyobrazić, jak ona mogłaby wyglądać.

To znaczy, że my mamy w głowie jakiś obraz, ale ludzie są różni, więc może warto przestać mieć obrazy w głowie. Tak, że każdy z nas charakteryzuje się czymś innym i wygląda inaczej. I może na pewno ja jako matka bardziej wyglądam jak matka, bo jestem zmęczona non stop albo poplamiona dziecięcym jedzeniem, a ktoś, kto nie jest matką, może wygląda inaczej, bo jest schludniejszy. Ale na Boga, przecież to są jakieś stereotypy, tak? Równie dobrze może być poplamiona nie matka, a matka może być super odpicowana. Więc do czego zmierzam? To, co my mamy w głowie i hasło nie wyglądasz na, wydaje mi się, można by już wyrzucić do kosza na śmieci, bo nie ma czegoś takiego, jak jeden wygląd geja, jeden wygląd matki, jeden wygląd osoby w spektrum autyzmu, czy jeden wygląd Żydówki Żyda.

Czy zatem bycie ortodoksyjnym Żydom, Żydem lub Żydówką jest czymś, nie chcę użyć słowa lepszym, ale jest czymś wyżej w hierarchii? Nie. Dlaczego? No bo bycie religijnym nie jest lepsze od bycia ateistą. No okej, ale można być, oprę to na katolicyzmie, można być katolikiem, który jest niepraktykujący, ale nadal jest katolikiem, ale można też być katolikiem, który chodzi do kościoła i wypełnia jakieś przykazania dekalogu. No to zacznijmy od tego, że Żydem jest ktoś, kto ma matkę żydówkę. Kropka. I teraz Żydzi się dzielą na tych świeckich, czyli niereligijnych, czyli możesz ich mijać każdego dnia i nawet nie wiedzieć, że minąłeś Żyda. I na tych, którzy są religijni.

Bo świat nie jest, no właśnie, znów trochę tak działamy schematycznie. Żydzi nie są lepsi od nierzydów, religijni Żydzi nie są lepsi od niereligijnych Żydów. Nie ma hierarchii. Taka hierarchia nie istnieje, wszyscy jesteśmy równi. O tym, jaki jest człowiek świadczy to, co robi, a nie kim się urodził i w co wierzy. Przed naszym spotkaniem zawsze mamy taką praktykę, że pytam ludzi, co sądzą o moim gościu. No tutaj mimowolnie zapytałem o twoją osobę, nie konkretyzując imię i nazwisko, po prostu co sądzisz o Żydach, o Żydówce. Pierwszy argument to był, że to są bardzo inteligentni ludzie, najinteligentniejszy naród świata. To była pierwsza rzecz, a druga najczęściej pojawiająca się, że Żydzi to są ludzie, którzy patrzą na innych z góry.

To już jest trudniejsze. Rzeczywiście, tu się pojawiają schody. Chyba takich miejsc jest ogólnie mało. Tak, w Polsce takich miejsc jest mało. Bo na przykład standardowy wyjazd rodziny, gdzie dzieci na tylnej kanapie skamlają i krzyczą, mamo, mamo, ale jest McDonald's, no to wy do tego McDonald's nie zajedziecie. Nie, ale nasze dzieci też nie skamlą, bo wiedzą, że nie pojedziemy do McDonalda, więc u nas nie ma czegoś takiego. Też nie, bo jednak jest tam mięso i nie mamy pewności. Aha, czyli się nie wymieszały coś. Tak, tak, tak. Więc tutaj jesteśmy ostrożni. Natomiast no dzieci wiedzą, że nie, więc to jest też trochę inaczej, że one są inaczej wychowywane. To znaczy ja nie dorastałam w religijnym domu i moja mama jest Żydówką, tą świecką, więc dla mnie McDonald's był oczywistością. I skamlałam tak jak wszyscy i nie o McDonald's, zatrzymajmy się, nie jadłam od pięciu minut, umieram z głodu.

I jeszcze jest kilka innych sytuacji istotnych. Ten wiek głównie u chłopców ma znaczenia. Okej, wyszliśmy od koszerności, zbiegliśmy trochę na inny temat, ale nic nie szkodzi. Wróćmy do jednego z fundamentalnych elementów koszerności, a mianowicie ubój rytualny. Wiem, że nie jadacie mięsa, ale chciałbym poznać twoje zdanie będąc Żydówką. Ja nie jestem biolożką i nie znam się na zwierzętach, natomiast wszystkie te informacje, które ja dostaję od ludzi zajmujących się schitą, czyli ten ubojem rytualnym, to jest tak, że słowo rytualne brzmi strasznie. Bo to wygląda jak jakiś rytuał, który jest skazany na coś złego, bo rytuały same w sobie są czymś złym, a jak jest rytuał religijny, to już w ogóle dramat.

Myślę, że na równie ciekawy. Ale wyjdźmy jeszcze od początku. Czy uważasz, że judaizm i w ogóle bycie Żydem, Żydówką to jest kwestia zakazów, nakazów, reguł? Tak i nie. Dla mnie to są zasady i reguły. Ja się w tym fantastycznie odnajduję. Tak mam. Jakby, wiesz, ile razy to głośno mówię, to potem lecą komentarze, że trzeba być debilem. Nie nazwałabym tego debilizmem. Po prostu inną konstrukcją mózgu. Ja lubię mieć zasady i reguły. Bardzo lubię ten żydowski kalendarz. Lubię ten cykl. Uwielbiam po prostu, że się wszystko zaczyna we wrześniu, Rosh HaShanah, Nowy Rok Żydowski, potem to idzie, tych świąt jest mnóstwo.

Jest czymś naturalnym, że Żyd będzie miał żonę nieżydówkę? Jeżeli jest religijny, to nie. To nie. Czy w takim razie, może głupio, ale wolę zapytać, czy Żyd może wejść w kontakty seksualne z nieżydówką? Nie jest to zabronione przez Torę. Tak. Natomiast jeżeli nie jest religijny, to i tak to prawo go nie interesuje. No tak, nie, ale mówimy o religijnych. Niech uważa. W sensie, tak czy siak, należy dobrze wiedzieć, z kim się uprawia seks, na co zwracać uwagę. Absolutnie nie jest to wskazane, żeby w ogóle Żyd wchodził w jakąkolwiek relację seksualną przed ślubem w ogóle. No to tak jak chrześcijańscy. A jak weźmie ślub, no to weźmie go z Żydówką, bo mu pewnie będzie zależało, żeby mieć żydowskie dzieci.

Tak. Jak najbardziej. Nie, no pewnie, że tak. Jest też to, że powiedziane, że tych konwertyzów potem trzeba kochać i szanować, i że oni nie są w ogóle gorsi od kogoś, kto urodził się Żydem. Też często jest tak, że jak ktoś ma matkę Żydówkę, to jest automatycznie Żydem, ale jeżeli ma ojca Żyda, ale mu zależy na tym, żeby być akceptowalnym przez wszystkie żydowskie społeczności, to też musi zrobić konwersję. Ktoś, kto ma tylko Żyda ojca. No tak. To też jest takie mocno ciekawe. Pewnie dla wielu będzie mniej ciekawe niż to, co przed chwilą, ale mnie ten aspekt tego dnia codziennego mocno interesuje. Jak wygląda twój dom? W sensie... Ściany, okna, drzwi.

Też nie jestem historyczką, więc ja nie mam jak stwierdzić, czy Jezus naprawdę był, czy nie. No ale zdaje się, że jest to postać historyczna. To nie jest kwestia wiary. Ja wierzyć, to ja mogę Krasnoludki albo nie, nie uznają Żydzi Jezusa za Mesjasza, po prostu, tylko tyle. No i to się nie zmieni, ale Jezus był Żydem i miał matkę Żydówkę. Kto był ojcem Jezusa, no to rozumiem, że tutaj nie do końca wiadomo. Mnie przynajmniej, z tych treści, które ja znam i ogromny szacunek, no bo porwał tłumy. Tak naprawdę, więc w zasadzie gigant szacun, no był liderem na skalę światową, jak widzimy. No i chyba nadal jest. I nadal jest, mówię o tych czasach i jakby no gigant szacun, niesamowicie, nie wiem kto inny tak porwał tłumy jak Jezus.

Coś fantastycznego. Ale na tym się kończy... Tak. Znaczy, super, super, super, no. Zbiłabym piątkę, gratuluję fantastycznie. Jesteś dobry ziom. Jesteś dobry, fajnie być też Żydówką. On był Żydem, ja jestem Żydówką. Maria też nazywana Miriam. No jakby moje klimaty, no nie? No dlatego właśnie wydawało mi się, że bliżej jest jednak Żydom do chrześcijaństwa. Jeżeli mieliby spotkać się w jednym pokoju, to chyba wybraliby chrześcijanina. Wiesz co, tak, ale jednak, tak, masz rację, no jednak to, co powiedziałam wcześniej, że Tora, czyli to źródło judaizmu, no to jest pięcioksiąk mojżeszczowy, to są te same historie, które czytają chrześcijanie.

Wobec tego wszystkiego, co się wydarzyło, w jakim masz ty i Żydzi w twoim kręgu stosunek do Niemców? Nie wiem. Mój tata jest Niemcem, mój dziadek jest Niemcem. Nie wiem, co ci powiedzieć. Jestem pół Niemką. Ale tak wewnętrznie, patrząc na to wszystko, co się działo. Nie da się tak. To tak nie można. Ludzie to ludzie. Nie wiem, czy w ogóle to pytanie powinno istnieć. Nie? No bo tak się chyba nie da. Moja babcia, która przeżyła Holokaust, była polską Żydówką, wyszła za Niemca po wojnie. To powinno zamknąć wszystkim buzię. Nie ma taksów.

Ludzie dobrzy są, ludzie źli. No nie no, oczywiście to nie mówimy o tych, którzy żyją teraz. Tylko no zależało mi na tym, żeby usłyszeć od Żydówki to. No tak, tylko że to też nie jest tak, że wtedy cały kraj Niemcy postanowił znów jak na jeden, Jeden organizm zabić wszystkich Żydów. No wśród Niemców byli też ludzie dobrzy i byli też ludzie źli. Wśród Żydów są i byli ludzie dobrzy i źli. Wśród Polaków byli ludzie dobrzy i źli. Nie ma czegoś takiego jak wszyscy Polacy, wszyscy Niemcy, wszyscy Żydzi. To w ogóle nie istnieje. Oczywiście i to jest pełna generalizacja, ale no jednak to jest na tyle drażliwy temat, a z mojej strony chodziło o to, żeby dowiedzieć się jaki masz stosunek. Myślałem, że powiesz po prostu neutralny.

Niemniej jednak... Tak, neutralny, bo nie ma innego, ale też chciałam, żeby to wybrzmiało, bo ja wiem jaki jest stosunek. Często jest tak, że ja słyszę bardzo negatywne rzeczy o Niemcach przy mnie. Niekoniecznie od Żydów. Od Polaków też. A, Niemcy, wiadomo ci, faszyści, naziści. Ja mam takie, ale co faszyści, naziści? Co to w ogóle znaczy? Nie uogólniajmy. Sama jeżdżę regularnie do Niemiec, gdzie mieszka mój tata. Mam rodzeństwo przyrodnie, które są Niemcami. Moja żona mojego taty jest Niemką. Jak mówię, mój dziadek był Niemcem. W sumie trójka z moich dziadków to Niemcy. Jedna babcia to jest polska Żydówka, więc może też mi jest łatwiej być Neutralną, bo mam korzenie polsko-żydowsko-niemieckie, czyli w zasadzie najgorsza mieszanka, jak mogłaby być końcem końców.

Wiesz, o co mi chodzi. Czy gdyby porzuciły judaizm? Przecież to nie wiem. Pożyjemy, zobaczymy. Nie no, wolałabym, żeby były religijnymi Żydami, bo byłoby nam, mi byłoby prościej i czułabym, że im ten taki judaizm, że go, że się w nim czują komfortowo, pewnie bym czuła minimalną porażkę. Ale z drugiej strony, ja wykręciłam taki numer mojej mamie. Ona mnie wychowywa liberalnie, ateistycznie, a ja zostałam religijną Żydówką. No to... A nie uważam, żeby źle mnie wychowywała. I nie uważam, żeby to była jej życiowa porażka. No naprawdę można było gorzej skończyć, niż być religijną Żydówką z piątką dzieci. Widziałam gorsze przypadki. Nie wiem, chyba bym nie widziała w tym porażki.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.