Nowa pieśń (Ap 5:7-14) – Zbigniew Niemasik
Są takie pieśni i piosenki, które „wpadają nam w ucho” i które nucimy wielokrotnie. Urzeka nas ich melodia i słowa. Czasami wiążą się one z wydarzeniami i przeżyciami autora. Podobnie było w niebie. Apostoł Jan był świadkiem powstania nowej pieśni. Ciekawe, czy ona „wpadnie Ci w ucho”?
Głosił prawdę o tym, kim jest Jezus. My dzisiaj możemy tak mówić sobie, że to Syn Boży, ale Synem Bożym był cesarz. Jeżeli mówiło się Pan, To oni mieli na myśli cesarza, więc to wyobraźcie sobie, gdybyśmy dzisiaj na ulicach wszędzie mówili, że Jezus jest, no tylko dla nas to nic nie znaczy, prezydentem. Nie zamykają, w tym sensie nie znaczy. Ale gdyby to było zagrożeniem jego władzy, gdyby wrzucał wszystkich do więzień i... Mordował za to, że uzurpują sobie jego władzę. Dokładnie to działo się w I wieku. Jan dlatego był na wyspie Patmos. Widział już kolejne pokolenia Kościoła.
To było na pewno jego niesamowite doświadczenie. Tu widzieliśmy dzisiaj scenę. Ja wzruszyłem się nią. Bo my nie mamy takiego doświadczenia, by zobaczyć zmartwychwstałego Jezusa fizycznie. Nie chodziliśmy jak Jan z Jezusem i nie widzieliśmy cudów i znaków, które czynił. Nie widzieliśmy dysput z faryzeuszami, z saduceuszami. Nie widzieliśmy Jego miłosiernego serca, ale i Bożego gniewu. Nie widzieliśmy. On, jak to napisał w swoim liście, dotykaliśmy, słyszeliśmy. Oni to po prostu mieli w doświadczeniu. Jan o tym opowiada, składając w ten sposób świadectwo, abyśmy dzisiaj w XXI wieku mogli również uwierzyć.
I ten Jan po tych 40, 50, może 60 nawet latach od śmierci, zmartwychwstania Jezusa na tej wyspie dostawie Możliwość pewną, tak zwaną wizję, Bóg wprowadza go w pewien stan, w którym może zobaczyć to, czego nie widzisz na co dzień ani ja. Zobaczyć inną, pełną rzeczywistość. Jan usłyszał po co ta wizja. W pierwszym już rozdziale, w pierwszym wersecie Bóg objawia To jest po to, aby słudzy moi wiedzieli, co się wydarzy.
Lew Dawidowy z pokolenia Judy. Wypełnienie proroctw wiele, wiele lat wcześniej. Józef, będąc w Egipcie, kiedy umiera, błogosławi pokolenia i mówi z ciebie, judo, wyjdzie lew, władca. Tak, Jezus jest tym władcą. Bóg wypełnia swój plan. Widzimy, że jest zwycięski. Ale ciekawe jest to zestawienie. Lew zwycięski i jakby zabity. Baranek jakby zabity, lew zwycięski.
Baranek jakby zabity to najważniejsza cecha w tym momencie Jezusa. Jezus jest godzien dlatego, że oddał życie. Powiedz, jeśli masz szefa w pracy i ma kłopoty w firmie, kogo najpierw zwolni? Komu nie da wypłaty? Sobie czy Tobie? Zwykle pracownikom, prawda? A król, który walczy, jak myślicie? Przede wszystkim o kogo walczy? Wydaje się, że o siebie.
Oto mamy ten obraz. Jezus jest barankiem, który swoim życiem daje życie. Nic nie jest w stanie nas ochronić. Nic. Ani dobra emerytura, której podobno nie będzie. Ani Narodowy Fundusz Zdrowia w tym czy innym kraju, ani najlepsi lekarze. Nic nie jest w stanie Cię ocalić, ani mnie. Baranek, tak, jego krew. A czytamy w pierwszym liście Piotra. Piotr, apostoł, napisał. Na to był zaprzeznaczony on. Wiecie od kiedy?
Przed grzechem Adama i Ewy. Od założenia świata. Jezus, wierzymy w Boga, Ojca, Syna i Ducha. W swojej boskości Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Wiedzieli jak się potoczy historia, a mimo to stwarzają Adama i Ewę. Wiedzą, że będzie bunt i ludzie będą ich odrzucać, a mimo to Syn Boży mówi ja oddam życie za tych buntowników. Przyjdę i złożę życie. I on przychodzi jako ten, który był przeznaczony drogocenną Krwią Chrystusa, baranka niewinnego i nieskalanego. Tym jesteśmy odkupieni ci, którzy Mu uwierzyli. Widzimy w tej wizji, że posiada siedem rogów.
Nie możemy wpłynąć może na innych ludzi. Widzimy władzę. Gdyby ktoś rozpętał wojnę w Polsce jaki masz na to wpływ? No nie masz. Widzimy swoje ograniczenia. Ale on jest nieograniczony w swojej mocy. Jan widzi Jezusa, baranka, który oddał życie z jednej strony, powiedzielibyśmy, okazał słabość. Tak, no bo Żydzi oczekiwali Mesjasza, który zrobi porządek na tym świecie. I dobrze, tylko nie w tym momencie. Przyjdzie drugi raz, wtedy to zrobi. W tym momencie objawia się w pewnym sensie, powiedzielibyśmy, jego słabość. Ale to nie jest słaby władca. On ma pełnię mocy. Widzimy tam siedem duchów Boga z siedmioroma oczami.
Wdaje się, że chodzi o pełnię wiedzy. O pełnię wiedzy. Kiedy Jezus żegnał się z apostołami, mówił do nich, dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Psalm drugi mówił, rozgromisz je berłem żelaznym, roztłuczesz jak naczynia gliniane. Chodzi o narody, które się zbuntowały. Bóg ma władzę i pełnią pełnię wiedzy. Dlatego wie o wszystkim, co dzieje się dzisiaj na świecie. On wie o tych układach, których my nie mamy pojęcia, a których snujemy wątki takie kryminalne, jakieś takie zagadkowe. Co tam się dzieje, kto się z kim układa i dlaczego tak się dzieje.
Że naprawdę to jest zebrane i czci Boga? Może nieraz myślimy, a co ta modlitwa daje? No nic się nie zmienia. Bo modlitwa nie jest tylko prośbą. Modlitwa jest czymś dużo więcej. Oni upadli. Oni upadli. I co zrobili? Nie wiem, czy śpiewałeś kiedyś leżąc? Ja nie pamiętam, ale oni leżąc śpiewali. Oni śpiewali nową pieśń. Dlaczego nową? Ponieważ widzimy coś nowego. Nowe Boże działanie. Jezus wziął. Testament mówi teraz będzie się działo, teraz wypełnię ostateczną wolę Ojca, za chwilę będę otwierał pieczęcie.
Oni padają przed barankiem, który wziął tą pieczęć i śpiewają mu pieśń. Zobaczcie, oni śpiewają o nim. Godzien jesteś wziąć księgę, zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia, języka i narodu. Co zrobił Jezus? Jezus umarł 2000 lat temu. Dziś wspominamy zmartwychwstanie. Wspominamy pewien fakt, ale on nie miałby znaczenia, jeśli nie nosiłby czegoś w nasze życie i nie dawał przyszłości. Jezus umarł i zmartwychwstał. Oddał życie, by ci, którzy wierzą, byli odkupieni. To słowo odkupiony, to wiecie, dla tamtych ludzi było bardzo czytelne.
Targ niewolników. Jesteś niewolnikiem. Wiesz, ile znaczysz dla właściciela? Tyle ile za ciebie zapłaci, a tak naprawdę może z tobą zrobić wszystko co zechce. Nie jesteś osobą, jesteś własnością. A Jezus odkupił, zapłacił sobą, żeby dać wolność. Prawdziwą wolność. To właśnie zrobił. I te postacie wielbią Jezusa za to, że to zrobił. Zbigniew Niemasik.
Właśnie dzisiaj takie jest. Bardzo lubię ten zapach. Jest przyjemny dla mnie. Sprawia, że czuję się dobrze. Kadzidło czemu służyło? Właśnie to było to. To był pewien zapach. Ci starcy przynieśli modlitwę jako coś, co było miłe dla Boga. Czy Twoja modlitwa oddzielona od tego naprawdę przyziemnego i wcale nie duchowego i wcale nie uwielbionego świata, czy przynosi tą woń? I dołączona jest do tego uwielbienia. Czy Jezus jest godny?
Czy Jezus jest godny Twojego uwielbienia? Zastanów się. Czy Jezus jest godny uwielbienia całym Twoim życiem? Że gdziekolwiek idziesz, Cokolwiek robisz, to wiesz, że On jest godny uwielbienia, bo oddał za ciebie życie i uczynił cię częścią swojej rodziny. Uczynił cię, wprowadził cię w ten ród królewski. Tu tego nie widzisz. Ludzie mogą powiedzieć, co ty tą głupotę gadasz, kim ty jesteś? Tak, w oczach tego świata, okej. Ale czy wiesz, kim jesteś? Czy On jest tego godzien?
Niezliczona liczba aniołów. Słuchajcie, spróbujmy sobie choć troszkę to wyobrazić, bo Jan to widział. On stał i to widział. Tron, postacie, baranka, ci upadli i nagle pojawiają się gdzieś te niezliczone tłumy aniołów, które wielbią baranka za to, że oddał życie. Zobaczcie, centralną postacią Bożego planu jest Chrystus, który oddał życie, by nadać nam życie i sens. I oni wielbią Go i mówią, do Ciebie należy moc, bogactwo. Jak ważna jest śmierć Jezusa dla dziejów ludzkości.
Czy tak będzie obiad podany, czy inaczej? Dla jednego ma, dla drugiego nie ma. Ale jeśli żyjemy tu i teraz tylko, to znaczy, że zgubiliśmy kompletnie sens naszego istnienia, do którego Chrystus przyszedł. Baranek, który oddał życie, zmartwychwstał i pokazał, istnieje inna rzeczywistość. Czy to, kim jest baranek, wyzwala w nas zachwyt i uwielbienie? To, kim jest Jezus, czy wyzwala w nas zachwyt? Myślę, że codzienność potrafi nam to zabrać. Że gubimy to. Po prostu.
Widzicie, co oni tam robią? Uwielbiają z zachwytu. Dlaczego to robią? Bo oni realnie widzą, kim jest Jezus. Kim jest Baranek. Więc jeśli brakuje ci w życiu motywacji, jeśli brakuje ci w życiu zachwytu, jeśli brakuje ci tego uwielbienia głębokiego dla Boga, To znaczy, że tracisz gdzieś obraz tego, kim on jest i co zrobił. Na 100%. Tracisz ten obraz. Więc zachęcam cię, wróć i spójrz na nowo. Spójrz na nowo, kim on jest. I to całe wydarzenie kończy się takim króciutkim wersecikiem. A cztery postacie mówiły amen.
Starcy zaś upadli i oddali pokłon. Co to znaczy amen? Tak znamy to w języku polskim, że niech się tak stanie. Ale to jest potwierdzenie wiarygodności. Nie tylko niech się tak stanie, bo to jest takie życzenie, nie? Niech się tak stanie. Nie. Jezus jest nazwany nawet Amen. Świadek prawdomówny, wierny. Tak jest! To niech się tak stanie w sensie życzeniowym. Tak jest. Te postacie mówią Amen. Na co mówią? Godzien jest baranek chwały i czci. Godzien jest ten siedzący na tronie. Oni mają władzę. Oni skończą tę rzeczywistość. Wiecie, gdybyśmy otworzyli kolejny rozdział, szósty Księgi Apokalipsy i zobaczyli, co się dzieje przy łamaniu pieczęci, zobaczylibyśmy dramat.
W czwartym i piątym rozdziale Jan widzi chwałę i uwielbienie. W następnych widzimy Boży Sąd na ziemi. Aż dojdziemy do miejsca, w którym znajdzie się moment ciszy. Jest napisane, że na pół godziny w niebie nastała cisza. Cisza nie oznacza coś dobrego. Naprawdę będzie ciężko. Po co Bóg to objawia? Aby Boży Lud był przygotowany. Aby Boży Lud wiedział, kto ma moc przeprowadzić nas przez ciemną dolinę. Jezus przeszedł ciemną dolinę. Przeszedł śmierć jako władca. Dlatego możesz za Nim pójść i On cię przez to przeprowadzi. Tylko dlatego, że On sam to zrobił. Myślisz, że masz kłopot, którego nie jesteś w stanie rozwiązać, który naprawdę jest w stanie cię zniszczyć?
Chcę ci powiedzieć, Jezus przeszedł na pewno ten problem. Naprawdę przeszedł wszelkie pokusy i doświadczenia. Przeszedł śmierć, której nigdy nie doświadczymy. Przeszedł Boży Sąd na krzyżu, którego nie doświadczysz, jeśli Mu uwierzyłeś. To jest ten Baranek. On to przeżył wszystko, żeby Ci pomóc przejść w życiu z Nim, kiedy widzisz kim On jest. Pełen dla Ciebie poświęcenia, oddał życie, pełen miłości, pełen władzy, pełen wiedzy. Zaprawdę, tak właśnie tak jest. A zatem spoglądaj na baranka jak najczęściej.
Zbigniew Niemasik. W twoim sercu umyśle, co zabiera ci pasję życia dla Jezusa. A wtedy zobaczysz, ja zobaczę, wszyscy zobaczymy, jak błogosławionym jest bycie sługą w tej rzeczywistości, by sobie służyć i nie oczekiwać nic w zamian.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Są takie pieśni i piosenki, które „wpadają nam w ucho” i które nucimy wielokrotnie. Urzeka nas ich melodia i słowa. Czasami wiążą się one z wydarzeniami i przeżyciami autora. Podobnie było w niebie. Apostoł Jan był świadkiem powstania nowej pieśni. Ciekawe, czy ona „wpadnie Ci w ucho”?