Filmy zimowe cz. 33
Wielkanoc za pasem, ale zima i Żarłok nie odpuszczają. Wiosna w tym roku nie nadejdzie tak szybko. W kolejnym odcinku
Troszkę zimy, troszkę wiosny albo i jesieni. A na koniec wróćmy do tej polskiej muzyki, o której mówiłem, bo to, co słyszeliście gdzieniegdzie jako podkład, kiedy kobieta skandowała to była właśnie ta tania wspomniana na początku. Ale ta elektronika, która być może niektórym wydawała się zbyt groźna i mroczna jak na taki dokument, to była elektroniczna muzyka polskiego zespołu, a właściwie duetu dwóch muzyków. Piotra Kalińskiego, znanego pod pseudonimem Hattivat. i Stefana Wesołkowskiego, którzy mieli sposobność grania pod ten film i założyli zespół pod tytułem Nanook of the North i ich pierwsza płyta nosi właśnie ten sam tytuł.
który tutaj prowadzi stronę Stacja na Islandii, zajmujący się muzyką właśnie z Islandii i sztuką z Islandii, gdyż dwóch naszych Polaków wyjechało do Islandii, żeby nagrać tam tę płytę. Wytwórnia Denowali wydała właśnie ten album. Ja muszę się przyznać, że wcześniej nie znałem zarówno Wesołowskiego, jak i Kalińskiego. Choć muzyka Wesołowskiego nie wygląda na zbyt pogodną, to sięgnę po jego solowy album Stefana Wesołowskiego, Right of the End. z 2017 roku, który został okrzyknięty przez serwis nowamuzyka.pl jako jeden z najlepszych płyt polskich.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.