⏳ CALCIO NOSTALGIE #01 | TEGO SIĘ NIE ZAPOMINA
Rozmowy o historii calcio z kibicowskiej perspektywy. W pierwszym, pilotażowym odcinku, opowiadamy o kluczowych momentach z przeszłości włoskiej piłki, które ukształtowały nas jako kibiców. A Wy, macie takie? Do rozmowy zapraszają: Marcin Nowomiejski i Hubert Czemierowski
Klubowa i to będzie w tym samym roku. To będzie drugi półfinał. W tej samej Ligi Mistrzów drugi półfinał. Inter-Milan. Milan-Inter. Najbardziej kuriozalna... jakby egzemplifikacja tego, jak durnym przepisem były bramki na wyjeździe. 0-0, 1-1. Milan awansuje tylko dlatego, że w drugim meczu był formalnie, na tym samym stadionie był formalnie gościem. Nie działo się tam, pewnie kibice Milanu, Interu mogą to inaczej pamiętać. Ja to pamiętam jako koszmarne nudy, wielkie rozczarowanie. I 1-1, gdzie jedna bramka decyduje, tak naprawdę formalnie są to dwa remisy, jedna bramka decyduje o tym, że Milan się znajduje w finale.
No takie były przepisy dla nas. Więc w zasadzie, bo tak sobie myślę, co było trudniejsze? Trudniejsze było to, że Milan miał mniej kibiców na trybunach. Tak, no tylko tyle. I to w zasadzie tyle. Ten sam obiekt Oczywiście można by dyskutować i to zawsze jest, to był awans zgodny z ówczesnymi przepisami. Tak, absolutnie. Kluby na tym korzystały, traciły. Moglibyśmy tutaj... No tak było, ale dla mnie to było rozczarowanie, bo to było takie... Wiesz, gdyby było 1-1 w pierwszym meczu, a 0-0 w drugim... Mówilibyśmy o tym samym. Tam jest Szewczenko i Martins chyba bramki z tego, jak dobrze pamiętam, ale dla mnie to było rozczarowanie. Większe rozczarowanie oczywiście przyszło później jeszcze, ale to napisałem sobie jako rozczarowanie i też trochę zdegustowanie tym, że masz dwie ogromne firmy derby w półfinale Ligi Mistrzów i to się rozstrzyga bramką na wyjeździe.
Aha, bo jednych i drugich nie lubisz. No tak, co najmniej. Używając kurtu Azji. Używając kurtu Azji. Oglądam to na Starym Mieście. Teraz nie wiem, czy jeszcze istnieje, ale chyba istnieje Portretowa. Taka restauracja. Pozdrawiamy. Tak, bardzo pozdrawiamy. Byliśmy zaprzyjaźnieni z panią Kasią wówczas, właścicielką jedną chyba z Portretowej. Nie wiem, ile osób. Pięćdziesiąt nas tam ogląda, sami moi znajomi, kibice Juventusu, kibice Milanu, kibiców Interu chyba nie było. Wydaje mi się, że... Kibice Realu... Byli w innym miejscu. Może byli w innym miejscu, może byli niezdeklarowani, trudno mi powiedzieć. I teraz komu to kibicować? Ja organicznie nie znoszę niemieckiej piłki. Rozumiem to bardzo dobrze.
I taką wiarą, że da się pokonać tamten Real. I po pierwszej połowie po bramce Mandzukicia ja miałem wrażenie, dobra, chwyciliśmy i za gardło. Teraz ich mamy. To jest ten moment. Schodzimy z bramką do szatni zdobytą, a nie straconą. A później wiesz, to było dla mnie tak wielkie rozczarowanie i tak wielka trauma. Nie boję się użyć tego słowa, Hubert, że... Długo, chyba po żadnym meczu, nawet po Milanie z 2003 roku, nie zbierałem się, nie przyszło mi się zbierać tak długo. No to ja po innym meczu się zbierałem i o wiele mniej ważnym, że tak powiem, z tego względu. Masz go na liście? Mam go na liście, ale jako numer 6. Ja bym chciał jeszcze wrócić po pierwsze do 96, bo jakby nie powiedziałem za dużo, ale do tej pory pamiętam wszystko.
Już się tam nic nie wydarzy. Ja już to czułem, że to się nic już nie wydarzy. Okropna bezsilność. W ogóle podoba mi się ten koncept łączenia emocji. Dobra, ja mam na liście jeszcze dwa, o których chcę wspomnieć, dlatego czuję się... Tylko, że wspomnę o nich z więźle. Po pierwsze, na pewno musiałem wrzucić na listę swój pierwszy mecz na żywo na Allianz Stadium. To był 7 lutego 2015, to był mecz z Milanem. Potwornie zimno, zmarzłem jak diabli. Siedziałem w pierwszym rzędzie, tuż przy tych szybach na Allianz Stadium. Spotkałem wtedy Salvatore Giglio, tego fotografa. Tak, tego, który robił aktywnego do kalendarzy te zdjęcia. Poznaliśmy się wtedy na żywo. Natomiast to był pierwszy mecz, który zobaczyłem, po pierwsze, pierwszy raz trafiłem na Allianz Stadium na żywo i to były dla mnie prze... To były dla mnie emocje, których...
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozmowy o historii calcio z kibicowskiej perspektywy. W pierwszym, pilotażowym odcinku, opowiadamy o kluczowych momentach z przeszłości włoskiej piłki, które ukształtowały nas jako kibiców. A Wy, macie takie? Do rozmowy zapraszają: Marcin Nowomiejski i Hubert Czemierowski