⏳ CALCIO NOSTALGIE #01 | TEGO SIĘ NIE ZAPOMINA
Rozmowy o historii calcio z kibicowskiej perspektywy. W pierwszym, pilotażowym odcinku, opowiadamy o kluczowych momentach z przeszłości włoskiej piłki, które ukształtowały nas jako kibiców. A Wy, macie takie? Do rozmowy zapraszają: Marcin Nowomiejski i Hubert Czemierowski
Czekaj, czy to był mundial? Mundial. Mundial, który wygrała Brazylia. Tak. Korea, Japonia. To wszystko jasne? Byron Moreno. Byron Moreno, tak. Wściekłość. To jest wściekłość, bo po prostu było czuć wał na kilometr od początku tak naprawdę. od karnego, który no okej, mógł być, ale go nie było. To była czwarta minuta obronionego przez Buffona, to doskonale w ogóle pamiętam, poprzez niepokazane kartki, kontuzje, zambroty, rozbity nos, chyba koko. Tam się działo wszystko. Ja nie mam tego na liście. Myślałem, że to będzie coś, co się powtórzy nam. Nie, nie, nie. Nie mam tego wydarzenia, ale pamiętam, jaki wściekły wtedy byłem. Dla mnie to był absurd. To było dla mnie coś... Pamiętasz, to były jeszcze czasy przed Calciopoly, gdzie wiele wiemy, że Calciopoly nie było stricte o korupcji.
Wchodzi pomiędzy, wiesz, wyprzedza... Ta noga po prostu... I tylko, wiesz, bez szans, ale całość tego, że to strzelanie Juventusu zaczęło się wcześniej i zobacz, i obroniony rzut karny przez Buffona, który w perspektywie rezultatu, zobacz, że później Zidane w 89 minucie brakowało Realowi jednej bramki, żeby jednak awansować. gdyby Buffon nie obronił tego karnego, awansowałby Real, gdyby to potoczyło się tak dalej. Ten mecz miał dla mnie wszystko. To był, i znowu mam ciarki, był meczem u siebie, był meczem naszpikowanym wiarą, że się da wygrać z Realem, odwrócić losy dwóch meczów, awansować do finału, bo to był półfinał, po ćwierćfinale z Barceloną, wygranym po bramce Zalaziety. Zalazieta, El Panterone, El Panterone.
Znowu mam ciarki. I to, w jaki sposób grali Buffon, pamiętam te strzały Balaka, które gdzieś tam trafiały, obijały po przeszkalu, były bronione przez Buffona. Gdybym miał posadzić kogoś i powiedzieć, dobra, tu wiele się bramkowo nie wydarzy i dosyć późno, ale oglądaj, oglądaj. To byłby taki mecz. Finał oczywiście i to, jak się potoczyło Zawsze będziesz miał pytanie, co by było, gdyby Zidane został i tak dalej. Ale to jest kluczowy moment przełomowy. Marcin, to jest taki, ja czasami mam zajęcia z dzieciakami o złości. I o tym, dlaczego nie warto... Zidane jest ilustracją. Słuchaj, ale to jest 2006 rok. To był pierwszy war. Bez waru. Rozumiesz? Tak, tak. Słuchaj, to jest 2006 rok i te dzieci, które mają po 10 lat, bo ja mniej więcej robię te zajęcia z koleżanką w klasach czwartych, podstawówki, czyli to są dziesięciolatki, oni to pamiętają.
tyle się wydarzyło. Jeszcze w rzutach karnych, gdzie emocje, wiesz, są do samego i ten Grosso, na którego pamiętasz, postawił Lippi i w półfinale, i w finale. Zresztą ładnie to opisuje Buffon w swojej książce tej nowej, Sztuka Upadania, jak Lippi wdrożył tego nieoczywistego wówczas Grosso. Młodziutki Grosso. Młodziutki Grosso, dokładnie. Tak jak Quinta. Nie, to był Grosso, młodziutki Grosso. Młodziutki Grosso. Tak jest, więc numer trzy u mnie, Włochy Mistrzami Świata. Fantastyczne. Możesz mówić numer cztery. Numer cztery będzie, to miało być więcej niż jedno uczucie, to będą tak zwane mieszane uczucia. Mieszane uczucia, doskonale pamiętam. Mieszane uczucia to będzie finał Ligi Mistrzów Inter Bayern Monachium za Mourinho. 2010 rok. 2010. No i teraz komu kibicować?
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Rozmowy o historii calcio z kibicowskiej perspektywy. W pierwszym, pilotażowym odcinku, opowiadamy o kluczowych momentach z przeszłości włoskiej piłki, które ukształtowały nas jako kibiców. A Wy, macie takie? Do rozmowy zapraszają: Marcin Nowomiejski i Hubert Czemierowski