ADWOKACI DIABŁÓW #58 – MISSION IMPOSSIBLE - POWSTRZYMAĆ CITY PRZED POTRÓJNĄ KORONĄ?
Mamy to! Manchester United w ubiegłym tygodniu wygrał z Chelsea i Fulham, czym zapewnił sobie 3 miejsce w tabeli. Ukończenie sezonu w TOP4 gwarantuje podopiecznym Erika Ten Haga występy na jesień w Lidze Mistrzów o której przed sezonem każdy kibic "Czerwonych Diabłów" marzył. Zapraszamy do odsłuchania kolejnego podcastu przygotowanego przez redaktorów ManUtd.pl
To był chyba sezon 2009-2010, jeśli się nie mylę, odpadliśmy wtedy z Bayernem. Który przegrał w finale z Interem. A drugi taki moment, myślę najszczęśliwszy, to to wyeliminowanie PSG za Olego Narasolskiera, gdzie wszystko było przeciwko nam, tyle kontuzji, skład okrojony. Pomógł nam trochę Gianluigi Buffon, ale ten rzut karny Marcusa Rashforda, no zapadł mi w pamięć. No dobrze, było trochę wspominkowo, a zanim przejdziemy już do takiej głównej części podcastu, to mam dla naszych widzów takie szybkie ogłoszenia. Pierwsze to jest to, że po meczu z Manchesterem City, po tym finałowym, który zakończy kampanię 2022-2023, zapraszamy Was na live, gdzie na bieżąco ocenimy sobie piłkarzy, omówimy sobie to, co się wydarzyło w finale FA Cup.
Tak jak wspomniałem, byliśmy w tym wyścigu o Mistrzostwu Kraju, a nie wydaje mi się, by wiele osób się tego spodziewało, ale myślę, że Erik Ten Haag wykonał naprawdę znakomitą robotę. Oczywiście nie obyło się bez poważnych... Oczywiście nie obyło się bez poważnych rys na szkle, bo te niektóre porażki były naprawdę żenujące i przypominały najczarniejsze dni w historii tego klubu, cytując trochę Ole Gunnara Solskjaera. Ale myślę, że to też pokazuje, że pomimo tego, iż zespół znajduje się na odpowiedniej drodze, to wciąż przed nim ogrom pracy też nad mentalem, bo myślę, że głównie z tego te porażki z Brentfordem, z Liverpoolem czy z Manchesterem w City wynikały. Natomiast według mnie... U mnie jest problem?
Przez moment, tak jak wspominałem, byliśmy w tym wyścigu o Mistrzostwo Kraju, a nie wydaje mi się, by wiele osób się tego spodziewało. Myślę, że Ten Haag wykonał naprawdę znakomitą robotę. Oczywiście nie obyło się bez takich poważnych rys na szkle, bo niektóre przegrane były naprawdę żenujące i kompromitujące i trochę przypominały najczarniejsze dni W historii tego klubu tak teraz zacytuję trochę Ole Gunnar Assholskera. Ale myślę, że to też pokazuje, iż pomimo tego, że ten zespół znajduje się na odpowiedniej drodze, to wciąż przed nim ogrom pracy. Też nad taką sferą mentalną, bo myślę, że głównie z tego te porażki z Liverpoolem, czy z Manchesterem City, czy z Brentfordem wynikały. Natomiast według mnie,
Na tej ostatniej prostej Arsenalowi pary i Manchester City zrobił swoje, no ale jest i Newcastle, które się pojawiło przecież w top four. Liverpool, Chelsea, no nikt się na pewno nie spodziewał, że to będzie tak fatalny sezon, chociaż Liverpool się troszeczkę nadrobił w końcówce, ale no Chelsea to jeden z najgorszych sezonów, jaki kojarzę, The Blues. Przecież jest i Brighton, to Tenham też bardzo, bardzo kulał w tym sezonie, ale tak jak mówił Damian, Chwała za to, że my wszystkie słabości innych klubów wykorzystaliśmy. Mieliśmy oczywiście swoje gorsze momenty. Na pewno świetnie, że tutaj udało się odzyskać tą twierdzę, o której mówiliśmy na Old Trafford, pomijając ten początek sezonu, że punktowaliśmy tutaj bardzo regularnie, traciliśmy bardzo mało bramek.
Czy obroniliśmy? Wskoczyliśmy na to podium, więc jest to na pewno duże osiągnięcie. No i cóż, Carabao Cup jeszcze, które gdzieś dorzuciliśmy do naszej gabloty. Nie jest to może najbardziej taki poczytny puchar z tych wszystkich, których gramy i zasłużony, ale zawsze coś, nad czym można było budować. Wszyscy się zgodzili, że to właśnie po zdobyciu tego pucharu troszeczkę drużyna spuściła z tonu. Także no, sporo rys na szkle było, to fakt. Głównie spotkania wyjazdowe City, Newcastle, Liverpool, to już w ogóle nie wspominając.
I lepszy od wszystkich sezonów Ole Gunnara Solskjaera. Bo nawet w tym 2020-2021, kiedy on zajął drugie miejsce, to miał 74 punkty, czyli jedno oczko mniej. To był sezon gorszy tylko od tego Jose Mourinho, kiedy zajął drugie miejsce za fenomenalnym City, które chyba tam 100 punktów wykręciło, więc naprawdę to cieszy. Szczególnie, że w pierwszym sezonie Vanhala było 70 punktów, w pierwszym Jose było 69, a w pierwszym Solskjaera pełnym oczywiście było 66 punktów. Więc to jest wyraźny progres, jeśli chodzi o liczbę punktów. I też zaskakująco wypada tutaj to, że my zajęliśmy w tym sezonie trzecie miejsce.
Dobrze, a przechodząc już do szczegółu. Jakie są takie wasze najważniejsze rzeczy, które wyłowiliście w tych dwóch meczach ostatnich w tym sezonie ligowym, czyli z Chelsea i z Fulham? Czy może dobry Jadon Sancho? Jakieś, wiecie, nadzieje na to, że może się uda jakiś redemption zrobić Jadona Sancho w Manchesteru United? Czy może kapitalny występ Freda w ostatniej kolejce? Może wygryzie Eriksena z pierwszego składu na mecz z Manchester City? Może ty nam powiedz Damian, co wyciągnąłeś po starciach z Fulham i z Chelsea? No ja tak szczerze mówiąc to nie pamiętam, czy przed jakimkolwiek meczem z Chelsea kiedykolwiek byłem tak spokojny, bo już abstrahując od tych ekip, które spadły do Champions League w tym sezonie, W ostatnich tygodniach The Blues byli najgorszą drużyną w Premier League i chyba sam Manchester United trochę w pierwszej połowie ich zlekceważył, bo gdzieś w tej grze pojawiło się dużo niechlujności, też za dużo takiej lekko myślności, przez co Chelsea łatwo znajdowała sobie miejsce na boisku i całe szczęście, że byli w tym sezonie tak słabi, bo przy lepszej dyspozycji pewnie wykorzystaliby sytuację z pierwszej połowy i byłoby ciężko wrócić do tego meczu.
Ostatni raz udało się to bodajże 20 lat temu, Jest to naprawdę wyjątkowe osiągnięcie. W poprzednich sezonach trochę brakowało tego, by Old Trafford było twierdzą. Gdyby dorzucić do tego jeszcze mecze wyjazdowe, bylibyśmy poważnym kandydatem do Mistrzostwa do końca tego sezonu. I myślę, że to świetna platforma do rozwoju dla tej drużyny, bo to bardzo ważne, aby przed własną publicznością czuć się komfortowo. Za ser Aleksa Fergusona drużyny przyjeżdżające na Old Trafford przegrywały mecz już de facto w szatni. Dlatego cieszę się, że Erik powoli odbudowuje ducha tego stadionu. W ostatnim meczu ligowym, czego chcieć więcej, to duży zastrzyk pewności siebie przed finałem FA Cup. A jeszcze Cię tak dopytam, co myślisz o Fredzie? Czy to jest zawodnik, którego tak zadaniowo możemy wystawić na Manchester City zamiast Elixena?
Ja bym nie powiedział, że zamiast Elixena. Ja myślę, że w tym meczu będziemy potrzebowali bardzo dobrze zorganizowanej drugiej linii i nie zdziwię się, jeżeli od pierwszej minuty w tym spotkaniu wyjdą zarówno Adwokaci DIABŁÓW 58 MISSION IMPOSSIBLE – POWSTRZYMAĆ CITY PRZED POTRÓJNĄ KORONĄ?. Names mentioned – Manchester United, Chelsea, Fulham, Erik Ten Haagen. Names mentioned by Adwokaci Diabłów by ManUtd.pl.
Dużo słabszy powiedzmy od Eriksena, tylko myślę, że nie grał przez to, że go gdzieś dotknęły te trudy sezonu i teraz sobie posiedział kilka meczów na ławce rezerwowych, czasami wszedł z tej ławki na boisko. No ale teraz wrócił w tym meczu do wyjściowej jedenastki i myślę, że z taką świeżością przedstawił się kibicom na Old Trafford w tym meczu z Fulham. Tylko wiesz, jak to jest z Fredem. Fred zagra jeden mecz kapitalny, a drugi katastrofalny. No tak, ale akurat przeciwko Manchesterowi City bardzo często zdarzały mu się bardzo dobre występy. Ale albo nawet w przeciągu jednej połowy zagra kapitalnie, a wyjdzie na drugą i jest już totalna padaka, więc z Fredem nigdy nic nie wiadomo. No to dobrze. A Sebastian, ty co? Jakie twoje wnioski po tych dwóch spotkaniach?
Przede wszystkim w kontekście tego meczu z Manchesterem City, który zamknie ten sezon. Najistotniejsze to dwa zwycięstwa, bo to też gdzieś tę drużynę w końcówce sezonu, mimo tych trudów, podmotywuje i odpowiednio nastawi też mentalnie przed tym finałem i zagwarantowanie sobie oczywiście miejsca w Lidze Mistrzów. To na pewno jest jakaś platforma, na którą można tutaj się podnieść I te rękawice, tę gardę podnieść w stosunku do, wydawałoby się, przeciwnika, z którym teoretycznie szanse są niewielkie, biorąc pod uwagę, jak to wygląda. Ale to są derby, więc tu się wszystko może zdarzyć. Już zresztą w tym sezonie raz udało się pokonać.
Czekaj, gdzie go karnego obronił? Lejtona Bainsa? Lejtona Bainsa z Wartonu, już emerytowanego piłkarza, byłego kapitana. Więc zresztą bardzo przeze mnie cenionego polubiłem zawsze Beinsa. Więc tutaj trzeba przyznać, że ewidentnie było widać, że wlało to jakąś taką pozytywną energię w naszych zawodników, którzy od tamtej pory wrócili z powrotem do tego meczu. No i już później gdzieś dyktowali to tempo gry, bo też mogliśmy strzelić więcej bramek, no Fulham gdzieś zatraciło już rytm. I cóż, no udało się wygrać te dwa mecze i bardzo dobrze, bo to na pewno będzie pomocne w budowaniu przez teraz sztab takiej mentalności, aby powalczyć z tym Manchesterem City.
Zresztą o tej mentalności, o tym jak będzie wyglądał ten mecz już zapowiedział nam troszeczkę Erik Ten Haag po ostatnim gwizdku meczu z Fulham. I sam przekazał, że jest przekonany i trzymamy go za słowo, że tutaj już nie wskazując na rezultat, ale że na pewno jego zawodnicy dadzą z siebie absolutnie wszystko w tym spotkaniu, aby tutaj przeciwstawić Manchesterowi City i pokrzyżować im plany w zdobyciu FIA Cup, a być może nawet potrójnej korony, co pewnie bardziej zabolałoby kibiców Manchesteru United, więc no trzymamy kciuki. Ja nie byłem sobą, gdybym nie rozpoczął swoich dywagacji na temat tych dwóch meczów od tego, że stratę, która spowodowała karnego na rzecz Fulham, spowodował Harry Maguire po raz kolejny w tym sezonie.
I tak dalej, czy zagrać do innego zawodnika. No ale przeciwko Fulham kolejny dobry mecz. 92% celności podań, 30 kontaktów z piłką, 2 na 3 udane dryblingi, jedno kluczowe podanie, jeden gol. Chyba to kluczowe podanie, jak się nie mylę, to do Wołtawek Horsta, który już chyba żegna się z Manchesteru United, no i żegna się w nie najlepszym stylu, trzeba przyznać. Trochę te dwa mecze zaszczepiły we mnie optymizm. Może się coś uda z tym Manchesterem City powalczyć, szczerze mówiąc. Nie wiem, na ile to jest zdrowy optymizm, czy jakiś taki racjonalny optymizm, ale myślę, że na pewno to będzie trudny mecz i chyba do niego sobie już przejdziemy.
To jest taka piłka właśnie na szesnasty metr, wystawiona, a on w spojeń, a szczególnie, że to była bardzo ładna akcja, to był mecz z Chelsea chyba, to była bardzo, bardzo ładna akcja, kiedy oni to wyprowadzili, ustawili, no dosłownie jakby kopał z rzutu wolnego z szesnastu metrów, tylko nie było nikogo poza bramkarzem przed nim. No i spojenie. To trochę taki kamyczek do ogródka Bruno Fernandesza, ale na pewno będziemy musieli liczyć na jego pomoc w starciu z Manchesterem City, które już puka do... I ciekawe, czy to on zostanie może kapitalem już pełnoprawnym od nowego sezonu. Ja się pochwalę, bo ja zawsze optowałem za tym, żeby Bruno został kapitanem. Wy mnie tutaj wyśmiewaliście wielokrotnie. Ja zawsze chciałem, żeby Bruno był kapitanem, bo to jest dla mnie charakter pasujący, odpowiedni na to, żeby być z opaską, ale może po prostu sytuacja się rozwiąże w bardzo taki prosty sposób, że Harry Maguire opuści Manchester United, czego szczerze mówiąc ja sobie życzę.
No, ale już mamy spotkanie z Manchesterem City przed nami. Już trzeci raz próbuję rozpocząć ten temat, bo to jest taki najważniejszy temat, jeśli chodzi o Manchester United w tym momencie. Nieważne są transfery, nieważna jest już Liga, ważny jest Puchar Anglii, najstarsze rozgrywki na świecie, które wygraliśmy aż 12 razy przy sześciu Manchesteru City. Brakuje nam dwóch do Arsenalu, więc trzeba gonić. Ostatni Puchar Anglii wygrany. W sezonie 2015-2016 przez Luisa Vanhala. Wtedy chyba Southampton pokonany w finale? Nie, to był Crystal Palace. Crystal Palace. Southampton było później, tam Zlatan Ibrahimović nas ratował w... Pucharze Ligi. Pucharze Ligi, tak jest. Pomyliłem.
No ale teraz znacznie większe wyzwanie niż Crystal Palace, niż Southampton, bo to jest Manchester City. Damian, czy da się ich pokonać? Myślę, że Manchester City to bez wątpienia najlepsza drużyna na świecie, biorąc pod uwagę cały kształt, ale dla Guardioli moim zdaniem ten sezon też jest trochę przełomowy, bo wydaje mi się, że on nauczył się cierpieć razem z drużyną, nauczył ten zespół bronić w trudnych momentach. Czego świetnym przykładem jest mecz z Bayernem Monachium w Lidze Mistrzów. I on też stał kombinować nie szukanie potrzebnych zmian. Daje błyszczeć zawodnikom, a nie chce błyszczeć samemu. Ich występ przeciwko Realowi Madryt był kosmiczny, fenomenalny. Dawno czegoś takiego nie widziałem. Być może od czasów jego Barcelony. Ale zawsze jest jakieś ale. Ja po prostu nie wierzę, że taki występ można powtórzyć, że można grać w taki sposób cały czas.
I pamiętajmy przede wszystkim o jednym. Finał. Pucharu Anglii to jest tylko jedno spotkanie na neutralnym gruncie. Jest zbyt wiele zależnych, by całkowicie odebrać Manchesterowi United szansę. Przede wszystkim finał Ligi Mistrzów jest 6 dni później. Zespół, który nigdy nie wygrał tego trofeum, a marzy o nim od początku kadencji Guardioli, nie może mieć tego meczu z tyłu głowy. Ja też widziałem, Kuba, twój komentarz na stronie pod tym przemówieniem Ten Haaga po zakończeniu meczu z Fulham. Napisałeś tam, że Holender trochę przegiął z tym, że Manchester United w ostatnich latach wielokrotnie wygrywał City. Mi się wydaje, że nie do końca przegiął, bo sam pokonał ich w styczniu, a nie wolno też zapominać o osiągnięciach Ole Gunnaras Roskera w Derbach, bo Norwek pokonał hiszpańskiego szkoleniowca cztery razy. Udawało się to też Jose Mourinho między innymi na Etihad Stadium, gdy było 3-2.
Natomiast chciałbym, by w tym finale to zwycięstwo nie odbywało się drogą, walka na boisku nie odbywała się drogą takiej typowej murarki, tylko żeby wyglądało to tak, jak to styczniowe spotkanie ligowe, Faktycznie nieustraszeni, ruszyliśmy na nich do pressingu, bo nie da się wygrać z dzisiejszym Manchesterem City w taki sposób, jak chciał to zrobić Real Madryt. Trzeba trochę wyjść poza schemat i myślę, że Erik Ten Haag poza ten schemat wyjdzie, bo to nie w jego stylu, by przez cały mecz zamknąć się na własnej połowie i mieć nadzieję, że City się nie przełomie. Do tego dochodzi taki dodatkowy czynnik motywujący, czyli Czyli powstrzymanie ich przed potencjalną potrójną koroną, bo dla piłkarzy chociażby takich jak Marcus Rashford, którzy są silnie związani emocjonalnie z tym klubem, potrójna korona to wielka historia i ja też nie chcę odbierać szans Interowi, bo myślę, że jeśli ktoś ma ich pokonać w Lidze Mistrzów to właśnie włoska drużyna, ale myślę, że Erik Ten Haag wykorzysta właśnie ten motyw potrójnej korony w swojej przemowie motywacyjnej w szatni.
Póki jest 0 do 0, myślę, że szanse są 50 na 50. Pozytywem jest to, że jest aż tydzień czasu, by do tego meczu się przygotować, z taką świadomością, że to dla Manchesteru United będzie ostatni mecz sezonu. Manchester City takiego poczucia mieć nie może, bo czeka ich znacznie ważniejszy mecz niż finał FA Cup i to też będzie na nich oddziaływało. Szczerze mówiąc, ja najbardziej się boję właśnie tego, co powiedziałeś na początku, czyli że to jest mecz na neutralnym gruncie, A nie na Old Trafford. Nie wiem jak piłkarze wypadną, ale troszkę mnie to niepokoi. A Ciebie Sebastian? Słuchaj, Manchester United już grał w tym sezonie na Wembley w finale z Newcastle i ten mecz wypadł im naprawdę bardzo dobrze. I był rozegrany po mistrzowsku. Oni wygrali tam sposobem, ale takim sposobem, który nie pozostawił Newcastle złudzeń.
No właśnie, właśnie. Ani przez minutę nie wydawało mu się, że możemy przegrać. No ale Sebastian, jak ty oceniasz szanse Manchesteru United? Tak procentowo. 40. Jednak zdecydowanie daje tutaj przewagę Mistrzom Anglii, bo prezentują się fenomenalnie w tym sezonie i trzeba będzie dobrego dnia, jednocześnie słabego dnia City, sprzyjających okoliczności tej walki, o którą zapowiadał Erik Ten Haag. Danie z siebie... Lubi się powtarzać te frazesy 150%, ale teoretycznie nie da się wydać 150%, jeżeli masz 100% dyspozycji.
No i gdzieś liczę, że jednak uda się tą atmosferę troszeczkę bardziej w kierunku pchnąć, takiej atmosfery Old Trafford niż Etihad. Bardzo dużo myślę będzie zależało od tego jak wejdziemy w mecz, jak będzie wyglądało pierwsze 15-20 minut. Bo jeżeli tutaj City wejdzie mocno i jeszcze gdzieś wrzuci bramkę, a nie daj Boże dwie, No to będzie wiadomo, bardzo gorąco. My sobie ogólnie nie radziliśmy w takich sytuacjach i jeszcze jakby ten Haag tego typu sytuacji nie przepracował za bardzo z zespołem, więc mam nadzieję, że nie będzie tak, że rzucą na nas wszystkie siły, tylko spróbujemy właśnie to, o czym Damian mówił, może my spróbujemy rzucić się przez te pierwsze 15 minut i zaskoczyć rywala i to będzie ten sposób, więc no na pewno
Przewaga jest i faworytem zdecydowanym jest tutaj Manchester City. Nie ma co ukrywać. Jednak jest to mecz derbowy. Tak jak mówi Damian, jest to tylko jeden mecz. Różne rzeczy mogą się tutaj zdarzyć. I wszystko jest w rękach, w zasadzie w głowach i w nogach piłkarzy. Więc na pewno nie jesteśmy na straconej pozycji. Gramy na pewno z roli underdoga, ale jest to do zrobienia. I ja też życzę sobie i wszystkim kibicom, żeby jednak Erik Ten Haag Oprócz, mimo wszystko, tutaj już można iść w kierunku dobrego sezonu, tak trzeba przyznać, niezależnie od tego, jak się ten finał skończy, choć jak wygramy, no to już w ogóle we mnie jeszcze ta ocena zdecydowanie wzrośnie, jeżeli chodzi o ocenę Holendra i jego pierwszego sezonu na Old Trafford, więc mam tutaj nadzieję, że oprócz tego, że
Że będzie kojarzony z naprawdę niezłym pierwszym sezonem i osiągnięciem tam celów, nazwijmy to minimum, nawet lekko ponad. To, że nie będzie kojarzony z menadżerem, pod wodzą którego i pierwszym sezonem to Manchester City zdobył potrójną kolonę. No oby nie. Bo już trzeba jednak przyznać otwarcie, że gdzieś dużo się mówiło i tam Iewra i gdzieś Stara Gwardia ciągle mówi, Mówią o Manchester City, ale patrząc na tą dekadę wstecz, to chyba trzeba przyznać, że to my troszkę teraz wyszliśmy w taką rolę i to my staramy się tam krzyczeć, wykrzykiwać te odmęty przeszłości, jaką wielką byliśmy drużyną, jak bardzo trzeba nas tam cenić i tak dalej i bać.
Ale to Manchester City dyktuje te warunki, zwłaszcza odkąd jest, może nie dekadę całą, chociaż też były tytuły wcześniej, ale odkąd jest Guardiola w tym klubie. Dość łaskawy jest idel tego Manchester United, dając im 40% szans. Mniej łaskawi są Bugmacherzy, którzy kurs na Manchester United szacują na 5,60, a na Manchester City na 1,50. No i boję się, że to właśnie tak wygląda. Takie jest prawdopodobieństwo na to, że Manchester United wygra. No i powiem szczerze, musiałoby się złożyć bardzo dużo czynników, żebyśmy wygrali, ale już sobie założyłem, że jeśli uda się ta sztuka, wygramy fake up, to ja ocenię ten sezon jako bardzo dobry.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastu i pierwszy mecz z Manchesterem City.
Kibice opowiadają o swoich ulubionych momentach związanych z Manchesterem United.
Podsumowanie sezonu ligowego z punktu widzenia kibiców i ich oczekiwania.
Analiza sezonu i role trenera Erik Ten Haaga w osiągnięciach klubu.
Podsumowanie sezonu i oczekiwania na przyszłość pod kierunkiem Erik Ten Haaga.
Analiza dwóch ostatnich meczów sezonu ligowego z Chelsea i Fulham.
Podsumowanie meczów i oczekiwania na finał FA Cup oraz przyszłość klubu.
Podrobną analizę meczów z Chelsea i Fulham, statystyki i oceny zawodników, szczególnie Bruno Fernandesa.
Analiza szans Manchesteru United na zwycięstwo w finałowej rozgrywce, porównanie z Manchesterem City i rozwijanie strategii.
dołączania do live i połączeniu z ManUtd.pl.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„dołączania do live i połączeniu z ManUtd.pl."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mamy to! Manchester United w ubiegłym tygodniu wygrał z Chelsea i Fulham, czym zapewnił sobie 3 miejsce w tabeli. Ukończenie sezonu w TOP4 gwarantuje podopiecznym Erika Ten Haga występy na jesień w Lidze Mistrzów o której przed sezonem każdy kibic "Czerwonych Diabłów" marzył. Zapraszamy do odsłuchania kolejnego podcastu przygotowanego przez redaktorów ManUtd.pl