Od "grzecznej dziewczynki" do siebie - moja historia
Gotuję ziemniaki i opowiadam o tym, jak wychodzę z roli „grzecznej dziewczynki”.O people pleasingu, granicach i odzyskiwaniu wolności – szczerze, intymnie i z oddechem.
Dobra, to szybka akcja, bo chciałam nagrać live'a na Instagramie. Okazuje się, że mam za mało obserwujących, żeby móc nagrać tego live'a. Dlatego, moi drodzy słuchacze, teraz klik, klik na Instagram. Proszę zaobserwować, kto jeszcze nie obserwuje, żebym ja mogła nagrywać live'y, bo może jest to szybciej. Szczególnie, że może się okazać, iż jest to absolutnie beznadziejny pomysł, który teraz robię, czyli chcę nagrać podcast w kuchni, dlatego że mogą być różne dźwięki, jak nalewanie mojego ulubionego napoju. I może to przeszkadzać. Nie mam pojęcia, jak to wyjdzie. Jestem tego bardzo ciekawa. Jednocześnie mam ochotę to zrobić i to dzisiaj zrobię, bo dlaczego nie?
Jeden z moich klientów mówi, gdybym ja robił to, na co mam ochotę, to bym tylko siedział na YouTube i, nie wiem, jadł chipsy, nie? Ale nie robię tych wszystkich rzeczy z lęku, że zostanę odrzucona, że ktoś mnie wyśmieje, że ktoś powie, że jestem niepoważna. Przepraszam, coś mam na nosie. Tylko robię to, bo świadomie to wybieram. I to jest przeogromna różnica. Więc tak, do tego Cię zachęcam, do przemyśleń, daj znać, jak Ci się tego słuchało. Jeżeli jeszcze nie obserwujesz mojego profilu na Instagramie, to Marta, dolny myślnik, Jankowska, dolny myślnik, AUTENTYCZNIE, bardzo proszę kliknij, bo muszę hitnąć tysiąc obserwujących po to, aby móc nagrywać live, wtedy będzie szybciej, bo nagram, od razu będzie szło, a tak muszę jeszcze zrobić montaż.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Gotuję ziemniaki i opowiadam o tym, jak wychodzę z roli „grzecznej dziewczynki”.
O people pleasingu, granicach i odzyskiwaniu wolności – szczerze, intymnie i z oddechem.