Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Czy jesteśmy gotowi migrantów ugościć, uchodźców w dom przyjąć

25.12.2025 ·1 godz 2 min

W figurze "obcego" krystalizuje się najważniejsze pytanie etyczne. Gdy mówimy o uchodźcy, to mówimy o pojedynczym człowieku, konkretnej historii i zdjęciu. Gdy mówimy o uchodźcach, z pojedynczych dramatów tworzy się masa bez twarzy, tracimy wrażliwość etyczną. Mówimy wtedy o liczbach, nie o osobach. Jak połączyć politykę i etykę w sprawie migrantów? Jaka jest różnica pomiędzy uchodźcą a migrantem? Dlaczego dobra wola jednostek jest ograniczana przez prawo i język polityki? Na podcast zaprasza Urszula Pieczek. Gościem drugiego odcinka jest Dobrosław Kot – myśliciel, pisarz i eseista, doktor habilitowany filozofii związany z Uniwersytetem Ekonomicznym w Krakowie. Autor m.in. "Tratwy Odysa. Eseju o uchodźcach". Pod nazwiskiem Wit Szostak publikuje utwory prozatorskie. Podcast powstał w ramach projektu Poznajmy naszą Europę współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach dotacji Parlamentu Europejskiego w dziedzinie komunikacji. Materiały i wypowiedzi zawarte w podcaście przedstawiają poglądy autorów. PE nie odpowiada za ich treść.

I czy twoim zdaniem Europa jest gościnna? I to jest taka bardzo ciekawa teza Derrida, że etyka jest gościnnością, prawda? To znaczy to nie jest etyka gościnności jako jakiś rodzaj etyki, tak jak na przykład etyka solidarności, czy etyka cnót powiedzmy, czy etyka wartości, tylko etyka jest gościnnością, prawda? I rzeczywiście w tej myśli... Traktując to tak zupełnie najprościej, nie wchodząc w całą strukturę filozofii Derrida, można zauważyć, że rzeczywiście w gruncie rzeczy etyka jest jakąś reakcją na innego. I w gruncie rzeczy normy etyczne, które sprowadzają się do tego, żeby nie krzywdzić tego innego, co najmniej nie krzywdzić, nie okradać, nie zawijać i tak dalej.

są właśnie tym otwarciem, które można nazwać w inny sposób gościnnością. Więc tutaj bym się zgadzał jakby z Derrida, ale Derrida też pokazuje bardzo ciekawe napięcie, które wiąże się z samą gościnnością, bo gościnność to słowo jest dla nas takim ciepłym, miłym słowem, które nam się dobrze kojarzy. Ale wydaje mi się, że można tutaj wskazać pewne cienie, które się na tym słowie i na tym pojęciu gdzieś kładą. Bo oczywiście jeżeli przyjmiemy, że etyka jest gościnnością, chcąc być bardziej etyczni, musimy stać się gościnni w sposób absolutny, prawda? Co to miałoby znaczyć? Czyli takie maksymalne, bezwarunkowe otwarcie na drugiego, na innego. Derrida pokazuje, że to jest w gruncie rzeczy niemożliwe. To znaczy, a jeżeli jest możliwe, to staje się czasami albo zagrożeniem dla nas samych, albo zagrożeniem dla innego.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.