Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Czy jesteśmy gotowi migrantów ugościć, uchodźców w dom przyjąć

25.12.2025 ·1 godz 2 min

W figurze "obcego" krystalizuje się najważniejsze pytanie etyczne. Gdy mówimy o uchodźcy, to mówimy o pojedynczym człowieku, konkretnej historii i zdjęciu. Gdy mówimy o uchodźcach, z pojedynczych dramatów tworzy się masa bez twarzy, tracimy wrażliwość etyczną. Mówimy wtedy o liczbach, nie o osobach. Jak połączyć politykę i etykę w sprawie migrantów? Jaka jest różnica pomiędzy uchodźcą a migrantem? Dlaczego dobra wola jednostek jest ograniczana przez prawo i język polityki? Na podcast zaprasza Urszula Pieczek. Gościem drugiego odcinka jest Dobrosław Kot – myśliciel, pisarz i eseista, doktor habilitowany filozofii związany z Uniwersytetem Ekonomicznym w Krakowie. Autor m.in. "Tratwy Odysa. Eseju o uchodźcach". Pod nazwiskiem Wit Szostak publikuje utwory prozatorskie. Podcast powstał w ramach projektu Poznajmy naszą Europę współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach dotacji Parlamentu Europejskiego w dziedzinie komunikacji. Materiały i wypowiedzi zawarte w podcaście przedstawiają poglądy autorów. PE nie odpowiada za ich treść.

Co to właściwie znaczy? To jest taka myśl, którą ja zaczerpnąłem, znalazłem u Giorgio Agambena. Ona potem jest rozwinięta już w kontekście właśnie uchodźczym u znakomitej filozofki tureckiego pochodzenia Zeili Ben Habib. A mianowicie to, że konstrukcja polityczna... która powstała w świecie zachodu, a z racji globalizacji stawała się czymś uniwersalnym. To jest konstrukcja, która właśnie być może z początku nieświadomie, czy też niezamierzenie, ale doprowadza właśnie do takiego myślenia. To znaczy, że samo istnienie i samo życie nie wystarczy, tylko musi zostać politycznie jakoś umocowane czy uzasadnione. To pojawia się u samej osnowy praw człowieka i konstrukcji praw człowieka.

to wszystko pokazuje, że musimy na nowo przemyśleć to, czym jest państwo, czym jest naród, a w związku z tym, czym są granice, czym jest obywatelstwo i tak dalej. I to się dokonuje gdzieś tam, tak jak pisze Zahira Ben Habib, nie poprzez wielkie rewolucje, ale przez takie drobne iteracje, czyli powtórzenia, które sprawiają, że w debacie każde kolejne otwarcie jest już jakąś zmianą, prawda? To znaczy, że... To są procesy, których nie da się zatrzymać i one postępują, a na nas jakoś spoczywa pewna... pewien obowiązek przemyślenia tego świata przyszłości, prawda? Bo on za kilkadziesiąt lat będzie wyglądał zupełnie inaczej niż teraz. Ja teraz już nie mówię zupełnie o tym kontekście klimatycznym, tylko o kontekście politycznym, prawda?

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.