Mentionsy

Zbrodnie Prowincjonalne
Zbrodnie Prowincjonalne
07.07.2025 06:00

TAJEMNICE WANDERERA [2/2]: Fałszywy milicjant (1953)

Śledztwo, które zaczyna się od postrzału w cewkę moczową, nabiera rozpędu, kiedy okazuje się, że sprawcy mogli mieć związek z najdłuższym śledztwem w historii PRL-u - sprawą uprowadzenia Bohdana Piaseckiego. W drugiej i ostatniej części historia spotkania z dziwnym milicjantem o 4 nad ranem.

Jeśli chcesz subskrybować Zbrodnie Prowincjonalne na Spotify i otrzymać dostęp do dodatkowych materiałów, kliknij: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://anchor.fm/zbrodnie-prowincjonalne/subscribe⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠  

Źródła: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.zbrodnie-prowincjonalne.com/post/tajemnice-wanderera⁠

Muzyka:

Purple Planet Music - Lazy Days

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Winder"

Icek Winder, mechanik z Legnicy, zeznał, że któregoś dnia, jakoś w 1953 roku, w okolicach lata, przyjechał do niego pwał z podolakiem i dwiema kobietami.

Icek Winder dokonał jednak przeglądu samochodu i stwierdził, że nie wymaga on żadnego remontu.

Ale Winder nie chciał mieć z tym procederem nic wspólnego, kazał Pwałowi zabierać to auto i jakiś czas później stawił się po nie Podolak, który, przypominam, nie umiał prowadzić, więc był idealną osobą tego, żeby odebrać auto z warsztatu.

Z Winderem spotkali się na dworcu w Legnicy, gdzie Podolak przyjechał, uwaga, w przebraniu.

Winder nie miał pojęcia o co chodziło w tej maskaradzie, a Podolak nie tłumaczył się przed nim.

Poprosił Windera, żeby ten odwiózł auto do Wrocławia, na co ten się zgodził, ale po drodze okazało się, że siada w nim akumulator i nie da się dalej jechać.

Wtedy Podolak pokierował Windera do jakiegoś gospodarstwa pod Środą Śląską i tam u jakiegoś rolnika ten samochód zostawili.

Także podobna historia do tej, którą opowiedział Podolak wcześniej o swoim szalonym rajdzie zakończonym w rowie, no ale jednak trochę inna, bo w jego historii on jechał razem z Pwałem, tutaj razem z Winderem.

Tyle, że auto, o którym mówił Winder, było koloru jasnozielonego, podczas gdy taksówka Filipa była granatowa.