Mentionsy

Zbrodnie Prowincjonalne
Zbrodnie Prowincjonalne
07.07.2025 06:00

TAJEMNICE WANDERERA [2/2]: Fałszywy milicjant (1953)

Śledztwo, które zaczyna się od postrzału w cewkę moczową, nabiera rozpędu, kiedy okazuje się, że sprawcy mogli mieć związek z najdłuższym śledztwem w historii PRL-u - sprawą uprowadzenia Bohdana Piaseckiego. W drugiej i ostatniej części historia spotkania z dziwnym milicjantem o 4 nad ranem.

Jeśli chcesz subskrybować Zbrodnie Prowincjonalne na Spotify i otrzymać dostęp do dodatkowych materiałów, kliknij: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://anchor.fm/zbrodnie-prowincjonalne/subscribe⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠  

Źródła: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.zbrodnie-prowincjonalne.com/post/tajemnice-wanderera⁠

Muzyka:

Purple Planet Music - Lazy Days

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Jerzy Podolak"

W czasie uprowadzenia Bogdana Piaseckiego Jerzy Podolak ukrywał się przed organami ścigania,

Bezpośrednich dowodów nie było, ale poszlaki rzeczywiście bardzo wyraźnie wskazywały na Podolaka, czy też Podolaka i jego kumpli, ale jako że kumple byli poza zasięgiem, no to pozostał tylko Jerzy Podolak.

Szczególnie, że podczas takiego kursu Jerzy Podolak nie musiał nic robić, miał tylko siedzieć na przednim siedzeniu w mundurze milicyjnym i wyglądać groźnie.

Podczas jednego z przesłuchań w 1973 roku Jerzy Podolak opowiedział przedziwną historię, która albo pokazuje jak bardzo był nieodpowiedzialny, albo jest nieodpowiedzialny.

Myślę, że możemy już się wszyscy zgodzić co do tego, że Jerzy Podolak był idiotą, bo dodajmy, że on nie miał prawa jazdy nigdy, nie był na kursie prawa jazdy i nigdy nawet nie prowadził samochodu, więc postanowił to zrobić po raz pierwszy w życiu na wylotówce z dużego miasta w ruchu ulicznym, narażając wszystkich naokoło, bo on się chciał pobawić i oczywiście zero konsekwencji, no bo nikt nie podskoczy milicjantowi.

Zawsze mu się coś niechcący przytrafiło, raz cierpiał na tym ktoś inny, raz on sam, raz sobie odstrzelił penisa, raz rozbił samochód, ale generalnie zawsze był jakiś przypał, jak się Jerzy Podolak znalazł w pobliżu samochodu albo broni palnej, a że pracował w milicji, to ciągle się znajdował w pobliżu samochodu albo broni palnej.

I tutaj warto jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz, bo jeśli przypomnicie sobie porwanie małżeństwa Kaców, to podczas tej akcji nie tylko Jerzy i Stanisław Podolakowie mieli na sobie milicyjne mundury, miał go na sobie też Juliusz Pwał.