Mariusz Kamiński "Marynarz Dzidek"
Historiaporucznika Mariana Tadeusza Mokrskiego nierozerwalnie łączy się zlosami legendarnego okrętu ORP „Orzeł”. To właśnie jegoniezwykłe umiejętności nawigacyjne umożliwiły brawurowąucieczkę „Orła” z internowania w estońskim Tallinie. GdyEstończycy odebrali załodze wszystkie pomoce nawigacyjne, porucznikMokrski własnoręcznie wyrysował z pamięci i na podstawie spisulatarń nową mapę Bałtyku i cieśnin, co pozwoliło bezpieczniedoprowadzić okręt do Wielkiej Brytanii. Ten pochodzący z Lublinamłody oficer, który zaginął w 1940 roku wraz z załogąjednostki, był postacią o wielu talentach. Przez lata zapomniany,miał na koncie sporo ciekawych historii – był szkolnym prymusem ozdecydowanym charakterze, świetnie rysował, a jako student zagrałnawet epizod w przedwojennym filmie. W osoatnich latach pamięć onim powoli wraca dzięki lokalnym inicjatywom i zachowanymwspomnieniom do niedawna żyjących jeszcze jego krewnych.
Lublin. Jedno z najbardziej uczęszczanych rąd w mieście. Położone w dzielnicy LSM u zbiegu ulic Filaretów i Tomaszazana. W 2007 roku na podstawie uchwały Rady Miasta otrzymało nazwę na cześć porucznika Mariana Tadeusza Mokrskiego. To właśnie tu postanowiłem rozpocząć opowieść o jego losach. Zapytać przychodniów kim był, czy coś o nim wiedzą? Nie wiem. Jeszcze słyszę. Muszę zobaczyć w internecie i będę wiedzieć wszystko. Nic mi o nim nie wiadomo. Ja jestem świadkiem jehowy. Z wojskiem, z polityką nigdy nie chciałem mieć nic z tego. Porucznik pewnie z wyklętych, któryś tam po kolei.
O rondzie już mówiłam. Jest to rondo przy zbiegu ulic Zana i Filaretów. I ta nazwa została nadana uchwałą Rady Miasta, ale też z inicjatywy Gimnazjum nr 11. Ja bym powiedziała, że nasze działania były zakrojone na szeroką skalę. Nawet w Sejmie było wystąpienie poselskie dotyczące porucznika marynarki Mariana Tadeusza Mokrskiego. Jako pierwsze oświadczenie wygłosi Pan Poseł Lech Sprawka, Prawo i Sprawiedliwość. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Jedyny życia rejs. Za przyjaciela mieli sztorm i ciemną toń Bałtyku. Poznali twardej służby smak od Gdyni do Narwiku. Są to słowa pierwszej strofy hymnu szkolnego Gimnazjum nr 11 w Lublinie, które podejmuje wysiłki na rzecz popularyzacji pamięci o poruczniku.
W każdą rocznicę nadania imienia obchodzone jest święto szkoły. Elementy marynarskie znajdują się w logo szkoły, a marynarski kołnierz jest częścią galowego stroju uczniowskiego. Szkoła współpracuje z dowództwem Dywizjonu Okrętów Podwodnych wraz z dowództwem współczesnego RP Orzeł. Co roku gimnazjalna morska drużyna z sukcesami bierze udział w organizowanym w Świnoujściu Wieloboju Morskim o Złotą Kotwicę dowódcy marynarki wojennej w ramach projektu Miasta Okręty. Uczniowie opiekują się grobowcem rodziny Mokrskich. Dzięki kontaktom z rodziną patrona sporządzone zostało drzewo genealogiczne rodu Mokrskich oraz mapa lubelskich miejsc związanych z osobą bohatera. Przedstawione w formie oświadczenia poselskiego tej formy działalności wychowawczej Gimnazjum nr 11 w Lublinie jest podziękowaniem dla społeczności szkolnej za kształtowanie tak oczekiwanych
A co będzie, jak ta nazwa zniknie? Gdzieś ta pamięć zostanie o Mokrskim? Na pewno w sercach wszystkich uczniów zostanie, bo wiadomo, że to był przez parę lat nasz patron i wiadomo, że nikt nie zapomni o nim. W wyniku reformy oświaty od roku 2017 stopniowo wygaszane są gimnazja. Gimnazjum nr 11 imienia porucznika marynarki Tadeusza Mariana Mokrskiego na podstawie uchwały Rady Miasta Lublin z 2 marca 2017 roku zostało włączone do szkoły podstawowej nr 28 imienia synów Pułku Ziemi Lubelskiej. Co zatem stanie się z nazwą gimnazjum, zebranymi pamiątkami, czy dokumentami po poruczniku Mokrskim i innych marynarzach?
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opowieść o przybyciu do Lublina i brak informacji o poruczniku Mokrskiem.
Opowieść o poruczniku Mokrskiem z wypowiedzią historyka Mareka Korzoneka.
Przerwa w rozmowie z powodu zadań nauczycieli.
Opowieść o Mokrskiem z perspektywy absolwentów i nauczycieli.
Opowieść o rodzinie Mokrskiego i okolicznościach jego śmierci.
Opowieść o kariery i zainteresowaniach Mokrskiego przed wojną.
Opowieść o narzeczonej Mokrskiego i jej losach po II wojnie światowej.
Opowieść o ucieczce ORP Orzeł i roli Mokrskiego w tej akcji.
Opowieść o awansie i zaginięciu ORP Orzeł.
Opowieść o poszukiwaniach ORP Orzeł przez grupę poszukiwawczą, a także o jej relacjach z Anglikami i Holendrami.
Opis działań szkolnych w Lublinie związane z pamięcią o poruczniku Mokrskim, jego imieniu na szkole i przyszłe perspektywy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Historiaporucznika Mariana Tadeusza Mokrskiego nierozerwalnie łączy się zlosami legendarnego okrętu ORP „Orzeł”. To właśnie jegoniezwykłe umiejętności nawigacyjne umożliwiły brawurowąucieczkę „Orła” z internowania w estońskim Tallinie. GdyEstończycy odebrali załodze wszystkie pomoce nawigacyjne, porucznikMokrski własnoręcznie wyrysował z pamięci i na podstawie spisulatarń nową mapę Bałtyku i cieśnin, co pozwoliło bezpieczniedoprowadzić okręt do Wielkiej Brytanii. Ten pochodzący z Lublinamłody oficer, który zaginął w 1940 roku wraz z załogąjednostki, był postacią o wielu talentach. Przez lata zapomniany,miał na koncie sporo ciekawych historii – był szkolnym prymusem ozdecydowanym charakterze, świetnie rysował, a jako student zagrałnawet epizod w przedwojennym filmie. W osoatnich latach pamięć onim powoli wraca dzięki lokalnym inicjatywom i zachowanymwspomnieniom do niedawna żyjących jeszcze jego krewnych.