Mentionsy

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
12.01.2026 16:00

Raport o książkach – Jerzy Jarniewicz „TRANS czyli transfer, transgresja, translacja”

A co jeśli w przekładzie literackim nie idzie wcale o podobieństwo, tylko o różnicowanie?


Czy zadaniem tłumacza i wartością absolutną jego pracy jest rzeczywiście maksymalne zbliżenie się do oryginału? A może w przekładzie nie chodzi wcale o powielanie, ale o zmianę, nie o zastępowanie, tylko o wzbogacanie?


Bo „czyż przekład nie jest między innymi po to, by nasz język dzięki spotkaniu z obcym wyszedł poza utarte szlaki, wypuścił się w nieznane?”


To pytania, które w swojej nowej książce „TRANS czyli transfer, transgresja, translacja” zadaje tłumacz, poeta i krytyk literacki Jerzy Jarniewicz.


Dlaczego, myśląc o przekładach literackich, skupiamy się najczęściej na tym, co w tłumaczeniu umyka, ginie, a rzadko zastanawiamy się nad tym, co przekład wnosi do naszego języka i jak pobudza literaturę do wiecznego życia?


Prowadzenie: Agata Kasprolewicz


Gość: Jerzy Jarniewicz


Książka: Jerzy Jarniewicz, „TRANS czyli transfer, transgresja, translacja”, Wydawnictwo Officyna


---------------------------------------------

Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠

Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠

Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 3 wyniki dla "Agazano"

I w takich drobnych chwilach tej narracji możemy zobaczyć, jak ten czas upływa, bo Agazano, pisząc na przykład o wieku XX, o samochodach, pisze najpierw o samojezdach.

I to nie dlatego, że Agazano próbuje uwspółcześnić tę narrację, tę polszczyznę i przekonać nas, że Virginia Woolf pisze o rzeczywistości 2025 roku.

Agazano sięgnęła do słowników i tekstów z lat dwudziestych, czy początku XX wieku i pewnie o tym wiedziała, ale przypomina nam, że feminatywy wtedy były na porządku dziennym.