Mentionsy
Wypalenie, choroba i wielki biznes. Ile naprawdę kosztuje sukces?
Co dzieje się w głowie lidera, gdy ogromna ambicja i perfekcjonizm zaczynają wygrywać ze zdrowiem? W tym odcinku rozmawiamy o cenie, jaką płaci się za sukces na najwyższych stanowiskach, oraz o momencie, w którym organizm bezkompromisowo mówi „dość”.Odcinek pochodzi z serii Ona ma siłę – rozmów o przełamywaniu barier, budowaniu autentyczności i trudnej drodze do odzyskania siebie w świecie twardego biznesu. Analizujemy mechanizmy wypalenia zawodowego, realne zderzenie z ciężką chorobą w trakcie zarządzania wielkimi spółkami, a także pragmatyczne podejście do budowania niezależności finansowej, która pozwala liderowi na luksus mówienia „nie”.To rozmowa dla menedżerów, przedsiębiorców oraz liderów, którzy zmagają się z presją wyników i chcą nauczyć się słuchać sygnałów ostrzegawczych płynących z własnego ciała, zanim będzie za późno.Gość odcinka: Monika Starecka, finansistka, mentorka, wieloletnia menedżerka i członkini rad nadzorczych dużych spółek
Rozdziały (7)
Monika Starecka opowiada o swoim przejściu przez wypalenie zawodowe i depresję, a także o jej ambicjach i wartościach.
Monika opowiada o sytuacji, w której doświadczyła wypalenia zawodowego i jak sobie z nim poradziła.
Monika opowiada o swoim doświadczeniu z badaniami medycznymi i nowotworze, a także o terapii i zmianach w jej życiu.
Monika opowiada o swoim przejściu do coachingu i mentoringu, a także o znalezieniu nowego celu w życiu.
Monika opowiada o swojej podróży dookoła świata i jak to wpłynęło na jej życie.
Monika opowiada o swoich prywatnych biznesach i kierowniczych stanowiskach w korporacjach, podkreślając ich wartość dla jej osobistego rozwoju.
Monika wyjaśnia, dlaczego zaczynała zakładać biznesy, wskazując na osobiste doświadczenia i potrzeby rynku.
Szukaj w treści odcinka
Liderka, prężna przedsiębiorczyni, zajmująca kierownicze stanowiska w poważnych firmach takich jak PKP Cargo, jak Ernest & Young Polska, jak Smyk, czy jak obecna PKP S.A., ale właściwie porozmawiałam z nią chwilę przed programem.
Mam niesamowitych rodziców, których bardzo podziwiam, relacja z nimi jest dla mnie bardzo ważna.
Jako przeciwwaga do tego takiego bardzo analitycznego umysłu otrzymałam w prezencie na życie swoją mamę, która jest niebywale relacyjna.
Uwielbia zwierzęta.
I ta taka bardzo duża różnorodność moich rodziców i ich cech oraz umiejętności sprawiła, że stałam się na początku swojego życia tym, kim się stałam, czyli osobą przede wszystkim bardzo ciekawą świata.
Nie jako jedna osoba, która jest częścią zespołu, tylko właśnie ja jako Monika.
Natomiast ja chcę zapytać o to wypalenie zawodowe, bo jakby z tego co ja słyszę, to jesteś osobą pełną pasji i do pracy i do życia.
Niestety trzeba uważać, w którym momencie gdzieś ten taki punkt przeciążenia się osiąga.
I ja do tego mama, dwójki dzieci, malutkich, o dość małej różnicy wieku, bo między moimi dziećmi jest 20 miesięcy różnicy, to jest niecałe 2 lata.
I we wszystkim chciałam być dobra.
I mój lekarz, ginekolog, który właśnie wrócił z seminarium, z jakiejś konferencji w Stanach i tam się dowiedział, że pewne badania są wykonywane absolutnie u każdej kobiety, raz maksymalnie na dwa lata, powiedział, pani Moniko, robimy te badania.
Przy dwójce malutkich dzieci, które wtedy miały 2 i 4 latka.
Ja wtedy co 3 miesiące przechodziłam badania sprawdzające i po mniej więcej 10 miesiącach się okazało, że jestem w punkcie wyjścia.
Od tego jest choroba.
Czyli ktokolwiek ze mną pracuje, potrzebuje widzieć, czuć, wiedzieć, że to jak ja się zachowuję będąc na radzie nadzorczej, na zarządzie wielkiej firmy, czy robiąc prezentacje na dużym forum, a kiedy siedzę z tą samą osobą na kawie i rozmawiamy o dużo bardziej prywatnych rzeczach, czy w dużo większej poufności, że to jest cały czas ta sama osoba.
I to są takie elementy, które uważam za kluczowe w budowaniu zaufania.
Jest tak cenione przez wszystkich, że wcale się nie dziwię, że to jest jakby ta twoja złota zasada, która buduje zaufanie do klienta.
I myślę tym takim najważniejszym elementem jest, żeby wszystko przefiltrować przez siebie i zadać sobie pytanie, czy to jest moja prawda.
No właśnie, 2003 rok, przedszkole, no człowiek orkiestra po prostu, czego ta kobieta w życiu nie robiła.
Przepraszam, musimy to wyciąć, bo w PKP S.A.
A jednocześnie, kiedy moje dzieci były małe, rozpadło się moje małżeństwo i mam takie poczucie, że to też mi wypełniało pewną potrzebę bezpieczeństwa.
Bo jednak pracowałam na wysokich stanowiskach i zdawałam sobie sprawę, że różnie to bywa.
I dzisiaj jestem na pewno w takim miejscu, z którego jestem niebywale zadowolona.
I to nie jest tak, że ja nie mam marzeń jakichś do spełnienia.
To jestem spełniona.
Ostatnie odcinki
-
Fakty NIE MAJĄ znaczenia. Jak naprawdę wyłączyć...
13.07.2026 16:00
-
Wpisałem „Zarób mi pieniądze” w ChatGPT. Dlacze...
09.07.2026 19:00
-
Żona zabrała mu pół nagrody. Sekrety Nobla z ek...
09.07.2026 16:00
-
Sukces nie jest łatwy. Dlaczego daliśmy się osz...
01.07.2026 16:00
-
Odrzuciłam wielki awans. Decyzja, która zmienił...
29.06.2026 19:00
-
Strach, chciwość i giełda. Jak nie stracić głow...
29.06.2026 16:00
-
Duma kroczy przed upadkiem. Ukryty błąd, który ...
26.06.2026 16:00
-
7 lat pracy po kilkanaście godzin. Czy to się w...
25.06.2026 19:00
-
Odpisywałam na maile o 2 w nocy. Moment, w któr...
25.06.2026 16:00
-
Zarządzanie energią, a nie czasem. Jak nie wypa...
24.06.2026 19:00