Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
20.04.2023 13:37

48. Amedeo Modigliani: tragiczna historia malarza duszy

Amedeo, to niesamowita postać, która ubarwiała wzgórza paryskiego Montmartre. Mówiono, że jak nikt, potrafi uchwycić ludzką duszę. Uwodził spojrzeniem, obyciem i ogromnym talentem. Wspaniały Artysta, który całe życie pragnął zostać doceniony. Był upokarzany przez Pablo Picasso. Sprzedawał swoje rysunki za kieliszek wina, ukrywał śmiertelną chorobę, która doprowadziła do tragicznego końca tej historii. Na szczęście, stał się nieśmiertelny, dzięki swoim niesamowitym obrazom. Wspaniała historia, miłego słuchania, Marika Szwal.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Modylianiego"

Ale widzicie, teraz dzięki niewinnemu podcastowi, stojąc sobie gdzieś na wystawie Modylianiego, będziecie mogli zabłysnąć i powiedzieć, droga psiapsi, czy ty widzisz te nawiązania do bizantyjskich ikon albo do cywilizacji storii egipskiej?

Ale powiem Wam, że też się dowiedziałam, że, bo jakby musimy rozgraniczyć Modylianiego, który żył w biedzie na początku i potem też żył w biedzie, ale już jakby był pod skrzydłami właśnie Zborowskiego, który próbował sprzedawać jego dzieła, co oczywiście nie wychodziło, ale chodzi o to, że Mody, kiedy mieszkał na Montmantre,

I ta właścicielka w ogóle tej kawiarni, ona wyrzuciła Modylianiego, bo ona w ogóle nie chciała, żeby on tam przychodził.

Mówiąc o kobietach Modylianiego...

Muszę Wam powiedzieć, że to co ważne było wielu ludzi, którzy nigdy do końca życia nie zwątpili w talent Modylianiego, jak Zborowski, jak właśnie Lunia, czy jak jego największa muza właśnie Jeanne.

I najgorsze dla niej, dla jego miłości życia było to pijaństwo Modylianiego.

I wyobraźcie sobie, co jest creepy w tej historii, że on znalazł jakiegoś człowieka, który na wózku przewiózł jej ciało do pracowni, właśnie Modylianiego.

Właśnie wspominała to Hanka Zborowska, żona Zborowskiego, który sprzedawał obrazy Modylianiego.

I też przyznam, że bardzo często przewijałam, bo interesowała mnie bardziej wizja Modylianiego niż rozmyślenia Luni, która tak naprawdę non stop mieliła to samo.

Co jest fajne, dlatego że Zborowski całe życie wierzył w Modylianiego i chyba nie było drugiej takiej osoby, która by była tak mocno zafascynowana i tak mocno pomagała Modylianiemu właśnie w tym.