#14 Elbląg: laboratorium sztuki
27 marca 1962 roku, po wielu miesiącach pracy garstki śmiałków, otwarta została pierwsza stała galeria sztuki współczesnej w Elblągu – Galeria EL. Otwierając ją, ponad sześć dekad temu, pośród gruzów dawnej dominikańskiej i ewangelickiej świątyni, młody plastyk przemysłowy Gerard Kwiatkowski zapewne nie przeczuwał, że w ciągu nadchodzących dziesięcioleci przedsięwzięcie to będzie stanowić unikalny na skalę Polski i Europy eksperyment artystyczny, prawdziwe laboratorium sztuki.O niezwykłych losach Kwiatkowskiego, Galerii EL i elbląskiego Biennale rozmawiają Marcin Marucha, miłośnik historii i prowadzący podcastu "Miejsca Nieoczywiste" oraz Dawid Kiljański, prowadzący podcastu miastorie.
Po Anglikach znajdziemy sporo artefaktów, na przykład w Galerii EL, do której za chwilę przejdziemy. Była też to siedziba wielkiego szpitalnika i do dzisiaj biblioteka przy ulicy Świętego Ducha to jest dawny szpital zakonny. Po wojnie trzynastoletniej Elbląg, jak już powiedziałem, jest miastem Rzeczpospolitej, więc nieprawdą jest hasło o powrocie Szczecina do Polski, ale prawdą jest o powrocie Elbląga do Polski. Nawet się ukuło tutaj pozdrowienia dla mojego kolegi Daniela Lewandowskiego, regionalisty elbląskiego, który powiedział, że było takie powiedzenie Gdańsk bogaty, Toruń piękna, Elbląg wierny. Wierny Rzeczpospolitej. Tutaj miała początek i koniec marynarka wojna I Rzeczpospolitej. Tu powstał Galeon Smok, nie do końca zbudowany.
I co jest też ciekawe, Elbląg Uchował się w takim kształcie, jaki funkcjonował do końca II wojny światowej. Pomimo, że Stocznia Schichaua produkowała torpedowce klasy Elbing i kieszonkowe uboty, czyli było to istotna militarna produkcja, w Stoczni Schichaua, nawiasem mówiąc, powstał zamek, do którego będziemy niejednokrotnie wracać. Wspomniany przeze mnie Daniel Lewandowski twierdzi, że Naloty alianckie oszczędziły Elbląg, bo mieścił się tu konsulat szwajcarski i nie chcieli niszczyć miasta z konsulatem neutralnego państwa. Natomiast uchował się do końca II wojny, natomiast przyszli Sowieci i rozwalili miasto w 10 dni. Do 70% zniszczeń, a nawet 90% jeżeli chodzi o miasto.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O niezwykłych losach Kwiatkowskiego, Galerii EL i elbląskiego Biennale rozmawiają Marcin Marucha, miłośnik historii i prowadzący podcastu "Miejsca Nieoczywiste" oraz Dawid Kiljański, prowadzący podcastu miastorie.