Mentionsy Mentionsy
Literatura ze środka Europy
Literatura ze środka Europy

John Dos Passos - Manhattan Transfer (1925)

28.01.2026 ·21 min 53 s

Prezentuję dzisiaj klasykę klasyki modernistycznej opowieści o mieście, czyli "Manhattan Transfer" Johna Dos Passosa.▶️ Słuchaj dalej🎧 literatura o mieście🎧 powieść nowoczesna🎧 modernizm🗂️ Rozdziały(00:00) Intro(02:50) Książka o mieście(09:50) Opowieść o amerykańskim śnie(14:05) Jeszcze o wątkach formalnych(19:50) Rodzaj zakończenia🔍 Detaleprzekład: Tadeusz Jakubowicz

Literatura ze środka Europy. Podcast okołoksiążkowy. Dzień dobry, przed mikrofonem Marcin Piotrowski. Zapraszam Państwa do wysłuchania kolejnej audycji w podcaście Literatura ze środka Europy. A dzisiejsza audycja to jest audycja wpisująca się w cykl czy w serię amerykańską, a konkretnie to nawet północnoamerykańską. Chciałbym bowiem przedstawić Państwu dzisiaj książkę Johna Dos Passos, Manhattan Transfer. Książka nie jest najnowsza.

Zastanawiałem się, czy będzie tak rzeczywiście, czy to jest książka o mieście, czy tylko się tak mówi. Ale rzeczywiście to jest książka o mieście i to jest książka i inna, i jednocześnie wpasowująca się bardzo w postrzeganie modernistyczne miasta. Dos Passos i Manhattan Transfer idealnie wpisuje się w sposób postrzegania miasta taki, który widzimy chociażby w Ulissesie, który widzimy w Berlin Alexanderplatz, Doblina, który widzimy w książce Gaddy, niezły pasztet na Via Merulana, czy w Demonach von Toderera. Kiedy zabierałem się za Dos Passosa, to wiedziałem, że będę czytał książkę modernistyczną, książkę, która oceniana jest bardzo wysoko także na poziomie formy.

Wszystko trzeba konstruować samemu. Trzeba odkrywać, czy te sceny są powiązane, czy nie, czy fakt, że one są w ramach jednego rozdziału coś mówi, czy nie. I po jakimś czasie odkrywa się. I jest to poniekąd spoiler w tej chwili. Spoiler formalny. Po jakimś czasie odkrywa się, że ta książka tak jest skonstruowana, że to będą co chwilę kolejne obrazy, kolejne sceny, kolejne kadry. Lektura książki Dos Passosa to jest doświadczenie lektury gazety, lektury gazety na przykład z lat osiemdziesiątych albo jeszcze wcześniejszej.

Świetnie w kontekście Dos Passosa brzmi miasto Waleria Piedmochylnego. Kiedy Chreczkosiej jedzie do tego Kijowa, to ma nadzieję na coś wielkiego. Ma nadzieję na to, że się zmieni, że jedzie odkryć swoje możliwości, jedzie dać sobie szansę. Tak samo jest u Dos Passosa. Bo książka Dos Passosa jest o przyjeździe do Nowego Jorku. Ona tak się zaczyna. Zaczyna się tym, że jeden z bohaterów do Nowego Jorku przybywa. To jest książka o Manhattanie. To jest książka o bliskości miasta i rzeki. Ta rzeka cały czas jest w tle. To, że osoby tam przybywające albo przypływają z Europy, jest także scena, kiedy para bohaterów z Europy wraca.

On jest czymś ją przerastającym. I jedyne, co można zrobić, jeżeli się go nie akceptuje, to można go opuścić. Bo są próby zmiany tego systemu. Ludzie się buntują, ale nic z tego nie wychodzi. Bo ten system jednych nagradza, drugich karze. I to się także Dos Passosowi udało perfekcyjnie pokazać. To nie jest tak, że ten Nowy Jork, czy konkretnie tu Manhattan, to jest miejsce, gdzie tylko ci biedni dostają po łapach. Że tylko tym biednym się nie udaje. Nie, to jest opowieść bardzo realna. Bardzo realna krytyka amerykańskiego snu, bo owszem, bardzo wielu się udaje.

To jest także opowieść o tym, że nawet te cechy, które uchodzą za pożądane, także stają się barierami. Jedna z głównych bohaterek tej powieści, uchodząca za najpiękniejszą kobietę Nowego Jorku, z jednej strony jest najpiękniejszą kobietą Nowego Jorku, z drugiej strony, co jej to daje? Daje jej dystans, daje jej to, że widzi, jak jest pożądana, jak jest seksualizowana, a jednocześnie daje jej to tylko i wyłącznie pustkę, brak możliwości odnalezienia się w tej rzeczywistości. To wszystko, o czym opowiadam, Dos Passos pokazuje na poziomie tych pojedynczych zdarzeń, pojedynczych kadrów. Niektóre zdarzenia to są zdarzenia, które są opisane na dwóch akapitach.

Niektóre są nieco dłuższe, na dwóch, trzech stronach. Ale zawsze te zdarzenia zostaną nagle ucięte. Często nie będzie żadnej kulminacji. Często nie będzie żadnego domknięcia. Koniec. Ktoś wyłączył kamerę, nie wiemy, co się wydarzyło dalej. Później odkryjemy, że o, być może coś się wydarzyło, bo ktoś coś komentuje. Pod tym względem ta książka jest wymagająca, bo ona nie jest wymagająca na poziomie językowym. Mimo, że pisze się o tej książce, że są tutaj eksperymenty formalne, to jest ich bardzo niewiele. Są pewnie jakieś elementy strumienia świadomości, są jakieś pojedyncze momentami metafory, ale zasadniczo Dos Passos pisze w sposób reporterski.

Na równi z Joyce'em, na równi z Doblinem, na równi z Gaddą, na równi z Dodererem. z Malapartem, z jego opowieścią o Neapolu. No bo to jest taka literatura naprawdę, naprawdę wielka. Ja państwu Manhattan Transfer bardzo, bardzo polecam. Na koniec zwrócę tylko uwagę, że mimo błyskotliwości tej książki i mimo wpływu tej książki, mimo tego, że to jest jedna z najważniejszych powieści amerykańskich XX wieku, Do tej pory nie ma ekranizacji, do tej pory nie ma serialu na bazie tej książki, co pokazuje tylko wyjątkowość tego, co Dos Passos Manhattan Transfer zrobił i to, że jest to literatura i jest to coś, co jest, a przynajmniej do tej pory było, nieprzenaszalne na ekran.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.