Mentionsy Mentionsy
Literatura ze środka Europy
Literatura ze środka Europy

Don DeLillo - Spadając (2007)

11.09.2026 ·23 min 44 s · 8 rozdziałów

Zapraszam do wysłuchania audycji o "Spadając" - opowieści Dona DeLillo o 09/11. ▶️ Słuchaj dalej 🎧 Don DeLillo - wszystkie audycje🍁/🗽 pisanie z Ameryki🗂️ Rozdziały (00:00) Rodzaj wstępu (03:40) Główni bohaterowie (10:00) Trochę inny DeLillo (14:10) Dwa słowa o tytule (16:20) Cenzura i narracja po zamachach (19:20) Rodzaj zakończenia 🔍 Detaleprzekład: Robert Sudół🚀 Wsparcie Zostań Patronem na PatronitePostaw kawę na Suppi

0:10 · Wprowadzenie i autor 2

Literatura ze środka Europy. Podcast okołoksiążkowy. Dzień dobry. Przed mikrofonem Marcin Piotrowski. Zapraszam Państwa do wysłuchania kolejnego odcinka podcastu Literatura ze środka Europy, a w tym wypadku Literatura z Nowego Jorku. W dzisiejszym odcinku przedstawię Państwu książkę Dona DeLillo – Spadając. Książka ukazała się w roku 2007 w oryginale. A polski przekład autorstwa pana Roberta Sudua ukazał się nakładem wydawnictwa Noir sur Blanc w roku 2009.

Ja czytałem kolejne wydanie tej książki z roku 2024, oczywiście nakładem Noir sur Blanc, które wydaje wszystkie rzeczy Dona DeLillo w Polsce. To jest powieść, jak to u Dona DeLillo, powieść nie za duża. Jak na Dona DeLillo to powiedziałbym nawet, że krótka, no bo to jest 200 stron. No i to jest rzecz o tyle szczególna, że to jest powieść, na którą cała Ameryka, można powiedzieć, czekała. No bo to jest opowieść o 11 września. I po tej tragedii 11 września, to jest 25 lat temu, prawdziwy początek XXI wieku i nowej historii. No i kiedy Ameryka trochę przetrawiła to wszystko, co się wydarzyło, no to zaczęła czekać na to, jak o tych zdarzeniach będzie opowiadać literatura.

1:40 · Opowieść o 11 września 2

No i na szczycie listy osób, od których oczekiwano tej opowieści, Był Don DeLillo, czyli najbardziej amerykański z amerykańskich pisarzy i bez żadnej przesady to mówię, kiedy go zaczynałem czytać, to pamiętam, że nawet przedstawiając postać mówiłem, że on o sobie mówi, że jest pisarzem amerykańskim i o Ameryce chce pisać. No i to jest chyba czwarta czy piąta książka i każda kolejna przekonuje mnie mocniej, że tam nie ma cienia przesady i jak chcę rozumieć Amerykę, jak chcę czuć Amerykę, no to powieści Dona DeLillo to jest, mam wrażenie, taka kwintesencja, nie wiem czy amerykańskości, ale spojrzenia na Amerykę na pewno. No i kiedy w roku 2007, czyli 6 lat po zamachach, ukazała się ta książka, no to została przyjęta nadzwyczaj chłodno.

Zarzucano Donowi DeLillo, że to nie tak miało być, że wszyscy oczekiwali czegoś innego, a tymczasem DeLillo napisał w sumie dosyć kameralną opowieść. Opowieść, która minimalnie dotyczy bezpośrednio wydarzeń z 11 września, natomiast która eksploruje wątki nieco późniejsze, która przepracowuje raczej traumę. No a dominująca narracja w amerykańskich mediach była taka, że podkreślamy bohaterstwo, podkreślamy to, że Ameryka została zaatakowana. No i wrócę do tego wątku za chwilę. Książka zaczyna się rzeczywiście 11 września, tuż po zamachach.

4:30 · Postacie i relacje 3

No i to jest jedna para, która w tej powieści będzie występować, czyli Keith i Leanne, małżeństwo, które wróciło do siebie, czy które wraca do siebie po wydarzeniach z 11 września. Par będzie tutaj więcej, bo poznajemy także matkę Lien, jej partnera, który jest nazywany kochankiem, ale to są ludzie już dosyć wiekowi i to jest taki związek jej, historyka, krytyczki sztuki, z takim marszandem europejskim. To są już starsi ludzie, od kilkudziesięciu lat właściwie w takiej nieformalnej relacji. Ten związek też będzie tutaj istotny. No i kiedy wydawałoby się, że to będzie opowieść o 11 września, no to nagle ta historia się 11 września kończy i mamy bardzo charakterystyczne dla Dona DeLillo liczne przeskoki.

Można byłoby powiedzieć, że główna akcja tej powieści to są trzy lata. Mówię, można byłoby powiedzieć, dlatego że są tutaj także historie wcześniejsze. Pojawiają się bowiem także bohaterowie arabscy, dlatego że DeLillo pokazuje także pewnego rodzaju mentalność ludzi, którzy te samoloty pilotowali. Pokazuje ludzi, którzy walczyli w wojnie irańsko-irackiej. Pokazuje tych ludzi, którzy przeszli jakąś konwersję religijną. Tego nie ma dużo, natomiast oni są tutaj istotnie obecni. I można byłoby powiedzieć, że niby nie wchodzą w żadną interakcję z głównymi bohaterami, to jest jakby osobna płaszczyzna zupełnie,

No ale są i są pokazane także przygotowania do tego zamachu. Natomiast te przygotowania są pokazane raczej na poziomie tego, co dzieje się w głowach. Tu nie chodzi o opisanie tych zdarzeń. Na szczęście Don DeLillo nie napisał kolejnej książki, która opisuje to, co zostało sfilmowane, opisane na setki, jeżeli nie tysiące razy już. Na szczęście napisał to po swojemu, więc ci terroryści są pokazani jako pewien alternatywny wobec Ameryki sposób myślenia o świecie. Oni, kiedy są w Stanach, mają jakieś refleksje na temat tego, jak to społeczeństwo funkcjonuje. Podlewanie trawników, sklepy pełne wszystkiego. No to są wątki, które w powieściach Dona DeLillo się pojawiają i nie jest tak, że on sympatyzuje, absolutnie nie.

7:30 · Trauma i zmiana 2

Całkowicie przypadkowo wchodzi w relację z zupełnie inną kobietą, zupełnie różną, natomiast to, co ich łączy, to ich łączy doświadczenie wyjścia z wieży, wyjścia z WTC tuż przed zawaleniem się. No i tych rzeczy jest troszkę więcej. To jest wszystko w charakterystyczny dla Dona DeLilla sposób poprzeplatane. Nie jest ta książka bardzo trudna w lekturze, ale wymaga uważności, dlatego że w żaden sposób nie są od siebie podzielane te perspektywy. To znaczy czytamy Coś i nagle w większym bloku tekstu jest jeden akapit, orientujemy się, że to jest akapit, który jest refleksją Lien, a następny akapit to jest już zupełnie inna historia i to jest na przykład refleksja rzeczonej Florence.

Trzeba się pilnować, trzeba zwracać uwagę, trzeba samemu trochę te rzeczy na tej osi czasowej ustawiać. To nie jest w żaden sposób anonsowane. Czasami coś się pojawia, ale tak naprawdę autor trochę na nas liczy. Na nas jako na czytelników. No i to jest książka, w której czegoś nie ma z twórczości Dona DeLillo, a z drugiej strony jest bardzo DeLillowska. Z pewnością nie ma takich pasaży eseistycznych, które ja osobiście uwielbiałem, które były czy w Librze, czy w MAO-2, czy w Białym Szumie, czy w Podziemiach. Wszędzie były takie momenty, kiedy główni bohaterowie mają jakąś refleksję albo mają ją wewnątrz, albo ją wygłaszają do kogoś i to była refleksja na temat sztuki, literatury, terroru, świata, gospodarki, no wszystkiego.

10:30 · Wątek Alzheimera 2

Tutaj tego praktycznie nie ma. Ta książka pod tym względem jest znacząco cieńsza, pozbawiona czegoś, odchudzona. I być może dlatego miałem takie wrażenie, że kiedy tę książkę przeczytałem, przypominam 200 stron, to miałem wrażenie, jakbym przeczytał wielką powieść Dona DeLillo, a jednocześnie to jest 200 stron. Więc jeżeli czytali państwo Dona DeLillo coś, No to mogę powiedzieć, że Spadając to jest opowieść bardzo pozbawiona tej takiej charakterystycznej warstwy komentarza do rzeczywistości, najczęściej komentarza krytycznego, to to jest opowieść tylko i wyłącznie o pewnych, no powiedzmy zdarzeniach.

No i jak typowy Don DeLillo przedstawia tę Amerykę w sposób, można byłoby powiedzieć, krytyczny. Z miłością, ale krytyczny. No i to jest trochę opowieść o upadku Ameryki. To jest trochę opowieść o tym, że świat się zmienia, a jedyną osobą, która takie fragmenty eseistyczne wygłasza, jest kochanek matki głównej bohaterki, czyli Martin. On tu się pojawia jako Martin, ale okazuje się, że on miał także swoją przeszłość. I prawdopodobnie był terrorystą, albo był związany z ruchami terrorystycznymi, ale w Europie. Lat 60-tych, 70-tych. No i można byłoby powiedzieć, że to jest taka refleksja, która mówi, że istnieje różny terroryzm.

13:00 · Postacie i wątki 2

Ameryka schodzi ze środka sceny, staje się środkiem własnego gówna. Tylko taki środek teraz zajmuje. Ja już nie znam tej Ameryki, nie poznaję jej. Tam, gdzie kiedyś była Ameryka, teraz jest pusta przestrzeń. No i to jest książka z roku 2007, przypominam tylko. I Don DeLillo zazwyczaj ma taką umiejętność, że wyprzedza pewne rzeczy, wyprzedza pewne zdarzenia, pewne procesy. No i kiedy czyta się ten fragment, to nie sposób nie pomyśleć o tym, co dzieje się chociażby teraz i Do czego kolejne administracje, głównie republikańskie, doprowadziły Amerykę?

Jest bardzo istotna rzecz, Mianowicie, wśród tych lęków amerykańskich, o których się bardzo często zapomina, a który DeLillo podbija, tutaj pojawia się lęk przed Alzheimerem. Cały jeden wątek, który najczęściej, kiedy czytałem narrację wokół tej książki, przeglądałem jakieś materiały dostępne, wszyscy skupiają się na tym wątku 11 września. Tymczasem jest tutaj bardzo mocno obecny wątek Alzheimera. Główna bohaterka, Lien, prowadzi rodzaj warsztatów, terapii, gdzie ludzie, którzy cierpią na Alzheimera, ale na bardzo wczesnym poziomie są jeszcze, Piszą jakieś teksty, ale są pokazane momenty, kiedy oni zaczynają się gubić, kiedy zaczynają przestawać przychodzić na te spotkania, bo już nie potrafią.

16:00 · Krytyka mediów i wolności słowa 2

Człowieka, który jest nazywany upadającym mężczyzną. Jest to performer. To nie jest postać prawdziwa. To jest kreacja DeLillo. Jest to performer, który się w mieście pojawia, jest ubrany w garnitur, taki typowy biurowy, ma pod spodem uprząż i w różnych miejscach publicznych rzuca się i upada. I to jest nawiązanie, bardzo wyraźne nawiązanie do tak zwanego falling man z dwóch wież. Jeżeli wpiszą Państwo do Googla falling man, to znajdą Państwo zdjęcie, bardzo charakterystyczne zdjęcie człowieka, który wyskoczył. Szacuje się, że około 200 osób wyskoczyło z tych płonących wieżowców. To, co ciekawe, to to, że następnego dnia po 11 września rozpoczęła się akcja usuwania tych skaczących ludzi z publicznej narracji.

I amerykański tytuł książki bardzo wyraźnie do tego nawiązuje. Była tam także dyskusja o tym, gdzie jest granica wolnych mediów, bo pojawiały się takie głosy, że to są ostatnie sekundy, dosłownie sekundy życia tych ludzi i czy można to pokazywać. Z drugiej strony była narracja, że no taka jest obiektywna prawda, że nie pokazując ich też się coś zabiera, to była jakaś deklaracja z ich strony, to była decyzja tych ludzi, ale z drugiej strony jednak nie, bo oni byli zmuszeni do czegoś przez to, że tak, a nie inaczej ten zamach terrorystyczny był zrobiony. No bardzo, bardzo to ciekawe, znakomita ta książka Dona DeLillo. Dziwię się, że tak chłodno była przyjęta, natomiast im dalej od tych wydarzeń, mam wrażenie, że tym bardziej docenia się tę prozę.

19:00 · Zakończenie i perspektywy 5

I w tej chwili, kiedy patrzyłem sobie na to, jakie książki o 11 września były napisane, no to wydaje się, że poza jakimiś, przepraszam za wyraźnie, ckliwymi historiami, to Don DeLillo to jest absolutny top i to jest książka, która rzeczywiście pokazuje, co dalej. No bo te wydarzenia to była chwila, a potem ci ludzie muszą żyć i o tej traumie mówi kompozycja tej książki, bo ta książka jest skomponowana tak, że na początku nie wiemy kim jest ten mężczyzna, nie wiemy skąd on idzie, nie wiemy dokąd on idzie. Ale ta książka kończy się zdarzeniami poprzedzającymi uderzenie samolotów. I kiedy samoloty wlatują, ostatni rozdział, widzimy Keata, który jest w tym budynku i wychodzi z tego budynku.

I konstrukcja tej książki pętla. Kończy się początkiem, pokazuje, że prawdopodobnie według Don DeLillo nie ma możliwości wyjścia z tej pętli, że coś zawsze zostaje i że te ślady tego traumatycznego wydarzenia zawsze z tymi ludźmi będą, że nie da się żyć inaczej. Wszystko spłaszcza, tam jest dużo, dużo więcej. Wątek, znakomity wątek pokera, pewnego przesuwania się też w tym graniu w pokera głównego bohatera, co też jest dla mnie o tyle ciekawe, że czytając to, no to trochę widziałem siebie jako gracza w gry planszowe, który różne rzeczy próbował, a na końcu człowiek trafia na takie, no powiedziałbym, bardziej hardkorowe gry ekonomiczne, 18xx.

I potem świat już jest zupełnie inny, już nie można grać w inne gry, bo gra się tylko w te coraz bardziej, nawet nie wymagające, tylko coraz mniej wybaczające. I w takiego pokera gra także główny bohater, on się w końcu staje zawodowym pokerzystą. No bardzo, bardzo polecam Państwu Dona DeLillo. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy czytelnicy takie pisanie lubią. No ale o ile podziemia to jest tam, nie wiem ile, 900 stron i to jest spora inwestycja, o tyle mam wrażenie, że Spadając jest już inwestycją mniejszą, a jednocześnie daje szansę posmakowania Dona DeLillo, bo Ta narracja jest fragmentaryczna, jest pocięta, jest zmieszana, trzeba to samemu konstruować.

Dla mnie troszkę za mało było tego, co uwielbiam, czyli komentarza Dona DeLillo do sztuki, do literatury. Och, tu jest cudowny wątek literacki, bo okazuje się, że ktoś napisał książkę. Typowa rzecz dla DeLillo. Pojawia się książka, która opisuje zdarzenia z 11 września, ale książka była wydana kilka lat wcześniej. Ktoś opisał całą tę historię wcześniej, podał wszystkie szczegóły, no i właśnie. No i to jest cudowny wątek, ale porzucony, tylko zaanonsowany. Bardzo, bardzo Państwu polecam Dona DeLillo – Spadając. U mnie Don DeLillo pojawi się w tym roku, w 2026, jeszcze raz i to będzie ostatnia jego książka, znaczy ostatnia, najnowsza w tym momencie przynajmniej, czyli książka Cisza.

No i będzie się pojawiał Don DeLillo jeszcze. Zapraszam Państwa także do słuchania audycji o starszych książkach. Czyli Białym Szumie, czyli MAO-2. MAO-2 zresztą ma bardzo dużo powiązań ze Spadając, no bo MAO-2 jest o terroryzmie, trochę wcześniejszym, ale o terroryzmie. Była audycja o Podziemiach, była audycja o Librze, cudowna opowieść o zamachu na JFK. No Don DeLillo wielkim pisarzem jest Z tych pisarzy amerykańskich mi chyba najbliższym refleksją, stylem. Bardzo cieszę się, że dużo książek Dona DeLillo jeszcze przede mną. Dzisiaj bardzo Państwu dziękuję. Powrócę do Państwa wkrótce. Do usłyszenia.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.