Mentionsy Mentionsy
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów
Żurnalista - Rozmowy bez kompromisów

Wojciech Kowalczyk: Borek, Stanowski i sprzedane mecze. „Wtedy wszyscy”

21.09.2026 ·2 godz 36 min · 9 rozdziałów · 2 sponsorów

Legia, Bródno, Żyleta, ZOMO, kupione prawo jazdy, kradzieże z młodości, Betis, złamana noga, Las Palmas, półtora roku bez piłki, odebrane mistrzostwo Polski, PZPN, igrzyska w Barcelonie, sprzedawane mecze, Boniek, Deyna, Michniewicz, Fryzjer, Borek, Stanowski i Kanał Sportowy.Kowalczyk mówi o rzeczach, których wielu ludzi z polskiej piłki wolałoby już nie pamiętać. O tym, dlaczego uważa, że PZPN go okradł. O meczu w Płocku, który według niego wyglądał inaczej niż normalna porażka. O tym, że nikt z Kanału Sportowego nie zadzwonił po jego odejściu. I o tym, gdzie zgubił pozostałe 90% talentu, o którym mówił Marek Koźmiński.To nie jest rozmowa tylko o futbolu. To rozmowa o charakterze, lojalności, pieniądzach, błędach i życiu, którego Kowalczyk nie chce się wstydzić._____Z kodem: ZURNALISTA20 na stronie: https://tolpa.pl/dermo-shots.html?utm_source=zurnalista&utm_medium=influencer&utm_campaign=dermo_shots&utm_term=2026 -20% na produkty tołpa dermo shots, również na produkty przecenione.

14:48 · Kradzieże i relacje z rodziną 1

Słuchaj, no przecież wiesz doskonale moją historię, że gdybym nie uciekł tak szybko do Polonii czy Legii, albo inaczej ja do Legii uciekłem, no to moich kilku kolegów niestety nie zdążyło. Ale twoim zdaniem nie zdążyło, czy nie chcieli zdążyć, bo jednak... Nie zdążyło. Zobacz w którym ja roku przechodziłem, czyli tak, za chwileczkę rozsypwał się Polonez, czyli zaczęło się psuć FSO, Trzeba było coś kraść. Nie każdy został piłkarzem, a został złodziejem, mordercą. Ale to czekaj, ale wśród tych ludzi, z którymi grałeś, właśnie miałeś złodzieje i morderców? Mhm. A utrzymujesz jeszcze z tymi ludźmi kontakt? No niektórymi po dwudziestu paru latach, tak. Okej. No niestety zagubili się, posiedzieli, no odsłużyli swoje.

35:45 · Kareerowy przebieg w Legii Warszawa 2

Bałagan. Znaczy bałagan, bo FSO się rozsypuje i tak dalej. No to akurat przechodziliśmy w te czasy mniej komunistyczne. No i tu za chwileczkę wpada ktoś do klubu i mówi, jestem Janusz Olęcki, jutro masz sparing na Legii Warszawa. No ja mówię, super, no to fajnie i tyle. Okej, a jak ci poszło na tym sparingu? Byłem najlepszy. Ale bo jeszcze dla tych, którzy nie wiedzą, to dzień przed tym sparingiem zorganizowałeś imprezę dla kumpli, że już się dostałeś do Legii i jeszcze przed. Nie, nie, nie. Nie zorganizowałem. Zaprosiłem swojego kumpla na flaszkę, bo mówię na cześć, bo mi nie pójdzie. Może nie do końca tak było, ale ogólnie tak.

Stanek, Kucharski itd. Mnie nie mogli ściągnąć, bo nie chcieli mnie puścić. Chyba raczej tego. Nie bardzo widzę inny mecz, który mógłby mi zaszkodzić na zasadzie, że mógłbym czegoś nie grać. Żurnalistę ubiera Ace Warsaw. Z kodem Żurnalista20 macie 20% rabatu. A jak to się stało, że kupiłeś prawo jazdy? Bo w dzisiejszych czasach brzmi to absurdalnie, ale w tamtych to było coś zupełnie normalnego. No na luzie. Wiesz, przyjechał do mnie kolega, który miał znajomych w FSO. No, 300 euro. Zabrał mnie, pojechałem do fabryki FSO.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.