MIGATOMAMA: Uratowała mnie próżność
www.instagram.com/zurnalistapl
Jakie tam są emocje. Nie mam bardzo małą wyobraźni. Masz bardzo małą wyobraźnię. Musisz mi opowiedzieć, tak? Ja wiem, że ludzie się zabijają stanowiska. Ja sobie zdaję z tego sprawę, że tam każdy po prostu też to jest niby zespół, ale tak w rzeczywistości to też jest wewnętrzna rozgrywka. Każdy gra o awanse. To są raczej słabo wynagrodzone też stanowiska przez bardzo długi czas. Nie wiem, jak u ciebie to wyglądało, ale też jak rozmawiałem z innymi ludźmi, którzy byli stażystami, no to tak w rzeczywistości nie było stać ich na wynajęcie pokoju w Warszawie i utrzymanie się w Warszawie. Jestem w stanie w to uwierzyć. No właśnie. Więc no okej, ale jak idziesz do kancelarii premiera, jest lepiej? Nie. Powiedziałabym nawet, że jest w pewnym momencie gorzej. Mateusz Morawiecki jest premierem.
Też bardzo, ja jeszcze pisałam swojego bloga, bardzo dużo wątków tam poświęcałam historii, bo to był mój konik. Też pochodzę z domu, gdzie ta historia była zawsze stawiana na piedestal. I ta cała historia rodowa, historia Polski, wszystko, to było coś, o czym rozmawiano tak na co dzień w moim domu i dalej się rozmawia. I jeśli pisałam jakieś teksty historyczne, to byłam też niewinna. Ale tata to musiał być dumny, że córka pracuje u Mateusza Morawieckiego. No zdecydowanie. A teraz mówi, co się z tobą stało dziecko? No właśnie. W jednym z artykułów wspominałaś rozmowę ze starszym taksówkarzem, który stwierdził, że dziś prawdziwych kobiet już nie ma. Ty ironicznie odpowiedziałaś na pytanie, że takich, co siedzą w kuchni i cerują skarpety.
Okej, na tej szachownicy lepiej będzie postawić teraz ten ruch, jako świadomy wyborca, więc to zawsze kwestia jest tego, więc ja mam tak, że jednak też patrzę na to, czego wymaga świat od nas, jako od społeczeństwa. To jednak idealista, tak? Na maksa, na maksa, bo ja tak samo uważam, że fajnie jest rozmawiać z każdym. Ja pamiętam, że kiedy był mnie Mateusz Morawiecki, powiedziałem mu, że żałuję, że taka rozmowa z nim nie odbędzie się też u Bartka Węglarczyka albo u Tomasza Lisa. bo ja uważam, że to jest przestrzeń do zrealizowania. No pewnie, że tak. Tylko chodzi o to, że po prostu powinniśmy okazywać sobie więcej szacunku. Ja jednak bardzo, bardzo naiwnie wierzę w szacunek i w dobro ludzkie, więc tutaj jednak zostawiam takie otwarte drzwi, pomimo tego, że wiem, że to się nikomu nie opłaca, bo sam wiem po sobie, że to się również mi nie opłaca rozmawianie z każdym.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
www.instagram.com/zurnalistapl